COVID-19

COVID-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirus SARS-CoV-2, należący do rodzaju koronawirusów. Za najskuteczniejszą metodę diagnostyczną uważa się obecnie test RT-PCR, choć choroba może być wykryta również w inny sposób, m.in. przez tomografię komputerową. W marcu 2020 roku WHO oficjalnie uznało światowe rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19 za pandemię. Od tamtej pory patogen wielokrotnie ewoluował.

To już tylko historia. 11 marca 2020 roku Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła pandemię COVID-19. Strach jednak narodził się parę miesięcy wcześniej i okazał się uzasadniony. Pamiętasz początki? Narastający niepokój, nieraz wręcz obsesyjne śledzenie informacji, spekulacje, co nas czeka... Jakieś wnioski po 4 latach?
Zaczęło się pozornie niewinnie - od bólu w biodrze. Objawy zlekceważyli lekarze i odesłali 39-letnią pacjentkę do domu. Tymczasem jej życie było bezpośrednio zagrożone. Przyczyną dolegliwości okazała się zakrzepica, częste powikłanie przy infekcji COVID-19.
Masz za sobą covid? Nawet jeśli już czujesz się lepiej, przyjrzyj się swojemu organizmowi. Ten wirus powoduje wiele długofalowych konsekwencji dla zdrowia. Jakie badania należy wykonać po przechorowaniu covid?
W obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji epidemicznej, lekarze prezentują nową listę objawów COVID-19 w roku 2024. Zmiany te są wynikiem pojawienia się podwariantu JN.1, który przekształcił znane dotychczas oblicze choroby. Obecnie infekcja przypomina bardziej przeziębienie lub grypę, z rzadziej występującą utratą węchu i smaku.
Lekarz rodzinny Michał Domaszewski ma swoje oddane grono fanów na TouTube, TikToku czy Twitterze, chociaż co do zasady nie schlebia pacjentom. Tym razem wskazuje na częste błędy przy zwalczaniu infekcji. Chcesz szybciej wyzdrowieć? Lepiej go posłuchaj.
Absolutnie nie zamierzamy zaburzać medycznego porządku. Antybiotyki służą przede wszystkim do zwalczania infekcji bakteryjnych, a nie wirusowych. Nie zmienia to faktu, że część lekarzy, w określonych okolicznościach, przepisuje pacjentom konkretne antybiotyki przy rozpoznaniu infekcji covidowej i sami tak się ratują. Ma to naukowe uzasadnienie.
Znienawidzone, lekceważone, noszone pro forma - maseczki mogą wrócić lada chwila, przynajmniej w placówkach opieki zdrowotnej, czego domagają się lekarze. A co w komunikacji miejskiej, w centrach handlowych czy w zakładach pracy? Polacy się wypowiedzieli. Można się zdziwić.
Mgła mózgowa niewątpliwie istnieje, chociaż nie ma takiej jednostki chorobowej. Z pewnością jest symptomem, który powinien nas zmusić do zainteresowania się swoim zdrowiem. Skąd naprawdę się bierze i jak się z nią uporać, pytamy neurolożkę, dr n. med. Małgorzatę Świerkocką.
We wtorek 5 grudnia Lech Wałęsa trafił do gdańskiego szpitala. Jak poinformował sekretarz b. prezydenta Marek Kaczmar, sprawa jest poważna, Prezydent przechodzi ciężko covid. Podłączony jest do aparatury medycznej.
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, COVID-19 jest już traktowany tak samo, jak inne zakaźne choroby sezonowe, choćby grypa. Zarazem coraz głośniej mówi się o powrocie części obostrzeń, przede wszystkim obowiązku noszenia maseczek w przychodniach lekarskich i szpitalach. Chociaż oficjalnie poziom zagrożenia epidemicznego nie jest duży, trudno nie zauważać, że chorych przybywa.
Zakażenia COVID-19 traktujemy już generalnie jak inne infekcje sezonowe. Zasadniczo słusznie - lekarze dość zgodnie przyznają, że wprawdzie zachorowań jest sporo, ale przebieg infekcji zazwyczaj łagodny. Nie oznacza to jednak niepodważalnej reguły. Reporter RMF FM Michał Dobrołowicz ustalił, ile osób zakażonych koronawirusem przebywa aktualnie w szpitalach. Tak źle nie było od ponad pół roku.
Wreszcie ktoś powiedział głośno to, o czym lekarze dyskutują nieoficjalnie od kilku tygodni. Jesteśmy kompletnie nieprzygotowani na kolejną falę zakażeń koronawirusem. Zaglądanie do statystyk Ministerstwa Zdrowia to właściwie strata czasu. Testujemy w Polsce niemal wyłącznie pacjentów hospitalizowanych, nie różnicujemy mutacji, a szczepionki dają już minimalną ochronę nielicznym. Na co liczymy w takim razie? Zapewne na szczęście, traf, że żaden mutant nie okaże się naprawdę groźny.

Poszczególne objawy COVID-19 mogą różnić się w zależności od odmiany wirusa, a także wieku i ogólnego stanu zdrowia chorego. Do najczęściej występujących symptomów zalicza się jednak gorączkę, kaszel, zmęczenie oraz utratę węchu lub smaku. Nieco rzadziej występuje ból gardła, głowy lub mięśni oraz biegunka. Najpoważniejsze objawy COVID-19 dotyczą głównie osób w podeszłym wieku oraz pacjentów, u których diagnozuje się choroby współistniejące jak cukrzyca, choroba wieńcowa, czy zespół metaboliczny. W ich przypadku istotnie rośnie ryzyko wystąpienia duszności, dezoriantacji, czy bólu w klatce piersiowej.

Do zakażenia COVID-19 dochodzi podobnie jak w przypadku grypy, głównie poprzez kontakt z zakażoną osobą, powierzchnią lub żywnością.

W celu wstępnej domowej diagnozy w przypadku podejrzenia zachorowania na COVID-19 wykorzystuje się pulsoksymetrię. To technologia, która pozwala na pomiar saturacji krwi, czyli wysycenia tkanek organizmu tlenem. U zdrowych osób wartość saturacji powinna oscylować w okolicach 95-98%. Niższe wartości mogą wskazywać na niewydolność układu krążeniowo-oddechowego.

U większości pacjentów zarażonych koronawirusem możliwy jest powrót do pełnej sprawności i wydolności w warunkach domowych. Niekiedy jednak – zwłaszcza w cięższych przypadkach – uzasadnione okazuje się ambulatoryjne leczenie pacjenta i podłączenie go pod respirator.

Obecnie nie ma sprawdzonego lekarstwa na COVID-19. Realizowanie rekomendowanego kalendarza szczepień może jednak zmniejszyć ryzyko zachorowania oraz złagodzić przebieg choroby.