Nerwica serca - objawy, przyczyny, leczenie

Nerwica serca to odmiana nerwicy lękowej, która objawia się pod postacią zaburzeń w rytmie serca, duszności, bóli w okolicach klatki piersiowej. Nerwica serca jest też rodzajem nerwicy wegetatywnej. Przeczytaj albo posłuchaj, a dowiesz się, jakie są przyczyny, objawy oraz sposoby leczenia nerwicy sercowej.

Spis treści:

  1. Nerwica serca – objawy
  2. Nerwica serca – przyczyny
  3. Nerwica serca – diagnoza
  4. Nerwica serca – leczenie

Nerwica serca należy do zaburzeń lękowych objawiających się pod postacią dolegliwości ze strony układu nerwowego i układu krążenia. To rodzaj nerwicy wegetatywnej, czyli takiej, w której dolegliwości somatyczne mają podłoże psychiczne. Do takich nerwic zaliczamy nie tylko nerwicę serca, ale i np. nerwicę żołądka

Objawom somatycznym związanym z sercem, towarzyszą z reguły symptomy o podłożu psychicznym – silny niepokój i lęk połączony z obawą o własne życie. 

W skrajnych przypadkach chory może myśleć, że właśnie przeżywa zawał lub umiera. Jest przekonany, że cierpi na poważną chorobę serca i dlatego pierwsze kroki kieruje do lekarza rodzinnego.

Badania jednak nic nie wykazują, a dolegliwości dalej utrzymują się. W takim przypadku najbardziej prawdopodobna diagnoza to nerwica serca o podłożu psychosomatycznym.

Posłuchaj, jakie są przyczyny, objawy oraz sposoby leczenia nerwicy sercowej. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami

Nerwica serca – objawy

Nerwicę serca łatwo pomylić z chorobą kardiologiczną. Towarzyszące jej objawy mogą przypominać zaburzenia w funkcjonowaniu układu sercowo-naczyniowego. Do najczęstszych należą:

  • ból i dyskomfort w klatce piersiowej – może to być kłucie, uczucie tępego gniecenia, ucisk utrzymujące się przez kilka godzin, a nawet dni;
  • kołatanie serca – uczucie nieregularnego, przyspieszonego bicia serca;
  • duszności – oddech jest płytki, przyspieszony, chory nie może wziąć głębokiego wdechu.

Oprócz tego pacjent odczuwa silny niepokój psychiczny i ruchowy, drży, poci się, może na zmianę czerwienić się i blednąć. Podczas ataku ma podwyższone ciśnienie, zawroty głowy, może wydawać mu się, że zaraz zemdleje.

Opisane powyżej objawy nerwicy wegetatywnej mogą występować w sytuacjach stresowych, ale także pojawiać się zupełnie niespodziewanie, podczas wykonywania zwykłych, codziennych czynności, a także w nocy.

Nerwica serca – przyczyny

Bezpośrednie przyczyny nerwicy serca związane są z nadwrażliwością mięśnia sercowego na bodźce nerwowe, takie jak stres czy lęk.

Kiedy stresu jest zbyt dużo, a organizm nie znajduje dla niego ujścia, na przykład poprzez sport czy relaks, system nerwowy jest przeciążony. A to właśnie on reguluje pracę serca poprzez produkcję odpowiednich hormonów i wysyłanie impulsów nerwowych.

Jeśli mięsień sercowy zbyt często pobudzany jest na skutek produkcji hormonów stresu – adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu, z czasem staje się nadwrażliwy i nawet najmniejszy bodziec zaburza jego pracę.

Pośrednie przyczyny nerwicy serca wynikają więc z nadmiaru stresu w ciągu dnia. Winne takiej reakcji organizmu jest zbyt szybkie tempo życia, bycie pod ciągłą presją, problemy osobiste, częste zamartwianie się.

Nerwica serca może być też skutkiem pojedynczego, traumatycznego wydarzenia, np. śmierci bliskiej osoby czy wypadku drogowego, które wywołały u pacjenta silny wstrząs psychiczny.

Czytaj też: Zespół stresu pourazowego (PTSD) - przyczyny i objawy

Nerwica serca – diagnoza

Diagnozę nerwicy serca należy zacząć od przeprowadzenia podstawowych badań laboratoryjnych oraz EKG. Czasami za objawy takie jak nierówne bicie serca czy drżenie mięśni może odpowiadać niedobór elektrolitów, które powinna wykazać morfologia. Z kolei EKG jest najważniejszym narzędziem służącym wykryciu ewentualnej choroby kardiologicznej.

Jeśli badania zlecone przez lekarza rodzinnego nie wykazują nieprawidłowości, należy udać się do psychiatry, który ostatecznie ustali, czy za dolegliwości psychosomatyczne odpowiedzialna jest nerwica.

Zobacz też: Lista badań serca

Nerwica serca – leczenie

Chory ze zdiagnozowaną nerwicą serca powinien przede wszystkim dążyć do zmiany swoich codziennych nawyków. Wskazane jest ograniczenie do minimum sytuacji stresowych, a jeśli nie jest do możliwe, znalezienie sposobu, w jaki organizm sam mógłby regulować poziom napięcia.

Duże znaczenie ma regularna aktywność fizyczna, która pomaga w odreagowaniu stresu, przy czym na początku powinna być prowadzona w bardzo umiarkowanym tempie (zbyt duży wysiłek może pogłębić dolegliwości sercowe).

Bardzo dobre efekty w łagodzeniu napięcia dają treningi uspokajające, które łączą w sobie ćwiczenia rozciągające i oddechowe. Oprócz tego ważne jest prowadzenie regularnego trybu życia – spanie co najmniej 7 godzin dziennie, wstawanie i kładzenie się spać o stałych porach, ograniczenie używek takich jak tytoń, kawa, alkohol.

Lekarz diagnozujący nerwicę może też przepisać leki uspokajające lub antydepresyjne, jednak warto mieć na uwadze, że przyjmowanie samych medykamentów nie wyleczy przyczyn choroby. Jeśli wynikają one z głęboko zakorzenionych traum i lęków, leki będą tylko je maskować.

W takim przypadku niezbędna jest psychoterapia, która pomoże pacjentowi zmienić podejście do przeżywanych przez niego dolegliwości oraz zrozumieć ich źródło tkwiące głęboko w psychice.

Czytaj też:

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
killerówdwóch
|

Kołatania serca to raczej objaw
nadczynności tarczycy, albo przedawkowania lewotyroksyny.

Kaśka
|

Szanowni Państwo! Z opisów wynika, że najprawdopodobniej połowa z Was ma
tężyczkę utajoną, a cześć pewnie niedoczynność tarczycy. Nie wystarczy zbadać TSH. Poczytajcie o tym, uzupelnijcie diagnozę o ft3, ft4, zróbcie próbę tężyczkową. Ja też przez pół roku codziennie "umierałam" na serce, nie mogłam złapać tchu, wykrzywiało mi ręce i trzy razy wylądowałam na SORze. W końcu byłam u psychiatry i dalam nafaszerować się paroksetyną... aż okazało się, że mam Hashimoto jak stąd do Honsiu, niedoczynność tarczycy, no i tężyczkę :-) Teraz codziennie rano biorę hormon tarczycowy, do tego "wiaderko" magnezu, witaminy D i jest OK! Szukajcie swoich rozwiązań, bo zdrowie jest najważniejsze!

Kamila Wronczewska
|

moja mama miała podobnie i zrobiła sobie rezonans serca, dosłownie tydzień temu była we Wrześni w Wizji V. wszystko jej sprawdzili -funkcje serce i budowę, sprawdzili też wszystko pod kątem wad. chyba lepszego badania nie ma do oceny czy wszystko z serduchem dobrze, a w dodatku jest całkowicie bezpieczne bo nie emituje promieniowania

Marysia Torba
|

Czesc. " Kołatanie serca" zdiagnozowano u mnie gdy miałam 14 lat, wtedy nic mi to nie mowilo i nie miałam żadnych przypisanych leków. Podczas atakow nauczyłam się dzialac sama. Najlepszym sposobem na unormowanie szybkiego bicia serca było położenie się na płaskim podłożu z wyciagnoetymi nad glowa rekoma i głębokimi oddechami. Bardzo często pomagalo.

Agnieszka
|

Ja dalej chodzę do psychologa i psychoterapeutki. Psychoterapeutka doradziła mi szukanie zajęcia, które pozwoliłoby mi trochę zapomnieć i uspokoić te objawy fizyczne. Pomaga ale tylko na krótką chwilę. Ja brałam jakiś czas lek Tianesal. Teraz biorę BiBlock i tabletki uspokajające z apteki.. gdyż miałam krótki epizod przerwy. A teraz wszystko wróciło ze zdwojoną siłą.

Kryska
|

Zarówno wczoraj jak i dzisiaj... Nie pomagają tabletki uspokajające ani próba relaksu

Anna
|

Witam ja w tym momencie dostałam ataku paniki próbuje z tym walczyć biorę tabletki na uspokojenie jestem bardzo nerwowa masakra

Beata
|

Cześć Agnieszka. Ja od niedawna mam takie objawy jak Ty. Łapią mnie w dzień, ale najgorsze są noce. Przyśpieszone tętno, fala gorąca i drżenie w klatce piersiowej oraz rąk. Byłam u psychiatry. Na noc biorę 1/3 trittico a na dzień seronil 10 mg. Leki biorę od tygodnia, a poprawy żadnej. A może ktoś inny ma doświadczenie z tymi lekami?

am
|

a najgorsze to, że jak niektórzy mi mówią, żeby się w garść brać, a ja to wszystko wiem.. ale wiecie pewnie, że to nie tak łatwo, jak nerwica uniemożliwia funkcjonowanie i odbiera chęci do wszystkiego

am
|

mk ja mam tak samo, mam 26 lat i już kilka lat się męczę, biorę leki ale pomagają na chwilę, to nie są jakieś antydepresanty, tylko leki z apteki