Ten poranny rytuał może wspierać płuca i drogi oddechowe. Coraz więcej osób sięga po "świętą bazylię"

2026-05-18 12:30

Święta bazylia od setek lat wykorzystywana jest przy kaszlu, astmie i problemach z oskrzelami. Coraz więcej badań sprawdza dziś, jak regularne picie naparu z tulsi może wpływać na płuca, odporność, zalegający śluz i codzienny komfort oddychania.

Mężczyzna w okularach dba o doniczkową roślinę tulsi, znaną jako święta bazylia, dotykając jej liści i kwiatów. Roślina o zielonych liściach i fioletowych kwiatach jest ceniona za właściwości wspierające drogi oddechowe i układ odpornościowy, o czym możesz przeczytać w Poradniku Zdrowie.

i

Autor: getty/ Getty Images Mężczyzna w okularach dba o doniczkową roślinę tulsi, znaną jako święta bazylia, dotykając jej liści i kwiatów. Roślina o zielonych liściach i fioletowych kwiatach jest ceniona za właściwości wspierające drogi oddechowe i układ odpornościowy, o czym możesz przeczytać w Poradniku Zdrowie.

Tulsi, nazywane także świętą bazylią albo bazylią azjatycką, to roślina znana pod nazwami Ocimum tenuiflorum i Ocimum sanctum. Od setek lat wykorzystywana jest w tradycyjnej medycynie indyjskiej przy kaszlu, astmie, zapaleniu oskrzeli i infekcjach dróg oddechowych. Napar przygotowuje się ze świeżych albo suszonych liści zalewanych gorącą wodą. Smak określany jest jako lekko korzenny, pieprzny i ziołowy. Roślina zawiera związki o właściwościach przeciwwirusowych i przeciwzapalnych, między innymi eugenol oraz przeciwutleniacze. Analizowano również jej wpływ na ilość śluzu w drogach oddechowych, odporność organizmu, kaszel, poziom stresu i jakość snu.

Kaszel - rodzaje, przyczyny, leczenie

Czym jest tulsi i jak działa?

Bazylia może pomagać przy schorzeniach takich jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma, a nawet rak płuca. Działanie to wiązano z obecnością substancji pomagających zwalczać wirusy, zmniejszać stan zapalny oraz ograniczać skurcze tchawicy mające znaczenie przy astmie. Regularne picie naparu z tulsi wiązano również z mniejszym ryzykiem problemów związanych z drogami oddechowymi. Roślina była badana pod kątem działania wykrztuśnego i rozrzedzania śluzu, co może pomagać przy zalegającej wydzielinie, zatkanym nosie oraz uczuciu ciężkiego oddechu podczas infekcji.

Święta bazylia na odporność, przeziębienie i przewlekły kaszel

Przegląd medyczny z 2017 roku obejmujący kilka badań wykazał, że osoby regularnie sięgające po tulsi miały silniejszą odpowiedź układu odpornościowego albo niższą obecność wirusów niż osoby otrzymujące placebo. Z tego powodu roślina od dawna wykorzystywana jest w Indiach przy przeziębieniu i infekcjach dróg oddechowych. Opisywano także możliwy wpływ świętej bazylii na walkę organizmu z wirusami odpowiedzialnymi za przeziębienie, grypę oraz zakażenia RSV. W materiale opisano również możliwy wpływ naparu na przewlekły kaszel związany z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc albo przewlekłym zapaleniem oskrzeli. Picie naparu może pomagać zmniejszać nasilenie kaszlu i ułatwiać oddychanie. Jedno z badań wykazało również, że przyjmowanie 1500 miligramów liści dziennie mogło zmniejszać objawy astmy już po trzech dniach. Inne analizy sugerowały rzadszą konieczność korzystania z inhalatorów.

Czy warto pić napar ze świętej bazylii? Znaczenie ma także samo nawodnienie organizmu

Znaczenie ma nie tylko sama roślina, ale również odpowiednie nawodnienie organizmu. Picie płynów pomaga utrzymywać śluz w płucach w rzadszej postaci. Gęsta wydzielina może utrudniać oddychanie i zwiększać ryzyko infekcji. Picie ciepłego naparu ze świętej bazylii wiązano również z niższym poziomem stresu, mniejszym lękiem i spokojniejszym snem. Sam moment spokojnego wypicia ciepłego napoju może pomagać się wyciszyć i odprężyć. Większość badań nie wykazała częstych działań niepożądanych związanych z regularnym piciem naparu z tulsi. Roślina uznawana jest za bezpieczną również dla osób z problemami układu oddechowego, między innymi z astmą albo przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. Przed regularnym stosowaniem świętej bazylii zaleca się jednak konsultację z lekarzem, szczególnie przy równoczesnym przyjmowaniu leków albo suplementów. Nadal brakuje również dokładnych danych określających ilość potrzebną do uzyskania konkretnych korzyści zdrowotnych. W badaniach stosowano bardzo różne dawki — od około 200 miligramów do kilku tysięcy miligramów dziennie.