Hiperprolaktynemia: przyczyny, objawy i leczenie

2017-05-25 7:54 Marta Uler

Hiperprolaktynemia dotyka przeważnie kobiety. Panie mogą mieć zaburzenia miesiączkowania, kłopoty z zajściem w ciążę, stany depresyjne czy nawet pozornie błahe, ale dokuczliwe bóle głowy. Zbyt wysoki poziom prolaktyny bywa także problemem mężczyzn, a objawia się np. impotencją. Kiedy warto udać się do lekarza?

Hiperprolaktynemia to przekraczający normę poziom prolaktyny w surowicy krwi. Prolaktyna zaś, jest to hormon produkowany przez przysadkę mózgową. Odpowiedzialny jest on za wzrost – przede wszystkim płodu, a także gruczołów sutkowych w czasie ciąży. Po porodzie pobudza laktację. To dzięki wysokiej prolaktynie mamy mogą karmić swoje dzieci. Hormon ten pełni także wiele innych funkcji, np. bierze udział w reakcji stresowej organizmu, wpływa też w pewnym stopniu na układ odpornościowy.

Prawidłowe stężenie prolaktyny (PRL) w surowicy krwi powinno wynosić: u kobiet < 23 µg/l w fazie folikularnej (czyli początkowej fazie cyklu miesiączkowego zaczynającej się w pierwszym dniu miesiączki) i < 40 µg/l w fazie lutealnej (czyli w okresie poprzedzającym wystąpienie miesiączki), u mężczyzn zaś < 20 µg/l. Zdarza się jednak, że wartości te są znacznie wyższe. Właśnie wtedy mówimy o hiperprolaktynemii.

Hiperprolaktynemia: objawy

Co powinno nas zaniepokoić? Nawracające bóle głowy, złe samopoczucie, drażliwość, a nawet stany depresyjne, zaburzenia miesiączkowania czy wręcz wtórny zanik miesiączki, ból piersi, otyłość, kłopoty z cerą, trądzik, nadmierne owłosienie – to są objawy, których na pewno nie należy lekceważyć.

Warto dodać, że pojawienie się tych symptomów oznacza, że prolaktyna osiągnęła już naprawdę wysoki poziom, nawet 50 µg/l.

Hiperprolaktynemia stanowi duże wyzwanie dla lekarza (przeważnie ginekologa, ale także rodzinnego), bo o ile mlekotok u kobiety, która nie jest karmiącą matką, czy kłopoty z zajściem w ciążę są dość specyficzne, to już bóle głowy lub nadmierne owłosienie mogą mieć cały szereg przyczyn. Podwyższona prolaktyna może prowadzić także do zaburzeń uwapnienia kości, czyli osteopenii, a w konsekwencji nawet do osteoporozy. Ponadto, nie jest to problem wyłącznie kobiet. Hiperprolaktynemia dotyka także mężczyzn. Ginekomastia, czyli powiększenie piersi, kłopoty z erekcją oraz obniżone libido powinny skłonić panów do odwiedzenia lekarza.

Hiperprolaktynemia: przyczyny

Wśród naturalnych, fizjologicznych przyczyn wymienić należy oczywiście ciążę i okres karmienia piersią. Prolaktyna rośnie także podczas drażnienia brodawek sutkowych oraz stymulacji szyjki macicy – czyli po prostu w czasie stosunku seksualnego – po wysiłku fizycznym, po zjedzeniu posiłku bogatego w białko, a także podczas snu.

Jeśli zaś chodzi o czynniki patologiczne wywołujące hiperprolaktynemię, a więc te, których powinien szukać lekarz, ich lista jest długa. Najczęściej winowajcą są leki działające na układ nerwowy, przeciwdepresyjne. W drugiej kolejności mamy niedoczynność tarczycy i kory nadnerczy. Ginekomastia u panów to z reguły skutek uboczny przyjmowania różnych leków lub niedobór hormonów męskich.

Poziom prolaktyny podnoszą także stres, choroby obejmujące ścianę klatki piersiowej, jak np. półpasiec, w końcu gruczolaki (guzki) przysadki mózgowej oraz inne guzy, które uciskają na przysadkę, marskość wątroby, niewydolność i nowotwór nerek, rak oskrzeli. Absolutnie należy podkreślić, że te ostatnie przyczyny należą do rzadkości. Według amerykańskich naukowców głównie leki psychotropowe leżą u podłoża hiperprolaktynemii. Jeśli chodzi o Polskę – szeroko rozumiany stres, psychiczny i fizyczny. Powoduje on bowiem w organizmie wzrost wydzielania β-endorfin, które zwiększają aktywność opioidową mózgu i podwzgórza, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu wydzielania prolaktyny.

Niejako w parze z prolaktyną idą estrogeny. Hiperestrogenizm – np. wywołany zespołem policystycznych jajników lub przyjmowaniem hormonalnych środków antykoncepcyjnych – może wywoływać hiperprolaktynemię. Jednak nowoczesne pigułki o zmniejszonej dawce estrogenów nie powodują już takich skutków ubocznych.

Hiperprolaktynemia: leczenie

Hiperprolaktynemia sama w sobie nie jest chorobą, a jedynie objawem jakiejś choroby i to ją właśnie należy leczyć. Stwierdzenie podwyższonego poziomu PRL nie oznacza jeszcze (niestety) diagnozy, a jedynie punkt wyjścia do dalszych badań.

Wybór sposobu leczenia hiperprolaktynemii zależy od jej przyczyny. Ważne, by oddać się pod opiekę kompetentnego lekarza, który po pierwsze, wykluczy inne choroby - np. niedoczynność tarczycy - a po drugie przeanalizuje leki, które pacjent stale zażywa. Jeśli - przykładowo - są to leki przeciwdepresyjne, lekarz prowadzący w porozumieniu z psychiatrą prawdopodobnie zaproponuje odstawienie ich na 2-3 dni i oznaczenie w tym czasie poziomu prolaktyny. Gdy okaże się, że to farmaceutyki powodują wzrost poziomu tego hormonu, być może rozwiązaniem będzie zmiana leku.

W razie podejrzenia guza przysadki lekarz powinien skierować na MRI głowy. Raczej nie usuwa się chirurgicznie gruczolaków, gdyż dobrze reagują one na leczenie farmakologiczne i zmniejszają się po zastosowaniu leków. Leki, należące do agonistów receptorów dopaminergicznych, mają za zadanie zahamować wydzielanie prolaktyny (dopamina hamuje prolaktynę). Zasadniczo lekarze sięgają po następujące farmaceutyki:

  • bromokryptyna (Parlodel, Bromergon, Bromocorn) - niedrogi lek, powodujący jednak sporo skutków ubocznych, jak np. mdłości, dlatego lepiej zażywać go przed snem
  • quinagolid (Norprolac) - droższy, za to nie wywołujący nieprzyjemnych skutków ubocznych
  • cabergolina (Dostinex) - najdroższy, nie powodujący skutków ubocznych. Można go stosować tylko 2 razy w tygodniu, a nawet rzadziej.

Najtrudniejsze wydaje się zdiagnozowanie stresu jako przyczyny hiperprolaktynemii, gdyż polega na wykluczeniu wszystkich innych możliwości, a to trochę trwa i wymaga wykonania wielu badań. Za to leczenie - może psychoterapia, a może tylko zmiana trybu życia - wydają się stosunkowo najlepiej rokującym leczeniem.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
opiniaczytelniczki
|

(Dostinex) - najdroższy, nie powodujący skutków ubocznych.

autor artykulu nie czytal chyba ulotki leku - ma on bardzo duzo skutkow ubocznych ktore niestety mnie dotycza - strsazny bol glowy utrzymujacy sie 3 dni, zmeczenie, wyczerpanie, ogolnie czuje sie od kilku dni jakbym byla na kacu - koszmarne skutki uboczne

Katarzyna
|

Bardzo wyważony, obiektywny i kompleksowo traktujący zagadnienie artykuł. Co ważne skierowany na szukanie przyczyn tego zaburzenia, co rzadko się zdarza w medycynie głównego nurtu, która skupia się na leczeniu objawowym bez szukania przyczyny!