PSYCHOZA - przyczyny, objawy i leczenie

2014-07-09 12:12 Monika Majewska

Psychoza to zespół zaburzeń psychicznych, których cechą charakterystyczną jest zaburzenie postrzegania rzeczywistości. Zaburzenia te prowadzą do tego, że chory zaczyna żyć w innym, wyimaginowanym świecie. Najczęściej diagnozowaną formą psychozy jest schizofrenia. Jakie są przyczyny i objawy psychozy? Jak przebiega jej leczenie?

Psychoza to grupa zaburzeń psychicznych, których cechą charakterystyczną jest utrata kontaktu z rzeczywistością. Chory postrzega i słyszy rzeczy, które naprawdę nie istnieją, tylko są wynikiem zaburzonego odbioru rzeczywistości. Ma myśli, które nie odnoszą się do tego, co dzieje się w rzeczywistości. Osoba będąca chora na psychozę żyje w innym świecie, w którym słyszy, widzi i czuje rzeczy, które są wytworem wyobraźni, przy czym nie jest świadoma takiego stanu rzeczy, nie jest krytyczna wobec objawów choroby, czyli wobec własnych nieprawidłowych spostrzeżeń i osądów. Wierzy, że są one częścią rzeczywistości, jest przekonana o realności swoich przeżyć i wydaje się jej, że funkcjonuje normalnie.

Psychoza - przyczyny

Psychoza wynika z zaburzeń neurotransmisji (związanych z przekazywaniem dopaminy i serotoniny) w mózgu. Mogą się one pojawić się w przebiegu chorób somatycznych (nerek, wątroby, tarczycy, mózgu). Wówczas mowa o psychozie somatogennej. Może wystąpić również osób uzależnionych od alkoholu, narkotyków czy po zatruciach (psychoza intoksykacyjna). Psychozę można zdiagnozować także u osób starszych z pogarszającą się pamięcią. Depresja także jest czynnikiem ryzyka, gdyż może doprowadzić do rozwoju psychozy depresyjnej. Na schizofrenię i zaburzenia schizoafektywne ma wpływ kilka elementów: genetyczne, psychologiczne oraz środowiskowe.

Psychoza - objawy

Chory odbiera rzeczywistość jako zniekształconą, dlatego trudno mu się odnaleźć w świecie. Prowadzi to do niestabilności emocjonalnej, izolacji. Chory ma problemy z utrzymywaniem i nawiązywaniem bliskich kontaktów. Często pojawiają się u niego napady lęku, zwykle bez przyczyny. Jest apatyczny - ma problemy z mobilizowaniem się do działania, z podejmowaniem decyzji. Jest więc postrzegany jak neurotyk. Jeśli proces chorobowy postępuje, pojawiają się:

  • halucynacje - u chorego mogą się pojawić omamy słuchowe, wzrokowe, czuciowe, zapachowe;
  • urojenia o różnej treści - wszystkie bodźce przyjmują nowe znaczenie i układają się w nowe, aluzyjne związki. NA przykład chory może być przekonany, że jest śledzony, podglądany (urojenia prześladowcze), ktoś czyta w jego myślach (urojenia odsłonięcia);
  • dezorganizacja myśli - wypowiedzi chorego są krótkie i zdawkowe, często dziwne, nieadekwatne do sytuacji;
  • dezorganizacja zachowania - chory może podejmować niezrozumiałe zachowania, może być pobudzony lub odwrotnie - spowolniony ruchowo;
  • chłód emocjonalny - trudności w przeżywaniu i wyrażaniu uczuć;

Psychoza - leczenie

W leczeniu stosuje się leki przeciwpsychotyczne, które hamują niekontrolowane pobudzenia w mózgu, a co za tym idzie - hamują wytwarzanie omamów i urojeń. Pomocna może okazać się psychoterapia.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
licho
|

Aha psychotycy bez pomocy "życzliwych" pasjonatów psychologów nie zastanawiają się czy są niebezpieczni czy nie.

Ak
|

Jak
Można pomóc osobie która jest za granicami kraju a wyraźnie ma objawy psychozy lękowej najprawdopodobniej jest to przyczyną długiego zarzywania środków odużających w tym alkoholu?

Anetka
|

Kochana psychoza naprawde może byc niebezpieczna lecze się z niej już pare lat zaczeło się to gdy sie dowiedziałam iż jestem chora na raka szyjki macicy zaczęłam pić nawet nie wiem kiedy zostałam alkocholiczką piłam przez rok myśląc że i tak właśnie nie ma dla mnie ratunku chciałam umżeć szybko nie chciałam żeby mnie to zrzerało lecz po roku czasu właściwie nie odczówałam żadnych bóli ani żadnych objaw tego raka wkońcu wziełam sie w garś zrobiłam ponowne badania okazało się że mam raka szyjki macicy ale nie złośliwego bez przeżutów byłam przeszczęśliwa lecz musiałam poddać się operacji usunięcia szyjki nie zostałam uspana ogulnie lecz znieczulenie było do kręgosłupa no i po operacji choć już nie piłam miesiąc zaczeło się coś zemną dziać obudziłam sie w nocy zaraz po operacji widziałam ogromną bańke jakby mydlaną a w środku było mnustwo robaków które chodziły po mnie puzniej jakies ręce mnie dotykały obudziłam cały oddział w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co się dzieje chwyciłam miotłe odganiałam te robaki nie wiedziałam o tym że moge kogoś udeżyć albo nawet zabić wkońcu mnie złapano dostałam zastrzyki na uspokojenie i zawieziono mnie do szpitala psychiatrycznego tam mi powiedzieli że to się stało przez odstawienie alkocholu do tego doszło te znieczulenie do kręgosłupa i to wszystko się zmieszało gdybym lekarzom powiedziała że nadużywałam alkocholu tak by się nie stało trochę poleżałam w psyciatryku dostawałam leki i jakoś to mineło ale nie na długo wruciłam do domu nie piłam już nic zresztą do tej pory nie chwyce alkocholu ale nie dawno mąż mój miał wypadek na budowie byłam tak przerażona że on umrze i zaczeło się coś takiego jak miałam straszne lęki nie spałam po nocach wiecznie kto$ stał za mną widziałam jakieś postacie byłam tak wystraszona i zlęknienta że ubrałam kapcie wybiegłam z domu prosto na zaparkowane auto nawet go nie widziałam ani bólu nie odczówałam gdy tylko spojrzałam na klatke schodową zaraz widziałam jakąś postać to było straszne gdy wpadłam na to auto stłukłam sobie kolano i pękła mi łękotka kolanowa znów znalazłam sie w psychiatryku sąsiedzi dzwonili prawdopodobnie nie pozwoliłam nawet żeby lekarze z karetki podeszli do mnie znów mnie podleczono teraz chodze do psychiatry regularnie i biore leki narazie lęki i zwidy się nie pojawiają ale z całą pewnością mogę powiedzieć że psychoza naprawde jest niebezpieczna .

APEL
|

99% kolegów psychiatrów to ateiści, którzy traktują nas jako jedność psycho-fizyczną bez duchowej (zwierzęta na dwóch nogach).
Z powodu opętania ważniaka-psychiatry straciłem prawo wykonywania zawodu lekarza. Stanąłem w obronie krzyża i naszej wiary (wejdź Ex Kaszubski Krzyż Psychiatra)...kolega ściął ten najświętszy znak na ziemi.
Wszystkie jego wyczyny wymazali w internecie i stał się ofiarą, bo kaszubi postawili nowy krzyż.
Moją wiarę (mistyka eucharystyczna) potraktowano jako psychozę, bo Tam Nic Nie Ma. Zobacz kołtuństwo duchowe...
Psychiatrzy byli hołubieni przez bolszewików, bo "wrogów ludu" wsadzali do psychuszek.
Nikt nie stanął w mojej obronie. Zdziwisz się, ale ateista Bartosz Arłukowicz od razu przesłał sprawę do sadu, gdzie mnie nie wezwani i oszukano.
Nie wierzysz. Zadzwoń do do NIL i OIL w W-wie: ja w sprawie tego lekarza od krzyża.
www.wola-boga-ojca.pl (Wola Boga Ojca)

Zapraszany na bloga
|

Porady jak radzić sobie z objawami choroby http://izolatka.blogujacy.pl/

Gość1
|

Catka, z mojego własnego doswiadczenia wiem, a i owszem objawy zgadzają się ale wcale nie oznaczać to musi psychozy a np. nerwicę natręctw z czymś jeszcze np. zaburzeniami lękowymi, depersonalizacją i derealizacją itd itp. Twój krytycyzm właśnie może wskazywać, że nie jest tak jak uważasz ( jakiś stopień samoświadomości) . Ja też byłem świadomy kiedyś takich dziwności, poszedłem po radę do specjalisty który przykleił mi łatkę schizofrenika od razu, kosztowało mnie to pół roku z życia a okazało się że to kilka innych łącznych wrednych zaburzeń ale nie schizofrenia. Aha psychotycy bez pomocy "życzliwych" pasjonatów psychologów nie zastanawiają się czy są niebezpieczni czy nie.

rokiet
|

Catka, walić cały system. Nawet nie próbuj chodzić do specjalistów, bo na pewno coś znajdą i profesjonalnie wmówią. Znają się tylko na liczeniu kasy. Z resztą jakby ich pod lupę wsiąść też by się znalazło trochę odchyłów. Najlepiej samemu próbować, bo się znasz najlepiej. Przede wszystkim zacznij od Boga, mi pomaga jak holera. Niestety jest, i jak się uwierzy w niego to zaczyna się widzieć świat z innej perspektywy. Żadnych złych filmów, absolutnie brak telewizji (mocno wpływa na podświadomość, wiadomości też, są nasączone złem). Muzyka zawsze spokojna obojętnie jaka. Ja to na zmiane, jazz, klasyka itp.

Catka
|

No tak jakby znowu tracę zmysły. Wszystkie objawy się zgadzają, z niektórymi nauczyłam się już żyć, ale omamy słuchowe nie pomagają zasnąć.... Ale oj tam... Najważniejsze pytanie brzmi, dlaczego mogę się zdobyć na taki krytycyzm, że wiem że coś ze mną nie gra? A po drugie, czy w którymś momencie mogę być na tyle niebezpieczna, żeby serio komuś coś zrobić?