Oparzenia - leczenie oparzeń domowymi sposobami. Pierwsza pomoc przy oparzeniach

2019-06-26 13:27 Monika Majewska

Jak wyleczyć oparzenia? Pierwsza pomoc przy oparzeniach lekkiego stopnia polega przede wszystkim na kilkuminutowym schładzaniu uszkodzonego miejsca pod strumieniem zimnej wody. Następnie można zastosować leczenie domowe. W przypadku oparzeń średnich i ciężkich, konieczne jest leczenie specjalistyczne. Przeczytaj albo posłuchaj jak wygląda pomoc w przypadku oparzeń.

Oparzenia. Posłuchaj, jak powinna wyglądać pierwsza pomoc. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami

Oparzenia, w zależności od stopnia uszkodzenia skóry, wymagają leczenia domowego lub szpitalnego. Należy pamiętać, że w każdym przypadku zadaniem osoby udzielającej pierwszej pomocy jest zminimalizowanie uszkodzenia tkanek i ochrona przed zakażeniem.

PIERWSZA POMOC PRZY OPARZENIACH

Niezależnie od rodzaju oparzenia, należy jak najszybciej schłodzić oparzone miejsce, najlepiej pod zimną bieżącą wodą. Tego typu zabieg nie tylko przyniesie ulgę, lecz także obniży temperaturę tkanek i zapobiegnie ich dalszemu uszkodzeniu. Następnie, w zależności od tego, czy są to oparzenia lekkie (I i II stopnia) czy ciężkie (III stopnia), należy rozpocząć leczenie domowe lub udać się na pogotowie, gdzie lekarz wdroży odpowiednie leczenie szpitalne.

Oparzenia lekkie - leczenie oparzeń I i II stopnia

Schładzaj oparzone miejsce do momentu ustąpienia pieczenia. Jeśli jest taka możliwość, w oparzeniach lekkich (I lub II stopnia) nieprzekraczających 10% powierzchni ciała, poparzone miejsce trzymaj pod strumieniem zimnej wody przez przynajmniej 10-15 minut (I stopień) lub 30 minut (II stopień poparzenia).

Powierzchowne oraz drobne oparzenia można również przemyć produktem do oczyszczania, przemywania ran. Preparat do oczyszczania, przemywania ran złagodzi ból, zmniejszy ryzyko infekcji oraz przyspieszy gojenie.

Następnie delikatnie osusz oparzone miejsce jałową gazą. Nałóż na oparzone miejsce czysty, suchy opatrunek (należy go zmieniać przynajmniej raz dziennie). WAŻNE! Mogą pojawić się bąble, których nie należy przekłuwać.

Proces leczenia drobnych oparzeń mogą przyśpieszyć preparaty, takie jak: żel aloesowy, miód czy maść nagietkowa.

Sprawdzone, domowe sposoby na oparzenia to napar z rumianku, nagietka, a także bzu czarnego lub gwiazdnicy pospolitej, które mają właściwości regenerujące i bakteriobójcze. Wystarczy nasączyć wacik letnim naparem i przecierać nimi uszkodzoną skórę kilka razy dziennie.

Oparzenia lekkie goją się samoistnie w przeciągu 10 dni.

Ważne

Nie należy zrywać lub przekłuwać pęcherzy, ponieważ sprzyja to zakażeniu i obnaża uszkodzone tkanki. Uniesiony płynem naskórek stanowi idealny opatrunek biologiczny.

Oparzenia ciężkie - leczenie domowe

Bezpośrednio po wypadku należy obnażyć oparzone części ciała (w razie potrzeby rozciąć ubrania i buty). Jeśli odzież przylgnęła do ciała, należy odciąć ją dookoła rany, ale nie odrywać od skóry.

Jeśli oparzenie jest rozległe i nie można założyć opatrunku, należy chorego położyć i owinąć w wyprane prześcieradło.

Przy oparzeniach ciężkich (III stopnia) oparzone miejsce należy schłodzić wodą jedynie przez kilka minut, żeby nie wprowadzić poszkodowanego w stan hipotermii (wyziębienia). Nie wolno też zanurzać poparzonej osoby w wannie z wodą ani okładać śniegiem bądź lodem.

Następnie należy poczekać na przyjazd karetki.

Ważne

W przypadku każdego oparzenia przyjmuje się zasadę, że jest ono cięższe niż się wydaje. Należy pamiętać, że głębokie oparzenia często nie przyczyniają się do odczuwania bólu z powodu natychmiastowego zniszczenia zakończeń nerwowych. Dlatego po wypadku oparzenia mogą się wydawać mniej groźne. W związku z tym oprócz oparzeń zupełnie błahych, każde oparzenie powinien ocenić lekarz i zaproponować odpowiednie leczenie.

Oparzenia chemiczne – pierwsza pomoc

Należy natychmiast usunąć żrącą substancje chemiczną z oparzonej powierzchni skóry odpowiednią substancją.

  • wapno niegaszone należy usunąć z powierzchni skóry przez ścieranie, a dopiero potem można spłukać ciało pod bieżącą wodą. Następnie pozostałe resztki substancji trzeba zobojętnić;
  • skórę oparzoną kwasami należy spłukiwać płynami o charakterze zasadowym, np. 3% roztworem sody oczyszczonej, roztworem mydła lub wodą wapienną;
  • w przypadku oparzenia ługami powierzchnię oparzoną należy spłukać słabymi roztworami kwasów, np.1% kwasem octowym, 1% kwasem cytrynowym lub 3% kwasem borowym.

Następstwa działania żrących substancji chemicznych będą minimalne, jeśli pierwszej pomocy udzieli się w ciągu 2 minut od momentu skażenia.

O autorze
Monika Majewska - właściwe zdjęcie
Monika Majewska
Dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowotnej, a zwłaszcza obszarach medycyny, ochrony zdrowia i zdrowego odżywiania. Autorka newsów, poradników, wywiadów z ekspertami i relacji. Uczestniczka największej Ogólnopolskiej Konferencji Medycznej "Polka w Europie", organizowanej przez Stowarzyszenie "Dziennikarze dla Zdrowia", a także specjalistycznych warsztatów i seminariów dla dziennikarzy realizowanych przez Stowarzyszenie.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 10/2019 "Zdrowia" kreatywne podejście do seksu, podstępna borelioza, nowe terapie nowotworów, komu grozi cyberchondria, leki szkodzące urodzie, probiotyki w kiszonkach. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 10/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Aga Dobra
|

Mam książkę "Rosyjska medycyna ludowa od A do Z". Kiedy poparzyłam rękę i zrobił mi się wokół rany stan zapalny skorzystałam z rady tam zawartej. Mianowicie codziennie, rano i wieczorem robiłam okłady z surowego miąższu dyni. Potem to bandażowałam. Bardzo skuteczna metoda. Polecam.

poparzony
|

Ponad dwa lata temu wylałem sobie na dłoń rozgrzany olej z patelni. Trudno to było nazwać oparzeniem lekkim. Zaczęło mnie piec straszliwie. Praktycznie cała górna część dłoni. Jak najszybciej włożyłem pod wodę, ale niewiele to dało, wręcz zaczęło mnie piec jeszcze bardziej. Wlałem do miseczki spirytus i trzymałem w nim cała oparzona powierzchnie. Ulga natychmiastowa. Ale nie mogłem trzymać tam reki cały czas, bo miałem mnóstwo pracy. W chwilę po wyjęciu ręki znów piekło niemiłosiernie i znów wkładałem do spirytusu na dłuższą chwilę. Powtórzyłem ten proces kilkunastokrotnie, z za każdym razem ręka ulga była coraz dłuższa. W końcu piekło mnie już tylko lekko, więc odpuściłem. Na drugi dzień piekło mnie lekko, nie było pęcherzy, jedynie zaczerwienienie. Po 4 dniach nie było śladu.

An
|

20 lat temu kiedy byłam małym dzieckiem popatrzyłam kolana wrzątkiem. Pamiętam dokładnie jak w szpitalu ściągali mi opatrunek a z nim to co zdołało się zagoić. Wtedy starsza kobieta poradziła mojej mamie by przyłożyła mi na ranę puch z pałki wodnej. Bała się, bo wiadomo było to ryzykowne ale zrobiła jak poradziła. Po dwóch dniach mogłam zginac nogi i chodzić, dziś nie mam śladu najmniejszego po oparzeniu. Pałka wodna na oparzenia jest niestosowana dziś, przez co niedoceniana, mało znajduje się informacji o tej roślinie. Wielka szkoda!

magpie210270
|

Witam. Moja zona poparzyla sie lekko niechcaco przykladajac reke do rozgrzanego kominka, chcacy przyblizyc kawalek drewna. To bylo w niedziele. Teraz [wtorek, dwa dni pozniej] zaczyna sie robic brzydkie. Czy iodyna by pomogla w takim poparzeniu?

Bogdan
|

Tak, to taka sama tlenoterapia w komorze hiperbarycznej z jakiej korzystają tez nurkowie.

Olgierd
|

Tlenoterapia hiperbaryczna w USA jest uznana i od lat stosowana metodą wspomagania leczenia wielu chorób (powikłania cukrzycy, oparzenia, urazy, trudno gojące sie rany, autyzm, udar itp.)

Bogdan
|

A gdzie chodziłeś na tlenoterapię? gdzieś w Warszawie?

Krisu
|

Komora hiperbaryczna dla nurków - jak najbardziej. Na Siennej jest ok.

Michalinka
|

W warszawie najsensowniejszy moim zdaniem jest Atamed. Na ul. Siennej.

Margaret
|

A gdzie polecasz zabiegi w komorze hiperbarycznej?