„Niemy zabójca" – dlaczego glejak tak długo pozostaje niezauważony
Mózg nie wysyła sygnałów bólowych tak jak np. chory ząb czy złamana kość. Jego problemy manifestują się inaczej – przez zaburzenia widzenia, trudności z koncentracją czy nagłe zmiany w zachowaniu. To właśnie dlatego guzy mózgu przez tygodnie, a czasem miesiące, rozwijają się niezauważone, a pierwsze objawy chorzy tłumaczą sobie przepracowaniem lub stresem.
W 2023 roku Krajowy Rejestr Nowotworów odnotował w Polsce 2424 nowe przypadki guzów mózgu. Pięcioletnie przeżycia w całej grupie wynoszą niewiele ponad 20 procent, a dla samych glejaków – zależnie od stopnia złośliwości – są jeszcze niższe.
Najagresywniejszą postacią jest glioblastoma IDH-wildtype, klasyfikowana przez Światową Organizację Zdrowia jako guz czwartego stopnia złośliwości. W samych Stanach Zjednoczonych każdego roku rozpoznaje się około 25 tysięcy nowych przypadków złośliwych guzów mózgu i rdzenia kręgowego.
„Ze względu na agresywny przebieg choroby oraz niekorzystne rokowanie kluczowe znaczenie mają wczesne rozpoznanie pierwszych objawów neurologicznych i szybkie przeprowadzenie diagnostyki" – podkreśla dr hab. n. med. Karol Wiśniewski, prof. uczelni z Kliniki Neurochirurgii i Onkologii Układu Nerwowego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Pięć sygnałów, których mózg nie wysyła bez powodu
Glejak może dotknąć każdego – niemowlęta, dzieci, dorosłych i osoby starsze. Dlatego eksperci wskazują objawy, które powinny uruchomić czujność:
- Nawracające bóle głowy – szczególnie poranne, nasilające się przy zmianie pozycji
- Problemy z pamięcią i koncentracją – trudności z zapamiętywaniem prostych rzeczy, dezorientacja
- Zaburzenia równowagi – potykanie się, trudność z chodzeniem po prostej linii
- Zmiany w odczuwaniu bodźców zmysłowych – mrowienie, drętwienie, nagłe zaburzenia słuchu lub dotyku
- Zaburzenia mowy i widzenia – kłopoty ze znalezieniem słów, podwójne widzenie, ubytki pola widzenia
Żaden z tych objawów osobno nie przesądza o diagnozie. Niepokój powinno budzić coś innego: gdy dwa lub więcej z nich pojawiają się równocześnie i nie ustępują przez dłuższy czas.
Kiedy dwie przypadłości naraz przestają być przypadkiem
Większość z nas ma skłonność do tłumaczenia sobie dolegliwości. Ból głowy? Pewnie ciśnienie. Problem z koncentracją? Za mało snu. To naturalna reakcja – ale w przypadku guzów mózgu może kosztować tygodnie, które mają ogromne znaczenie dla skuteczności leczenia.
Adrian Szymaniak, znany z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia", dowiedział się o swojej diagnozie w 2025 roku. Dziś otwarcie mówi o tym, przez co przeszedł. „Warto znać możliwe pierwsze objawy, słuchać własnego organizmu, nie bagatelizować tego. Szybka reakcja i podjęte działania naprawdę mają tu ogromne znaczenie dla skuteczności leczenia" – mówi wprost.
Jego historia nie jest wyjątkiem. Glejak nie wybiera profilu – nie ma znaczenia wiek ani styl życia. Dlatego Magdalena Magiera, prezeska Fundacji Glioma-Center, apeluje: „Czujność to wyraz odpowiedzialności za własne zdrowie. Jeśli coś nas niepokoi – warto to po prostu skonsultować z lekarzem."
Bezpłatna infolinia i materiały, które mogą komuś uratować życie
Maj to Miesiąc Budowania Świadomości na temat Guzów Mózgu – i Fundacja Glioma-Center im. Hani Magiery nie traktuje go jak rutynowej okazji. W ramach tegorocznej kampanii edukacyjnej „Jak to?? Glejak?!" fundacja – we współpracy z brytyjską organizacją The Brain Tumour Charity – przygotowała szczegółowy materiał edukacyjny opisujący objawy w trzech grupach wiekowych: u niemowląt, dzieci oraz dorosłych. Do kampanii dołączyła aktorka Małgorzata Ostrowska-Królikowska, która ma osobiste doświadczenia z tą chorobą.
Na stronie fundacji uruchomiono dedykowaną sekcję poświęconą objawom. W maju wystartowała też bezpłatna infolinia – wystarczy jeden telefon, by porozmawiać o wszystkim, co niepokoi. Bo czasem pierwszym krokiem jest po prostu głośne powiedzenie: „Coś jest nie tak."
Źródło: Materiały prasowe Fundacji Glioma-Center im. Hani Magiery