ZNIECZULENIE ZEWNĄTRZOPONOWE – prawdy i mity. Skutki uboczne

2017-06-07 17:04 Monika Majewska | Konsultacja: dr n. med. Paweł Kubik, ginekolog położnik

Znieczulenie zewnątrzoponowe to najskuteczniejszy sposób uśmierzania bólu przy porodzie, jednak są także inne wskazania do znieczulenia zewnątrzoponowego. Kiedy jeszcze stosuje się znieczulenie zewnątrzoponowe? Jakie są przeciwwskazania i skutki uboczne znieczulenia zewnątrzoponowego? Jaka jest różnica między znieczuleniem zewnątrzoponowym a podpajęczynówkowym?

Znieczulenie zewnątrzoponowe to rodzaj znieczulenia miejscowego. Polega na wprowadzeniu do przestrzeni zewnątrzoponowej, znajdującej się w środku kręgosłupa, cienkiego polietylenowego cewnika o średnicy około 1 mm, a następnie podawaniu przez niego leków znieczulających tak, aby złagodzić dolegliwości bólowe. Czas działania można dowolnie przedłużać, nawet do kilku dni w przypadku leczenia bólu pooperacyjnego.

Po znieczuleniu pacjent nie śpi, ale może to znieczulenie być połączone ze znieczuleniem ogólnym w niektórych przypadkach lub z sedacją.

Znieczulenie zewnątrzoponowe - wskazania

  • zwalczanie bólu pooperacyjnego
  • bardzo rozlegle zabiegi w obrębie jamy brzusznej (w połączeniu ze znieczuleniem ogólnym)
  • zabiegi naczyniowe, np. operacja tętniaka aorty
Znieczulenie zewnątrzoponowe zaczyna działać po około 20 minutach.

  • zabiegi operacyjne na kończynach dolnych, np. wymiana stawu biodrowego, operacje stawu kolanowego
  • poród (także cesarskie cięcie)

Znieczpenie zewnątrzoponowe - przeciwwskazania

  • zakażenie w miejscu, gdzie ma być wykonane wkłucie
  • zaburzenia krzepnięcia krwi
  • niektóre schorzenia neurologiczne (np. padaczka)
  • zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu
  • nadciśnienie tętnicze
  • ciężkie wrodzone wady serca
  • niestabilna choroba niedokrwienna serca
  • zaawansowane zmiany w obrębie stawów kręgosłupa okolicy lędźwiowej
  • Znieczulenie zewnątrzoponowe - skutki uboczne

    • bóle pleców w miejscu wkłucia, trwające 2-3 dni
    • spadek ciśnienia tętniczego
    • zaburzenia rytmu serca, w tym bradykardia
    • nudności, wymioty
    • zatrzymanie moczu, trudności z oddawaniem moczu
    • w trakcie wykonywania znieczulenia bardzo rzadko dochodzi do powstania niewielkiego otworka w osłonie rdzenia kręgowego, co powoduje wypływanie płynu otaczającego rdzeń. Czasem staje się to przyczyną dość silnego bólu głowy. który zwykle szybko ustępuje i poddaje się leczeniu zwykłymi środkami przeciwbólowymi
    Właściwe wykonane i prowadzone znieczulenie zewnątrzoponowe jest bezpieczne. Istnieje oczywiście pewne ryzyko, ale natychmiastowa dostępność lekarza - anestezjologa sprowadzają ewentualne zagrożenie do minimum.

    Warto wiedzieć

    Czy to prawda, że po znieczuleniu zewnątrzoponowym występują silne bóle głowy (popunkcyjny ból głowy)?

    Nie. Bóle głowy mogą się zdarzyć po nieumyślnym nakłuciu przez lekarza - anestezjologa - opony twardej, W praktyce dochodzi do tego rzadko. Bóle nie niosą za sobą żadnych konsekwencji i zwykle poddają się skutecznemu leczeniu.


    Czy znieczulenie zewnątrzoponowe może prowadzić do uszkodzenia kręgosłupa?

    Osoby dotknięte znieksztaiceniem kręgosłupa lub cierpiące w przeszłości na związane z nim choroby, powinny o tym fakcie poinformować anestezjologa, który zdecyduje, czy nie jest to przeszkoda do wykonania znieczulenia. Nie ma dowodów, że samo znieczulenie powoduje dolegliwości ze strony kręgosłupa, a często metoda ta jest wykorzystywana do leczenia takich stanów.

    Znieczulenie zewnątrzoponowe a podpajęczynówkowe

    Znieczulenie podpajęczynówkowe jest zakładane tylko w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Znieczulenie zewnątrzoponowe może być dodatkowo założone w odcinku piersiowym i szyjnym (bardzo rzadko).

    Początek działania znieczulenia podpajęczynówkowego jest bardzo szybki, a zewnątrzoponowego wolny - zaczyna działać po ok. 20 minutach.

    Znieczulenie zewnątrzoponowe jest stosowane nie tylko w trakcie zabiegu operacyjnego, ale jest także kontynuowane w okresie pooperacyjnym w celu zwalczania bólu pooperacyjnego.

    Znieczulenie podpajęczynówkowe działa ok. 3 godzin. Czas działania znieczulenia zewnątrzoponowego można dowolnie przedłużać, nawet do kilku dni w przypadku leczenia bólu pooperacyjnego.

    Znieczulenie podpajęczynówkowe zapewnia stosunkowo długi okres bezbolesności po zakończonym zabiegu. Przeciętnie pacjenta nie boli przez 1 - 3 godziny po zakończonym zabiegu. Później istnieje konieczność podawania dożylnych leków przeciwbólowych. Podawanie leków przez cewnik zewnątrzoponowy umożliwia całkowite opanowanie bólu pooperacyjnego.

    Przy znieczuleniu podpajęczynówkowym nie istnieje możliwość kontynuacji leczenia przeciwbólowego. W znieczuleniu zewnątrzoponowym założony przed zabiegiem cewnik służy później do podawania leków o działaniu przeciwbólowym.

    Przy znieczuleniu podpajęczynówkowym występują bóle głowy. W  tym znieczuleniu anestezjolog celowo punktuje oponę twardą, aby podać środek znieczulenia miejscowego do przestrzeni podpajęczynówkowej, która jest umiejscowiona za oponą twardą. Anestezjolog wdraża wtedy odpowiednie postępowanie w celu ich zlikwidowania. W przypadku prawidłowo wykonanego znieczulenia zewnątrzoponowego bóle głowy się nie pojawiają. Mogą one dokuczać tylko wtedy, gdy zostanie przebita nieumyślnie opona twarda.

    Ważne

    Znieczpenie zewnątrzoponowe to poród bez lęku

    Częstym źródłem niepokoju ciężarnej, a nawet kobiety dopiero planującej ciążę, jest ból porodowy. Współczesna medycyna oferuje rodzącej skuteczny oręż w walce z tym bólem. Pojawienie się w położnictwie znieczpenia zewnątrzoponowego było przełomem – eliminuje ono ból, ale nie zaburza czucia skurczów macicy, co pozwala na aktywne uczestnictwo w porodzie. Wcześniej ból łagodzono metodą analgezji dożylnej oraz wziewnej. Jednak, w przeciwieństwie do zzo, leki podawane dożylnie przechodzą przez łożysko, co wiązało się z ryzykiem komplikacji oddechowo-krążeniowych u dziecka. Również u rodzącej występowały objawy uboczne: wymioty, nudności, senność. Dostęp do znieczpenia daje rodzącej poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Znika strach, wpływający paraliżująco na rodzącą, a tym samym niekorzystnie na przebieg porodu. Jednak nie należy z góry nastawiać się na konieczność założenia zzo. Większość kobiet, przy odpowiednim wsparciu ze strony personelu, doskonale obywa się bez tego. Ważna jest natomiast świadomość, że w razie potrzeby możliwe jest szybkie znieczpenie.

    Znieczulenie zewnątrzoponowe przy porodzie [wideo]

    Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

    Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

    Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

    NOWY NUMER

    W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

    Dowiedz się więcej
    Miesięcznik Zdrowie 11/2019

    Materiał partnerski

    KOMENTARZE
    DOROTA
    |

    Zapomniałam dodać ze anestezjolog mnie tak znieczulił że byłam na tym znieczuleniu 5godz bo dopiero po 6 godz wstałam, nie miałam komplikacji czułam się dobrze, to zależy też od tego jak się wkuje, niektórzy lekarze nie koniecznie mogą wkuc się dobrze pomimo szczerych chęci i w tym jest myślę ryzyko ale jest minimalne i rzadko poważne, facet czy kobieta musieliby być naprawdę ulomni żeby zrobili to naprawdę nie profesjonalnie choć i tacy się zdarzają.

    DOROTA
    |

    W 2016 roku rodzilam byłam na 9cm spodziewałam się dużego dziecka miałam bóle z krzyża. Wytrzymywalam ale do chwili bólów partych na tym 9cm. Wszystko stanęło i to był koszmar czułam rozrywanie od środka bo postępu nie było a dziecko chciało wyjść i wtedy wyblagalam personel o znieczulenie tej formy. Ulga nie żałuję decyzji i urodziłam syna ponad 4kg i teraz jest z nami słodki misio. Mam nadzieję że przy następnym nie będę miała bólów partych na 9cm bo główkę młody miał sporą i nie mógł się przecisnąć było ryzyko potrzaskania szyjki i musiałam czekać i skakać na piłce ale postępu było brak i był koszmar i przy takim rozwiązaniu i gdyby zdarzyło mi się ponownie tak rodzic z brakiem postępu z bólami z krzyża do tego, to zdecydowalabym się drugi raz na zzo, ale jeśli bym miała bóle z brzucha myślę że zdecydowalabym się bez znieczulenia spróbować, ewentualnie głupiego Jasia ;) pozdrawiam rodzące

    Wiktoria
    |

    Piszecie ze nie polecacie. A ja uwazam ze to zalezy od tego na jaki personel szpitala trafilyscie.

    anczi
    |

    Wiele kobiet pisze, że ból jest do zniesiena albo że poród to naturalna sprawa, inne znowu że bół nie może byc taki starszny skoro zostałysmy stworzone do porodu w taki sposób itd. W tej sytuacji nasuwa mi się tylko jedno pytanie. Skoro to wcale nie jest takie straszne, skoro ból jest do przezycia itd to dlaczego wprowadzono i podaje się pacientce ZZO? Odpowiedzcie sobie same bo tak na chłopski rozum to musi bardzo boleć skoro możemy sobie zażyczyć zlagodzenia bólu.

    Anka
    |

    Jeśli nie macie tzw bólu krzyzowego, to nie bierzcie. Miałam okropny ból krzyzowy, dostałam znieczulenie przy rozwarciu 4cm, poród trwał od 03:00 do 15:00. Na zmianę dostawałam oksyticyne i znieczulenie, nogi miałam jak z waty, więc musiałam leżeć. Końca meczarni nie było widać. Żeby urodzić musieli mi wstrzymać znieczulenie, przebili pęcherz plodowy. Nigdy nie bolala mnie glowa....do czasu znieczulenia i tak już 7 lat się pojawia ból. Drugie dziecko urodziłam bardziej świadomie, całkowicie naturalnie i aktywnie. Aaa i jeszcze jedna sprawa pierwsze dziecko jest nadpobudliwe, drugie spokojne. Psychologia mówi, że sposób przyjścia na świat jest istotny.

    Znieczulona
    |

    Ja rodziłam ponad 20 miesięcy temu, w moim szpitalu była możliwość skorzystania ze znieczulenia bez dodatkowych opłat, więc w momencie kiedy było Już bardzo ciężko zdecydowałam się na to. Teraz jestem w drugiej ciąży i prawdopodobnie urodze sama bez znieczulenia, nie dość że Pani anestezjolog wbijala się dwukrotnie i robiła to bardzo nieudolnie to jeszcze dawka została tak dobrana że ulgę odczułam na ok 20 minut, później wszystkie bóle wróciły i to że zdwojoną siłą. Do tego dzień po porodzie nie moglam chodzić, bo nie czułam nogi (całe znieczulenie chyba poszło w nogę :p). Nie wiem czy to co działo się później jest skutkiem Zzo ale przypuszczam że tak- przez ok 3 tygodnie niesamowite bóle głowy uniemożliwiające normalne funkcjonowanie, a do dziś bóle w miejscu nakLucia i bóle nogi czasem dretwienie i problemy z chodzeniem. Także dziewczyny zanim podejmiecie decyzję zastanówcie się 3 razy ;)

    elzbietka
    |

    W 2013 r rodziłam ze znieczuleniem zzo, które zostało mi podane przy rozwarciu ok 4 palców. Po podaniu znieczulenia w ciągu 20 min rozwarcie było na 10 palców i zaczęłam rodzić- rodziłam 20 min- więc chyba nie długo, a ból był, ale o wiele mniejszy. Po chwili dostałam mojego synka na ręce i o wszystkim zapomniałam. Obecnie jestem w drugiej ciąży i wszystko zależy od bólu porodowego, chociaż mam nadzieje, że przy drugim porodzie będzie mniej bolało i obejdzie się bez znieczulenia :). pozdrawiam wszystkie ciężaróweczki i życzę bezbolesnego rozwiązania :*

    i.i.
    |

    Mieszkam w Panstwie, gdzie kazda kobieta rodzi z epiduralem i...z dzieckiem dostaje dozyciowy bol krzyza. Bardzo mocny

    Black
    |

    Rodziłam 1,5 tygodnia temu z bólami krzyżowymi - krzyczałam z bólu, aż zaproponowano mi zzo. Było mi wszystko jedno byle przestało boleć aż tak. I po podaniu praktycznie po minucie zaczęło być lepiej. Nie jest tak że nie czuje się nic, ale jest to akceptowalne. Drugą dawkę dostałam w 8-9 centymetrze i zadziałała. Znieczulenie dostałam o 11. O 16.20 zaczęły się skurcze parte a o 17.42 maluszek był ze mną. 10/10, żadnego niedotlenienia bo współpracowałam z położną. Mogłam chodzić, skakać na piłce także ja wspominam bardzo dobrze. Rodziłam w Opolu i polecam :)

    doswiadczona.fr
    |

    porod wydluza sie prawie dwukrotnie. Owszem, jest czucie w nogach, ale nie dostateczne aby wstac. Rodzaca zostaje w pozycji lezacej na plecach i prze pod dyktando poloznej, ktora odczytuje sile i czestotliwosc skurczow z monitoringu. Cala prace za rodzaca wykonuje dziecko, ktore wlasnie z racji przedluzonego porodu jest bardzo wymeczone i czesto niedotlenione. Po znieczuleniu nie wolno takze od razu wstawac. zalozony zostaje cewnik. Dawki znieczulenia sa "proceduralne" i malo ktory anestezjolog przejmuje sie odczuciami pacjentki (patrz komentarz anestezjologa).
    Znieczulenia nie mozna podac za wczesnie. Zazwyczaj podaje sie przy conajmniej 4 cm rozwarciu. W 99% konieczne jest rowniez nacinanie krocza.
    Znieczulenie jest natomiast zbawienne dla kobiet, ktore nie radza sobie z bolem porodowym, sa zbyt zmeczone i nie maja sily na dalsze parcie. Znieczulenie pozwala im odpoczac i sie odprezyc, czasem nawet chwile przespac.
    Z moich znajomych, ktore rodzily jedno dziecko ze znieczuleniem, a drugie bez, WSZYSTKIE opowiedzialy sie za porodem bez znieczulenia.
    Pisze z Francji, tutaj, gdzie znieczulenie jest praktycznie obowiazkowe (wygoda lekarza i poloznych), a kobieta, ktora chce rodzic naturalnie i w innej pozycji niz lezenie na plecach, traktowana jest wrecz niemilo..