Witaj! Widać, że Twoja córka ma silne cechy przywódcze i autorytet wśród rówieśników. To nic złego, niemniej musisz starać się trochę nad tym panować, by dziecko wykorzystywało swoje talenty z jak największym pożytkiem. Reakcja tamtej mamusi nie była przemyślana. Ma prawo rozmawiać z Tobą, gdy coś ją niepokoi. Skoro jej syn podporządkował się decyzji Twojej córki, a potem poszedł na skargę, jest to bardziej temat do rozmowy tej pani z własnym synem. Straszenie dziecka pedagogiem szkolnym jest wręcz karygodne. Myślę jednak, że mając w domu małego wodza, który przy okazji pełni wobec grupy funkcje wychowawcy, warto z tym wodzem rozmawiać o ocenianiu i traktowaniu innych. Jeśli jest prawdą, że dzieci wykluczone z zabawy zasłużyły na karę, to Twoje dziecko (nie wiedząc o tym) uruchomiło prosty i szalenie skuteczny mechanizm samowychowania. Chłopiec dowiedział się, że jeśli chce funkcjonować w tej grupie, musi przestać dokuczać innym. Jeżeli Twoje dziecko jest w stanie działać w ten sposób, należy mu pomóc w dokonywaniu trafnych wyborów. Rozmowy o tym, by starać się nikogo nie osądzać zbyt surowo, nie terroryzować i nie krzywdzić, by nie organizować intryg, by w sprawach spornych odwoływać się i słuchać zdania innych, wspólnie z rówieśnikami podejmować decyzje, albo poprosić o pomoc dorosłych, mogą myślącą istotę uchronić od wielu błędów i przykrości. Podsuń córeczce książki (choćby Niziurskiego, czy Ożogowskiej), w których znajdzie przykłady zabaw grup dziecięcych i problemy ich wodzów. A może dzieciakom przydałoby się harcerstwo? Życzę powodzenia, mniej emocji i większej czujności, gdyż także chodzi o bezpieczeństwo dzieciaków. B.
Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.
Inne porady tego eksperta