Nerwica natręctw: objawy i leczenie

2013-11-28 14:19 Justyna Smolińska

Nerwica natręctw to zaburzenie psychiczne, jednak wiele z jej objawów przekłada się także na sferę fizyczną  np. drżenie rąk lub nadmierną potliwość. Do tej pory nie znaleziono jednoznacznej przyczyny nerwicy natręctw. Na pewno duże znaczenie w rozwoju choroby mają uwarunkowania genetyczne. Jakie są objawy nerwicy natręctw?

Nerwica natręctw może być następstwem nieprzystosowania społecznego lub wyjątkowej wrażliwości. Zdania na temat jej uleczalności są podzielone - niektórzy specjaliści twierdzą, że można wyleczyć się z niej całkowicie, inni, żę np. w sytuacjach kryzysowych lub przy dużym stresie obsesje i kompulsje mogą powrócić. Obsesyjne mycie rąk, symetryczne ustawianie (przeliczanie) przedmiotów czy przesadne dbanie o czystość i higienę otoczenia to najczęstsze objawy nerwicy natręctw. Charakterystycznym objawem choroby jest także kilkukrotne wracanie się do domu, by sprawdzić np. czy został wyłączony prąd, gaz itd.
Oblicza nerwicy natręctw bardzo często uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, a niekiedy wręcz powodują, że człowiek staje się całkowicie wyizolowany ze społeczeństwa. Nie może np. wypełniać swoich obowiązków zawodowych, bo wykonując co chwilę powtarzające się czynności, nie ma czasu na pracę. Przejawy nerwicy natręctw mają także negatywny skutek dla zdrowia i bezpieczeństwa chorego.

Skąd się bierze nerwica natręctw?

Naukowcy upatrują jej przyczyn w wielu źródłach. Obecnie istnieje przekonanie, że choroba może być dziedziczona. Co prawda nie odkryto konkretnego genu, który byłby odpowiedzialny za powstanie tego zaburzenia, jednak istnieją przesłanki, by twierdzić, że jest ona przekazywana w kręgach rodzinnych. Innym biologicznym czynnikiem, jaki obserwowano u wielu chorych był niedobór serotoniny (przekaźnika nerwowego). Zalążków powstania nerwicy natręctw upatruje się także w pewnych uwarunkowaniach społecznych. Często na tę chorobę zapadają osoby bardzo wrażliwe i nieodporne na stres. Nerwicę natręctw mogę wywołać także przykre doświadczenia z dzieciństwa np. tzw. "zimny chów" - brak rodzicielskiego wsparcia, ciągłe stawianie wymagań lub brak troski. Objawy nerwicy natręctw często obserwowane są także u kobiet ciężarnych lub młodych mam. Być może dlatego, że czynnik stresu jest tym, który uaktywnia chorobę.
Jednak w wielu przypadkach zachorowań (jak w większości schorzeń psychicznych) przyczyny choroby są uwarunkowane indywidualnie i nie zawsze są tak jednoznaczne.

Mechanizmy działania nerwicy natręctw

W przypadku nerwicy natręctw najpierw pojawia się obsesja. W głowie chorego rodzi się silny lęk związany z jakimś stanem rzeczy np. dotknięciem jakiejś rzeczy, która wydaje mu się bardzo brudna. Potem pojawia się myśl, że to mu może bardzo zaszkodzić. Chory wpada w histerię i musi coś zrobić, by ten lęk zniknął i nie spotkały go żadne negatywne konsekwencje. Wykonuje więc pewne czynności np. natrętnie myje ręce, by zapobiec negatywnym, urojonym skutkom ich ubrudzenia. W ten sposób tworzy się błędne koło. Za każdym kolejnym razem objawy (poczucie lęku przed niewykonaniem jakieś czynności) mogą się nasilać. Co ciekawe, chory jest świadomy irracjonalności swoich działań. Zdaje sobie sprawę z bezsensowności wykonywanych czynności, ale nie może się powstrzymać przed nimi, bo tylko to przynosi mu ulgę i niweluje niemiłe odczucia lęku.

Nerwica natręctw: charakterystyczne objawy

Nerwica natręctw to tak naprawdę potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, zwanego także OCD. Oprócz wykonywania pewnych stałych i określonych czynności z niezwykle wysoką powtarzalnością, u chorego mogą pojawić się także objawy fizyczne, np. drżenie rąk, potliwość czy ból brzucha. Poczuciu obecności nieuzasadnionego lęku towarzyszy zwykle obniżenie nastroju, poczucie stresu, napięcie wewnętrzne oraz poczucie bezradności. Charakterystycznym dla rozpoznania choroby jest także fakt, że zachowanie podczas choroby jest sprzeczne z ogólnymi wartościami i poglądami chorego np. religijnymi oraz z cechami jego osobowości.

Nerwica natręctw: sposoby leczenia

Najważniejsza jest właściwa diagnoza. Lekarz przeprowadza wywiad z samym pacjentem (obserwując przy okazji jego zachowanie) oraz z jego najbliższym otoczeniem. W przypadku tego schorzenia podejmuje się czasem leczenie dwutorowe. Po pierwsze psychoterapia, po drugie - w określonych przypadkach - leczenie farmakologiczne. Często dobre rezultaty odnosi terapia behawioralna. Polega ona na celowym wywołaniu lęku u pacjenta, sprowokowanego podsunięciem mu obsesji. W trakcie takiego eksperymentu pacjent jest oczywiście zmuszany do niewykonania swoich rytuałów, które według niego mają go uchronić przed urojonym lękiem. Tego typu powtarzające się ćwiczenia (pod kontrolą lekarza), uczą chorego, że nawet jeśli nie wykona on ochronnych czynności, nic mu się nie stanie. W ten sposób zmniejszają się jego lęki.
Aby terapia odniosła oczekiwane rezultaty, pomocne jest zaangażowanie bliskich chorego oraz, oczywiście, jego samego. Bez tzw. autoterapii i czynnego udziału pacjenta, nie mowy o skutecznym leczeniu.
Równolegle z prowadzeniem terapii, czasem podawane są pacjentowi leki. Są to głównie antydepresanty, neuroleptyki lub benzodiazepiny. Leki te mają za zadanie złagodzić objawy choroby, ale też uspokoić pacjenta.
Jeśli sam chory lub jego najbliżsi zauważają objawy choroby, powinni jak najszybciej udać się do Poradni Zdrowia Psychicznego, najbliższej miejscu zamieszkania. Do tej poradni nie potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Ssylvia
|

Jestem z pewna osoba od niedawna. Zauważam u niego takie zachowania jak :
1. Chodzi spać o odpowiedniej porze codziennie , wstaje tak samo. Nie ma za dużych odchyleń od tego. Wszystko poukładane pod linijkę , uporządkowane, każda rzecz ma swoje miejsce , jeśli coś nie stoi na swoim miejscu to za chwile wraca albo jest nie miłe widziane np.kubel plastykowy to do kosza. Choć może jeszcze być użyty przez innego domownika. Używa pasty do zębów danej marki a w szafce ma zapas co najmniej na rok - tak samo inne kosmetyki , buty sportowe - chodzi w jednych a te sama ale nowe ma w szafie jakieś 4 pary.
Czy to jest nerwica natręctw ?
Dużo czyta o rowoju duchowym , widzę ze ma duża samokontrolę , panuje nad emocjami ale nie ma w nim spontaniczności. Raczej musi być zaplanowane choć twiedzi ze sam nic nie planuje. Nadmiernie się poci , w domu musi być zimno. Choć to może być zwykła fizjonomiach
Sama nie wiem

zielona
|

Jeśli się tych myśli nie zignoruje i w końcu nie uzna że to tylko myśli, można tak bez końca. Im się człowiek tymi myślami bardziej będzie przejmował tym gorzej i trudniej. Im będziesz więcej miała tych wyrzutów sumienia tym ciężej tych myśli się pozbyć. Spróbuj przestać z nimi walczyć. Może przyniesie Ci to ulgę
Próbowałam medytacji, relaksacji, ale to nie to samo co po prostu uwierzyć, że nie ma znaczenia to co pomyślisz tylko to co robisz.

Xyz
|

Mam tak ze wmawiam sobie jakieś myśli o jakiś rzeczach osobach a tak naprawdę nie chce o tym myśleć. Później rozważam dlaczego takie myśli miałam w głowie i się obwiniam. Mam mężczyznę, którego kocham nad życie. Ale od pewnego czasu zaczęły mi po głowie krążyć głupie myśli na temat swojego przyjaciela . Zaczęło się tak odpewnego dnia i przez to ze zadręczałam się wyrzutami sumienia ciagle mam to w głowie i sobie dodaje kolejne myśli. Choć nie chce bo kocham swojego faceta i jestem z nim szczęśliwa lecz te myśli utrudniają mi życie . Proszę o pomoc.

burak
|

Owszem, przeszkadzają - podobnie jak bulimia, czy alkoholizm. W nn jest taki poziom lęku, że można zawału dostać. Ludziom się psychika rozjeżdża, dostają paranoi, potrafią kompulsywnie pić, albo się masturbować. Latami nieprzespane noce, drżenie rąk, machanie stopami i chodzenie do kibla po kilkanaście razy w nocy, bo kilka kropelek a ciśnienie takie, jakby pęcherz był pełen. Nn wyniszcza człowieka psychicznie i fizycznie. Pojawiają się napięcia mięśni, że trzeba na masaże chodzić. Niektórzy się drapią do tego stopnia, że mają twarz zmasakrowaną - rozdrapują ropiejące pryszcze, skubią włosy w nosie, wyrywają włosy z głowy. A samo ustawianie kubków uchami w jedną stronę może być niepatologiczne, bez lęku, ale to np. w autyzmie. Wtedy to jest raczej zabawa powodująca przyjemność.

burak
|

Hobby? Toż to właśnie wszelkie hobby potrafią się przeistoczyć w nowe natręctwa. Znam ludzi, którzy zaczęli biegać i na dłuższą metę wyhodowali w sobie taki przymus, że biegają bez względu na pogodę. Patologia. Stawy siadają, ciągłe zakwasy a ci tylko patrzą, żeby tyle i tyle km przebiec. Jak zabraknie 100m, to jeszcze jedno kółko wokół bloku, bo jak nie, to panika.

aga
|

od lat choruje na nerwice natrectw czasem wpadam w taka rutyne ze nie wiem ja k z niej sie uwolnic w ciagu minuty potrafie kilkanascie razy wymyc rece. i to chlapanie po katach. omijanie pewnych tematow, ciagly strach i leki, naprawde jest trudne.

noname
|

Dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się opisać tutaj swoje doświadczenia i sposoby na radzenie sobie z tą przypadłością. To naprawdę trudne, zapętlanie się i świadome wchodzenie w to błędne koło. Trudne i męczące.
Po przeczytaniu komentarzy mam świadomość, że zmaga się z tym o wiele więcej osób. Często mam wrażenie, że to nie może się skończyć. Zazwyczaj próbuję się czymś zająć, jak najczęściej być zajęta aby odwracać swoją uwagę od dręczących myśli. Zaczęło się już w dzieciństwie. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że to co odczuwam ma właściwie swoją nazwę i charakterystykę. Nie wiem, z czego w moim przypadku wynika ten problem. Jednak wydaje mi się, że było to silniejsze gdy byłam młodsza.
Czy ćwiczenia uważności/medytacja mogą być w jakiś sposób pomocne? Nie wiem jak "wyciszyć" myśli.

damyrade
|

Raz na jakiś czas wchodzę na tą stronę poczytać o Nas. Od wielu lat borykam się z NN. Były często zwątpienia czy ktoś może mi pomóc.
Czytałem i szukałem w Waszych wypowiedziach pomocy, bo a nóż natrafię na kogoś kto potrafi z tym walczyć, ale niestety widzę, że wielu z Was też szuka podpowiedzi.
Mam pewien pomysł jak oszukać umysł bez pójścia do lekarza, bez zażywania leków, które podobno nieźle potrafią uzależnić nas.
A więc do rzeczy, bo chyba na to czekacie.
Byłem wiele razy ogromnie zmęczony powtarzaniem czynności aż do płaczu, piszę to żebyście wiedzieli na jakim etapie byłem Ja i wielu z Was.
Dużo zaczęła mi pomagać rodzina. Żona często była wkurzona na mnie i wręcz z krzykiem odciągała mnie od tych rzeczy, aż do chwili kiedy powiedziała STOP. Nie będę Ci pomagała. Rób sobie co chcesz. Wtedy dało mi do myślenia. Dobra ide spać i nie powtarzam tego czy tamtego. I tak miałem wsparcie u niej.
Czyli rodzina może wiele pomóc. Teraz by nie wkurzać żony nie powtarzam czynności w domu przy żonie. Jej stanowczość i determinacja po części specjalne wyśmiewanie tego co robię dało do myślenia "CO JA KUŹWA ROBIĘ" "ROBIĘ SOBIE SAM PROBLEMY W DOMU" I zacząłem ukrócać rytuały aż do tej pory ze 100 % zostało zaledwie 10%.
To jest ciężka choroba. Lęk przed tym, że jeśli czegoś nie zrobię to coś się było wiele razy silniejsze ode mnie.
Drugi sposób na jaki trafiłem to jest pośpiech aby przestać coś powtarzać. Czekam np. przed wyjściem z domu do ostatniej chwili tak by nie mieć czasu na powtarzanie i robić to bardzo szybko i o dziwo zacząłem skracać. Teraz już skracam do minimum i co ważne nawet to omijam jako część mojego życia mniej ważną. Nie zniknęło to całkowicie bo jeszcze jakieś resztki rytuału zostały i są ale poczułem ulgę i po części uwolnienie się od NN.
Nie kiedy jest tak, że zapominacie o rytuale i tu musicie zareagować co się stało i jak to się stało po czym od razu wdrożyć to do Waszego życie i wstawić ten element do codzienności. Element, który pozwala Wam "ZAPOMNIEĆ" o rytuałach.
Mnie pomogła rozwścieczona żona i pośpiech. Nie chcę żonie jak też swoim dzieciom pokazywać słabości i to mnie leczy.
Kiedy zamierzam coś powtórzyć to czekam do ostatniej chwili potem kiedy nie zdążam mówię Sobie trudno "JUTRO POWTÓRZĘ NA PEWNO" a jutra nie znamy i zapewne tak samo postąpimy jak dzisiaj. Tak oszukuję umysł przed NN.
Jeśli komuś to pomoże te w/w porady to cieszę się bardzo.
Szukałem porad psychologicznych na stronach internetowych ale jest tak mało na ten temat porad, że za głowę nieraz się chwyciłem w co Ja popadłem. Czytałem o lekach i efekt był ten sam. Zostaliśmy sami i tylko My możemy Sobie pomóc umieszczając rady jak pokonałem NN.
Pozdrawiam Was i życzę znakomitych efektów. Zajrzę tutaj za jakiś czas.

cs
|

Nie należy łączyć leków z alkoholem. Trzeba go przekonać, że alkohol mu na dłuższą metę nie pomoże i że naprawdę można lekami, ale połączonymi z psychoterapią zniwelować objawy choroby, złe samopoczucie, lęki i obsesję. Z tą chorobą da się żyć. Ale trzeba mieć motywację do zmiany- pomaga znalezienie dobrego hobby i wsparcie rodziny.

Mama
|

Mój syn ma aspergera i nerwice natręctw. Jest pod opieką psychiatry i bierze leki. Natręctwa nie mijają. Męczą go a ulgę daje mu alkohol wiec sobie popija. Nie idzie wtedy na na uczelnię. Cały dzień łazikuje gdzieś i pije w samotności. Nie wiem co mam robić. Chciałam pójść z nim do lekarza ale nie chce się na to zgodzić. Mówi że jak to zrobię to przestanie brać leki. Psychiatria proponuje hipnoza ale na to też nie chce się zgodzić. Jak mądrze mogę mu pomóc?