Ciąża i poród w Niemczech - standardy zachodniej służby zdrowia

24 komentarze
Autor: Anny wysłuchała Agnieszka Roszkowska

Anna od kilku lat mieszka w Berlinie. Przed ciążą i porodem nie miała doświadczeń z niemiecką służbą zdrowia. Jakie są standardy ochrony zdrowia za zachodnią granicą? Jakie badania wykonuje się w trakcie ciąży? Czy Niemcy promują badania prenatalne i porody naturalne? Przeczytaj, co ją mile zaskoczyło, a co rozczarowało? 

Może to zabrzmi dziwnie, ale choć byłam po trzydziestce, nie czułam, że to już pora na dziecko. Wydawało mi się, że ciągle mam jeszcze czas. Być może dlatego, że wyszłam za mąż w wieku 33 lat i jako "świeża" mężatka wciąż czułam się młodo. Poza tym w moim życiu i tak nastąpiła wielka zmiana – wyjechaliśmy do Berlina, bo firma, w której oboje pracujemy, otworzyła swój oddział w Niemczech, a Grzegorz, mój mąż, został jego szefem. Dopiero gdy kilka młodszych koleżanek zaszło w ciążę, dotarło do mnie, że mam 38 lat i to ostatni dzwonek na dziecko. Zaczęliśmy się o nie starać. Przez kilka miesięcy robiłam testy ciążowe – i nic. Zaczęłam się martwić. Kolejny raz zrobiłam test 1 czerwca, w Dzień Dziecka, rano. Znów nie wykazał ciąży. Wrzuciłam go do kosza i zawiedziona wróciłam do łóżka. Mąż przytulił mnie i zaczął pocieszać. Wtedy coś mnie tknęło. Wstałam i wyciągnęłam test z kosza. Były na nim dwie kreski!

Badania prenatalne w Niemczech wykonywane są bezpłatnie

Kilka dni później byłam u lekarza. Nie szukałam polskiego ginekologa, tylko poszłam do najbliższego gabinetu. Trafiłam na miłą i rzeczową lekarkę, która studiowała w Związku Radzieckim. Na początku próbowała nieznane mi słowa tłumaczyć na rosyjski, ale szybko opanowałam niemieckie słownictwo ciążowe. Dostałam skierowanie na podstawowe badania (grupa krwi, HIV, żółtaczka zakaźna, różyczka, chlamydia). Wszystkie były bezpłatne, to znaczy w ramach standardowego ubezpieczenia zdrowotnego. Tak jak wszystkie wizyty lekarskie. Pani doktor bardzo wcześnie poinformowała mnie też o możliwości badań prenatalnych (też bezpłatnie). W Niemczech to standard. Do 12. tygodnia ciąży miałam się zdecydować, czy chcę robić te inwazyjne. Nie zdecydowałam się jednak, bo wiedziałam, że nawet jeśli dziecko będzie miało zespół Downa (ze względu na mój wiek ryzyko było spore), to i tak je urodzę. A o innych wadach zupełnie nie myślałam. Do dziś pamiętam zdumienie lekarki, gdy usłyszała o mojej decyzji. Dla niej to było kompletnie niezrozumiałe.

Nowoczesne USG ciąży

Ok. 22. tygodnia ciąży byliśmy natomiast na badaniu, które było czymś w rodzaju bardzo szczegółowego USG (z ekranem na całą ścianę!). Wyraźnie było na nim widać wszystkie wewnętrzne organy, np. serce z komorami i przedsionkami. Wtedy dowiedzieliśmy się, że to dziewczynka i że na 90 proc. nie ma żadnych poważnych chorób. Grzegorz bardzo się wzruszył, zwłaszcza że nosek Kasi był zupełnie takiego samego kształtu jak jego własny! Przez całą ciążę czułam się świetnie i oprócz mdłości w I trymestrze nic mi nie dokuczało, nawet zgagi nie miałam ani zachcianek. O, przepraszam: jeden jedyny raz zadzwoniłam do męża z prośbą, żeby kupił mi chipsy o smaku bekonowym, bo miałam na nie straszną ochotę. Było to… na dzień przed porodem!

W Niemczech kobiety w ciąży mają znakomitą opiekę zdrowotną

Kobiety ciężarne mają w Niemczech naprawdę świetną opiekę. W ramach ubezpieczenia bezpłatne są nie tylko wizyty i badania, ale też wiele specjalnych zajęć, takich jak pływanie, taniec brzucha czy akupunktura. W poczekalniach lekarskich i urzędach pełno jest bezpłatnych gazetek z informacjami, gdzie można znaleźć lekarza, położną, odpowiednie zajęcia. Szkoła rodzenia dla kobiety także jest bezpłatna. Tylko partner płaci, jeśli chce w niej uczestniczyć. My chodziliśmy oboje, ale szkoła trochę mnie rozczarowała – za mało było tam konkretnych informacji, a za dużo medytacji, wizualizacji i podobnej „mistyki”. Ale może jest tak dlatego, że informacje i praktyczne rady kobieta w ciąży może otrzymać od swojej położnej. Na 3 miesiące przed porodem każda ciężarna w ramach ubezpieczenia ma osobistą położną, która przychodzi do domu, robi podstawowe badania (np. moczu) i oczywiście odpowiada na pytania. Do porodu nie przyjeżdża, ale za to po porodzie opiekuje się świeżo upieczoną mamą jeszcze przez dwa tygodnie. To świetny „wynalazek”, w Polsce nieznany. Taką położną można o wszystko zapytać, pokaże, jak dziecko przebierać, przystawiać do piersi, kąpać, obcinać paznokcie itd. Ja wybrałam Polkę. Bardzo mi pomogła, udzielając mnóstwa porad.

Poród w towarzystwie bliskich

Dla mnie i Grzegorza od początku było oczywiste, że rodzimy razem. Zresztą w Niemczech obecność ojca przy porodzie jest tak naturalna, że nikt o to nawet nie pyta. Tam rodzącej kobiecie często towarzyszą całe rodziny, w tym kilkunastoletnie dzieci! Kilka tygodni przed porodem zapisaliśmy się do szpitala. Każdy szpital co tydzień urządza spotkania dla przyszłych rodziców – ordynator opowiada o oddziale, odpowiada na pytania, pokazuje sale. W wybranym przez nas szpitalu oddział położniczy niedawno przeniósł się do nowego budynku, wszystko było więc nowe i czyste. Przy zapisywaniu się do szpitala załatwiliśmy też wszystkie formalności – dzięki temu nie traciliśmy czasu na biurokrację, gdy zaczęła się akcja porodowa.

Znakomite wyposażenie sali porodowej

Przez całą ciążę byłam nastawiona na to, że urodzę przez cesarskie cięcie. Wykombinowałam sobie, że pierwszy poród w tym wieku to wystarczające wskazanie do cesarki. – Cesarskie cięcie? A z jakiego powodu? – zdumiała się pani doktor, gdy o tym wspomniałam. A było to 3 tygodnie przed terminem! No, pięknie – pomyślałam – taki „szacowny” wiek i żadnej taryfy ulgowej! A poród zbliżał się wielkimi krokami. 3 dni po terminie, w nocy z 15 na 16 lutego 2005 r., obudziłam się o drugiej, bo poczułam ból. Wiedziałam, że się zaczyna. Po godzinie skurcze były już regularne, choć rzadkie. Obudziłam męża i pojechaliśmy do szpitala. Od razu zaprowadzono nas do sali porodowej. Zbadał mnie lekarz dyżurny, przyszły położna z praktykantką, przedstawiły się. W pojedynczej sali porodowej była wanna, łazienka, kącik dla ojca (krzesło i stolik), duże piłki...

fb udostępnij tweet udostępnij g+ udostępnij print wydrukuj
Zobacz także
Zdjęcia: Photos.com

Aktualizacja: 22.12.2011

Komentarze (1 - 10 z 24)
Emilia , 07.02.2016 06.08
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Dziękuję za wspaniały artykuł jestem rok w Niemczech nie znam języka w kwietniu mam termin Twoje doświadczenie bardzo mnie uspokoiło
 
shisha, 31.12.2015 16.30
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Pani Anna z artykułu zaszła w ciążę w wieku 38 lat, która jest ciążą podwyższonego ryzyka, w normalnej ciąży, przed 35-tym rokiem życia jest tak, jak opisała to lola - od 3-ciego usg trzeba płacić 20 EUR, bo inaczej nawet tego nie robią.
 
Joa, 03.11.2015 13.37
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Nie rozumiem w ogole ten typowo polskiej manii, wszystko co za granica jest takie cacy, a wszystko co w Polsce jest be. A wlasnie jesli chodzi o opieke ciezarnych i sam porod moim zdaniem jest DUUUUUUUUUUZO lepiej w Polsce, a na pewno duzo taniej. A pisanie ze badania prenatalne sa oplacane w Niemczech przez kase chorych jest wierutna bzdura, jest dokladnie odwrotnie. Ja w pierwsza ciaze zaszlam majac 37 lat i pierwsze 5 miesiecy mieszkalam w Polsce, a dopiero potem przyjechalam do Niemiec. Wiec wiem, ze w Polsce nie zaplacilam ani grosza za badania prenatalne (kazda kobieta od 35 roku zycia) ma je za darmo, wizyta u lekarza z NFZ byla co dwa tygodnie i za kazdym razem z USG i wszystkie badania np. rowniez toksoplazmoza byla oplacana przez kase chorych. Obecnie mam 43 lata, jestem w drugiej ciazy (od poczatku w Niemczech) i to jest dla mnie koszmar w ogole nieporownywalny ze standardem w PL - otoz wizyty bezplatne sa tylko i wylacznie co 4 -5 tyg. , w czasie ciazy mam do dyspozycji tylko i wylacznie 3 USG, za kazde dodatkowe musisz bulic (i to porzadnie) z wlasnej kieszeni. No i najwazniejsze - badania prenatalne - w Niemczech tylko i wylacznie jest oplacana przez kase najstarsze, obciazone najwiekszym ryzykiem badanie wod plodowych, kazde inne (nowoczesne) badania prenatalne MUSISZ zaplacic sama, wlasnie wybulilam 600 EUR!!!! Juz nie wspomne o opiece po porodzie w Niemczech, rodzilam w najwiekszej klinice we Frankfurcie nad Menem - przez 3 dni pobytu ani razu nie zostalam zbadana, ani razu NIKT mi nie pomogl przy karmieniu i o zgrozo - nikt nie chcial wymieniac poscieli poplamionej krwia! Wiec zanim napiszecie jak to jest rozowo w Niemczech, prosze o troche obiektywizmu.
 
dimitris, 11.10.2015 09.42
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, mieszkamy w Grecji i już trójka dzieci zmarła nam w trakcie ciąży. Greccy lekarze (służby publicznej) bezradnie oglądają wyniki badań: Tu jest wszystko OK, nie wiemy czemu tak. Jednak obserwując co tam się dzieje, zauważamy, że z przyczyn oszczędnościowych nie były wykonywane nawet badania zmarłego płodu, czy też wykonywano je tylko prostymi oględzinami: wygląd, waga... nawet niemikroskopowo... Tymczasem podejrzewam (nie jestem lekarzem) czytając wyniki ostatniego badania, wreszcie mikroskopowego, plus wcześniejsze objawy, że jest to choroba trofoblastyczna ciąży. Czyli UCIEKAMY z Grecji, skoro chcemy mieć dzieci, a są problemy. Pytanie - jak jest to w Niemczech z kobietami, uwaga: po 40-stce. Co refunduje kasa chorych z badań jeszcze przedciążowych, w takiej sytuacji ? Czy refunduje ktoś te badania ? Czy uzyskamy bezpłatnie dostęp do dobrej kliniki, wyspecjalizowanej w takich problemach ? W Grecji - prywatnie - jest to ponad nasze siły finansowe... oraz kliniki te mają złą opinię u znajomych, którzy jednak zapłacili tyle grosza... Teraz stoimy przed decyzją wyjazdu z Grecji i pierwsze kryterium jest to, gdzie mamy największą szansę, że urodzą się nam jeszcze dzieci ?
 
betty, 05.10.2015 00.45
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
witajcie Ja rodzilam w Polsce 38 lat temu i tez bylo wszystko w szpitalu ok. Po porodzie tez przez dwa tygodnie przychodzila polozna pomagac...teraz mieszkam z rodzina w Niemczech i synowa moja jest w ciazy,wiec sama zobacze jaka tu opieka i tak ogolnie wszystko.
 
martaw, 29.09.2015 09.57
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
mam pytanie odnośnie kliniki Hanau ,za kilka dni mam termin porodu i chciała bym się czegoś więcej dowiedzieć na temat tego szpitala, bo jak byłam na zapisie to mieli taki tłok że mało co się dowiedziałam np. sali porodowej czy pokoju nie pokazali ... a stresuję się dodatkowo tym że nie znam języka ale z tego co wiem pracują tam polskie położne tylko nie wiadomo czy akurat na którąś trafie....
 
polka30, 26.04.2015 19.06
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Witam, ja rodziłam w Niemczech w *KLINIKA HANAU* (moje pierwsze dziecko) i jestem zadowolona. Po pierwsze za nic się nie płaci jeśli MASZ Ubezpieczenie . Płacisz jeżeli chcesz mieć dodatkowe badania, które nie pokrywa kasa chorych np. wady genetyczne, toksoplazmoza. Po drugie do szpitala idziesz jak do hotelu , rzeczy zabiera się tylko dla siebie, sala jednoosobowa płatna 37,50 euro za dobę w moim przypadku AOK pokryło koszty (ubezpieczalnia), lekarze rewelacyjni dbają o pacjenta. A po trzecie to wszystko zależy na jakie osoby się trafi i nie ma reguły czy są to Niemcy, Maroko czy Polska w każdym kraj są lekarze i lekarze którym się wydaje że nimi są.
 
D, 22.10.2014 14.20
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
ja tez mieszkam w niemczech i na razie, kiedy mam szanse ide do lekarza w PL. bylam u dwoch ginekologow i potwierdzam, ze za wszystko trzeba placic dziesiatki euro i nie mam wiary, ze oni wiedza co robia. w gabinecie (co prawda w malym miasteczku) nie maja nawet usg i na (platne) musze jechac do innego miasta. lekarz przepisal mi leki hormonalne bez sprawdzenia, czy owulacja jest prawidlowa czy nie, tylko na podstawie wywiadu bez badania. wszystkich narzekajacych na polska sluzbe zdrowia - uwierzcie mi, bardziej na zachod nie znaczy lepiej!
 
Karina, 29.09.2014 22.22
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Mam 2 dzieci - 1 urodzone jeszcze w PL drugie w DE. Mogę z czystym sumieniem stwierdzić,że standard opieki w DE nie jest wyższy niż w PL. Rodziłam w szpitalu powiatowym - mąż był ze mną i nikogo to nie dziwiło, sale dobrze wyposażone, fachowa opieka medyczna...Po porodzie w ramach NFZ również przychodziła położna służąca wszelką pomocą. W DE - podobnie. Co mogę dodać od siebie - sama jestem pielęgniarką i troszkę wiem na ten temat...W PL personel pielęgniarski jest zdecydowanie lepiej wykształcony i przygotowany do pracy. Wynika to z prostej przyczyny - w PL chcąc być pielęgniarką/poł. trzeba ukończyć min. 3 letnie studia, w Niemczech - nawet matury nie trzeba. Z braku personelu organizowane są przyszpitalne ROCZNE szkółki pielęgniarskie....mam okazję pracować w zawodzie - także drogie panie - życzę nie zachłysnąć się zbytnio tym cudownym zachodem. A do autorki artykułu - w PL praca pielęgniarki jest też obowiązkiem, a podziękowanie za dobrą opiekę zależy od człowieka, nie od zwyczaju...w Niemczech pacjenci też potrafią być wdzięczni droga pani. ...
 
lola, 20.06.2014 07.17
» zgłoś nadużycie » ODPOWIEDZ
Moj Boze, co za metody naciskac na brzuch? nie wolno podczas porodu dziecko moze urodzic sie polamana albo nawet gluche czy moze mu grozic wiele innych uszkodzen i kleszcze metody rodem z komuny, zreszta co sie dziwic skoro w niemczech jeszcze uzywaja metalowych wziernikow do badan ginekologicznych. Wiem bo niestety tez mieszkam w Niemczech.
 
następne »
strona 1 z 3
DlaPacjentow24.pl
Najpopularniejsze artykuły
Ból w podbrzuszu we wczesnej ciąży - przyczyny Ból w podbrzuszu we wczesnej ciąży - przyczyny

Ból w podbrzuszu we wczesnej ciąży najczęściej jest oznaką prawidłowych zmian w jej przebiegu,...

więcej

27035

Kawa w ciąży - jaki wpływ na ciążę ma picie kawy? Kawa w ciąży - jaki wpływ na ciążę ma picie kawy?

Jesteś w ciąży i kochasz kawę, ale martwisz się, że może ona zaszkodzić dziecku? Szkodliwości kawy...

więcej

25826

Zioła w ciąży. Jakie zioła są bezpieczne w ciąży? Zioła w ciąży. Jakie zioła są bezpieczne w ciąży?

Zioła w ciąży mogą skutecznie pomóc w wielu ciążowych dolegliwościach i problemach. Ale musisz...

więcej

17578

Cholestaza ciążowa - niebezpieczna dla płodu choroba wątroby Cholestaza ciążowa - niebezpieczna dla płodu choroba wątroby

Cholestaza ciążowa zaczyna się od uporczywego swędzenia stóp i rąk. Z czasem świąd może objąć...

więcej

21678

Znajdź badanie

albo

albo

Alfabetyczny indeks badań

a b c d e f g h i k
l m n o p r s t u v
w z ż
Eksperci

Ze względu na problemy z utrzymaniem ciąży (znaczenie może mieć również pani wiek) wskazane byłoby wykonanie też badań genetycznych, zwłaszcza - jeśli były problemy z krzepliwością (ale brak mi...

Proszę o to pytać lekarza leczącego panią. Ja mogę tylko napisać ogólnie, że najczęstszą przyczyną LSIL są stany zapalne wywołane różnymi patogenami (wirusy, bakterie) oraz nadżerka w stanie...

Zdrowa społeczność

Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.