Brak erekcji: jakie jest jej podłoże i co można zrobić, by wróciła? [Porada eksperta]

Agnieszka Chochoł

Mam piękną dziewczynę, która jest wspaniałą i wyrozumiałą partnerką. Niestety od ponad pół roku zmagam się z "częściową impotencją". Piszę tak, ponieważ gdy czuję podniecenie, pojawia się erekcja. Może nie tak silna, jak przypominam to sobie z wcześniejszych lat, ale jest na tyle silna, że stosunek płciowy powinien się udać. Niestety, okazuje się, że w większości nasze próby kończą się fiaskiem. Penis traci sztywność i może nawet nie tyle, co kurczy się całkowicie, ale jest bardzo "giętki/wiotki". Po kilku miesiącach poszedłem do seksuologa w Poznaniu. Była to najgorsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjąłem. Człowiek, który mnie, a później nas (z mojej inicjatywy zaprosiliśmy moją partnerkę na spotkania) przyjmował, zawsze tracił ok. 15 min na czytanie swoich notatek, po czym ciągle kazał mi mówić: "z czym dzisiaj przychodzę". Starałem się w pełni otworzyć przed nim i nie mieć jakichkolwiek zahamowań emocjonalnych. Seksuolog zlecał nam wspólne ćwiczenia, czasem starał się pokazać, że wszystko jest u mnie w porządku i po kilku spotkaniach robił to już bardzo natarczywie, a na ostatnim spotkaniu powiedział mi wprost, że nie chce się mną zajmować. Byliśmy z partnerką ciężkim szoku. Nie napisałem nigdzie żadnej skargi ani zażalenia, ponieważ nie chcę mieć już z tym człowiekiem nic wspólnego albo gdziekolwiek mówić już o swojej przypadłości. Obecnie jestem już mocno sfrustrowany, nie wiem, co robić. Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na leczenie prywatne. Kończę studia, pracuję dorywczo w weekendy, mieszkam z siostrą i ledwo wiążę koniec z końcem. Kiedy moja przypadłość pojawia się w naszej sypialni, staramy się nie reagować, że jest to jakiś problem, ale podejmujemy próby innych pieszczot. Często bywa tak, że nawet i po nieudanym stosunku, przy stymulacji penisa ręką czy oralnie, nie udaje mi się osiągnąć wytrysku, a często i mój penis nie osiąga już pełnej erekcji. Pozostałe przypadki to te, w których mam niepełną erekcję, ale uda się mi osiągnąć wytrysk. Proszę mi wierzyć, że obecnie bardzo często mam myśli: "czy tym razem będzie ok" itp. Gdzie powinienem szukać pomocy? Co powinienem zrobić? Jestem niemalże przekonany, że mój problem z impotencją nie wywodzi się z natury psychicznej. Jak powinienem postępować w sypialni? Coraz to bardziej też mam ochotę na unikanie seksu, powoli nie kojarzy mi się on z przyjemnością, a z zawodem, który mnie czeka. Dodam jeszcze tylko, że alkohol jest u mnie sporadycznym gościem, a co do papierosów to "popalam" paczkę papierosów na tydzień. Staram się je rzucić definitywnie, ale jakoś nie potrafię tego zrobić. Innych używek nie biorę. Regularnie też zacząłem chodzić na siłownię i od czasu do czasu biegam. Może powinienem odpuścić sobie te aktywności ruchowe? Czy to może pomóc?

Najnowsze artykuły