Zespół Otella: przyczyny i objawy. Czy wyleczenie chorobliwej zazdrości jest możliwe?

2017-07-05 12:05 Monika Majewska

Zespół Otella to zaburzenie psychotyczne, które najczęściej dotyka mężczyzn-alkoholików. Odczuwają oni patologiczną zazdrość o partnerkę i notorycznie podejrzewają ją o zdradę. Jednak stan ten nie jest wynikiem racjonalnego osądu, lecz urojenia. Jakie są przyczyny choroby? Jakie są jeszcze objawy zespołu Otella? Czy leczenie tej choroby psychicznej jest możliwe? Jak mogą sobie radzić osoby, których partner cierpi na zespół Otella?

Zespół Otella, inaczej obłęd alkoholowy lub obłęd zazdrości, to psychoza urojeniowa zwykle spowodowana użyciem alkoholu. Chorzy, podobnie jak bohater tragedii Szekspira, od imienia którego pochodzi nazwa choroby, odczuwają patologiczną zazdrość o partnerkę i stale podejrzewają ją o zdradę, mimo że nie ma żadnych racjonalnych podstaw do podejrzeń. Stan ten jest bowiem wynikiem urojenia. Choroba najczęściej dotyka mężczyzn-alkoholików. Nie wiadomo jednak, dlaczego część nadużywających alkoholu zapada na zespół Otella.

Istnieją także rzadkie przypadki zachorowania na obłęd zazdrości wśród kobiet i osób w podeszłym wieku, które cierpią na psychozę starczą w wyniku zmian neuronalnych w OUN.

Zespół Otella: przyczyny

Nieuzasadnione podejrzenia o zdradę i patologiczna zazdrość wynikają z obniżonej samooceny alkoholika. Jednocześnie ma on świadomość, że swoim zachowaniem zniechęca do siebie partnerkę. Wówczas pojawia się lęk przed odejściem lub zdradą.

Dodatkowo ryzyko pojawiania się zespołu Otella zwiększa się, jeśli alkoholik ma osobowość paranoiczną - zaburzenie osobowości, którego głównym objawem jest chorobliwa podejrzliwość.

Zespół Otella: objawy

Alkoholik cierpiący na zespół Otella jest przekonany, że jest zdradzany, dlatego notorycznie oskarża partnerkę o posiadanie kochanków, którymi zwykle są sąsiedzi, przyjaciele, a nawet obcy ludzie. Wobec domniemanych kochanków, lub osób, które według niego uczestniczą w spisku i "ukrywają" przed nimi zdradę, potrafi być bardzo niemiły, a nawet agresywny. Należy pamiętać, że pijany alkoholik nie potrafi kontrolować swoich emocji i wówczas staje się bardzo niebezpieczny. A domniemane zdrady i emocje z nimi związane są pretekstem do częstszego sięgania po alkohol, co zwiększa ryzyko pojawienia się agresywnych zachowań.

W przebiegu choroby umysł mężczyzny z zespołem Otella zostaje zdominowany przez myśli o niewierności partnerki, dlatego wkłada bardzo dużo wysiłku w udowodnienie partnerce zdrady – podejmuje własne śledztwa w celu znalezienia dowodu niewierności (np. regularnie przegląda rzeczy osobiste partnerki, billingi, instaluje podsłuchy w domu, wynajmuje detektywów). Oczywiście zebrane dowody są bardzo wątpliwe lub wręcz absurdalne (np. awizo z poczty). Jednak mimo ich braku i zapewnień partnerki o wierności, stan chorego nie zmienia się. Co ciekawe, chory może nawet odczytywać brak dowodów jako przebiegłość partnerki.

Czytaj też: Zemsta - czym jest i dlaczego nie warto się mścić?

W związku z tym niejednokrotnie domaga się przyznania się partnerki do wyimaginowanej zdrady, jednak co zaskakujące, przyznanie się do niej nic nie zmienia. Może tylko pogorszyć sytuację, ponieważ wówczas paranoik czuje, że ma jeszcze większe przyzwolenie na prześladowanie fizyczne i psychiczne partnerki. Może również  nastąpić eskalacja podejrzeń o kolejne zdrady. Wszystko dlatego, że osoba z zespołem Otella, jak wszystkie osoby cierpiące na psychozę urojeniową, nie dostrzega absurdalności swojego zachowania. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest chora, dlatego swoje urojenia uznaje za rzeczywistość.

Psychoza alkoholowa rozwija się powoli, jednak im dłużej trwa, tym ryzyko gwałtownych, niekontrolowanych zachowań jest większe.

Zespół Otella - leczenie. Jakie leki stosuje się w leczeniu chorych z zespołem Otella?

W przypadku zespołu Otella zazdrość towarzysząca uzależnieniu od alkoholu nie mija po utrzymaniu abstynencji i terapii alkoholowej. Konieczne jest leczenie psychiatryczne, które polega na podawaniu leków przeciwpsychotycznych. Jest jednak ono bardzo trudne z powodu braku krytycyzmu chorego i spożywania przez niego alkoholu. Dlatego leczenie może wynikać z nakazu sądowego.

Leczenie zespołu Otella może trwać do końca życia. Ryzyko to zwiększa się, im później choroba zostanie zdiagnozowana.

Bibliografia:
Bogacz P., Zespół Otella, „Moje zdrowie” 2012, nr 4

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Violetta
|

Nie wiem już co robić, mam zespół otella, nie chce krzywdzic swojego partnera. chciałabym o tym z kimś porozmawiać ;(( violettaptrw4@gmail.com

V
|

Mam zespół otella , nie potrafię z tym żyć

Magda
|

Jak ja dobrze znam te klimaty bycia z chorym otellem. Życie z takim mezczyzna to absurd, chyba ze da się namówić na skuteczne leczenie..a i tak podobno nie ma gwarancji na wyleczenie, to choroba psychiczna, która niszczy życie kobiecie i dzieciom jeśli są. Tu nie ma dobrego wyjścia z sytuacji, taki pech życiowy~spotkać na swojej drodze otella.

Dziecko
|

Mysleliscie kiedykolwiek o swoich dzieciach? Że one to widzą? Że przeżywają to bardziej niż wy bo nie mają waszej świadomości i dlatego bardzo się boją? A może tatuś ma jednak rację bo mamy długo nie było? Biedny tatuś. Kto myśli o dzieciach?! Kto jest tego świadomy że to dziecko nie będzie nigdy jak ich normalni rówieśnicy, będzie robić to samo swojemu partnerowi/partnerce nie mówiąc już o problemach emocjonalnych. Fajnie wziąść sobie faceta za męża który się lubi napić i być towarzyski prawda? Fajnie krzyczeć na partnera że to nieprawda i zostawic go bez pomocy fachowców? Fajnie mieszać dzieci w problemy dorosłych prawda? Bo to mój mąż i go kocham i nie ważne że niszcze dziecku życie, ważna jestem ja i moja miłość, co powie na to rodzina, sąsiedzi, ksiądz. Przecierpię przecież bo dziecku trzeba zapewnić rodzinę. Nie zgłoszę się z problemem do fachowca bo to przecież wstyd. Bo przecież męczennictwo to taka święta cecha, bo jakoś to będzie prawda?

Zdesperowana
|

witajcie! Czy jesli mój partner choruje na zespół ottela to czy w przyszłość nasze dzieci tez moga to przejąć w genach?

Mój partner nie ma problemów z alkoholem, nie ciągnie go do picia, natomiast gdy jest jakas okazja np urodziny, wizyta znajomych to wtedy zaczynaja sie podejrzenia, wyzwiska itp czesto mi jest wstyd i próbuje go uspokoić, co nie daje efektów. Z faceta ktory zrobiłby dla mnie wszystko, staje sie facetem ktory mnie w jednej chwili znienawidził, nie poznaje go wtedy.
Czy terapia cos pomoże? On stara sie, nie chce taki byc, ale nie umie tego opanować.

Ruda
|

Moja siostra przebywa obecnie na leczeniu odwykowym. Jeszczse 6 tygodnie zostaly do wyjscia . Bierze pernazine rano i wieczorem. Kiedy do niej dzwonie lub odwiedzam ja rozmawia ze mna zupelnie normalnie. Mowi ze teskni za męzem i dziecmi ale rozumie ze dla ich dobra i jej dobra musi wytrwac. Niestety na swoim męzu prezentuje inne zachowania. Wymusza aby ja odwiedzal dzwoni po kilkanascie razy do niego do pracy poniza go jest wtedy bardzo nerwowa i nie mysli logocznie. Co robić? Bardzo sie martwie co bedzie jak wyjdzie do domu za 3 tygodnie.

Ruda
|

Witam. Od kilku tygodni sledze w necie wypowiedzi dotyczace choroby Otella. Czy twoj maż pije alkohol? CY nie myslalaś aby isc z nim na terapie i do psycjatry?

mamut1
|

Witaj
nie tylko alkoholicy mają ten problem, mój mąż też jest chorobliwie zazdrosny przechodzę piekło od 47 lat trwam w chorym związku. Kiedy byłam młoda zastanawiałam się nie raz czy faktycznie lepiej zdradzić i wiedzieć że cierpię za coś co zrobiłam ? No nie jak potem spojrzeć do lustra, mam dzieci swoją godność , dzieci dorosły opuściły dom a ja mając 66 lat nadal jestem dziwką w/g niego.
Osoba chora nigdy z tego się nie wyleczy, z wiekiem i niemocą męską się to pogłębia.
Kiedy tylko moje Panie to zauważycie zostawcie zazdrośnika teraz są inne czasy poradzicie sobie same szkoda Waszego życia.
pozdrawiam

maria
|

Powiem Wam że w tej chwili mam założoną sprawę rozwodową, nie odbieram od niego telefonów, a z uwagi że mieszkamy na wsi,kiedy opuszczał dom poprosiłam policję żeby była przy tym obecna. Byliśmy cztery lata po ślubie( oboje jesteśmy po sześćdziesiątce), i przeszłam wszystkie etapy zespołu Otella. Zaczęło się od sprawdzania bilingów, nie można mi było korzystać z internetu, nie wolno mi było oddalać się dalej od zasięgu jego wzroku. Nękanie kilkugodzinne żebym się przyznała, on to zrozumie i mi wybaczy. Później zaczęły się wyzwiska, poniżanie, każdy przejeżdżający samochód to do mnie przyjeżdżający do mnie kochanek. A przy tym cały czas zapewniający że mnie bardzo kocha. Bez oporów poszedł do poradni zdrowia psychicznego, później był w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zdiagnozowano że ma urojenia na tle mojej niewierności, przepisano mu leki, i wydawało mi się że jest jakaś nadzieja na w miarę spokojne życie. Ale przychodziły chwile, że najważniejszy w jego życiu był alkohol. No i ostatnio zaczęły się rękoczyny. Nie miałam na co czekać. Jak postanowiłam tak zrobiłam. Teraz czekam na rozprawę. Jest mi żal wstyd , bardzo przykro, ale zdałam sobie sprawę że albo będą leżeć w szpitalu psychiatrycznym dwie osoby, albo skończy się ten związek tragicznie. W ostatnich tygodniach gdy jeszcze byliśmy razem emocje były tak silne, że całkowicie rozumiałam tragedie rodzinne gdy jedno z małżonków zabijało drugie. Teraz liże rany i włączam sobie nagrane na telefonie awantury, albo patrze na rozbite na mojej twarzy okulary.

Marzena
|

Leżę w łóżku obok mojej córki po kolejnej awanturę. Pytania, dociekanie, pretensje, żale, ... tak mnie głowa boli że w desperacji chce się podzielić z kimś tym bólem. Mąż ma problem z alkoholem, nie chce mu się pracować mimo iż założył firmę na swoją matkę i ma ogromne długi. Nie jeździ do pracy, nie stara się, mamusia płaci za każdym razem raty, podatki, rachunki. Pije codziennie, często kończy się to awanturami i ostrymi słowami. Raz obrucil się ode mnie i sam uderzył się w futryne drzwi, poleciała krew, po czym uderzył mnie w twarz. Oczywiście biedny przedstawił swojej matce inna wersję. Przebija mi opony w aucie, zabiera kluczyki po tym jak karze mi wypier. Prosiłam o pomoc w Mopsie, miał być terapeuta... cisza. Pretensje ze nie chce z nim spać, że nie jestem taka jak kiedyś, nie dociera do niego fakt że jest tak bo on pije! Tesiowa nie odzywa się do mnie bo zagrozilam że założę mu niebieska kartę. Nie mam już siły, proszę o pomoc: mikilove@wp.pl