Nerwica lękowa: objawy i leczenie nerwicy lękowej

2020-02-27 20:25 Anna Ławniczak

Nerwica lękowa jest dość częstą postacią nerwicy. Nerwicę lękową ma dziś jedna na 50 osób. Przydarza się ona na różnych etapach życia. Trudno określić przyczynę nerwicy lękowej. Dużą rolę odgrywają w niej zarówno czynniki biologiczne, jak i psychologiczne oraz środowiskowe.

Nerwica lękowa czy zwykły lęk? Każdy z nas czegoś się boi przez chwilę, w określonych sytuacjach, na jakimś etapie życia... Co odróżnia zwykłe, łagodne doznania lękowe od nerwicy lękowej, czyli zespołu lęku uogólnionego (GAD - general anxiety disorder)?

Spis treści:

  1. Czym jest nerwica lękowa
  2. Psychologiczne objawy nerwicy lękowej
  3. Nerwica lękowa - fizyczne objawy lęku
  4. Przyczyny nerwicy lękowej
  5. Leczenie nerwicy lękowej
Posłuchaj o nerwicy lękowej. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Czym jest nerwica lękowa

Zespół lęku uogólnionego, czyli nerwica lękowa to choroba przewlekła. Objawia się strachem przed wieloma sytuacjami, stanami, rzeczami. Lęk jest nieokreślony i utrwalony. 

Osoby cierpiące na nerwicę lękową boją się właściwie zawsze. Lęk nie opuszcza ich nawet w sytuacjach obiektywnie całkowicie bezpiecznych, wręcz relaksujących.

Charakterystyczne jest, że osoby cierpiące na nerwicę lękową nie pamiętają, kiedy czuły się zrelaksowane. Im bardziej nieokreślony jest lęk tym większa jego intensywność.

Lęk powstrzymuje osoby chore przed wieloma działaniami, może wręcz uniemożliwić ich normalne funkcjonowanie. W skrajnych przypadkach osoby chore w ogóle nie opuszczają domu, zdarza się nawet, że mają halucynacje.

Psychologiczne objawy nerwicy lękowej

Zespół lęku uogólnionego poważnie wpływa na sposób myślenia, zachowania, odczuwania, a nawet na sposób życia chorego.

W jego życiu emocjonalnym dominujące są: niepokój i strach, poczucie zagrożenia, uczucie bycia na krawędzi (nerwy napięte są do ostatnich granic, pacjent jest na skraju paniki, ma poczucie, że coś zaraz na niego spadnie albo on sam zrobi coś nieobliczalnego), impulsywne i agresywne zachowania przekraczające normy, ataki paniki, irytacja, podenerwowanie, niecierpliwość, roztargnienie, a także smutek, niepewność i problemy z koncentracją.

Nerwica lękowa - fizyczne objawy lęku

Lęk i silne napięcie psychiczne wywołują wiele objawów somatycznych. Często są one na tyle niepokojące, że jeszcze bardziej podnoszą poziom lęku.

Objawy, których chory doświadcza to:

Może także pojawić się ból brzucha, biegunka, ból głowy, nadmierne pragnienie, częste oddawanie moczu, bolesne lub nieregularne miesiączki.

Przyczyny nerwicy lękowej

Nie są do końca poznane i u każdego chorego zestaw czynników wywołujących zespół uogólnionego lęku jest nieco inny. Wiadomo, że lęk generują zaburzenia w wydzielaniu w mózgu dwóch ważnych neuroprzekaźników: serotoniny i noradrenaliny.

Jednak obok czynników biologicznych równie ważne są czynniki psychiczne: brak podstawowego poczucia bezpieczeństwa, które kształtuje się w bardzo wczesnym dzieciństwie, konflikty emocjonalne, urazy psychiczne, stres sytuacyjny, trudna sytuacja życiowa lub zły stan zdrowia (np. zdiagnozowanie poważnej choroby).

Leczenie nerwicy lękowej

W terapii nerwicy lękowej stosuje się dwa podstawowe środki: psychoterapię oraz leki. Czasem wystarczająca jest psychoterapia, podczas której chory uczy się jak nie poddawać się atakom lęku i czarnych myśli, jak przestroić negatywne myślenie i zmienić swoje schematy myślowe.

Może też uświadomić sobie podłoże lęku, określić sytuacje, które go potęgują i opracować oraz przećwiczyć z terapeutą inne sposoby reagowania w takich sytuacjach. Czasem jednak nie można przystąpić do pracy psychologicznej, bo lęk jest zbyt intensywny. Wtedy trzeba wspomóc się farmakoterapią.

Czytaj: Nerwica natręctw - objawy, rozpoznanie i leczenie zaburzenia

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
ona-zaburzona
|

Też męczę się z tym zaburzeniem. Mam różne etapy, najważniejsze to stale u swiadamiać sobie mechanizmy, jakie odpowiadają za napady lękowe. Miałam już epizod farmakologiczny. Walczę bez leków. Nawet założyłam bloga, gdzie wylewam swoje doświadczenia z tym syfem... jak ktoś ma ochotę poczytać, to zapraszam: ona-zaburzona . blogspot . com

Aa
|

Zgadzam się. Terapia lek. średnio pół roku- rok i psychoterapia i jest ok, tyle że u mnie po kilku latach przychodzą nawroty i terapia od nowa.

La L étrangère
|

Tak, u mnie nawrocila (bez leczenia) po ponad pół roku, później wcześniej i obecnie. Może spróbuj hipnozy? Wiem że może mieć wręcz cudowny wpływ na nas samych, i tak też bym chciał zrobić w przypadku nerwicy, podobno daje to cudowne efekty, tylko trzeba trafić na kogoś z powołania a nie z powołania na pieniądze :) damy radę!

La L étrangère
|

Zaczęło się kiedyś, wróciłem od znajomego. Dorwalo mnie w nocy, miałem silny pot, zmiany temperatury, duszność i ogromny lek. Przez następny tydzień serce już miało dość, bo mnie bolało, ja miałem dość. Po tygodniu objawy ustąpiły i byłem znów spokojnym człowiekiem. Zdarzały się potem epizody, gdzie to nawracalo.
Co ciekawe u mnie nerwica zmieniła swój kształt na przewlekłą. Nir mam jej tak intensywnej, że nie wiem co z sobą zrobić. Teraz po prostu odczuwam strach, odczuwam wiele obiawow somatycznych które nasilają ten stan. Czasami mi przechodzi, a potem wraca... Utrudnia to funkcjonowanie, chyba pora zacząć się leczyć, bo wcześniej nie miałem na to odwagi, liczyłem że samo przejdzie. Nie mówię że to nie możliwe, jednak u mnie nie przeszło. Tabletki ziołowe z melisa i innymi ziołami sporo mi dają, jednak to nie jest to :/ trzymajcie się kochani, trzeba wyrzucić z nas to gówno kopniakiem w klate :) nie jesteście sami, pamiętajcie.

Neta89
|

Właśnie, jak nie myśleć? Dużo osób mi mówi, nie denerwuj się, nie przejmuj, nie myśl.. Ale jak? Nawet jak próbuje coś robić, zająć czymś głowę to i tak czuje wieczny niepokój. Ciągle boli mnie głowa, trzęsą mi sie rece, kark. Boli mnie klatka piersiowa, mam zawroty, biegunki. Wszystko mnie przerasta, nic mi sie nie chce, na nic nie mam ochoty, nic mi nie sprawia przyjemnosci, wszystko mnie męczy. Kiedyś praca mi pomagała, skupialam się i robiłam swoje a teraz ataki lęku zdarzają mi się nawet w pracy. Nie mogę się wyluzować nawet na chwilę. W nocy spać nie mogę. To wszytsko mnie przerosło.. najchętniej zaszylabym się w pokoju i płakała, albo spała.. Ale nawet na to nie mogę sobie pozwolić, mam 3 letnią cudowną córeczkę i wiem że muszę wyjść z tego bagna dla niej. Ale jak to zrobić..

Gość
|

Witaj .Leki pomagają doraźnie ale najważniejsza jest kontrola tego cholerstwa , nie ty pierwsza nie ostatnia coraz więcej ludzi cierpi na nerwice.Musisz nauczyć się kontrolować nerwicę. Takie napady następują po lekach własnie typu mozarin,parogen itp. Niestety droga koleżanko musisz to przetrwać.Tak działają tego typu leki. Oczywiście po atakach tego typu następuje poprawa.Trochę jak na skoczni ;) Zjeżdzasz w dół by wzlecieć później w góre, trzeba tylko nauczyć się utrzymać w powietrzu :) Wiesz tego typu choroby leczy się długo.To są chwilowe napady. Najlepiej zmień dietę, pij zioła uspokajające (jeśli chcesz możesz sobie kupować tabletki uspokajające ) Przede wszystkim trzeba zlikwidować powód lęku bo jest wymyślony i wyobrażony - nierealny. Nie obawiaj się zbytnio tego własnie chce nerwica ;)

Abyś
|

Miałem silną nerwicę ponad miesiąc prawdopodobnie przez zmianę szkoły i inne czynniki. Był to silny niepokój oraz ciągłe myślenie o oddychaniu, które przekształcało się w ręczne i utrudniało mi normalne funkcjonowanie. Często miałem braki w pamięci. Na szczęście to zanikło, bo zająłem się obowiązkami i zacząłem zapominać o tym. Objaw lękowy pojawia się czasem pod warunkiem, że się nie wyśpię, wypiję kawę i przesiedzę cały dzień przed komputerem.

Klaudia
|

Hej. Mam 26 lat i wali mi sie caly swiat. Nie wiem co sie ze mna dzieje, jestem tym wszystkim przerażona. Pierwszy raz stalo sie to w kwietniu, w saunie. Poczułam sie tam dziwnie, slabo, wybiegłam stamtąd, wskoczyłam do zimnej wody, nic nie pomogło czułam sie tak jakbym zwariowała. Wybiegłam nawet nie susząc włosów nic, do auta. Cala droge płakałam bałam sie o życie, o zdrowie psychiczne. Pojechalam od razu na drugi dzien, do psychiatry. Ten wystraszył mnie juz doszczętnie, na poczatku powiedzial ze mam psychozę a na sam koniec rozmowy ze moze mam padaczkę albo guza mózgu, zalecił mi badania i na tym sie skonczylo. Pare dni sie tak czułam zle, rozwalona totalnie, strasznie dziwnie, nie wiem jak to nazwać w ogole. Zaczelam szukac pomocy u innego specjalisty, stwierdził iz cierpię na nerwice, zaburzenia lekowe i ataki paniki. Zalecił mozarin i doraźnie xanax. Mozarin doprowadzał do kilku ataków dziennie a xanax wierzyłam raz i nigdy wiecej- nie moglam po nik dojsc do siebie ani sie ruszac przez kilka godzin, a mial pomoc... odstawiłam lek, przeszłam na trittico, biore od kilkunastu dni(ok3 tygodni), bylo juz super... do czwartku... w nocy mnie chwyciło... paniczny lek, płacz, czuje sie nieswojo, dziwnie, ze głupieje, boje sie. Dzis jest sobota, obudziłam sie juz z tym samym.
Prosze pomóżcie mi, co mam robic w takich sytuacjach? Jak wrocic do normalności? Boje sie ze tak juz zostanie...

Maciej Urmański
|

Przede wszystkim wiedza. Tak wynika z mojego doświadczenia. :) 12 lat temu, kiedy byłem jeszcze w gimnazjum pierwszy raz pojawiły się u mnie objawy na lekcji fizyki, i chociaż myślałem, że była to tylko grypa żołądkowa ( uczucie zimnego potu, biegunka etc.) to po zwolnieniu się i wyjściu ze szkoły nagle zrobiło mi się lepiej. Później było tylko gorzej, bo nie wiedząc co robić i słysząc jakiś czas później diagnozę od lekarza "tylko udajesz, bo nie chce Ci się chodzić do szkoły" tylko mi się pogarszało. Ostatecznie miałem poważne trudności, żeby nawet wyjść z domu, ale kiedy porządnie się za to wziąłem, zacząłem poszukiwać, czytać dużo książek i próbować wiele rzeczy, zaczęło się poprawiać. Co prawda nie mam już objawów i wyszedłem z tego sam, ale na pewno byłoby łatwiej wtedy porozmawiać z kimś doświadczonym. :) Jednak uważam nadal, że sama psychoterapia to jedno, ponieważ spotkałem wielu ludzi jak tutaj w komentarzach, którzy mają nawroty lub ich stan się nie poprawia nawet po latach psychoterapii, a po rozmowie z nimi na temat tego co robią i czy coś robią, aby to poprawić okazuje się, że wiele ćwiczeń, które mogłyby pomóc im wyciszyć chociażby objawy fizyczne, które często są największym problemem, to nawet ich nie znają. Jak w pewnej książce napisał jeden neuropsycholog "Problem psychoterapii polega na tym, że zajmuje się ona najczęściej częścią mózgu odpowiedzialną za powstawanie lęku w postaci myśli, ale niewiele mówi o powstawaniu lęku w postaci fizycznej (za co odpowiada inna częśc mózgu), zamiast tego przepisywane są leki, które tylko wyciszają objawy, ale nie dają trwałych rezultatów." Z mojego doświadczenia wynika, że warto brać leki, kiedy pojawiają się naprawdę duże trudności, ale starać się tak, aby nie pozostać od nich uzależnionym. Jakby kogoś interesowało, to piszę bloga o nerwicy, przekazuje swoje doświadczenie, ćwiczenia i badania nad lękiem i tym jak skutecznie z niej wychodzić (świetne uzupełnienie do psychoterapii, ponieważ daje jasność co do sposobów w jaki reagujemy na pewne rzeczy)

Alvaro
|

Hej Lena32 Mam dosłownie takie same objawy tylko jeszcze jak zostaje sam w domu to jest tragedia Możesz podać mi adres @ lub jakiś kontakt do siebie mam parę pytań. Dzięki