Alergia jesienią - co uczula jesienią?

2015-09-22 14:19 opracowanie redakcja na podstawie materiałów prasowych

Alergia jesienią, wbrew pozorom, nasila się. Po lecie liście lecą z niepylących już drzew, zboża znikają z pól, a trawy wraz z utratą zieleni przestają uczulać, jednak mimo to sezon na alergię nie mija. We wrześniu, październiku i listopadzie dalej aktywne są niektóre alergeny. Co uczula jesienią? Na czym polega leczenie jesiennej alergii? Na te i inne pytania odpowiada dr n. med. Zygmunt Nowacki, specjalista chorób dzieci, alergolog, wykładowca Polskiego Towarzystwa Zwalczania Chorób Alergicznych.

Spis treści:

  1. Alergia jesienią - pyłki
  2. Alergia jesienią - pleśnie i grzyby
  3. Alergia jesienią - roztocze
  4. Alergia jesienią - profilaktyka i leczenie

Alergia nie kończy się wraz z odejściem lata. Jesienią alergicy również nie mają łatwo, ponieważ wówczas uczulenie wywołują niektóre rośliny, a także „domowe” alergeny – m.in. pleśnie i roztocza.

Alergia jesienią - pyłki

Pyłkowica, czyli alergia na pyłki roślin wiatropylnych, bywa kojarzona przede wszystkim z wiosną i latem. Jednak jesień, choć nie obfituje już w tak pokaźną ilość alergenów roślinnych w powietrzu, również niesie ze sobą pyłkowe zagrożenia dla alergików.

Wrześniowy kalendarz pylenia roślin wskazuje na aktywność pylną chwastów. Wśród nich należy wyróżnić najobficiej pylący i najsilniej uczulający chwast w Polsce – bylicę.

Alergia na pyłki tej rośliny zajmuje 3. miejsce (po trawach i brzozie) na liście najczęstszych przyczyn alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa i alergicznego zapalenia spojówek w naszym kraju.

Objawy te w skojarzeniu z pyleniem bylicy najczęściej obserwuje się późnym latem, ale ryzyko ich wystąpienia, choć znacznie niższe, jest wciąż możliwe we wrześniu, a nawet w październiku.

Wczesnojesienne powietrze może też zawierać niewielkie ilości pyłków komosy, łubinu, babki lancetowatej, pokrzywy czy perzu.

„Czarną listę” jesiennych alergenów powietrznopochodnych zamyka ambrozja – kwitnąca w sierpniu, ale utrzymująca się w powietrzu do końca października. Chwast ten jest szczególnie ekspansywny w Ameryce Północnej.

Alergia na pyłki ambrozji dotyczy nawet 50% amerykańskich pacjentów z pyłkowicą. W Polsce obecność pyłku ambrozji odnotowano m.in. w Szczecinie, Lublinie, Krakowie, Rzeszowie, Sosnowcu, Opolu i Wrocławiu. Jednak jego stężenie jest stosunkowo niskie – nie przekracza 20–30 ziaren na 1m3 powietrza.

Uczulonym na ambrozję, a także osobom, u których wystąpiła alergia na pyłki chwastów (szczególnie bylicy), może grozić alergia krzyżowa.

– Tego rodzaju nadwrażliwość objawia się najczęściej zespołem alergii jamy ustnej (OAS – Oral allergy syndrome). Dzieje się tak, gdy niektóre białka obecne w pyłkach roślin są chemicznie zbliżone do alergenów pokarmowych w niektórych owocach i warzywach.

W przypadku, gdy alergeny posiadają identyczne lub bardzo zbliżone elementy, przeciwciała IgE prawdopodobnie nie rozpoznają różnic w ich budowie, a „myląc się”, atakują wszystkie podobne białka – objaśnia dr n. med. Zygmunt Nowacki, specjalista chorób dzieci, alergolog, wykładowca Polskiego Towarzystwa Zwalczania Chorób Alergicznych.

Alergia jesienią - pleśnie i grzyby

W kalendarzu pylenia roślin widnieją dwie „tajemnicze” łacińskie nazwy: Alternaria oraz Cladosporium. Są to terminy określające rodziny grzybów pleśniowych – kolejnych alergenów wyjątkowo aktywnych jesienią.

Popularne określenie alergia na grzyby i pleśnie w gruncie rzeczy oznacza nadwrażliwość na grzyby pleśniowe, popularnie zwane pleśniami.

Namnażają się one szczególnie intensywnie przy wysokim poziomie wilgotności powietrza (powyżej 70%) – typowym dla deszczowej jesieni – oraz w temperaturze oscylującej między 16 a 35°C.

Najczęściej zamieszkują środowisko gleb, żywiąc się resztkami roślin i zwierząt. Z pewnością spotkamy je w parkach, lasach i ogrodach w stertach wilgotnych, jesiennych liści.

Warto zaznaczyć, że zarodniki grzybów swą liczebnością znacznie przewyższają liczbę ziaren pyłków obecnych w powietrzu. Jednak są znacznie mniejsze od tychże cząstek (jedno ziarno pyłku trawy to ok. 200 zarodników z gatunku Cladosporium herbarum, a ok. 300 Aspergillus fumigatus).

Obecność pleśni w powietrzu odnotowuje się niemal przez cały rok, a szczególnie latem i jesienią. Jedynie bardzo mroźna zima i obfite opady śniegu mogą obniżyć poziom zarodników grzybów pleśniowych w środowisku zewnętrznym do zera. Również środowisko wewnątrzdomowe nie jest od nich wolne.

Rośliny doniczkowe, drewniane domki letniskowe, altany, sauny, baseny oraz pomieszczenia o dużej wilgotności, słabej wentylacji i ograniczonym dostępie światła, jak piwnice, pralnie, łazienki i kuchnie, także bywają często „zamieszkałe” przez tego rodzaju alergeny.

O ich obecności informuje nas charakterystyczny zapach stęchlizny. Dodatkowo tzw. alergia na grzyby i pleśnie może współwystępować z nadwrażliwością na inne alergeny wziewne, głównie pyłki roślin i roztocza kurzu domowego.

Czytaj też: Alergia wziewna: przyczyny, objawy i sposoby leczenia

Alergia jesienią - roztocze

Wraz z nastaniem chłodniejszych, jesiennych miesięcy chętniej i więcej czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach. Niestety współczesne zwyczaje mieszkaniowe niekoniecznie można nazwać zdrowymi.

Centralne ogrzewanie znacznie podnoszące temperaturę powietrza w pomieszczeniach, szczelne okna utrudniające cyrkulację powietrza oraz bogate wyposażenie wnętrz sprzyjające osiadaniu kurzu tworzą idealne środowisko do namnażania się alergizujących roztoczy.

Są to mikroskopijne pajączki bytujące w kurzu domowym. Największe ich stężenie stwierdza się w łóżkach, materacach, dywanach, wykładzinach, tapicerowanych meblach i pluszakach. Dlatego alergia na kurz i roztocza daje o sobie znać najczęściej w momencie sprzątania, zamiatania, odkurzania czy słania łóżka.

Czytaj też:

Z kolei rozwojowi tych mikroorganizmów sprzyjają: podwyższona temperatura (ok. 23–25°C), wysoka wilgotność (powyżej 75%) oraz stały dostęp do pożywienia, jakim jest przede wszystkim ludzki naskórek (złuszczony w ciągu doby stanowi miesięczne pożywienie dla tysięcy roztoczy).

– Namnażanie roztoczy rozpoczyna się zwykle pod koniec lata, dlatego w okresie od sierpnia do października jest ich najwięcej. W ostatnich latach zaobserwowano, że 38. tydzień roku (koniec września) to czas, kiedy lekarze odnotowują zwiększoną liczbę zaostrzeń astmy.

Ma to prawdopodobnie związek z cyklem rozwojowym roztoczy. Zimą ich liczba maleje, ponieważ obniża się wilgotność powietrza w wyniku ogrzewania mieszkań.

Jednak ilość alergenów roztoczy (a zwłaszcza ich silnie uczulających odchodów) nie spada, ponieważ cyrkulacja ciepłego powietrza sprzyja rozprzestrzenianiu się ich antygenów – tłumaczy dr n. med. Zygmunt Nowacki.

Alergia jesienią - profilaktyka i leczenie

1. Jak sobie pomóc?

Zawsze aktualną – niezależnie od pory roku – metodą zwalczania alergii jest po prostu unikanie alergenów. W tym celu warto stosować się do kilku podstawowych zasad.

Po pierwsze – uczulonym na pyłki chwastów odradza się jesienne spacery po polach, łąkach, nieużytkach, wiejskich dróżkach, kamienistych zboczach, okolicach starych domów i śmietnisk, szczególnie w godzinach szczytu pylenia, tj. 10:00–15:00.

Po drugie – uczuleni na pleśnie powinni omijać stare, zbutwiałe drzewa, sterty wilgotnych liści, zrezygnować z roślin doniczkowych w domu, a na wszelkie ślady obecności grzybów na ścianach, framugach okien czy futrynach od razu reagować.

Po trzecie – alergia na kurz i roztocza wiąże się z koniecznością częstego wietrzenia pomieszczeń, regularnego sprzątania odkurzaczem z filtrem HEPA zapobiegającym rozprzestrzenianiu się alergenów, a przynajmniej dwa razy w tygodniu z myciem podłogi na mokro.

Czytaj też: Jak zadbać o zdrowe powietrze w mieszkaniu

Warto wiedzieć

Zgodnie z radą lekarza:

– Należy wyeliminować z otwartej przestrzeni elementy wystroju wnętrz potencjalnie gromadzące kurz (dywany, zasłony, książki, płyty, bibeloty, pluszaki). Tych ostatnich często nie sposób odmówić dziecku. Dlatego najlepiej kupić dwie identyczne przytulanki. Gdy jedna „śpi” z dzieckiem, druga może „spędzać noc” w zamrażarce. I tak na zmianę. Już 24-godzinne wymrażanie w temp -22 st. C niszczy roztocza.

2. Leki na alergię

Alergia na kurz i roztocza, pyłki chwastów czy pleśnie wymaga też włączenia odpowiedniej farmakoterapii w celu zahamowania objawów nadwrażliwości, do których należą: wyciek wodnistej wydzieliny, kichanie, świąd i niedrożność nosa oraz alergiczne zapalenie spojówek.

Jesiennym alergikom, podobnie jak pozostałym, zaleca się w pierwszej kolejności leki przeciwhistaminowe blokujące aktywność histaminy – substancji odpowiedzialnej za rozwój zapalenia alergicznego.

Biorąc pod uwagę fakt, że jesień to również początek intensywnej nauki w przedszkolu, szkole, na studiach, a także czas wzmożonej pracy po sezonie urlopowym, warto sięgnąć po preparaty, które nie zaburzają naszych funkcji poznawczych i psychomotorycznych.

Tego rodzaju działanie wykazują leki przeciwhistaminowe I generacji – np. antazolina lub ketotifen. Wynika to z faktu, że starsze antyhistaminiki blokowały nie tylko receptor histaminowy H1, ale i wiele innych oraz przenikały przez barierę krew–mózg, wywołując senność i zaburzenia koncentracji.

W odróżnieniu od nich leki przeciwhistaminowe II generacji – szczególnie najnowsze, do których zalicza się bilastyna czy feksofenadyna – wykazują wysokie powinowactwo do receptora H1, przez co są pozbawione działania sedatywnego.

Stąd preparaty zawierające np. bilastynę cechuje wyższy profil bezpieczeństwa i tolerancji w terapii.

Natomiast efekt kliniczny tej substancji czynnej utrzymuje się do 24h, a początek działania następuje w drugiej godzinie od podania środka.

Czytaj też: Skuteczne leki na alergię

3. Odczulanie

Gdy unikanie chorobotwórczego alergenu jest utrudnione lub wręcz niemożliwe, a środki farmakologiczne stanowią tylko doraźną pomoc, warto rozważyć odczulanie (immunoterapię).

Jest to metoda leczenia przyczynowego chorób alergicznych. Jej istota polega na podawaniu choremu wzrastających dawek uczulającego go alergenu aż do wytworzenia na niego tolerancji.

Czytaj też: Alergia u dzieci. Szczepionka podjęzykowa to bezpieczny sposób leczenia alergii u dzieci

– Szczepionkę można podawać podskórnie lub doustnie. Zwykle odbywa się to co 7–14 dni, gdzie dawka ulega stopniowemu zwiększaniu. Po osiągnięciu maksymalnej dawki tolerowanej przez organizm można ją powtarzać co 4–6 tygodni przez 3–5 lat. W innym schemacie odczulanie przeprowadza się przez 2–3 miesiące przed sezonem pylenia – wyjaśnia lekarz i podsumowuje:

– Alergia na pyłki chwastów, roztocza i pleśnie u wielu pacjentów jest z powodzeniem leczona tą metodą. Jednak nie stosuje się jej u pacjentów z astmą źle kontrolowaną oraz chorobami układowymi typu toczeń trzewny, nowotwory, przewlekłe choroby infekcyjne, bakteryjne czy wirusowe.

Artykuł powstał we współpracy z dr. n. med. Zygmuntem Nowackim – specjalistą chorób dzieci, alergologiem, wykładowcą Polskiego Towarzystwa Zwalczania Chorób Alergicznych, autorem wielu publikacji dotyczących zasad diagnostyki i profilaktyki chorób alergicznych.

Przeczytaj także:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Rozi
|

Ja mam alergie na kurz i roztocza oraz niektóre gatunki traw i drzew. Generalnie nauczyłam się z tym żyć i dokładnie wiem kiedy muszę wspomagać sie lekami. Sprawdzam sobie w kalendarzu pyleń kiedy zaczyna się kwitnienie i odpowiednio się przygotowuję. Fajną aplikację znalazłam na stronie odetchnijspokojnie.pl Myślałam również o odczulaniu ale mam co do tego mieszane uczucia. Czy ktoś z was był na odczulaniu ?

Karolina
|

Hej;) mam takie pytanie. Zawsze gdy jestem u mojego chłopaka ciągle kicham i dostaje kataru. Nie ma on zwierząt, a w domu jest czysto więc nie mam pojęcia od czego ;( jakieś pomysły?

Magdalena
|

Najgorsze jest chyba to, że jesienne alergie bardzo często są mylone z przeziębieniami, a lekarze wciskają w pacjenta zupełnie niepotrzebne lekarstwa. Na blogu portalu wapteka.pl jest ciekawy art. o tym, jak odróżnić jedno od drugiego - mam wrażenie, że nie tylko pacjenci powinni ją czytać, ale też lekarze