Rzadko spotykamy tak ciepłe prośby o pomoc komuś innemu... Pani przyjaciel ewidentnie potrzebuje pomocy psychologa, który pomoże mu przepracować żałobę i ją zakończyć. Alkohol to droga donikąd. Być może zbyt szybko wszedł w nową relację i teraz ma poczucie winy wobec zmarłej żony? Być może stąd te nawracające sny o żonie i decyzja o rozluźnieniu nowej relacji. Sami tego nie załatwicie... Myślę, że potrzebna mu "męska rozmowa" - stanowczym tonem i przekazanie numeru telefonu do psychoterapeuty, bo pewnie sam "nie będzie mógł znaleźć". Nie wiem, gdzie Państwo mieszkacie - załączam link do strony Polskiego Towarzystwa Psychologicznego z wykazem licencjonowanych psychoterapeutów - na pewno jest ktoś blisko Was: www.ptp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=53.
Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza.
Inne porady tego eksperta