Paranoja - przyczyny, objawy, leczenie

Paranoja to termin, którego znaczenie na przestrzeni lat wielokrotnie w zasadzie ulegało zmianie. Współcześnie określa się nim problemy, które mogą wynikać z zaburzeń urojeniowych, schizofrenii czy specyficznych zaburzeń osobowości. Objawy paranoi w dużej mierze zależą od treści urojeń, które pojawiają się w przebiegu danego typu paranoi. Czym więc dokładnie jest paranoja i jakie są obecnie dostępne metody jej leczenia?

Paranoja to zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się obecnością urojeń o absurdalnej treści. Określenie paranoja wywodzi się z języka greckiego i powstało ono poprzez połączenie dwóch słów: para (rozumianego jako obok, poza) oraz noos (tłumaczonego jako umysł). Paranoja związana jest z lękiem, strachem przed prześladowaniem lub innym zagrożeniem. Jednak o paranoi można mówić dopiero wtedy, gdy człowiek obawia się czegoś, co… tak naprawdę niekoniecznie mu w jakikolwiek sposób zagraża.

W przeszłości jako paranoję określało się występowanie u pacjenta urojeniowych przekonań dotyczących potencjalnego prześladowania, atakowania przez innych ludzi czy też nieprawidłowych przekonań o całkowicie innej tematyce (np. dotyczących choroby czy zdradzania przez partnera). Dziś wymienione wyżej problemy raczej określa się jako zaburzenia urojeniowe. Inną jednostką, która także bywała nazywana paranoją, jest schizofrenia paranoidalna. Oprócz tego czasami jako paranoików określało się osoby, które zmagały się z paranoicznymi zaburzeniami osobowości.

Spis treści

  1. Paranoja: przyczyny
  2. Paranoja: objawy
  3. Paranoja: rozpoznawanie
  4. Paranoja: leczenie

Paranoja: przyczyny

Podobnie jak w przypadku wielu innych zaburzeń psychicznych, tak i w przypadku paranoi trudno jednoznacznie powiedzieć, jakie są jej przyczyny. Uważa się, że związek z problemem mogą mieć zarówno uwarunkowania genetyczne, jak i zażywanie rozmaitych substancji psychoaktywnych czy różne czynniki natury środowiskowej.

Według niektórych badaczy objawy paranoi – obecnie zaliczane do objawów psychotycznych – mogą wynikać z nieprawidłowych stężeń różnych neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym (w szczególności dopaminy).

Zdarza się, że paranoja występuje w związku ze stosowaniem – zwłaszcza długotrwałym – rozmaitych narkotyków (np. amfetaminy oraz metamfetaminy).

Wielu uczonych zwraca jednak uwagę na wpływ czynników psychologicznych na występowanie u ludzi paranoicznych przekonań. Niektórzy autorzy obserwowali zwiększoną częstość występowania problemu m.in. u osób dyskryminowanych, o niższym statusie socjoekonomicznym oraz u tych, którzy wychowywani byli przez nieufnych i bardzo negatywnie nastawionych do innych osób rodziców. Za przyczyny paranoi część badaczy uznaje rozmaitego rodzaju traumatyczne wydarzenia, takie jak np. nadużycia seksualne, bullying czy udział w wypadku komunikacyjnym.

Czasami przyczyną paranoi bywają różne schorzenia organiczne – problem pojawiać się może m.in. u osób z poważnymi chorobami układu nerwowego, ale i schorzeniami układu sercowo-naczyniowego.

Paranoja: objawy

Z paranoją związane jest przede wszystkim zniekształcenie patrzenia na rzeczywistość. Pacjent może wierzyć w rzeczy, które nie są prawdziwe. W klasycznej postaci problemu paranoik miewa wrażenie, że różni (a nawet wszyscy) ludzie źle mu życzą lub że nawet chcą go skrzywdzić. Jednym z objawów paranoi może być postrzeganie różnych sytuacji czy wydarzeń w taki sposób, jakby inni rzeczywiście chcieli zrobić pacjentowi jakąś przykrość czy krzywdę.

Jako przykład można tutaj opisać sytuację, gdzie paranoik staje się uczestnikiem wypadku samochodowego. Tak jak inni ludzie mogą uznać to za nieszczęśliwe zdarzenie, tak osoba z paranoją może być w pełni przekonana, że uszkodzenie jej samochodu było działaniem zaplanowanym i że sprawca wypadku zwyczajnie oczekiwał, aż na drodze zjawi się odpowiednie auto.

Paranoja powiązana jest nie tylko z urojeniowymi przekonaniami. Osoby dotknięte paranoją mogą w dużym stopniu odczuwać lęk oraz mieć urojenia ksobne (ksobność rozumiana jest jako przeświadczenie, że wszyscy ludzie mówią czy patrzą wyłącznie na pacjenta).

Opisanie pełnego obrazu paranoi zasadniczo nie jest możliwe – może on być różny w zależności od tego, z jaką konkretnie jednostką jest ona powiązana u danego pacjenta.

Przykładowo w przypadku zaburzeń urojeniowych chory przejawiać może niezgodne z rzeczywistością przekonania – może on mieć urojenia zazdrości, hipochondryczne czy właśnie prześladowcze.

Nieco inny jest z kolei przebieg schizofrenii paranoidalnej, w której mogą występować urojenia, ale i inne objawy psychotyczne (mowa o omamach) oraz tzw. objawy ubytkowe, w postaci m.in. apatii czy spłycenia afektu (bladości emocjonalnej).

Paranoja: rozpoznawanie

Pacjent, u którego wysunięte zostanie podejrzenie paranoi, zdecydowanie powinien odwiedzić psychiatrę. W przypadku występowania u człowieka urojeniowych przekonań konieczne jest rozpoznanie ich źródła i wdrożenie leczenia, zanim dojdzie do wystąpienia u chorego jakichś następstw jego urojeniowych przekonań.

Takowe bywają bardzo różne, zdarza się jednak nawet, że z powodu nieuzasadnionych obaw o własne życie, chorzy rezygnują z pracy i kontaktów towarzyskich, przestają wychodzić z domu i nie wpuszczają do niego tak naprawdę nikogo.

Przy podejrzeniu paranoi konieczne jest przede wszystkim przeprowadzenie dokładnego badania psychiatrycznego – dzięki niemu zazwyczaj możliwe jest ustalenie, z jakim dokładnie problemem powiązane są paranoiczne przekonania chorego. Czasami (szczególnie u osób, które wcześniej były zdrowe i u których paranoja pojawiła się nagle) konieczne jest poszerzenie diagnostyki i wykonanie badań dodatkowych, takich jak np. badania obrazowe głowy.

Paranoja: leczenie

Leczenie paranoi zazwyczaj nie jest łatwe i wynika to z kilku problemów. Przede wszystkim często trudno jest w ogóle nakłonić pacjenta do tego, aby zechciał się leczyć. Namowy bliskich może on uznawać za kolejny, zorganizowany przeciwko niemu spisek.

Trudność polega tutaj zwykle na tym, że pacjenci mają niewielki wgląd w swoje objawy, czyli tak naprawdę nie są oni świadomi tego, że to, jak myślą i dlaczego obawiają się innych ludzi, wynika po prostu z choroby.

Rodzaj leczenia paranoika, zależny jest przede wszystkim od tego, z jakim problemem powiązane są jego paranoiczne przekonania. W sytuacji, gdy pacjent zmaga się z paranoicznym zaburzeniem osobowości, podstawową metodą leczenia jest psychoterapia (zazwyczaj długoterminowa).

Inaczej bywa w przypadku schizofrenii paranoidalnej oraz zaburzeń urojeniowych, gdzie podstawową metodą terapeutyczną jest farmakoterapia z wykorzystaniem leków przeciwpsychotycznych (neuroleptyków).

Czytaj też:

Źródła:

  1. „Psychiatria”, red. naukowa M. Jarema, J. Rabe-Jabłońska, wyd. PZWL, Warszawa 2011
  2. „Psychiatria. Podręcznik dla studentów”, B. K. Puri, I. H. Treasaden, red. wyd. I polskiego J. Rybakowski, F. Rybakowski, Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2014
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Wdowa
|

Mialam dokladnie taka sama sutuacje ze swoim mezem.Jak misialam wyjechac na 1 dzien,to po to,zeby go zdradzac.Glosy mu mowily co robie.Mial batdzo dobry charakter,nie byl agresywny,ale ta wieczna podejrzliwosc go zabila to ciagle myslenie o czyms bez powodu.Zmarl nagle,wylew do mozgu w wieku 47 lat.

Paula
|

Moja babcia ma pewne objawy. Ale w pracy mamy taka starsza pania, ktora juz powinna byc na emeryturze. Dosc uprzykrza zycie innym pracownikom. Moge powiedziec, ze ma wszystkie powyzsze objawy. Ciezko sie z nia pracuje. Czego sie nie powie do niej, ona wietrzy spisek. Jest przewrazliwiona, trzyma urazy i wiecznie mowi, jak to nikomu nie mozna ufac. mozesz byc super mily dla niej- nie dziala. Do tego ciagle cos bierze, mleko pozycza itp. ale nigdy nie oddaje i nie odwdziecza sie. Jakby to bylo normalne, ze sobie bierze. Do tego nigdzie sama nie chce isc- nawet jak na lunch idziesz, ona chce sie dolaczyc. A np. ja lubie miec czas wolny od pracownikow.Ciezka osoba, bardzo.

Jacek
|

że masz paranoję, że zmienia to całe Twoje życie, a jednak dupa z tego przegrywasz z negatywnym "wszystkim". ci ludzie którzy dostają ciosy nieufności, te sytuacje kiedy nie wiesz w co ani po co szarżujesz.
z czasem kumasz i kompensujesz
skąd to się bierze, gdzie powstaje, co się na to składa, jak to całkiem zatrzymać. jak ciągle "negatywne wszystko" wygrywa, psuje dużo, utrudnia tak wiele.
tu i tam pozytywnie, później ciemny dzień. może lepiej żeby wszystkie były ciut bardziej szare, znaleźć jakiś uśredniony stan który nie rzuca się w oczy zbytnim kalejdoskopem. są ludzie, wszystko gra, ale włącza się czujne oko Saurona, baczne kalkulowanie możliwych intencji, podstępów i możliwych szachów i podcinek. włącza się program matrixa.
zasady twojej mini-gry w wewnętrznego ping-ponga do niczego nie prowadzą, niczego nie uzasadniają, ani z niczym realnym się w zasadzie nie stykają. taka przerwa na reklamy.
mimo że to jest takie ważne i niezbędne do przeliczenia wszystkiego, do niczego się nie odnosi. ukradzione przedmioty zawsze były odnalezione, 95% kradzieży, wyzysku, nadużyć i wszystkiego nie istniały. ale było te zagubione 5%... te 2% przypadków.
cedzone przez sitko kalibracji wszystkiego. w sumie jakoś na wszystko trzeba zareagować i powymyślać sobie, czemu by nie w takiej mini-gierce.
możesz zamienić swoją paranoję na dowolną inną nazwę i diagnozę... są różne wajchy i przyciski. to tak na zmianach i przemianach. może to nasz gadzi rozum który musi wyjść na powierzchnię i sobie "poobczajać i coś zrobić, choćby teoretycznie i dla pozorów" bo tak to już jest.
wersja indukowana, metoda na czarną owcę

jac
|

muchomor sromotnikowy poprostu przypadek

Babcia z Podkarpacia
|

Wypisz, wymaluj objawy jednego z członków mojej rodziny. Rodzina w rozsypce, ale paranoiczka nie przyjmuje do wiadomości, że ona jest temu winna, całą winą obciąża "boguduchawinnego" męża, który rzekomo ją nagminnie zdradzał. Cała rodzina ją krzywdzi, maltretuje, tylko obcy są OK (i też nie wszyscy). Na każde słowo trzeba uważać. Ech, długo by opowiadać. Ja już nie mam siły. Czuję się bezradna. Lekarz powiedział, że dopóki nie zrobi krzywdy komuś lub sobie, nic nie może poradzić.