CESARSKIE CIĘCIE krok po kroku

2019-04-03 11:14 Eliza Dolecka | Konsultacja: dr Marzena Dębska, specjalista położnik ginekolog, Klinika Położnictwa i Ginekologii CMKP, Szpital Bielański w Warszawie

Czy będę coś czuła? Jak przebiega cesarskie cięcie? Jak na stan dziecka wpłynie znieczulenie? Czy partner może mi towarzyszyć przy cesarskim cięciu? Kiedy przytulę moje maleństwo? Jak pielęgnować bliznę po cesarce? Na te i wiele innych pytań odpowiada nasz „przewodnik” po cesarce.

Spis treści:

  1. Cesarskie cięcie - jak się przygotować?
  2. Cesarskie cięcie - ile trwa?
  3. Cesarskie cięcie - na czym polega?
  4. Cesarskie cięcie - znieczulenie
  5. Cesarskie cięcie - kiedy następne dziecko?
  6. Cesarskie cięcie - przebieg zabiegu
  7. Cesarskie cięcie - sala pooperacyjna
  8. Cesarskie cięcie - powrót do formy

Cesarskie cięcie to dość poważny zabieg ginekologiczny, jednak rutynowy i bezpieczny dzięki nowoczesnym rozwiązaniom chirurgicznym oraz postępowi w zakresie anestezjologii. Współcześnie powikłania związane z samą operacją zdarzają się rzadko, a kobiety i ich dzieci ekspresowo dochodzą do siebie. Powinniście wrócić w komplecie do domu w ciągu 3 do 6 dni.

Cesarskie cięcie - jak się przygotować?

Jeśli czeka cię planowane cięcie, doba przed zabiegiem dłuży się niemiłosiernie. Możliwe, że spędzisz ją już w szpitalu. Na izbę przyjęć zgłoś się ze skierowaniem, dowodem osobistym, aktualnym zaświadczeniem o ubezpieczeniu, kartą ciąży i wynikami badań. Możliwe, że zostanie pobrana ci krew i wykonane badanie moczu, gdyż niektóre szpitale chcą mieć najbardziej aktualne wyniki, a badania wykonane we własnym laboratorium (np. grupę krwi). W innych placówkach oczekuje się, że badania zrobisz w rejonie, dlatego upewnij się podczas ostatniej wizyty przed zabiegiem, jakie badania masz przeprowadzić.

Nie zapomnij o wyprawce dla dziecka i rzeczach dla siebie. Jak każda mama, po porodzie będziesz potrzebowała środków higienicznych, koszul, dużych i chłonnych podpasek, kilku zmian bielizny (najlepiej przewiewnych majtek jednorazowych dla ciężarnych, na tyle wysokich, by gumka nie urażała rany). Weź coś do czytania, by łatwiej znosić oczekiwanie.
Do zabiegu musisz być na czczo. Pielęgniarka poinformuje cię, do której godziny w dniu poprzedzającym zabieg możesz jeść, a do której pić (zwykle: lekkostrawne jedzenie do 18.00, picie do północy).

Weź maszynkę do golenia, bo zostaniesz poproszona o usunięcie włosów łonowych w okolicy cięcia. Jeśli nie wiesz, ile dokładnie włosów usunąć i gdzie, dopytaj pielęgniarkę. Zresztą przed zabiegiem skontroluje ona stan owłosienia i ewentualnie poprawi golenie. W niektórych szpitalach będą oczekiwać cię dopiero w dniu zabiegu, na godzinę przed cięciem. Wówczas o diecie musisz pamiętać w domu.

Cesarskie cięcie - ile trwa?

Zabiegi zazwyczaj odbywają się rano, od godziny 9.00. Jednak położna lub pielęgniarka zjawi się u ciebie wcześniej. Podłączy cię do aparatu KTG, by sprawdzić, jak się ma dziecko, zmierzy ci ciśnienie i temperaturę oraz założy do żyły wenflon, którym będziesz miała podawane leki. Dostaniesz także kroplówkę, by uniknąć odwodnienia.

W zależności od zwyczajów panujących w szpitalu, zostaniesz przebrana w specjalną koszulę „firmową”, ewentualnie będziesz mogła mieć własną. Tak przygotowana, powędrujesz na blok operacyjny. Do tego czasu może ci towarzyszyć partner. Będzie potrzebny nie tylko do przeniesienia rzeczy, ale przede wszystkim wesprze cię emocjonalnie. Na sali operacyjnej zostaniesz jednak sama. I dobrze. Nie ma nic fajnego w oglądaniu rozciętego brzucha czy mdlejących tatusiów. Nie rozstajecie się na długo – zwykle cały zabieg trwa ok. 30 minut.

Cesarskie cięcie - na czym polega?

Cesarskie cięcie - znieczulenie

Podczas całej operacji będzie nad tobą czuwać anestezjolog. To on podejmuje decyzję o rodzaju znieczulenia, a potem kontroluje, w jakiej jesteś formie, i dba, żeby nic nie bolało.
Jeśli zabieg jest planowany, najczęściej przeprowadza się go w tak zwanym znieczuleniu przewodowym. Lekarz anestezjolog wkłuwa cienką igłę między 3. a 4. krąg lędźwiowy i podaje przez nią leki, które powodują czasowo bezwład ciała od pasa w dół.

Samo wkłucie nie boli, ale bywa określane przez niektóre kobiety jako nieprzyjemne. Zanim do niego dojdzie, będziesz musiała położyć się na boku z podciągniętymi nogami i odpowiednio wygiąć kręgosłup, by ułatwić precyzyjne ukłucie. Lekarz pomoże ci przyjąć właściwą pozycję. Kiedy tylko znieczulenie zacznie działać, zwykle już po 2–3 minutach, operacja się zaczyna. Nie będziesz odczuwała żadnego bólu, a jednak pozostaniesz przytomna. Możliwe, że oprócz środków znieczulających otrzymasz dożylnie antybiotyk. Jest szczególnie wskazany wtedy, gdy masz infekcję, którą mogłoby zarazić się dziecko.

Jeśli cesarka jest nagła, prawdopodobnie zostanie przeprowadzona w znieczuleniu ogólnym, tzw. narkozie, polegającej na pełnym uśpieniu, bo nie będzie czasu, by przygotować cię do znieczulenia przewodowego.

Zdaniem eksperta
Dr Marzena Dębska, ginekolog położnik

Cesarskie cięcie - kiedy następne dziecko?

Kiedyś zalecano, by po cesarskim cięciu nie zachodzić w kolejną ciążę przez 2–3 lata. Dzisiaj za okres bezpieczny uważa się rok. To wystarczający czas, by wszystko wróciło do normy. Zazwyczaj drogą cięcia cesarskiego bez zdrowotnych komplikacji możesz wydać na świat 3–4 dzieci, chociaż amerykańska rekordzistka Kristine House przeszła bez powikłań aż 11 cesarek!

Aż 6 na 10 Polek, których pierwsze dziecko przyszło na świat w wyniku cesarskiego cięcia, za drugim razem ma okazję rodzić naturalnie. Dzisiaj bowiem już nie obowiązuje zasada: raz cięcie – zawsze cięcie. Jeśli przeszkoda, która wystąpiła za pierwszym razem, teraz nie występuje (np. nieprawidłowe ułożenie płodu, duża waga urodzeniowa, ciąża mnoga), możliwy jest poród siłami natury. Jednak po dwóch cesarkach wykonuje się i trzecią, bo na macicy pozostaje ślad po każdym zabiegu i wysiłek spowodowany porodem mógłby doprowadzić do jej pęknięcia.

Cesarskie cięcie - przebieg zabiegu

Podczas cesarskiego cięcia w znieczuleniu przewodowym pozostajesz świadoma i możesz rozmawiać z lekarzem. Czucia nie tracisz całkowicie, przecinanie skóry odbierasz jak łagodny dotyk. Gdyby nagle zmieniło się twoje samopoczucie – pojawiły się zawroty głowy, uczucie osłabienia, wrażenie powracającego czucia – zgłoś to zaraz operującym. Można tak dawkować leki, by zabieg był bardziej komfortowy. Podczas operacji będzie prawdopodobnie dwóch ginekologów. Nie będziesz widziała tego, co robią, bo zasłoni ich zielony parawan, zamontowany na wysokości twoich piersi. Czasem coś niecoś udaje się dostrzec w lampach nad stołem (zwłaszcza gdy są starego typu i mają sporą powierzchnię), jednak to nieszczególny widok.

Po umyciu skóry brzucha środkiem antyseptycznym i obłożeniu sterylnymi kompresami lekarze nacinają skórę w dole brzucha i kolejne warstwy powłok brzusznych oraz macicę. Najczęściej stosuje się tzw. cięcie poprzeczne, na odcinku 10–15 cm tuż ponad linią bikini. W chwili wyciągania dziecka poczujesz lekkie szarpnięcie. Wszystko trwa zaledwie kilka minut.

Ginekolog pokaże ci na chwilę szkraba, może nawet pozwoli pocałować w stópkę, i odda go w ręce pediatry. Będziesz widziała, jak dziecko jest badane, ważone i mierzone. W tym czasie zostanie zszyty twój brzuch (może to potrwać nawet godzinę!). Maleństwo powędruje na oddział noworodkowy, a ty na pooperacyjny. Jeśli zabieg odbędzie się w narkozie, ostatnie, co zapamiętasz, to moment podania leku dożylnego bądź wziewnego. Potem będziesz mocno spała, bez czucia, a lekarze zrobią, co do nich należy. Obudzisz się już na sali pooperacyjnej.

Polecany artykuł:

Cesarskie cięcie - sala pooperacyjna

Zostaniesz na nią przewieziona zaraz po zabiegu i najprawdopodobniej pozostaniesz tam kilkanaście godzin. Ponieważ jednak to miejsce intensywnej opieki medycznej (jedna pielęgniarka na dwie pacjentki, systematyczna kontrola ciśnienia i ewentualnie innych parametrów, częste wizyty lekarza itp.), czas pobytu może się skrócić, jeśli jesteś w dobrej formie, a danego dnia odbywają się zabiegi nieplanowane i kobiety, które przeszły zabieg później, bardziej potrzebują stałego nadzoru.

Wówczas zostaniesz przewieziona na normalną salę na oddziale położniczym, jednak nadal pielęgniarki i położne będą zajmować się tobą starannie. Umyją cię, zmienią podkłady, w razie potrzeby zwilżą usta i zadbają, byś nie odczuwała bólu rany. Będziesz dostawała specjalne leki przeciwbólowe (bardzo silne, a zarazem maksymalnie bezpieczne) – domięśniowo, dożylnie lub do cewnika założonego do znieczulenia zewnątrzoponowego. Mniej więcej po dobie wystarczą już czopki.

Zgłaszaj pielęgniarce wszystkie dolegliwości – nie można dopuścić, by ból się rozhulał, bo wtedy rzeczywiście może być problem, by go opanować. Jeśli poczujesz przenikliwe zimno lub drżenie ciała (efekt osłabienia organizmu – cesarka, wbrew pozorom, to także duży wysiłek), poproś o koc.

Kiedy się obudzisz po narkozie, możliwe, że będzie cię bolało gardło, bo podczas znieczulenia ogólnego stosuje się intubację (specjalna rurka zostaje umieszczona w krtani), by umożliwić ci oddychanie. Może cię boleć głowa, czasem pojawiają się wymioty (jak po każdej narkozie).

Przygotuj się również na to, że możesz czuć się bardzo osłabiona. Ponieważ po narkozie w płucach zalega wydzielina, możesz pokasływać. To może nasilać ból rany na brzuchu, jednak pozbycie się zalegań jest konieczne, aby uniknąć infekcji dróg oddechowych. Bardziej komfortowe jest odchrząkiwanie na wydechu.

Gdy jesteś zagrożona zakażeniem (przedwcześnie pęknięty pęcherz płodowy, infekcja pochwy, przedłużająca się akcja porodowa itp.), dostaniesz antybiotyki. Jeśli to tylko będzie możliwe, lekarz dobierze takie, które pozwolą ci karmić dziecko piersią. A na sali pooperacyjnej lub w jej okolicy czasem może przebywać jedna bliska osoba.

Cesarskie cięcie - powrót do formy

  • Pierwsze kroki

Po narkozie (jeśli tylko pozwala na to twoje zdrowie) możesz stanąć na nogi już kilka godzin po zabiegu. Po znieczuleniu przewodowym – zależnie od zaleceń anestezjologa, ale zwykle już po kilkunastu. Wielu lekarzy zaleca jednak profilaktycznie w tym drugim przypadku pozycję leżącą, bez unoszenia głowy, przez pełne 24 godziny, by zminimalizować ryzyko wystąpienia jej bardzo silnego bólu. Taki dyskomfort występuje u kilku procent kobiet po znieczuleniu przewodowym i może się utrzymywać (z malejącym natężeniem) nawet do dwóch tygodni. Konieczne jest wtedy przyjmowanie leków przeciwbólowych, gdyż ból głowy utrudnia normalne funkcjonowanie.

Nie ruszaj więc głową, jednak gdy tylko poczujesz, że odzyskujesz władzę w nogach, postaraj się ruszać stopami. Kręć nimi kółka w różnych kierunkach. To uruchomi krążenie w nogach i pomoże zapobiec zatorom naczyniowym. Kiedy przyjdzie na to czas, opiekująca się tobą położna pomoże ci usiąść. Po odczekaniu dłuższej chwili, dzięki jej wsparciu, wstaniesz. Nie rób tego sama, bo może ci się zakręcić w głowie, a to grozi upadkiem. Pierwsze kroki są bolesne, ale dolegliwości miną szybciej niż myślisz.

  • Prysznic i toaleta

Nie bój się wody! Gdy tylko zaczniesz chodzić, możesz wziąć prysznic. Twoje ciało aż się prosi o solidne umycie. Miejsce cięcia możesz myć bez obaw, wybierz jednak łagodne kosmetyki hipoalergiczne, bezpieczne dla dzidziusia. Kiedy jesteście blisko, intensywny zapach i niektóre składniki normalnych mydeł mogą go drażnić.

W wielu szpitalach w kabinie prysznicowej zamontowany jest dzwonek alarmowy. Nie wahaj się go użyć, jeśli poczujesz się słabo. Możesz także wykorzystać specjalny taboret i umyć się na siedząco. Jeśli brakuje takich „luksusów”, lepiej myć się przy otwartych drzwiach od łazienki.

Prysznic to także doskonała okazja do zrobienia pierwszego siusiu. Powinnaś samodzielnie oddać mocz w jak najkrótszym czasie od wyjęcia cewnika z cewki moczowej, który po zabiegu opróżniał twój pęcherz (zrobi to bezboleśnie i szybko położna przed próbą wstania). Niektóre kobiety mają z tym problem, ale szum wody zazwyczaj go rozwiązuje.

Bywają również kłopoty z wypróżnieniem. Tym mniejsze, im szybciej spróbujesz spacerować, bo pozycja pionowa wspomaga pracę jelit. Gdy będziesz mogła już normalnie jeść (zwykle w trzeciej dobie), uzupełnij swoją dietę suszonymi śliwkami lub rodzynkami. Zawierają one dużo błonnika i zapobiegają zaparciom. Jeśli jednak problem będzie się przedłużać, otrzymasz czopek przeczyszczający. Przy bólach od nagromadzonych gazów i uczuciu „przelewania” w brzuchu ulgę przynosi częsta zmiana pozycji.

  • Odchody

Po cięciu cesarskim nie musisz w żaden szczególny sposób pielęgnować krocza. Wystarczy częste mycie i zmiana podkładów, bo na początku krwiste odchody, jak po każdym porodzie, są dość obfite. Te po cesarce nie różnią się wyglądem od normalnych i przypominają krwawienie miesiączkowe: najpierw są czerwone, potem różowe, brązowe i wreszcie bezbarwne. Zwykle jednak utrzymują się krócej: przez trzy, cztery tygodnie (po porodzie naturalnym do 8 tygodni). Jeśli okażą się bardzo skąpe lub w ogóle ich nie ma, na wszelki wypadek zgłoś się do lekarza. Może to oznaczać, że doszło do ich zatrzymania i potrzebne są leki obkurczające macicę lub konieczne jest udrożnienie kanału szyjki.

  • Pielęgnacja blizny

Starannie zajmij się raną na brzuchu. Zazwyczaj szybko się goi, jednak dla własnego komfortu staraj się jej nie urażać. Najlepiej noś bawełniane, duże i luźne majtasy lub specjalne jednorazowe majteczki poporodowe (cena 2–4 zł za sztukę). Są przewiewne i na tyle wysokie, że gumka nie uraża rany. Od czasu do czasu daj też ranie pooddychać i w ogóle zrezygnuj z bielizny.

Blizna może cię pobolewać, ciągnąć czy kłuć, a później swędzieć przez kilka tygodni. Dolegliwości jednak będą się stopniowo zmniejszać. Jeśli czujesz ból w czasie kaszlu, kichania czy śmiechu, przyciśnij brzuch miękką poduszką – to powinno przynieść ci ulgę.
Rana stopniowo blednie, z czerwonej staje się różowa, a w końcu nieco jaśniejsza niż twoja skóra, niemal niewidoczna pod włosami łonowymi. Gdybyś jednak zauważyła, że czerwienieje, robi się opuchnięta, bardziej bolesna, sączy się z niej wydzielina lub ropa, jak najszybciej skonsultuj się z lekarzem. Także wtedy, gdy w połogu pojawia się gorączka. Konieczna będzie prawdopodobnie kuracja antybiotykowa.

Jeśli lekarz, który cię operował, użył do szycia skóry zwykłych szwów (w „środku” stosuje się nowoczesne, wchłanialne), zostaną zdjęte w gabinecie zabiegowym po 6–8 dniach. Usuwanie ich nie boli, trwa parę sekund, a nie ma później problemów związanych z tym, że na przykład źle tolerujesz dany rodzaj szwu lub są kłopoty z jego rozpuszczeniem. Po miesiącu rana nie powinna ci już sprawiać większych kłopotów, choć niektóre, wyjątkowo wrażliwe mamy, czują, że okolica blizny jest lekko odrętwiała nawet po kilku miesiącach.

Na powierzchni rany czasem tworzą się niegroźne, ale nieestetyczne zgrubienia zwane bliznowcem. Jeśli ci przeszkadzają (oprócz ciebie raczej nikt ich nie dostrzeże pod najbardziej nawet skąpym bikini), możesz porozmawiać z chirurgiem, jak się ich pozbyć. Tworzeniu takich zmian zapobiegają maści wygładzające. Możesz je stosować zaraz jak tylko z rany zejdą strupki.

  • Powrót do seksu

Ponieważ twoja pochwa nie ucierpiała podczas porodu, szybciej będziesz mogła podjąć współżycie niż mamy po porodzie naturalnym. Możesz także odczuwać większą przyjemność, bo mięśnie nie zostały rozciągnięte i w pochwie nie ma większego luzu.
Możesz się kochać już 6 tygodni po porodzie (część lekarzy sugeruje, że wystarczy 4-tygodniowa wstrzemięźliwość). Jednak ogrom obowiązków przy dziecku i zmiany hormonalne czasami odbierają apetyt na figle. Ale to w końcu mija.

Zazwyczaj po pół roku od zabiegu, zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie, niemal nie ma po nim śladu. Macica i brzuch będą w pełni wygojone, a ty powrócisz do dobrej formy. Może powoli czas pomyśleć o kolejnym dziecku? Po roku od zabiegu kolejna ciąża jest jak najbardziej bezpieczna.

miesięcznik "M jak mama"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W nowym M jak Mama o tym, jaki wpływ na zdrowie mamy i dziecka ma cesarskie cięcie oraz jakie jest ryzyko ciąży po 40. roku życia. Przeczytaj również, jak wybrać najlepsze krzesełko do karmienia i jak skompletować eko-wyprawkę

Kup dostęp od 2,50 zł
okładka 10/19
KOMENTARZE
Angela
|

Wiele osób zniechęcało mnie do porodu naturalnego. Dobrze, że ich nie posłuchałam. Wolałam zastosować żel położniczy (mój nazywał się Gynotal) i uniknęłam w ten sposób bardzo długiego porodu i bólu.

Gaja
|

Też miałam cc. Sam zabieg bez problemów, ale została mi bardzo szeroka, brzydka blizna i chyba to było najgorsze w całym tym przeżyciu. Teraz po paru miesiącach prawie nie widać, bo naklejałam silikonowe plastry z sutriconu, ale wcześniej napędziła mi strachu. No i jedyne co, to miałam problem z pokarmem, ale to po cc podobno normalka. Potem poszło gładko.

ja
|

na filmie o " cesarce" w ok 43 sek jest napisane " jakie są przeciwwskazania do przeprowadzenia cesarki" i potem wymieniane są raczej WSKAZANIA. Rozumiem , że to błąd bo zamiast słowa " przeciwwskazania" powinno być " wskazania".

ja
|

Kobietami na IP położniczo-ginekologicznej, na Ginekologii , Patologii Ciąży , Sali porodowej, Położnictwie opiekują się POŁOŻNE a nie pielęgniarki! Tylko w jednym miejscu artykułu 1x wspomniano o położnej a w wielu miejscach - pielęgniarka to , pielęgniarka tamto.
To są odrębne zawody!

Marta
|

Urodziłam syna przez CC, które nie było planowane. Maleństwo było owinięte pępowina wokół szyi i traciło tętno. Gdyby nie ekspresowa reakcja lekarza nie wiadomo jakby to się skończyło.. od początku na porodówce był ze mną mąż i przy CC również był przy mnie. Wszystko trwało kilka minut i mógł wejść na salę dopiero gdy byłam już rozcięta, ale był przy mnie w momencie gdy lekarze wyciągali naszego syna.
Przyznam, że gdyby go nie było go obok chyba bym umarła że strachu, ale świadomość, że jest blisko dodała mi otuchy. Rodzilam w Polsce.

Ja
|

Ja miałam założone 42 szwy przez nieudolność lekarza i brak podjęcia decyzji o CC.

Marek
|

podobnie moja Zona. Pierwszy porod SN bez znieczulenia, bez nacinania poprostu pekla ... masakra jakas - co ona sie biedna nacierpiala ale byla bardzo dzielna

Ilka
|

Wiem co piszę, poród zaczęłam normalnie - 6 godz bólu nie do opisania słowami(dosłownie wyłam z bólu jak zdychające zwierzę...reakcja położnych grubiańska i niemiła - że niby powinnam się opanować:-/ - Nadmienię że dziecko było w położeniu skośnym, owinięte pępowiną wokół szyi i nie miało szans się urodzić normalnie (co zresztą mieli na wyniku z usg i termin cesarki był ustalony z góry, ale nie donosiłam do tego dnia...a mimo to lekarze czekali i próbowali porodu naturalnego!!!). Cesarka była dla mnie wybawieniem!- zabiegu nie czuje się wogóle, potem też dają środki przeciwbólowe - ból przy wstawaniu po kilku godz od zabiegu spory ,ale do zniesienia(z bólami porodowymi porównałabym jak 2 do 10 w 10 stopniowej skali! A miałam w życiu wiele urazów włącznie z pękniętym jelitem i złamanym kręgiem w kręgosłupie czy rozerwaną torebkę stawową z zerwaniem ścięgien - to przy bólach porodowych tamte to był pikuś! Po cc następnego dnia było już całkiem nieźle a po 3 dniach chodziłam jakbym wogóle zabiegu nie miała! Blizna po 3 tyg niemal niezauważalne i wogóle nie odczuwalna!

Nana
|

Pierwsze dziecko rodziłam sn. Była to masakra. Po porodzie nie byłam w stanie przez 4 miesiące normalnie chodzić bo rozeszło mi się kompletnie spojenie łonowe. W nocy zwijałam się z bólu nie mogąc znaleść w miarę bezbolesnej pozycji do spania, w ciagu dnia poruszałam się ruchem tz. "Pingwina". Przy synku musiała pomagać rodzina bo szczególnie w pierwszych dwóch miesiącach miałam dni że proste czynności stawały się dla mnie niewykonalne. Czasem wyłam już w równym stopniu z irytacji, bólu co i bezradności że nie mogę w 100% zająć się własnym dzieckiem. Minęły 3 lata i zdecydowaliśmy się na 2 ciążę. Tym razem cc gdyż córa nie bardzo chciała się odpowiednio ułożyć. I powiem tak. Dla mnie ta cesarka była zdecydowanie lepszym doświadczeniem niż poród siłami natury. Żyjemy w 21 wieku i uważam ,że każda z nas powinna sama zadecydować w jaki sposób chce urodzić i żadna za swoją decyzję nie powinna być potępiana ( moja mama np. Gdy wspomniałam na początku 2 ciaży że chcę cc bo boję się o taką sytuację jaką miałam przy 1 nie była zachwycona co bardzo dosadnie mi oznajmiła :) dopiero gdy okazało się że Mała sobie główką do góry leży i nie ma szans że zmieni pozycje, odpuściła ;) )

teska
|

Nie wiem czemu tak demonizujecie cc, ja co prawda rodziłam naturalnie ale wolałabym w inny sposób, nie dostałam znieczulenia, myslałam, że mnie rozerwie, półtora tygodnia nie mogłam usiąśc na tyłku, bo miałam nacięte krocze, blizna do tej pory mnie boli przy załatwianiu się, poza tym dorobiłam się koszmarnych hemoroidów i od 3 miesięcy nie mogę się normalnie załatwić, bo nie pracuje mi zwieracz odbytu. Poród sn to jakaś rzeźnia.