Choroba afektywna dwubiegunowa (dwubiegunówka): od apatii po euforię

2016-08-05 13:35 Magdalena Moraszczyk - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie" | Konsultacja: Jolanta Chojnacka-Wójtowicz psychiatra, Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie

Choroba afektywna dwubiegunowa ma charakterystyczne objawy. Stany depresyjne pojawiają się na zmianę ze stanami silnego pobudzenia. Dwubiegunówka to ciężkie schorzenie psychiczne, które dotyka głównie ludzi młodych. Nieleczone może zrujnować życie rodzinne, zawodowe oraz społeczne. Ale wczesne rozpoznanie i dobrze dobrane leki pozwalają chorym z chorobą afektywną dwubiegunową dobrze funkcjonować.

Spis treści:

  1. Choroba afektywna dwubiegunowa: faza depresji
  2. Choroba afektywna dwubiegunowa: zespół hipomaniakalny
  3. Choroba afektywna dwubiegunowa: faza manii
  4. Choroba afektywna dwubiegunowa: kto najczęściej choruje?
  5. Choroba afektywna dwubiegunowa: leczenie

Choroba afektywna dwubiegunowa (ChAD), nazywana jest też chorobą depresyjno-maniakalną, dotyka około 2 procent Polaków (800 tys. osób). Dwubiegunówka charakteryzuje się cyklicznym występowaniem przygnębienia (depresja) i nadmiernej aktywności (mania). Pomiędzy tymi fazami zwykle obserwuje się okresy remisji, czyli stan bez objawów lub z objawami dyskretnymi. Choroba afektywna dwubiegunowa może mieć różne oblicza i u każdego rozwijać się inaczej. Zdaniem psychiatrów, każdy pacjent ma swoją postać tej choroby, dlatego czasem trudno postawić diagnozę.

Wbrew pozorom choroba maniakalno-depresyjna często występuje u osób o silnej konstrukcji psychicznej. Opisując swoją chorobę, mówią, że dotąd były podporą dla wszystkich, aż w końcu pękły i same się rozsypały.

Choroba afektywna dwubiegunowa jest schorzeniem przewlekłym i nawracającym. Im wcześniej się ją rozpozna i zastosuje specjalistyczne leczenie, tym większa szansa, że uda się powstrzymać nawroty. Warunkiem skutecznej terapii jest dobra współpraca chorego z lekarzem.

Są różne postaci choroby dwubiegunowej, ale zawsze charakteryzuje ją występowanie dwóch przeciwstawnych stanów psychopatologicznych: depresji i manii o różnym nasileniu. Zespoły objawów trudno sklasyfikować i opisać, gdyż mogą dotyczyć wielu funkcji społecznych i przejawiać się w różnych sferach życia. Zmiany nastroju od smutku do radości można porównać do wahadła, które wychyla się raz w jednym, raz w drugim kierunku.

Choroba afektywna dwubiegunowa: faza depresji

W okresie depresji wahadło wędruje w kierunku ujemnym. W pewnym momencie dobry nastrój zostaje zaburzony. Pacjent jest przygnębiony, widzi wszystko w czarnych barwach. Wraz z utratą energii i uczuciem częstego zmęczenia pojawia się niechęć do pracy, nauki, robienia czegokolwiek. Chory na chorobę afektywną dwubiegunową nie potrafi czerpać radości z tego, co kiedyś sprawiało mu przyjemność. Przestaje czytać książki, spotykać się z przyjaciółmi. Chorzy, i to wielu z nich, chodzą nawet do pracy, ale po powrocie do domu nie mają już sił niczym się zająć. Wystarcza im energii tylko na proste funkcjonowanie. Są spięci, żyją w przewlekłym stresie. Poczucie niskiej wartości czy winy, pogorszenie pamięci i koncentracji to typowe zwiastuny choroby. Częstym objawem jest też zaburzenie snu. Chory budzi się po kilku godzinach o 2 czy 4 nad ranem i nie może już zasnąć. Traci apetyt i chudnie albo wyjada wszystko z lodówki, często w środku bezsennych nocy, i tyje. Objadanie się nie jest jednak wynikiem wilczego apetytu, tylko niepokoju.

Choroba afektywna dwubiegunowa: zespół hipomaniakalny

Wszystko zmienia się, gdy choroba afektywna dwubiegunowa przechodzi w drugą fazę. W miejsce apatii, poczucia odosobnienia, lęku pojawia się zespół hipomaniakalny (o różnym nasileniu), który jest jakby odwróceniem depresji. Osoba bez wyraźnego powodu emanuje radością, śpi po kilka godzin albo nie śpi wcale i ma niespożytą energię. Łatwiej nawiązuje kontakty towarzyskie. Mówi szybko i nie dopuszcza nikogo do głosu. Podróżuje, robi nieprzemyślane zakupy. Łagodna postać manii, czyli zespół hipomaniakalny, to okres dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego. Często chorzy mają wtedy wzmożoną sprawność intelektualną, są kreatywni, osiągają największe sukcesy zawodowe. Najbardziej płodne okresy w twórczości artystów chorujących na chorobę afektywną dwubiegunową przypadają właśnie w okresie hipomanii. W tej fazie choroba nie zakłóca specjalnie życia chorego i jego bliskich. Tak jest dopóki hipomania nie przerodzi się w manię – zaburzenie destrukcyjne i bardzo obciążające dla rodziny.

Choroba afektywna dwubiegunowa: faza manii

Nieraz trudno dostrzec moment, gdy objawy hipomanii nasilają się. Lekarz dowiaduje się od rodziny, że pacjent zaciągnął wysoki kredyt i kupił tira, z którym nie wiadomo, co zrobić.

Znani z chorobą afektywną dwubiegunową to m.in.: Catherine Zeta-Jones, Mel Gibson, Jean-Claude Van Damme, Kurt Cobain, Jerzy Kosiński, Ernest Hemingway, Theodore Roosevelt, Winston Churchill, Edgar Allan Poe, Wirginia Woolf, Vincent van Gogh, Zbigniew Herbert.

Osoby w manii stają się lekkomyślne lub bezceremonialne. Wraz z nasileniem objawów zmniejsza się zdolność racjonalnego myślenia, zachowania są chaotyczne. Osoby w manii mają wysoką samoocenę: „ja wiem wszystko najlepiej”. Zwalniają się z pracy, bo są przekonane, że bez trudu znajdą inną, i w efekcie zostają na lodzie. Nie znoszą sprzeciwu, więc cała rodzina musi chodzić jak w zegarku. Jeśli ktoś próbuje się postawić, stają w ostrej kontrze.

Znany muzyk podczas koncertu wygłosił ekspresyjną mowę, obrażając zebranych, i nie widział w swoim zachowaniu nic niestosownego. Chory na dwubiegunówkę w tej fazie choroby może stracić hamulce społeczne i wtedy zachowuje się ryzykownie. Nawiązuje kontakty seksualne z przypadkowymi osobami, sięga po ostre narkotyki, ponieważ nie ma żadnych oporów, niczego się nie boi. W ciężkich stanach maniakalnych niektórzy są przekonani o swojej niezwykłości, o tym, że mają do spełnienia ważną misję, mogą decydować o losach kraju i świata. U innych dominuje drażliwość, skłonność do agresji. Chory w ostrej manii potrafi sterroryzować cały oddział psychiatryczny. A gdy ma wrażenie, że ktoś chce go zniszczyć, może być naprawdę niebezpieczny. Objawy manii w przeciwieństwie do hipomanii upośledzają funkcjonowanie, jednak chory nie odczuwa cierpienia tak jak w fazie depresji, ciągle coś robi albo z kimś walczy.

Ważne

Wspomaganie leczenia choroby maniakalno-depresyjnej

Najważniejszą metodą wspomagającą leczenie farmakologiczne jest psychoedukacja, która pomaga zrozumieć chorobę, uczy, jak rozpoznawać sygnały, kiedy iść do lekarza. Na chorobę afektywną dwubiegunową chorują ludzie młodzi, którzy studiują, zaczynają swoją karierę i od tego, czy będą się leczyć, zależy ich życie. Chory musi wiedzieć, że to poważna choroba, która dezorganizuje życie, a leczenie może być skuteczne.

Psychoterapia polega głównie na indywidualnej rozmowie, zajmowaniu się problemami chorego (chorzy na dwubiegunówkę zwykle nie uczestniczą w zajęciach grupowych, gdyż osoba w depresji jest zbyt przygnębiona, a chory maniakalny rozbije każdą grupę). Ważna jest też terapia rodzinna. Bliscy muszą wiedzieć, że z chorym w manii się nie dyskutuje, bo to może tylko wyzwolić agresję. Powinni umieć rozpoznawać objawy, żeby chory jak najszybciej trafił do lekarza.

Choroba afektywna dwubiegunowa: kto najczęściej choruje?

Najczęściej choroba zaczyna się w drugiej, trzeciej dekadzie życia. Skąd się właściwie bierze, dokładnie nie wiadomo. Wiele badań przemawia za uwarunkowaniami genetycznymi. Nie oznacza to jednak, że każdego, kto miał w rodzinie osobę cierpiącą na chorobę maniakalno-depresyjną, dopadnie ta choroba. Można też zachorować, mimo że wśród bliskich schorzenie to nie występowało. Choroba często ujawnia się pod wpływem stresujących wydarzeń, życia w ciągłym napięciu. Aż 30 proc. chorych nadużywa alkoholu, 16 proc. pali marihuanę, a ok. 10 proc. sięga po inne substancje stymulujące (amfetaminę).

Zwykle zaczyna się od epizodu lub kilku epizodów depresji, które przechodzą w manię, rzadziej od zespołów maniakalnych. U niektórych epizody depresji pojawiają się w okresie jesienno-zimowym, a hipomanii (manii) – w okresie wiosenno-letnim. Część chorych ma chorobę mieszaną – wtedy nastrój diametralnie zmienia się kilka razy w tygodniu, a nawet w ciągu dnia. W tej grupie jest najwięcej samobójstw. W czasie pobudzenia chory może sobie wszystko zaplanować, a gdy nastrój się obniży, odbiera sobie życie. Próby samobójcze (według różnych opracowań) podejmuje 15–50 proc. chorych, ok. 15 proc. popełnia samobójstwo. Okresy remisji mogą trwać kilka miesięcy, a nawet kilka lat.

Choroba afektywna dwubiegunowa: leczenie

Podjęcie właściwego leczenia może zapobiec nawrotom choroby. Wczesne leczenie dwubiegunówki daje większą szansę, że uda się zapanować nad chorobą. Problem w tym, że często chorzy uznają, że są zdrowi, i sami do lekarza nie pójdą. Zresztą ich rodziny też nie rozumieją problemu i po pomoc zgłaszają się dopiero wtedy, gdy pobudzenie chorego jest tak duże, że przestaje spać, jeść, a niekontrolowane „wyczyny” poważnie zaburzają relacje w domu i pracy.

Jeśli chory nie chce się leczyć, rodzina może zwrócić się do sądu rodzinnego o tzw. leczenie w trybie wnioskowym. Gdy chory jest zagrożeniem dla siebie lub otoczenia, w myśl ustawy o zdrowiu psychicznym stosuje się leczenie przymusowe. Niektórzy zostają przywiezieni do szpitala po niebezpiecznym incydencie, inni są skierowani przez sąd.

Ale część osób trafia do lekarza z własnej woli, bo mają kłopoty z funkcjonowaniem w grupie, nie mogą pracować, nie śpią albo śpią bez przerwy i potrzebne jest im zwolnienie. Studenci (tak w depresji, jak w manii) idą do lekarza przed sesją, gdyż nie są w stanie się uczyć. Chorobę rozpoznaje się na podstawie wywiadu i obserwacji chorego. Ważna jest też intuicja specjalisty. Podobne objawy mogą sugerować depresję jednobiegunową, dlatego łatwo pomylić choroby. Aby zdiagnozować chorobę afektywną dwubiegunową, lekarz musi stwierdzić przynajmniej jeden epizod hipomanii (manii).

Leczenie farmakologiczne

Osoba z chorobą afektywną dwubiegunową musi uwierzyć, że jest chora, i systematycznie brać leki, bo podstawą leczenia jest farmakoterapia. Stosowane preparaty modyfikują i normalizują pewne zmiany biochemiczne i strukturalne w mózgu, umożliwiając właściwe komunikowanie się komórek nerwowych. Lekarz dobiera preparaty w zależności od fazy i objawów choroby.

Chorzy maniakalni są leczeni neuroleptykami (benzodiazepiny, kwetiapina, olanzapina) hamującymi objawy choroby, natomiast pacjentom z depresją podaje się stabilizatory nastroju (praparaty litu), które mają zapobiec nawrotom. W chorobie dwubiegunowej unika się podawania leków przeciwdepresyjnych, ponieważ mogą spowodować przejście depresji w manię. Intensywna kuracja trwa kilka miesięcy, ale stabilizatory nastroju trzeba brać stale zgodnie z zaleceniem lekarza. Ważne, żeby samemu nie przerywać kuracji, gdy samopoczucie będzie lepsze, gdyż to gwarantuje nawrót choroby. Gdy stan zdrowia się poprawia, lekarz zmniejsza dawkę z leczniczej na podtrzymującą. Leki nowej generacji nie pogarszają funkcji poznawczych, nie powodują takiego przytłumienia, jak niektóre stare preparaty. Na początku kuracji niektóre osoby mogą odczuwać niepokój. Wtedy lekarz zaleca środki uspokajające. Systematyczne leczenie może przynieść długotrwałe remisje i powrót do normalnego życia. Osoby, które się leczą, kończą studia, pracują, zakładają rodziny, mają dzieci.

Ważne

Regularny tryb życia wspomoże leczenie choroby maniakalno-depresyjnej

Człowiek borykający się z chorobą psychiczną nie powinien ścigać się z innymi. Nie chodzi o to, żeby pracować od rana do wieczora, tylko żeby zachować równowagę między pracą, życiem rodzinnym i odpoczynkiem. Osoby chore powinny nauczyć się radzić sobie ze stresem, bo stres sprzyja zaostrzeniu objawów. Warto poznać samego siebie: co wywołuje w nas napięcie i jak na nie reagujemy, a potem w miarę możliwości zmniejszyć obszar zmartwień w swoim życiu i zmienić zachowanie. Trzeba zrozumieć, że nie jesteśmy doskonali, nauczyć się asertywności i pozytywnego myślenia. Nie wolno brać na siebie za dużo obowiązków, należy się wysypiać, znaleźć czas na aktywność fizyczną oraz inne przyjemności. Dobre efekty przynoszą specjalne techniki relaksacyjne.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 12/2019 "Zdrowia" wszystko o fizjoterapii, operacja "przez dziurkę", leczenie raka trzustki, kim jest asystent zdrowienia, zielone biuro, antyrakowe menu, idealna koloryzacja. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 12/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Kazio
|

Big pharma :)

dachowcy
|

Jeżeli ktoś z Waszych bliskich ma ChAD i jesteście z Warszawy, to może zainteresuje Was inf., że planowane jest utworzenie grupy wsparcia dla partnerów/rodzin ChaD-owców. Spotkanie inf. ma odbyć się 26-go września 2018r. o godz. 18-tej w Warsztacie Warszawskim przy Pl. Konstytucji 4.

Pit
|

Hej, mogę się z tobą spotkać i pogadać, coś przeżyć.
Może będzie Ci raźniej, lepiej. Chociaż przez chwile.
Pozdrawiam Pit
pisz jareczeq2@gmail.com

Aga
|

Beatko, to nie tak, daj sobie spokój tymi studiami i wieloma rzeczami naraz. Wyjdz z tego koszmaru, w ktorym wlasnie w taki sposób tkwiła moja przyjaciółka. Nie chce tu pisać, jak się to skończyło.

gad
|

Beata, wypisujesz pierdoły.Nie mieszaj Boga do błahych spraw - On ma poważniejsze, a Tobie dał tę chorobę, by Cię uczyć pokory i radzę wyciągnąć z tego wnioski.Pozdrawiam.

Beata Sodel Skrabka
|

Miałam 3 epizody silnej depresji, pomógł miBóg i rodzice.... Były też okresy mani , które trwały bardzo długo. Ale radzę sobie. Już dawno myślałam, że mam tą chorobę, ale otoczenie wpierało mi, że tak tylko mi się wydaje.

Beata Sodel Skrabka
|

Staram się pomagać każdej napotkanej osobie, która tego potrzebuje. Bóg daje mi siłę, zawierzyłam swoje problemy Jezusowi. Matka Boska daje mi siłę bybyć dobrą matką, żoną, piastunką rodziny. Duch Święty zesłał na mnie dary....... Staram się być dobrym człowiekiem, żyję w zgodzie z własnym sumieniem. Staram się naprawiać błędy... Korzystać z życia, czerpać pełnymi garściami i dawać to innym, pomagać. Wierzę, że dobro wraca....

Beata Sodel Skrabka
|

Z tą chorobą boryka się od 13 lat. Dopiero teraz zrozumiałam i korzystam z fachowej pomocy psychiatry i psychologa. Mam 33 lata i jestem matką 2 dzieci, córką, siostrą 3 razy, kuzynką, żoną... Wczoraj zostałam zdiagnozowano. Próbowałam popełnić samobójstwo, żyła na krawędzi... Teraz prowadzę firmę, planuję otworzyć kolejne 2, chcę studiować 2 kierunki, zrobić kurs stylizacji paznokci, fryzjerski, angielskiego, jestem w ciąży i wierzę, że sobie poradzę....

Darek
|

Lepiej odejść i ułożyć sobie życie na nowo. Ale to w tym przypadku też jest niewyobrażalnie trudne... Musisz znaleźć dobrego psychologa dla siebie i dobrego prawnika. Wszystkie incydenty zgłaszaj oficjalnie na policję. Nie dyskutuj z nim w żadnym przypadku o swoich planach. Dariusz

Darek
|

Witaj. Musisz sobie sama pomóc, nikt tak naprawdę nie poświęci Ci kilku lat życia, żeby Cię z tego wyciągnąć. Masz dwie możliwości: Albo codziennie żarliwie się modlić do Boga-modląc się do Maryi o pomoc, albo skorzystać z pomocy bioenergoterapeuty. Jak chcesz, to podam Ci namiary człowieka godnego polecenia. Miałem w swoim życiu podobne problemy trwające kilka lat. Pomogły mi wyjazdy do Medugorje i głęboka modlitwa, a teraz dodatkowo jeżdżę do bioenergoterapeuty. Możemy popisać o tym na mailu. le.darek@onet.pl Wierzę że Ci się uda z tego wyjść. Darek