Szanowny Panie Józefie, rozumiem Pana złość i frustrację, bo jak Pan pisze, nie może Pan w spokoju odpocząć i się zrelaksować. Wygląda na to, że przekraczane są Pana granice, dlatego też może warto byłoby porozmawiać z żoną, tak by Państwo uzgodnili wspólne stanowisko, a potem udać się do syna i synowej, by o tym porozmawiać. Zachęcam do spisania argumentów/rzeczy, które Pana irytują i które chciałby Pan zmienić. Może warto zaproponować konkretne rozwiązanie, np. tak aby miał Pan jeden dzień w tygodniu wolny od gości lub by nie pojawiali się wcześniej niż po 14.00 itp. Proponuję, by Pan powiedział: "Kochani, pojawia się u mnie dużo złości, kiedy do naszego wspólnego ogródka zjeżdża codziennie kilka osób. Boli mnie wtedy głowa i mam trudności z zasypianiem. Chciałbym w związku z tym, aby środa była dniem wolnym od gości". Jest to oczywiście przykładowa wypowiedź, która jednak zawiera Pana odczucia, opis sytuacji i konkretną propozycję zmiany. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Iwanicka
Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.
Inne porady tego eksperta