JEDZENIE KOMPULSYWNE, czyli kiedy jedzenie nami rządzi

2018-07-04 12:45 Ewa Konarowska | Magdalena Gajda

„Kompulsja” to zachowanie, przed którym trudno jest się powstrzymać. Kompulsywne objadanie się to zaburzenie odżywiania, które często ukrywamy sami przed sobą. Dlatego tak trudno zrezygnować z objadania się?

Kompulsywne objadanie się  (BED - binge eating disorder) to wewnętrzny przymus jedzenia dużych ilości żywności. Czasem są to wybrane produkty, czasem jedzenie tego „co popadnie”. Kompulsywne objadanie się ma miejsce zwykle poza porami normalnych posiłków i nie wynika z chęci zaspokojenia głodu, ale z wewnętrznego poczucia konieczności jedzenia. Takie objadanie się to efekt unikania konfrontacji z własnymi uczuciami i problemami. To przekierowanie uwagi na inny obszar życia, niż własne kłopoty i emocje. Rezultatem objadania się są zażenowanie i wstyd z powodu takiego zachowania.

Kompulsywne objadanie się to zaburzenie odżywiania, które wraz z innymi (bulimią, anoreksją) stało się chorobą cywilizacyjną.  Liczba zachorowań na zaburzenia odżywiania niebezpiecznie się zwiększa, zwłaszcza w krajach, w których istotnymi czynnikami społecznymi są szybkie tempo życia, wymagania i presja otoczenia, często związana z kultem szczupłej sylwetki.

Przeczytaj więcej:
Bulimia: przyczyny i objawy. Leczenie bulimii
Anoreksja (jadłowstręt psychiczny) - objawy i leczenie
Ortoreksja: objawy. Zrób test na ortoreksję.

Jak zabić głód?

Jedzenie kompulsywne - przyczyny

Kompulsywne objadanie się to metoda na rozładowanie rosnącego napięcia, które "dopada" chorego w codziennych sytuacjach. Napadowi obżarstwa najpierw towarzyszą stany dysocjacji czy chwilowa przyjemność bądź ulga, które w miarę jedzenia zmieniają się w negatywne stany emocjonalne - włącznie z poczuciem winy i przygnębieniem.

Osoba z BED poprzestaje na kompulsywnym objadaniu. Nie przeplata go głodówkami, nadmiernymi ćwiczeniami fizycznymi lub stosowaniem środków farmakologicznych, aby zapobiec przyrostowi masy ciała. Epizody kompulsywnego objadania się pogłębiają u niej wstyd za brak silnej woli, a poczucie winy kieruje ją w stronę ukrywania się przez bliskimi i ich oszukiwania. Osoby z BED zjadają normalnie posiłki (np. razem z innymi członkami rodziny), a objadają się w tajemnicy i w ukryciu.

Jedzenie kompulsywne - skutki

Hamowanie emocji, często wykształcone jeszcze w dzieciństwie a następnie powielane w życiu dorosłym i zawodowym, powoduje silny stres. Jego ujście, uwolnienie się od niego znajduje się w urządzanych w samotności ucztach. Czas, kiedy chory objada się zapewnia mu bowiem oderwanie się od uporządkowanego i kontrolowanego życia. Niestety, tylko na chwilę. Potem chory pogrąża się w samokrytyce, samooskarżeniach, co obniża jego motywację do wprowadzenia zmian w zachowaniach żywieniowych i w życiu, prowadzi do wycofania społecznego, wywołuje długotrwałe stany obniżonego nastroju, a nawet prowadzi do depresji. Wśród osób dotkniętych BED można zauważyć niskie poczucie własnej wartości i trudności w regulowaniu emocji.

- Osoby cierpiące na BED odznaczają się obniżoną zdolnością samokontroli i trudnościami w radzeniu sobie ze stresem i emocjami, oraz stosują nieefektywne strategie uporania się z nimi. Charakteryzują się niską samooceną, poczuciem własnej wartości opartym na poczuciu atrakcyjności, a nie sukcesach życiowych – tłumaczy prof. Katarzyna Kucharska, specjalista psychiatra i Master Practitoner of Eating Disorders and Obesity.

Napady kompulsywnego jedzenia nie trwają długo (od pół godziny do dwóch godzin), ale mogą być dość częste. Bezpośrednim skutkiem objadania się jest dostarczenie organizmowi bardzo dużej ilość kalorii. Znacznie większej, niż on tego potrzebuje. A ponieważ epizody kompulsywnego objadania się nie kończą się wywołaniem wymiotów (tak jak przy bulimii), osoby z BED przybierają coraz bardziej na wadze i zaczynają chorować na otyłość,  a potem na jej powikłania takie jak m.in. zaburzenia tolerancji glukozy, cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, zespół metaboliczny i choroby serca.

Jedzenie kompulsywne - leczenie

Wyleczenie się z przymusu kompulsywnego jedzenia to długa walka. "Diety-cud" pomagają na krótką metę, a gdy chory powraca do swojego „nałogu”, wywołuje to w nim rosnące poczucie winy, które uspokaja… objadając się.

Prawidłowe postępowanie w leczeniu kompulsywnego objadania się wymaga wywiadu z członkami rodziny lub opiekunami osoby chorej. Najskuteczniejszą i kompleksową terapię zaburzeń odżywiania gwarantuje wykorzystanie wielodyscyplinarnego zespołu specjalistów. W jego składzie powinni znaleźć się psychoterapeuci, psychiatrzy, dietetycy, interniści, diabetolodzy i gastroenterolodzy.

Specjaliści powinni wspólnie zbudować strategię, która pozwoli na wyeliminowanie napadów kompulsywnego zachowania. Pierwszym etapem jest rozpoznanie czynników, które je wywołują. Mogą to być: stresy, poczucie znudzenia lub znużenia, samotność, poczucie wewnętrznej pustki, bezsilność (mała sprawczość odnośnie własnego życia). Są to czynniki natury psychologicznej. Pozostałe mają już większy związek z żywnością jako taką. Może to być: widok kogoś, kto je, przyjemny zapach jakiegoś rodzaju żywności (np. świeżego pieczywa), przygotowywanie posiłku ze składnika, którego jedzenia ta osoba sobie zazwyczaj odmawia.

Na kolejnych etapach wprowadza się terapię psychologiczną oraz ustala nowy, dostosowany do indywidualnych potrzeb pacjenta sposób żywienia (ilość i jakość składników pokarmowych, pory posiłków etc.), włącznie z obniżeniem jego kaloryczności, jeśli zachodzi już potrzeba leczenia nadwagi i otyłości.

Leczenie kompulsywnego jedzenia - pomocne metody

Leczenie kompulsji nie jest łatwe. Istnieje jednak kilka strategii, które mogą zapobiec napadowi kompulsywnego jedzenia. Są jednak strategie krótkoterminowe, które można stosować w chwili, gdy osoba uświadomi sobie nadchodzący kryzys i już wie, że za moment nie będzie miała siły oprzeć się pustoszeniu lodówki.

  • Natychmiastowe wyjście na krótki nawet spacer,
  • Wzięcie prysznica lub kąpieli,
  • Telefon do zaprzyjaźnionej osoby,
  • Odpoczynek, sen – zwłaszcza, jeśli przyczyną kompulsywnego objadania się jest stres.

Dobrze jest też nauczyć się jakie sytuacje wywołują stres, np. powrót z wakacji do pracy (szkoły), wyjazd bliskiej osoby. W takiej sytuacji należy przedsięwziąć kroki, które nie pozwolą ujawnić się kryzysowi. Mogą to być: odwiedziny u przyjaciół, pójście do kina, zaplanowanie innego wyjścia (teatr, opera), zapisanie się na regularne zajęcia (kurs wieczorowy, trening).

Jeżeli te metody nie zdają egzaminu, a zachowania kompulsywne się nasilają, koniecznie trzeba udać się do psychologa specjalizującego się w terapii zaburzeń odżywiania.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE
Noni
|

Witam Jestem w szoku. Szukam przyczyny swojego kompulsywnego obrzezania się słodyczami. Od trzech miesięcy nie mogę się powstrzymać. Właśnie 3 miesiące temu zaczęłam brać l-tryptophan, żeby zwiększyć u siebie poziom serotoniny w związku z depresją. Czy głód słodyczy to efekt lepszego samopoczucia? O co chodzi z tymi emocjami?

Agnieszka Dobrzyńska
|

Serdecznie polecam książkę "Kompulsywne objadanie się". Autorka dzieli się skutecznymi technikami, które pozwoliły jej uwolnić się od bulimii i to wszystko dzięki mocy własnego mózgu. Podstawą jest zrozumienie, że jest się chorym

Joanna Szatandera
|

Trudny temat, radziłabym szukać pomocy u psychologa.

Marysia
|

Cześć dziewczyny. Wiem, jak to jest cierpieć na zaburzenia odżywiania, sama miałam anoreksję z epizodami objadania się. Kiedy w nie wpadałam, to było jak jakiś niekończący się cykl - każdego dnia obiecywałam sobie, że już przestanę, ale nie mogłam tego zrobić.

kin
|

Zaczęło się od diety. Chciałam po świętach schudnąć 3-4kg. Najpierw dieta 1000kcal, bo niby najbardziej skuteczna. Schudłam, przytyłam, więc znowu dieta. I tak przez ponad rok. To był w dodatku czas chodakowskiej, lewandowskiej i innych debilnych celebrytów, którzy propagowali diety bezglutenowe, kawę z masłem, jedzenie migdałów, kasz jaglanych, zakaz jedzenia pieczywa, makaronów, ziemniaków, węglowodanów, słodyczy itd. Wpadłam w diabelski krąg. Tydzień trzymania cudownej diety i potem bum, 1-2 dni totalnego obżarstwa. Ból brzucha, płacz, zmuszanie się do wymiotów, środki przeczyszczające, żeby pozbyć się wyrzutów sumienia. Miesiącami żyłam tyko tym, co zjem albo czego nie zjem. Trafiłam w końcu do dietetyka, który niestety nie mógł mi pomóc z napadmi obżarstwa, pomógł mi jednak zrozumieć, że mogę jeść wszystko! Nie ma rzeczy zabronionych. Ziemniaki, pieczywo, czekolada - wszystko można jeść i niczego nie można sobie zabraniać. Od zabraniania sobie jedzenia zaczynają się kłopoty. Nauczyłam się więc jeść na nowo wszystko, ale nie powstrzymało to napadów obżarstwa. Pomógł dopiero psychiatra i lek Naltrexone. Dostałam dawkę 50-100mg dziennie i problemy się skończyły. Naltrexone jest używany w terapii leczenia alkoholizmu. Pomaga jednak bardzo w problemach z jedzeniem - od pierwszej tabletki hamuje wydzielanie serotoniny w czasie jedzenia. Nie hamuje apetytu - sięgamy po jedzenie, które smakuje, ale nie wywołuje w nas żadnych emocji. Ten lek uratował mi życie. Od prawie roku nie mam napadów jedzenia. Żyję i jem normalnie. Czasem więcej, czasem mniej, ale nigdy się nie objadam, nie napadam na lodówkę, nie płaczę, nie boli mnie brzuch... moja rada dla wszystkich: nie odchudzajcie się!!!! Łapy precz od diet! Idźcie do dietetyka - niech od początku prowadzi was specjalista a nie lewandowska z chodakowską...

meryann
|

hej mam 23 lat i tez mam ten problem nie umiem sobie z tym poradzic . Zaczelo sie gdy mialam 11 lat, codziennie wieczorem bolal mnie brzuch ,moi rodzice nie wiedzieli co mi jest wiec poszli ze mna do lekarza rodzinnego , lekarka uznala ze to zgaga i refluks zoladka przepisala mi tabletki.Bol nie przechodzil i znacznie schudlam bo nie umialam nic jesc , nic mi nie pomagalo .Moja kochana babcia powiedziala zeby isc do gastrologa ,i on mnie wyleczyl.BOL mina i zaczelam jesc wszystko objadalam sie wrecz pozeralam wszystko bo balam sie ze jak znowu bedzie mnie bolalo nie bede mogla nic jesc.I przytylam to byl koszmar 20 kilo i postanowilam sie odchudzac.CHUDLAM I TYLAM miedzy tym 4 dni nic kompletnie nic nie jadlam i po tym sie obzeralam.MAM tak odkad skonczylam 12 lat nie umiem sobie z tym poradzic waze 70-75kg i 165cm wzrostu potrzebuje pomocy jestem dorosla i taka zagubiona nieszczesliwa . PROSZE O POMOC

mogę Ci pomoc
|

Miałam to samo. Mogę Ci pomóc z tego wyjść odezwij się jeśli przeczytasz mój komentarz takaja0707@wp.pl

Aga
|

Witam,od kilku lat mam problemy z kompulsywnym objadaniem sie.Zaczelo sie od tego ze bardzo duzo schudłam bo ponad 30 kilo,byłam zachwycona wszyscy podziwiali mnie mówili komplementu a ja bardzo sie cieszyłam.Potem powoli zaczęłam powoli podjadać zjadać większe kolacje niezdrowe przekąski.Waga zaczęła powoli rosnąć koleżanki zaczęły podglądywania ze zaczynam tyć.Mnie zaczęła dopadać panika ze znowu przytyje ze tyle mnie kosztowało wysiłku zeby schudnąć i ze czeka mnie ta cała droga od nowa,poprostu koszmar.Zaczelam stosować drastyczne diety biegać jezdzic na rowerze wszystko zeby tylko nie przytyć.Potem sie objadać ale to było kilka razy na miesiąc.Doszlo do tego ze objadam sie kilka razy w tygodniu potrafię w ubikacji w pracy zjeść 6 paczkow w pare minut a to nie wszystko.Jestem załamana mam prawie 40 lat i boje sie ze zachoruje na cukrzyce albo inna chorobę a właściwie boje sie wszystkiego.Krew mnie zalewa bo nie moge sobiebz tym poradzić.Na terapie prywatne trzeba mniec duzo kasy i czas a przy mojej pracy nie mam ani jednego ani drugiego.Pozdrawiam

jola
|

dziękuję

Sylwia
|

Mi pomogli ludzie ze wspólnoty AŻ. Moja waga spadła sama bez diety, a życie się powoli porządkuje. Może wam to też pomoże? Podaje adres strony gdzie jest lista mityngów: www.anonimowizarlocy.org