Podjadasz w nocy? Możesz cierpieć na NES lub SRED

2014-06-06 12:40 Jolanta Dyjecińska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: dr n.med. Adam Wichniak, specjalista psychiatra, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Chorzy na SRED lub NES W ciągu dnia jedzą niewiele lub tyle samo co inni, za to nocą buszują w kuchni. Zdarza się, że nie zdają sobie z tego sprawy. Zespół nocnego jedzenia (NES) i zaburzenie odżywiania związane ze snem (SRED) to dwie różne jednostki chorobowe, które łączy jedno - nocne podjadanie.

Nocne podjadanie może mieć podłoże chorobowe. Najczęstszą przyczyną takich zaburzeń odżywiania są: zespół nocnego jedzenia (z ang. NES - Night Eating Syndrome) i SRED - (z ang. sleep related eating disorder), które jest formą lunatyzmu.
Pomijanie śniadania i najadanie się po powrocie z pracy to tylko zły nawyk żywieniowy, sprzyjający tyciu. Ale gdy znaczną część dziennej racji pożywienia pochłaniasz tuż przed pójściem do łóżka, bo inaczej nie możesz zasnąć, potraktuj to jako objaw zespołu nocnego jedzenia (z ang. NES - Night Eating Syndrome) - zaburzenia polegającego na niekontrolowanym jedzeniu i piciu nocą.

Objawy NES

Cechą charakterystyczną NES jest niemożność zaśnięcia lub kontynuowania snu po przebudzeniu bez zjedzenia lub wypicia czegokolwiek. osoby, u których występuje to zaburzenia, czasami nawet wielokrotnie w ciągu nocy wstają i zaspokajają pragnienie oraz głód. Są to z reguły posiłki bogate w węglowodany i tłuszcze oraz wysokokaloryczne słodkie napoje. Natomiast rano wystepuje u nich tzw. poranna anoreksja. Przez kilka godzin po przebudzeniu nie mają apetytu. Czują głód dopiero po południu. Ponad 1/4 dobowej ilości pożywienia zjadają tuż przed snem i nocą. W przeciwieństwie do dziennych łakomczuchów nie odczuwają przyjemności po zjedzeniu posiłku ku. Wręcz przeciwnie. Mają poczucie winy, wstydu w związku z nocnym buszowaniem w lodówce. Ale nie potrafią nad nim zapanować. Jedzą, bo muszą. Mają bowiem do wyboru dwie opcje: albo będą podjadać nocą i w miarę dobrze spać, albo się od tego powstrzymają, ale wówczas nie zmrużą oka i rano będą senni i zmęczeni. Z reguły wybierają pierwsze rozwiązanie, a żeby nie tyć – drastycznie ograniczają kaloryczność posiłków w dzień. Takie postępowanie pogłębia zaburzenie okołodobowego rytmu odżywiania.
Osoby cierpiące na NES są aktywne w dzień tak jak inni, ale jedzą wieczorem i nocą. Taka dysharmonia przekłada się na gorsze samopoczucie. Im dłużej trwa nocne jedzenie, tym bardziej narasta zmęczenie, rozdrażnienie w ciągu dnia.

Ważne

Jeśli masz NES

  • poproś domowników, aby przed pójściem spać zamykali drzwi do kuchni na klucz
  • usuń z innych pomieszczeń artykuły spożywcze poza wodą mineralną
  • jadaj 4-5 razy dziennie o tej samej porze (ostani raz 3 godziny przed snem)
  • dzień zaczynaj od obfitego śniadania; zmuś się do jego zjedzenia, nawet jeśli nie masz apetytu
  • zaplanuj w ciągu dnia wysiłek fizyczny

SRED czyli nieświadome ucztowanie

Znacznie rzadziej niż zespół nocnego jedzenia występuje zaburzenie odżywiania związane ze snem – SRED (z ang. sleep related eating disorder), które jest formą lunatyzmu.
Obydwie przypadłości znacznie się różnią. Osoby cierpiące na NES jedzą świadomie, cierpiące na SRED – nie zdają sobie z tego sprawy. We śnie idą do kuchni i przyrządzają sobie posiłek. Niekiedy nawet próbują gotować. Zapalają gaz, kroją czy siekają produkty nożem.
Ponieważ nie są świadome tego, co robią, komponują posiłki dość dziwacznie, np. smarują kanapkę miodem i musztardą, a do śledzia dodają dżem. Na ogół jednak wyjmują z lodówki lub szafki kuchennej pierwszą rzecz, która wpadnie im w rękę. W rezultacie potrafią wypić szklankę oliwy lub spałaszować kawał żółtego sera, którego nie znoszą. Po przebudzeniu w ogóle nie pamiętają, że nocą jadły. Uświadamia im to bałagan w kuchni albo resztki jedzenia znalezione w łóżku. Osoby cierpiące na SRED w ciągu dnia jedzą normalnie, w nocy zaś w gruncie rzeczy niewiele. Otyłość zagraża im więc w niewielkim stopniu. Dla nich powodem do zmartwienia jest brak kontroli nad swoim zachowaniem, które może być niebezpieczne. Boją się, że się skaleczą, oparzą albo wypiją coś szkodliwego (np. płyn do mycia naczyń). W przypadku SRED jedzenie nocą może mieć związek z innymi zaburzeniami snu (m.in. z zespołem niespokojnych nóg, bezdechem sennym). Ich leczenie jest możliwe w specjalistycznych ośrodkach medycyny snu i daje dobre efekty.
Jak mogą sobie pomóc osoby cierpiące na to zaburzenie? Lekarze radzą, żeby wysypiały się ponad miarę. Wówczas sen stanie się płytki i wybudzą się przy byle hałasie towarzyszącym krzątaniu się w kuchni. Powinny też poprosić bliskich, aby utrudnili im dostęp do pożywienia. Im będzie więcej przeszkód na wiodącej do nich drodze, tym większa szansa, że się obudzą i odzyskają kontrolę nad swoim zachowaniem.

Ważne

Nocne jedzenie: kiedy do specjalisty?

Jeśli przyczyną nocnego jedzenia są choroby psychiczne lub somatyczne, trzeba je leczyć, aby ustało objadanie się wieczorem i nocą.
Gdy psychiatra lub lekarz rodzinny nie znajdą przyczyny NES, a samodzielna walka z tą przypadłością nie została uwieńczona sukcesem, powinniśmy się zgłosić do specjalistycznego ośrodka zajmującego się leczeniem zaburzeń odżywiania lub snu. Terapia na ogół sprowadza się do przyjmowania przed pójściem do łóżka leków przeciwdepresyjnych, poprawiających ciągłość snu, zwiększenia aktywności fizycznej w dzień i przestrzegania właściwego rytmu odżywiania. Niekiedy włącza się do niej programy behawioralne, pomagające pozbyć się nawyku nocnego jedzenia, i zalecenia dietetyczne (planowanie posiłków, komponowanie niskokalorycznych przekąsek).

Nocne jedzenie: przyczyny

Nocne jedzenie miewa różne przyczyny. Może być następstwem chorób psychicznych, takich jak depresja, innych problemów emocjonalnych. Jego powodem bywają schorzenia somatyczne, zwłaszcza cukrzyca i refluks żołądkowo-przełykowy. W pierwszym przypadku zjadamy cokolwiek, aby zapobiec dalszemu spadkowi poziomu glukozy we krwi, w drugim zaś, aby złagodzić ból, bo małe co nieco zobojętnia kwas solny w żołądku. NES towarzyszy też zaburzeniom odżywiania, np. bulimii. Zazwyczaj jednak winny jest przewlekły stres i związana z nim bezsenność. Różnie sobie z nią radzimy. Niektórzy czytają książki, oglądają telewizję, inni zaś sięgają po przekąskę. Z czasem uzależniają się od takiego „środka nasennego”. Chociaż stres mija, oni wciąż jedzą nocą, bo okołodobowy rytm odżywiania uległ już zaburzeniu. Przesunął się z godzin dziennych na nocne i ze snu wybudza ich głód.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Natalia
|

Witajcie ..jestem tu nowa. Mam problem..nie wiem od kiedy ale chyba od 2 lat mniej wiecej wstae w nocy pare razy i jem...zeby bylo smiesznie jem przewaznie bulki lub chleb z samym majonezem...chociaz ostatnio doszedl tez ser..nie wiem skad to mi sie wzielo.wstaje 2- 3 razy w srodku nocy i potrafie zjesc 6 sznytek chleba na raz...zawsze bylam szczupla a teraz uwidocznil mi sie brzuch, biodra...tyje ale nie jestem gruba..wszystko mi idzie w tzw.siedzenie...co gorsza w ciagu dnia malo jem..a raczej normalnie tak jal reszta domowników...prosze o pomoc. Natalia

Konrad
|

Hej.Nadal podjadasz w nocy czy znalazłeś jakiś sposób żeby sobie z tym poradzić ?

aneta
|

ja mam to samo - jakbym miała rozdwojenie osobowosci. Bardzo często nie pamietam,że jadłam, masakra

Ona
|

Dotyczy mnie pierwsze schorzenie. Przyczyny: depresja, nerwica, uzależnienie od leków nasennych... ostatecznie wylądowałam w szpitalu pscychiatrycznym m.in. na detoksie.

Jurek
|

Na ogół mam kłopot z apetytem w dzień. Czasem zjadam coś wieczorem, czasem nie. Ale chwilę po zaśnięciu budzę się i idę żreć. I tak kilka razy w nocy. Gardzę sobą :(

Dyzio
|

Ja cierpię na NFS. Night Fucking Syndrome. Jak widzę Żonkę wieczorem
nie mogę się powstrzymać i muszę zaatakować. A tak poważnie gdyby Iza poszła prywatnie do specjalisty to na pewno by pomógł. Czasy są jakie są ...trzeba się cieszyć z tego że nie mamy np raka. Jak ktoś ma problemy z nadwagą lub psychiką najlepszym lekarstwem jest ruch fizyczny, rozładowanie emocji na siłowni, rowerze, basenie, nordic walking etc. Też mam problem z podjadaniem w nocy np Danio ale żeby robić z tego chorobę tj NES to lekkie przegięcie pały. Już wolę mieć NFS. I nie polecam szybkiego chudnięcia. Trzeba uprawiać sport.

Sylvia
|

Iza...ze mną jest podobnie, trwa to od ok.15 lat, nie pamietam kiedy przespałam noc. Po godzinie snu budzę się i rzucam na słodycze. Potrafię budzić się ok. 3 razy, wstaję niewyspana. Nie wiem gdzie szukać pomocy. Mój lekarz rodzinny podejrzewał hipoglikemię, mierzyłam w nocy poziom cukru i..wszystko ok. Sama przed sobą ukrywam słodycze, staram się nie kupować, ale wtedy zjadam inne produkty. Może jest nas więcej?

Iza
|

Po roku oczekiwań dostałam się na wizytę do Pana doktora który pięknie się tu wypowiada. Mam typowe objawy NES . Przez 13 lat nie przespałam ani jednej nocy . Na początku myślałam ,że to minie , żartowałam sobie z tego. Organizm był młodszy, silniejszy to i szybciej się regenerował. Przyszedł czas , gdy z niewyspania padałam , gdy dusiłam się niestrawionym jedzeniem podczas snu , gdy zaczęłam płakać , tyć , być przemęczona i bezradna. Przełamałam się , poszłam do lekarza , opowiedziałam . Jedno badanie drugie i skierowanie do poradni zaburzeń snu . Jak ja się cieszyłam ,że ktoś mi pomoże ,że zrobią badania i zacznę funkcjonować . Byłam dumna z tego ,że się podzieliłam z innymi moim problemem. Po prawie roku oczekiwań pojechałam . trafiłam do Pana doktora powyżej . Na pierwszej wizycie wywiad i tabela do notowania ilości nocnych wybudzeń .Druga wizyta usłyszałam " dalej notować !!! Nie widzę tu depresji proszę dalej notować , późno chodzić spać !!! gdy zapytałam o badania i czy to już cała pomoc usłyszałam .... Są ludzie którzy nie śpią całą noc a Pani szybko zasypia !!! .Zapytała kiedy następna wizyta . Usłyszałam jeśli już Pani tak chce przyjechać to za parę miesięcy ale nie za bardzo jest po co. Boże ,świat mi uciekł spod nóg . Straciłam nadzieje. Wyśpię się dopiero po śmierci . Moje nocne jedzenie to nie problem !!! duszenie się nim !!!! wstawanie po kilkanaście razy w nocy od 13 lat . Miałam ochotę zawisnąć , umrzeć !!!. Usłyszałam ,że nie mam depresji i właśnie psychiatra mnie w nią wpędził . Człowiek który jako lekarz prawie odebrał mi życie i chęci do jego kontynuacji. Sprawił że straciłam nadzieję w jakąkolwiek pomoc. Żyję !!! jestem zmęczona , zapłakana ,depresyjna , niewyspana. Pozostawiona bez nadziei sama sobie . Czasami szukam w Internecie , czytam próbuje sama. Nie mam odwagi próbować jeszcze raz szukac pomocy , boje się rozczarowań . Mam traumę . Dziękuje Panie doktorze ,że odebrał mi Pan nadzieje w lepsze jutro.

Józio
|

Ja mam 170cm i 100 kilo i mam to gdzieś, kiełbasa musi być! Boczek razem z nią, wędzony, smażony, pieczony, wpeiradlam kiełbase w środku nocy i wtedy dopiero idę spać zadowolony. Wstaję rano i ładuję dalej ile wlezie do syta, Cejrowski mówi: jedz póki jest, bo jak zabraknie to nie będziesz miał z czego schudnąć. Jeszcze jedną rzecz mądrą mowi Cejrowski: Lepiej jedzenie nosić w brzuchu niż w tobołkach.

zjem wszystko
|

do niedawna mogłam zjesc doslownie wszystko co mialam w lodówce po powrocie do domu. mogłam nic nie jeść w ciągu dnia, w zasadzie o tym nawet nie myślałam, dopiero koleżanka z pracy zwróciła mi uwagę, że coś może być nie tak, bo nigdy nic nie jem. trafiłam do Pani kasi ognik jakubowskiej, z która teraz pracujemy nad moim zachowaniem i jego przyczynami.