Kalendarz pylenia roślin

2019-03-01 11:26

Alergia na pyłki roślin daje się we znaki osobom uczulonym już od zimy, kiedy pyli leszczyna, olcha i wierzba - aż do lipca i sierpnia, na które przypada szczyt pylenia pokrzywy, bylicy i komosy. Aktualizowane co roku kalendarze pylenia, z których można dowiedzieć się, gdzie, kiedy i ile pyłków unosi się w powietrzu, bardzo ułatwiają życie alergikom.

Co roku aktualny kalendarz pylenia roślin, uwzględniający fenologiczne pory roku dla poszczególnych regionów Polski ustala Ośrodek Badania Alergenów Środowiskowych. Poniżej podajemy okresy pylenia najczęściej uczulających roślin uśrednione dla całej Polski.

Okresy pylenia niektórych roślin

  • leszczyna od połowy stycznia do końca marca
  • olcha od lutego do połowy kwietnia
  • wierzba od marca do połowy maja
  • topola od połowy marca do połowy maja
  • brzoza kwiecień do połowy maja
  • dąb od połowy kwietnia do końca maja
  • szczaw od połowy maja do połowy lipca
  • trawy od połowy maja do końca lipca
  • pokrzywa od połowy maja do połowy września
  • babka od połowy maja do połowy września
  • żyto od końca maja do drugiej dekady czerwca
  • komosa od połowy czerwca do końca września
  • bylica od lipca do września
Zrób to koniecznie

Jak się chronić przed uczulającymi pyłkami?

W okresie inwazji uczulających nas pyłków po powrocie do domu warto wziąć prysznic, umyć włosy i założyć świeże ubranie (zdjęte – uprać lub wytrzepać). Usuniesz w ten sposób alergeny ze skóry i dzięki temu złagodzisz objawy uczulenia na pyłki.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Mikołaj Norwinak
|

oprócz leków używam maski antyalergicznej broyx i w niej mogę spokojnie wychodzić,biegać, jeździć na rowerze, co wcześniej bez podwójnej dawki lekow było niemożliwe. Nie musze więc rezygnować z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu

Izabela
|

Popieram zdanie nt odczulania. U mnie skończyło się astmą i polipami w nosie. Wcale mi nie pomogło.

natalia7
|

ja nie polecam odczulania, dla mnie były to pieniądze wyrzucone w błoto. ale to nie znaczy, że na kogoś innego nie podziała, kwestia indywidualna.. za to z leków alergolog przepisał mi clatrę z bilastyną i na nich jadę cały czas jest ok ale pomaga w kuracji także zwiększenie odporności - dobra dieta + odrobina ruchu potrafi zdziałać cuda;)

trawa
|

koko, wiesz co mi pomagał zawsze alertec , przynajmniej nie chce mi się po nie spać i mogę normalnie funkcjonować. Sama się zastanawiam, czy nie powinnam zrobić sobie testów na alergię z krwi...Jak tak czytałam na stronie, którą podesłałaś to chyba trzeba będzie się wybrac do lekarza na dodatkowe testy.

Koko
|

ja również jestem alergikiem i kurcze dopiero po czterdziestce wyszło mi w badaniach że mam uczulenie na trawy i niektóre drzewa. Ściągnęłam nawet aplikację na telefon ze strony odetchnij spokojnie.pl żebym mogła kontrolować kiedy co pyli. Macie jakieś sprawdzone leki żeby człowiek nie przysypiał a żeby z nosa nie leciało?

Marko
|

Na zatkany nos , katar , kichanie polecam lek Lirra , pod warunkiem że jest to katar alergiczny a nie przeziębienie . Katar alergiczny trwa dłużej niż 7 dni i nie towarzyszy jemu stan gorączkowy ani ból mięśni .

Ewa
|

Aktualne informacje o steżeniu pyłku są na stronie Serwisu Alergologicznego www.alergen.info.pl , tam tez znajdziecie aktualny kalndarz pylenia dla 4 regionów Polski.

Piotr
|

Polecam akupunkturę. Naprawdę nie chciało mi się wierzyć w tą metodę ale mi bardzo dużo pomogła. Nie chcę pisać jak wariował mój organizm, puchł, kołatanie serca i oczywiście wszelkie leki, sterydy + odczulanie. Nie wiele to pomagało. Próbowałem wszystkiego włącznie z jakimiś tam bio magnesami. Dopiero pomogła mi akupunktura. Tylko że naprawdę daje ona efekty jeśli robi dobry fachowiec, lekarz z powołaniem. Wcześniej próbowałem i niec nie dała. Akupunktura musi trochę boleć, muis gdzieś tam znaleźć jakieś punkty. Facetowi pomogła na kręgosłup (spokój na 10 lat, tyle miał tak mówił) Polecam, polecam.

Karolina
|

Witam,
Ja również próbowałam odczulania, niestety u mnie skończyło się to tragicznie, ponieważ po ósmą dawkę szczepionki lekarz kazał mi podać mimo tego, że miałam opryszczkę. I dopiero wtedy zaczął się koszmar, który trwał 2 lata. Opryszczka rozsiała się po całym organiźmie, od ust, wnętrza jamy ustnej, przez twarz, ręcę, stopy i oczywiście narządy rodne. To był prawdziwy koszmar, miałam wysyp tego świństwa na miesiąc lub dwa zwalczali to sterydami, a za kilka tygodni wszystko wracało. Oczywiście lekarz, który do tego doprowadził po pierwsze nie uważał że to jego wina a po drugie nie umiał mi pomóc. Po ponad roku skierowano mnie na oddział zakaźny, tam dostałam końską dawkę Heviranu dożylnie przez dwa tygodnie. Objawy ustąpiły ale tylko na trzy tygodnie. Po tym roku ważyłam już tylko 43 kg przy wzroście 165cm, bo nie mogłam jeść, poneważ cała jama ustna była jedną wielką raną. Po pobycie w szpitalu jak objawy powróciły skierowano mnie na dermatologię, tam trafiłam na dwie cudowne Panie Doktor, które w końcu zrobiły badanie krwi w kierunku opryszczki, okazało się że mam gigantyczne stężenie wurusa we krwi. Po raz kolejny chciano położyć mnie do szpitala ale się nie zgodziłam, przez te dwa lata oczywiście studiowałam na budownictwie i ciężko było cały czas opuszczać zajęcia, a nie mogłam się pokazywać w takim stanie ludziom, cała w strupach i pęchęrzach. Wtedy jedna z Pań Doktor powiedziała mi że jest lek przeciwko opryszczce, ale nie ma go w Polsce, musiałam ściągnąć go z Niemiec, za 15 tabletek zapłaciłam 650zł. Ale opłacało się minęło już 6 lat a ja jęśli mam opryszczę to tylko mały pęchęrzyk na ustach.
Dlatego też ostrzegam przed odczulaniem i niekompetentymi lekarzami. Uważajcie jęsli jesteście przeziebieni bądź nie czujecie się dobrze, nie bierzcie szczepionki. Ja po tym wszystkim nie zdecydowałam się na ponowne odczulanie, choć muszę powiedzieć, że objawy alergii trochę ustąpiły. Oczywiście cały czas muszę brać leki. Kiedyś jakiś lekarz powiedział mi że jak urodzę dziecko to alergia minie ale nie nie sprawdziło, choc w okresie połogu rzeczywiście nie miałam objawów. Teraz jestem znowu w ciąży i ciężko jest mi żyć bez leków przy 32 stopniach i tak suchej pogodzie.
Pozdrawiam Karolina

MamaFilipa
|

Ja nieustannie polecam odczulanie. Moje objawy alergii, to nie jakiś katarek i zaczerwienione oczy, bo było straszne i bardzo się męczyłam, a leki antyalergiczne niby pomagały, ale czułam się po nich otępiona, a ciągle musiałam się truć. Na ratunek przyszedł mi alergolog, który zastępował mojego lekarza i to on poradził odczulanie. Nie mogłam uwierzyć, że tak szybko i łatwo uda mi się pozbyć wszystkich męczących objawów. Straszono mnie, że to może potrwać do 5 lat, a ja byłam wolna już po 3 latach. Alergię odziedziczył po mnie mój syn i jego też zaczęłam odczulać, jak tylko skończył 5 lat, czekamy na efekty, ale jesteśmy dobrej myśli, niby ma jeszcze jakieś objawy, ale już zdecydowanie mniej.