Zielona szkoła [Porada eksperta]

2013-02-19 19:22
Porada pedagoga
Autor: Getty Images

Moja Gosia jest w drugiej klasie gimnazjum. Pani profesor nie chce jej zabrać na zielona szkolę, bo w tamtym roku odłączyła się od grupy. Wszyscy jej szukali i było dużo nerwów. Gosia zabłądziła w Sandomierzu i nie mogła znaleźć tej bramy, gdzie była zbiórka. Dostała burę. Płakała i przez te krzyki i przez to, że była przestraszona. Jeden profesor powiedział, że już nigdy nie pojedzie, bo się nie pilnuje. Teraz nie chcą jej zabrać i 3 koleżanki Kasi dlatego też nie chcą jechać. Czuję się winna za wszystko. Szkoda żeby nie pojechały. Co robić?

Po pierwsze: nie obwiniaj siebie. Z opisu wnioskuję, że było to jednorazowe wydarzenie, po którym córka czuła się winna i została skarcona. To wystarczy. Nauczyciele nie chcą mieć kłopotów, boją się odpowiedzialności, więc ułatwiają sobie zadanie. Ale tak nie można, ktoś tu nie pomyślał. Za tamto przewinienie Gosia została już ukarana. Nie wolno karać dwa razy za to samo. Wyjazd na zieloną szkołę jest prawem ucznia, a odebranie go jest karą. Dziwi mnie także powrót do przewinienia ucznia po upływie roku. Nawet w przypadku osób dorosłych obowiązuje przedawnienie winy. Nastolatek ma w ciągu roku tyle nowych doświadczeń życiowych, co dorosły w ciągu pięciu, siedmiu lat. Każde doświadczenie jest ważne i wpływa na jego rozwój. Często po roku jest już całkiem innym człowiekiem, więc nie można przykladać do niego tej samej miary. Obserwujesz swoje dziecko i to jak się zmienia. Przypuszczam, że możesz ocenić, czy Twoja córka stała się w międzyczasie mniej lekkomyślna i czy tamto wydarzenie czegoś ją nauczyło. Jeśli masz zaufanie do Gosi i wiesz, że nie popełni drugi raz takiego błędu – wybierz się do szkoły i porozmawiaj o całej sprawie z wychowawcą albo dyrektorem. Może zechce Cię wesprzeć w tej rozmowie mama którejś z solidarnych przyjaciółek Gosi? Jeśli córka nie sprawia na co dzień kłopotów wychowawczych i stosuje się do poleceń dorosłych, nie widzę powodów, by odbierać jej możliwość wyjazdu z klasą. Jeśli jest osobą myślącą, będzie się teraz pilnować. Pomogą jej w tym przyjaciółki. W końcu ubiegłoroczne zdarzenie dla nikogo nie było przyjemne. Radzę, byś porozmawiała, ale sprawa jest delikatna. Jeśli chcesz być skuteczna oraz chcesz pomóc Gosi i jej koleżankom nie wytykaj nauczycielom błędu. Raczej przeproś jeszcze raz za niesubordynację córki w roku ubiegłym, poręcz za jej obecne zachowanie oraz rozsądek i poproś, by zmieniono decyzję i pozwolono jej pojechać. Najłatwiej byłoby, gdybyś mogła zaoferować wlasną pomoc w opiece nad młodzieżą podczas wycieczki. Pomyśl, czy Twój wyjazd wraz z klasą na kilka dni byłby możliwy. Pozdrawiam i życzę pomyślnych negocjacji. B.

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Barbara Śreniowska-Szafran

Pedagog z wieloletnim doświadczeniem.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza