Syndrom ofiary u sześciolatka? [Porada eksperta]

2013-04-08 14:44

Witam. Jestem mamą sześciolatka. Mój synek jest wzorowym tzw. grzecznym dzieckiem. Spokojny, poukładany, chętny do nauki, dba o porządek itd. Zawsze podobało mi się u niego to, że docierają do niego argumenty dorosłych i nie upiera się bezmyślnie przy swoim. Tylko, że w którymś momencie chyba przeholowaliśmy, bo syn stracił wiarę we własne wybory. Przy każdej decyzji pyta wszystkich o zdanie a i tak nie potrafi zdecydować czy np. iść na spacer czy nie. Obawiam się, że będzie to miało jeszcze gorsze skutki w przyszłości - co robić? Drugie moje zmartwienie to, że syn poddaje się bardzo wpływom dominujących dzieci w przedszkolu - daje się zastraszać, czuje sie przy nich gorszy, ich zabawki są zawsze lepsze itp., a mimo to do nich lgnie, bo z innymi dziećmi się nudzi. Rok temu jeden z dzieciaków tak go zastraszył (tata policjant zabije nas rodziców - pięciolatek!!), że syn robił dla niego wszystko - podkradał Pani wychowawczyni cukierki na nagrody, mimo, że bardzo tego nie chciał itp. W którymś momencie zaczął mieć biegunki przed wyjściem do przedszkola więc domyśliłam się, że jest problem. Nie chciał o niczym mówić, w przedszkolu wszystko dobrze, ale nie chce tam iść. Przeraził mnie wspólny wyjazd z rodzicami tego chłopca i nim samym - syn robił wszystko pod dyktando kolegi, zero własnej inicjatywy, nawet moje zdanie się nie liczyło. Po rozmowie z Panią wychowawczynią okazało się, że tamten chłopiec taki po prostu jest i co jakiś czas wybiera sobie inną ofiarę do psychicznego maltretowania, ale w przypadku syna robił to bardzo dyskretnie i wychowawczyni nie dostrzegła, że problem jest tak duży. Pomogło rozdzielenie chłopców, siedzą przy innych stolikach, są w innych grupach na zajęciach dodatkowych, mało się ze sobą bawią. Ale czy to rzeczywiście problem tamtego chłopca, czy to mój syn ma syndrom ofiary? Większość dzieci w przedszkolu jest jednak odporna na takie wpływy i zastraszanie. Jak zwiększyć w nim poczucie własnej wartości i uodpornić na takie sytuacje w szkole? W domu czy u dziadków syn lubi się chwalić swoimi osiągnięciami, ale w towarzystwie dzieci czuje się gorszy. Gdzie popełniliśmy błąd?

Witaj! To nie jest sprawa błędu, tylko cech osobowościowych dziecka. Synek jest zewnątrzsterowny, a więc podatny na wpływy i manipulacje silniejszych osobowości. Najczęściej cechom tym towarzyszy nieśmiałość (a więc i ograniczona inicjatywa własna) oraz brak agresji. Gdy dziecko trafia na „terrorystę”, poddaje się jego woli. Poczucie własnej wartości, odrębności i wiara w siebie są podstawą do nauki asertywności. Sześciolatek powinien już uczyć się tej trudnej sztuki, aby nie dać się wmanipulowywać w sytuacje niechciane, które go upokarzają. Poczucie wartości dają sukcesy. Sukces mierzony jest akceptacją otoczenia. Chwalcie dziecko za wszelkie, nawet nieduże osiągnięcia. Proście wychowawczynię, by stwarzała synkowi możliwość pokazywania swych dobrych stron i talentów. By powierzała mu malutkie, samodzielne zadania (np. rozdawanie kredek) i chwaliła go przed grupą. Dziecko nabiera pewności siebie, gdy wie, że w czymś jest dobre albo najlepsze i wie, że jest akceptowane. Trzeba też z synkiem rozmawiać o tym, że należy powiedzieć koledze „nie!”, gdy namawia nas do złego, albo poprosić o pomoc dorosłych. Trzeba czytać bajki czy opowieści, w których bohater umie oprzeć się złym namowom, albo czynnie przeciwstawić złu (np. Pan Samochodzik Z. Nienackiego). Kolejna sprawa to utrata zdolności decyzyjnej. Może się ona brać po prostu z wygodnictwa. Dotyczy to zwłaszcza spraw mało istotnych. By synek umiał wybierać, konieczne jest ćwiczenie. Kiedy prosi, by wybrać za niego powiedz: - Przecież ty wiesz najlepiej, co chciałbyś. On musi poczuć swoją odrębność i oczekiwanie od niego samodzielnych decyzji we własnych sprawach. Staraj się często stawiać dziecko przed koniecznością wyboru pomiędzy dwiema atrakcyjnymi propozycjami (np. kino czy ZOO?, lody czy ciastko?). To wymusi na nim decyzję. Stosujcie zabawy, w których trzeba wybierać albo mieć własne zdanie. Utwierdzajcie synka w przekonaniu, że warto realizować własne „sześciolatkowe” pomysły. Pomóżcie mu w tym. Chwalcie i popierajcie najmniejsze inicjatywy. Pomocą mogą być też gry decyzyjne typu „Biznesman”, czy nawet ”Scrable”. Spróbuj też porozmawiać na temat problemów synka z psychologiem. Może zaproponowałby udział w grupie terapeutycznej, albo podsunął pomocne techniki pracy z dzieckiem. Pozdrawiam. B.

Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.

Barbara Śreniowska-Szafran

Pedagog z wieloletnim doświadczeniem.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

POBIERZ PORADNIK! Darmowy poradnik, z którego dowiesz się, jak zmienia się ciało kobiety w ciąży, jak rozwija się płód, kiedy wykonać ważne badania, jak przygotować się do porodu. Pobieram >

Pobieram
poradnik ciaza