Bulimia: przyczyny i objawy. Leczenie bulimii

2015-03-20 7:43 Aneta Grabowska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: Anna Śliwińska, psychoterapeutka

Bulimia to napady obżarstwa i następujących po nim wymiotów na zmianę z drakońskimi dietami. Choroba bardzo wyniszcza organizm i często rozwija się niezauważona przez przyjaciół lub rodzinę. Należy na nią bardzo uważać. Leczenie bulimii polega głównie na psychoterapii, jest trudne i długotrwałe. Jakie są objawy i przyczyny bulimii?

Bulimia to poważne zaburzenie odżywiania. Niebezpieczne jest to, że objawy bulimii są często trudne do zauważenia nawet przez najbliższych. Bulimia sprawia, że osoba chora ma od kilku do kilkunastu w tygodniu napadów wielkiego apetytu. W międzyczasie stara się utrzymywać dietę. Bulimiczna uczta składa się zazwyczaj z potraw wysokokalorycznych pochłanianych bez opamiętania. Potem następuje ogromne poczucie winy i chora prowokuje wymioty lub nadużywa środków przeczyszczających i moczopędnych. 
Nie pozostaje to bez wpływu na organizm. Poraniona śluzówka jamy ustnej, uszkodzone szkliwo zębów od kwasu żołądkowego to tylko niektóre skutki choroby. Dołączają się do nich zaburzenia rytmu serca i cyklu miesięcznego, bóle brzucha, wzdęcia, zaparcia, mdłości, zawroty głowy.

Objawy bulimii

Na pierwszy rzut oka objawy bulimii mogą być niedostrzegalne, chora utrzymuje bowiem prawidłową wagę lub ma nieco nadwagi. Czasami ma lekko opuchniętą twarz. Podobnie jak anorektyczka, jest zafascynowana jedzeniem: wiele czyta na ten temat, zna na pamięć tabelę kalorii różnorodnych produktów. Nieraz po wspólnym obfitym posiłku chodzi do toalety i wymiotuje, zagłuszając charakterystyczny dźwięk np. włączeniem suszarki. Z reguły jednak do uczty zasiada, gdy nikogo nie ma w domu albo w nocy, by uniknąć przyłapania na gorącym uczynku. Dlatego choroba przez bardzo długi czas może pozostawać niezauważona.

Ważne

Niepokojące statystyki

Liczba chorych na zaburzenia odżywiania się nie jest dokładnie znana. Wynika to z faktu, że pewna część osób nie zgłasza się na leczenie, są też takie, które przeszły tylko krótki okres choroby i powróciły do zdrowia bez pomocy lekarskiej czy psychologicznej. Szacuje się, bulimia dotyka ok. 4 proc. osób w wieku 19–30 lat. Umiera ok. 2 proc. chorych.
Zaburzenia odżywiania w głównej mierze dotyczą dziewcząt i młodych kobiet (ok. 90–95 proc. przypadków). Niższą zachorowalność u chłopców tłumaczy się mniejszym stresem związanym z dojrzewaniem płciowym oraz słabszą podatnością na presję otoczenia.

Leczenie bulimii

Bulimiczki często zgłaszają się do lekarza po wielu latach wyniszczającej choroby. Z reguły mają większą motywację do leczenia niż anorektyczki, bo czują, że utraciły kontrolę nad jedzeniem i życiem. Ale nie jest to regułą, gdyż nierzadko trudno im jest wytrwać w leczeniu.
Podstawą leczenia jest psychoterapia – zarówno indywidualna, rodzinna, jak i grupowa. Leczenie prowadzone jest w szpitalach psychiatrycznych lub na oddziałach dziennych (jeśli bulimiczka nie stosuje środków przeczyszczających i odwadniających).

Leczenie bulimii: nauka jedzenia

Z pomocą lekarza i psychologa chora uczy się właściwego podejścia do jedzenia. Je kilka niedużych posiłków w ciągu dnia, by zminimalizować ryzyko prowokowania wymiotów. Po posiłkach pozostaje pod obserwacją przez minimum godzinę i nie wolno jej w tym czasie pójść do toalety. Ważne jest też uzupełnienie niedoborów minerałów, a w niektórych przypadkach stosuje się także leki przeciwdepresyjne.
W czasie leczenia zdarzają się załamania. Chora traci motywację, bo zdarzyły jej się epizody objadania się. Nieraz gdy terapeuta zaczyna docierać do źródła problemu, bulimiczka przerywa leczenie. Niekiedy zaś rodzina utrudnia współpracę, lekceważąc problemy chorej, nie chce też poruszać trudnych dla nich spraw. Czasami osoba wyleczona powraca do starych nawyków w momentach stresu lub dużych zmian życiowych.

Gdzie szukać pomocy

  • Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
  • CentralnySzpital Kliniczny UM w Łodzi
  • Poradnie psychologiczno- pedagogiczne w całym kraju
  • miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 10/2019

    Materiał partnerski

    KOMENTARZE
    Zmartwiony
    |

    Witam prosze o pomoc jakies wskazowki jak pomoc jak sie zachowac lekarz powiedzial mojej dziewczynie ze ma bulimie a nie moge pozwolic na to zeby tak sie zniszczyla nic do niej nie dociera a nie mam jak jej przypilnowac dziekuje z gory za podpowiedzi juz 2 miesiac prawie nic nie je a jak zje to pujdzie zwymiotowac prosze pilnie o pomoc

    Agnesss
    |

    Pani Beato, nie rozumie Pani problemu, więc warto nie wypowiadać się w tak negatywny sposób o osobach chorych. Bulimia jest chorobą duszy. Proszę wyobrazić sobie, że choremu na cukrzycę radzi Pani aby przestał badać sobie poziom insuliny, tylko wykorzystał ten czas na zajęcie się problemami innych, najwyżej zapadnie w śpiączkę przecież to nic takiego....

    Lena
    |

    Samodzielnie z bulimii próbowałam wyjść wiele razy. Byłam świadoma problemu, ale po prostu nie umiałam przestać. Myślałam, że panuję nad wszystkim. Udawało mi się wytrwać maksymalnie miesiąc przy normalnej diecie. Niedługo później wszystko wracało. Dopiero po kilku latach zdecydowałam się na wizytę w Psychologgii, gdzie wciąż regularnie uczęszczam. Czuję się coraz silniejsza i wiem, że z czasem odzyskam pełną kontrolę nad swoim życiem. Tego samego życzę całej reszcie.

    Ania
    |

    I jak sie twoja historia zakonczyla??? Mam siostre z identycznymi problemami Moze jestes mi w stanie pomóc????

    onaa
    |

    Kinga, da się to zagłuszyć. Ja choruje juz 13 lat, ale mialam 6 lat przerwy od choroby. Bulimia to jak nałóg musisz być czujna i ostrożna, by nigdy nie wróciła. Pamietaj ze sama nie dasz rady. Szukam dobrej terapii i grup wsparcia.

    anja
    |

    czesz Adrian..... mam tak samo jak ty nie wiem copowiedziec jeste to straszne tak jak napisales nawet wzrok mi siada amyslalam ze od komputera , nie mam sily energii niczego a kiedys bylo inaczej pelna energi anja !!!! rozmiem cie doskonale i potrzebje z kims porozmawiac kto wie i zna ten problem odpisz jak bedziesz miala chwile

    Anja
    |

    czesc Kinga przeczytalam twoj opis i idealnie zgadza sie do mojego, mam podobnie jest mi bardzo zle z tym i schdlam okolo 10 kg kazdy mi mowi ze wygladam ochydnie i ze msze jesc ! codziennie !co jest bardzo dla mnie nie mile bo nie mam wsparcia i zrozumienie . nie rozmieja coznaczy taka choroba bo to juz jest niestety choroba. pogarsza sie z miesiaca na miesiac! tez mam leki co jest straszne jesli znajdziesz chwile odpisz pogadamy mozepomozemy soebie nawzajem.

    kinga
    |

    czy to było skierowane do mnie .?

    Vanilova
    |

    Hej sama cierpiałam kilka lat na bulimię i anoreksję - wyszłam z niej dzięki moim bliskim, jeśli nie dajesz rady sobie to napisz do mnie! Pogadamy... wiem jak jest ciężko i jak rozmowa pomaga! :) magda.k23@onet.eu

    kinga
    |

    witam mam na imie Kinga i mam 26 lat , ja choruje na bulimie aż lub dopiero 5 lat. jeszcze rok temu miałam siłę wierzyłam w to że można z tego wyjść . Teraz nie mam nadziejii , mam za sobą 3 pruby ,,s,, w tym ostatnia tego roku czerwiec była prawie zrealizowana . jestem uzależniona od alkoholu co ròwnież tyczy sie bulimii , ponieważ kiedy go spożywałam i byłam już wstawiona widziałam sie jako szczupła a nawet chuda , co gorsze byłam święcie przekonana ze pijąc alkohol wòdkę w nocy gdy kazdy juz spał przypalałam ostatni posiłek ktòry zjadam w mega ilości i zwymiotowałam w razie gdy cos by tam w rzolądku zostało wiedziałam ze wòdka to spali ba,, wiedziałam ze rano szybciej się opròżnie poprzez stolec . i tak mnie to pociągło na dno ze (odsiedziałam) 4 odwyki w tym 2 ukończone nauczyłam sie regulowac swoje złe emocje pijąc wòdkę długo sie przed tym broniłam gdy uważano mnie za alkoholiczke dzis tak nie jest , dlatego jeszcze bardziej czuje sie bezsilnie , mam depresje ,i znòw powraca uczucie bezsensownego życia , boje sie miewam leki , stany agresji słownej , znudzenia życiem wszystko przez to ze bulimia zawładneła całym moim zyciem , moim i rodziny bo przeciez przez to jak ja funkcjonuje tak i odbija sie na moich najblizszych , dzieciach còrce 9 letniej , synu6 letnim i mężu coraz czesciej czuje sie takim ciężarem dla swojej rodziny jestem przerazona tym ze boje sie zyc . poprostu boje sie siebie bo tak naprawde nie wiem co jutro moge zrobic .