Porzucona, współuzależniona kobieta alkoholika [Porada eksperta]

2013-11-19 23:12 Katarzyna Iwanicka

Po 15 latach konkubinatu zostałam porzucona bez słowa wyjaśnień. Ostatni (ale któryś z kolei) pobyt w szpitalu był spowodowany poalkoholowym wysokim poziomem cukru w organizmie (facet po dwóch zawałach ze wszczepionymi stendami). Dlatego, że nie poszłam już do tego szpitala, nie donosiłam partnerowi jedzenia, postanowił mnie zastąpić kimś, z kim może pić alkohol. Kobieta ta jest wątpliwej reputacji, kochanków ma iluś tam. Już wcześniej pijąc alkohol z moim byłym konkubentem uknuli, że zamieszkają razem w mieszkaniu, które niedawno było wyremontowane za moje pieniądze. Problem polega na tym, że mieszkają niedaleko mnie, ciągle dochodzą do mnie wiadomości na ich temat, jaka to kwitnie wódczana miłość. A ja dręczę się, że on nie do końca mi wyjaśnił, ani nie powiedział co się stało. Udało mi się jedynie dowiedzieć przez telefon, że zabraniałam mu pić, że go osaczałam, nie miał wolności, dlatego zawiązał się z taką a nie inną osobą. Cały czas jestem myślami w dawnym naszym domu, analizuję całe nasze życie i nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, bo nie znam odpowiedzi na pytanie: DLACZEGO tak się stało? Chciałam dobrze, myślałam, że zrozumie to, że to ja łożę na dom, na mieszkanie (on miał zasiłek z opieki). Wyjeżdżaliśmy latem na urlop. A teraz każde jego picie może skończyć się tragicznie. I te ciągłe myśli, że on też chyba wie, że źle zrobił, jednak nie chce się przyznać do swego błędu. Nie próbuje się ze mną kontaktować, nic nie chce wyjaśniać, a ja? Mam jeszcze dobrą pracę, którą zaczynam zawalać, dzieci (dorosłe), ale też na starcie i chcę im pomóc, a myśli krążą tylko nad sytuacją, jaką mi zgotował. Psychika mi padła. Co dalej robić? Jak żyć?

Szanowna Pani, opisała Pani charakterystyczne objawy, takie jak nadkontrola, nadodpowiedzialność, koncentracja życia na piciu osoby uzależnionej, zamartwianie się i poczucie winy. Jak trafnie zauważyła Pani w tytule pytania, składają się one na współuzależnienie.

Zachęcam, by zgłosić się do najbliższej poradni terapii uzależnień, w ofercie których są zarówno terapia indywidualna i grupowa. Z tego co Pani pisze, ma Pani dobrą pracę, odchowane dzieci, być może warto skoncentrować się na tych zasobach w Pani życiu, pobyć dla siebie dobrą i skorzystać ze wsparcia terapeutycznego. Pozdrawiam

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Katarzyna Iwanicka

Psychoterapeutka, terapeutka uzależnień i trenerka.

Inne porady tego eksperta

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE