Jak przygotować się do pobytu w szpitalu? Poznaj prawa i obowiązki pacjenta

Wsparcie bliskiej osoby w chorobie
Autor: Getty Images

Pobyt w szpitalu jest stresującym doświadczeniem zarówno dla pacjenta, jak i jego bliskich. Dlatego przed hospitalizacją warto dowiedzieć się, jakie prawa i obowiązki przysługują pacjentowi. Na przykład "nie wszyscy są tego świadomi, że w polskim szpitalu mają prawo domagać się, żeby ich nie bolało". Więcej o szczegółach opowiedział ekspert Rafał Janiszewski, właściciel Kancelarii Doradczej świadczącej usługi z zakresu organizacji ochrony zdrowia na rzecz podmiotów leczniczych i praw pacjentów.

Anna Tłustochowicz: Jak się przygotować do pobytu w szpitalu?

Rafał Janiszewski: Oczywiście do pobytu nagłego trudno jest się przygotować. 

Oczywiście.

Dlatego rzeczy, o których będziemy dziś mówić, dotyczą pobytu planowego, kiedy dostajemy skierowanie i czekamy, aż przyjdzie nasz termin. W tym czasie warto sobie przygotować wszystkie dokumenty z poprzedniego leczenia. Rozmawialiśmy już o tym, że karty informacyjne z leczenia szpitalnego to są dokumenty, które warto przechowywać w domu. Warto je też zabierać ze sobą, kiedy wybieramy się na kolejną hospitalizację. Zdarza się również, że lekarz, który nam wystawia skierowanie na hospitalizację, zaleca, żebyśmy przedtem wykonali badania.

To mogą być np. badania krwi?

Tak i takich zaleceń nie wolno bagatelizować: badania trzeba wykonać, a wyniki ze sobą mieć. Oczywiście do samego szpitala przygotowujemy się również w ten sposób, że zabieramy ze sobą piżamę, zapas bielizny. 

Błędy medyczne, prawa i obowiązki lekarzy oraz pacjentów

A w dzisiejszych realiach także maseczkę!

Zdecydowanie tak i też środki higieniczne. A co, jeśli na stałe przyjmujemy leki? Warto je ze sobą zabrać, ale chcę wyraźnie podkreślić jedną rzecz! 

Zgodnie z obowiązującym prawem szpital powinien nam zapewnić wszystkie leki oraz wszystkie wyroby i materiały medyczne, które są związane z przyczyną naszej hospitalizacji.

A zatem nie do końca zgodne z prawem jest wymaganie, żebyśmy przynieśli ze sobą oraz podczas hospitalizacji musieli korzystać z tych leków, które kupiliśmy sami w aptece.

Ale często tak jest!

To prawda, ale raz jeszcze powtarzam, że jest to nie do końca zgodne z obowiązującym prawem. Chyba, że są to leki na schorzenia, które nie mają związku z tym pobytem w szpitalu.

Zostaliśmy przyjęci w związku z chorobą serca, a prócz tego regularnie przyjmujemy leki antydepresyjne? I wówczas środki psychotropowe przyjmujemy własne? 

Dokładnie tak. To samo dotyczy też różnego rodzaju wyrobów medycznych, typu opatrunki. Jeśli mamy przewlekłą ranę, którą leczymy specjalistycznymi opatrunkami, to jeśli leczenie jej nie jest przedmiotem naszej hospitalizacji, wówczas szpital może skorzystać z naszych opatrunków, które przynieśliśmy z domu. Ale jeśli pacjent został przyjęty z powodu cukrzycy i w jej przebiegu ma trudno gojące się rany? Występuje np. stopa cukrzycowa? To już jest inna sytuacja. Wtedy opatrunki ma obowiązek dla nas zapewnić szpital. 

Sprawa jasna. 

Zatem idziemy dalej. Kiedy stawimy się w szpitalu jedną z pierwszych rzeczy, o jaką zostaniemy zapytani, są osoby uprawnione do uzyskiwania informacji o naszym stanie zdrowia oraz naszej dokumentacji medycznej. Warto wcześniej uzgodnić z tymi właśnie osobami, że podamy w szpitalu ich dane, chociażby po to, żeby się nie zdziwiły, kiedy ktoś ze szpitala do nich zadzwoni. Co jeszcze się wydarzy podczas przyjmowania nas do szpitala, a konkretnie - na oddział? Będziemy zobowiązani do zapoznania się z regulaminem oraz pisemnego poświadczenia, że to zrobiliśmy.

Nie znam nikogo, kto by czytał te regulaminy.

Na ogół pacjenci podpisują dokument, że się zapoznali z regulaminami, ale ich nie czytają. 

Ale to jest błąd, ponieważ tam jest zapisanych szereg ważnych informacji, dotyczących naszego funkcjonowania w placówce. Informacje te dotyczą zarówno takich kwestii jak np. godziny, w których obowiązuje cisza nocna.

Standardowo: 22-6!

Zazwyczaj, ale już zapisy regulaminowe, że kiedy wychodzimy z oddziału, np. do szpitalnego sklepiku czy bufetu, to mamy obowiązek o tym powiadomić personel, nie są takie oczywiste. Prawda? 

Prawda.

W regulaminach szpitalnych naprawdę znajdują się ważne informacje dotyczące zasad korzystania z zasobów oddziału czy szpitala, poruszania się po placówce, komunikowania się z personelem. Oczywiście różne szpitale i różne oddziały określają różne regulaminy, niemniej naprawdę warto się z tymi dokumentami zapoznać. Przede wszystkim dlatego, że poświadczamy, iż się zapoznajemy i niektóre późniejsze konflikty na linii personel - pacjenci wynikają właśnie z tego, że pacjenci nie wiedzą, do czego się zobowiązują. A musimy być świadomi faktu, że będąc pacjentem szpitala mamy pewne obowiązki. 

Jakie mamy obowiązki? 

Nadrzędnym jest właśnie stosowanie się do regulaminu placówki. Naszym obowiązkiem jest też np. informowanie personelu o wszelkich zmianach naszego stanu zdrowia, o występujących dolegliwościach. Oczywiście obecnie, w dobie COVID-19, bardzo często regulaminy określają szczególnie istotne dla wspólnego bezpieczeństwa zasady reżimu sanitarno-epidemiologicznego, czyli noszenia maseczek, dezynfekcji rąk, szczególnych zasad korzystania z sanitariatów. Stosowanie się do tych zasad to również jest bezwzględny obowiązek pacjenta. 

A jakie mamy prawa?  

Przede wszystkim, podczas całego pobytu w szpitalu, mamy prawo uzyskiwać informacje o naszym leczeniu. Mamy również prawo do kontaktowania się z osobami bliskimi…

I to w ostatnich miesiącach budzi ogromne emocje, ponieważ szpitale zakazały odwiedzin. 

To prawda, ale prawdą jest też, że w dobie COVID-19 to nasze prawo może być w różny sposób ograniczone. Na przykład do kontaktu telefonicznego z bliskimi. Nie ma popularnych odwiedzin, ale dzwonimy do rodziny i przyjaciół i w ten sposób realizujemy nasze prawo do kontaktu.

Powiedzmy sobie szczerze: szpital to nie jest SPA. Kiedy przychodzimy do szpitala, to generalnie musimy sobie zdawać sprawę z tego, że będziemy funkcjonować w specyficznym środowisku, które się rządzi swoimi prawami i musimy się dostosować do tych reguł i tego reżimu, które tu obowiązują.

Trafiamy do placówki medycznej, która jest nastawiona na nasze leczenie, a nie na to, żebyśmy sobie wypoczęli. To jest jedna strona medalu. Ale druga jest taka, że to o czym właśnie powiedziałem, nie zmienia faktu, że pracownicy szpitala mają obowiązek służyć nam pomocą i wsparciem, a ich praca musi być nakierowana nie tylko na to, by nas wyleczyć, by nasz stan zdrowia się poprawił, ale również, by nam zapewnić największy możliwy komfort podczas hospitalizacji. 

Realia bywają skrajnie inne od tego, co pan właśnie powiedział.

Ale tak mówi prawo! Prawo mówi również np., że pacjent ma prawo przechodzić terapię bez bólu. Polskie szpitale mają obowiązek walki z nim. Personel musi prowadzić specjalną dokumentację w zakresie monitorowania bólu oraz walki z bólem. Nie wszyscy pacjenci są tego świadomi, a to ważne, byśmy wszyscy wiedzieli, że w XXI wieku, w polskim szpitalu my mamy prawo się domagać tego, żeby nas nie bolało! Należy nam się skuteczna terapia przeciwbólowa. 

Co jeszcze?

Jak już wspomniałem: mamy prawo do szeroko pojętej informacji o naszym stanie zdrowia oraz o tym, co się z nami dzieje, jak będzie przebiegać leczenie itd. Świadomość pacjenta, co mu będzie wykonywane, ma kluczowe znacznie.

Lekarz ma obowiązek doprowadzić do sytuacji, w której pacjent ma maksymalną świadomość zagrożeń oraz korzyści płynących z leczenia tudzież jego zaniechania. Ale pacjent ma też obowiązek z lekarzem w tym zakresie współpracować!

Mam na myśli nie tylko to, że pacjent musi się do poleceń lekarza dostosowywać, ale powinien chcieć pogłębiać swoją wiedzę. Powinien pytać! Powinno mu zależeć, by tę świadomość tego, co tu się z nim dzieje, mieć. 

Dlaczego to jest takie ważne?

Ponieważ, gdy pacjent zadaje pytania oraz zgłasza wątpliwości, a także mówi otwarcie o wszystkich swoich dolegliwościach, wówczas terapeuta ma najlepszy obraz kliniczny jego stanu zdrowia oraz jest w stanie optymalnie zastosować terapię. Dziś często się mówi o compliance i adherence.

Zgodność i przyczepność?!

(Śmiech) Chodzi o podkreślenie kluczowego znaczenie nawiązania nici porozumienia między lekarzem a pacjentem. Dobra komunikacja ma na celu zagwarantowanie pacjentowi jak najlepiej dostosowanej terapii oraz jak największego komfortu podczas jej prowadzenia. Oczywiście ja teraz trochę roztaczam przed czytelnikami pewną ideę. Mówię o sytuacji wzorcowej. Natomiast dzisiejsze realia naszej służby zdrowia, szczególnie w okresie COVID-19, często bardzo utrudniają realizację praw pacjenta i często niestety obserwuję też niechęć pacjentów do wypełniania obowiązków związanych głównie ze stosowaniem się do reżimu sanitarno-epidemiologicznego. Podkreślam, że obserwuję ten fakt ze smutkiem, ponieważ regulaminy placówek medycznych naprawdę są tworzone z myślą o bezpieczeństwie pacjentów oraz personelu i dostosowanie się do tych reguł ma znaczenie kluczowe. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że owszem, że szpital ma obowiązki względem nas, ale również na nas, na pacjentach, pewne obowiązki ciążą. 

Ekspert
Rafał Janiszewski
Rafał Janiszewski, właściciel Kancelarii Doradczej świadczącej usługi z zakresu organizacji ochrony zdrowia na rzecz podmiotów leczniczych

Prelegent, organizator wielu szkoleń i konferencji dotyczących ochrony zdrowia i praw pacjentów. W latach 1998-1999 pracownik Biura Pełnomocnika Rządu ds. Wprowadzania Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego. Autor ponad 20 publikacji książkowych poświęconych organizacji ochrony zdrowia oraz standardom finansowania świadczeń zdrowotnych. W latach 2005-2007 ekspert Prezydium Sejmowej Komisji Zdrowia, jako doradca ds. świadczeń zdrowotnych. Współautor opracowania generalnego w ramach projektu Pharmaceutical Pricing and Reimbursement dla Europejskiej Komisji Zdrowia.

Przeczytaj inne artykuły z cyklu #StrefaPacjenta: 

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.