Uzależnienie od pornografii: jak je rozpoznać? Leczenie uzależnienia od pornografii

2018-11-05 13:56

Uzależnienie od pornografii, mimo że często jest bagatelizowane, ma być jednym z najgroźniejszych uzależnień współczesnego człowieka – w końcu coraz więcej osób korzysta z łatwego dostępu do treści pornograficznych. Czy jednak fakt oglądania zdjęć i filmów o charakterze erotycznym jest równoznaczny z uzależnieniem od pornografii? Jak ono przebiega i w jaki sposób można je wyleczyć?

Uzależnienie od pornografii to w ostatnich latach często podnoszona kwestia. Jak wynika z raportu firmy badawczej Gemius przeprowadzonego w 2016 roku, na "strony o tematyce erotycznej" trafia aż 11,5 miliona Polaków, co stanowi 45,9 procent użytkowników internetu. Z kolei dane działającego przy Ministerstwie Zdrowia Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej wskazują, że pornografię ogląda 66 procent gimnazjalistów i 20 procent gimnazjalistek. Z tej grupy 95 procent chłopców i 81 procent dziewczynek treści erotycznych szuka "w sieci". To właśnie internet przyczynił się do powszechności tego zjawiska – jeszcze 20 lat temu, by mieć dostęp do pornografii, trzeba było pójść do kiosku po gazetę lub wypożyczyć kasetę z filmem, co dla wielu wiązało się ze zbyt dużą dawką wstydu. Dziś dostęp do pornografii jest powszechny i w dużej części bezpłatny. Droga do uzależnienia od pornografii wydaje się więc nie taka trudna.

Uzależnienie od pornografii – jak je rozpoznać?

Tymczasem sprawa jest bardziej skomplikowana. O ile bowiem istnieje taka jednostka chorobowa jak seksoholizm, o tyle nie istnieje żadna medyczna definicja uzależnienia od pornografii – pornografia jest, obok natręctw seksualnych i kompulsywnej masturbacji – jednym z elementów seksoholizmu. Mimo to psychologowie starają się zakreślić granicę pomiędzy oglądaniem pornografii po prostu dla przyjemności a spowodowanym nią uzależnieniem.

Treści pornograficzne ogląda co najmniej raz w tygodniu 80 procent mężczyzn i 20 procent kobiet w wieku 18-30 lat.

Oglądanie pornografii nie powinno budzić niepokoju, jeśli stanowi uzupełnienie życia seksualnego, formę zabawy czy nawet inspiracji do wykorzystywania oglądanych treści z partnerem/partnerką w realnej rzeczywistości. Z uzależnieniem od pornografii mamy do czynienia, jeśli zaczyna ono utrudniać codzienne funkcjonowanie: kontakty ze znajomymi, rodziną, a przede wszystkim partnerem – gdy wolimy spędzać czas na oglądaniu pornografii w internecie niż uprawianiu seksu z ukochaną osobą, a także, gdy za wszelką cenę – wbrew woli partnera – nalegamy, by przenieść treść obejrzanych filmów do swojego życia erotycznego. Problem powstaje również, kiedy bez pornografii nie jesteśmy w stanie uzyskać podniecenia, gdy masturbacja w trakcie oglądania filmów staje się nie tylko sposobem rozładowania napięcia seksualnego, ale i emocjonalnego. Oglądanie materiałów pornograficznych nigdy nie będzie w tej kwestii skuteczne, a ciągły niedosyt doprowadzi do odczuwania wewnętrznego przymusu oglądania treści erotycznych w ciągu dnia, w pracy. Objawy uzależnienia od pornografii nie tylko mogą doprowadzić do problemów w życiu zawodowym (z przytoczonego wyżej badania Gemius wynika również, że porno w pracy ogląda 791 tysięcy internautów) – ale przede wszystkim w życiu prywatnym, czego ogromne konsekwencje odczuwa osoba, z którą uzależniony jest w związku. W przypadku singli uzależnienie od pornografii skutecznie utrudnia znalezienie "drugiej połówki".

Etapy uzależnienia od pornografii

Psycholog Victor Cline z Uniwersytetu w Utah dokonał podziału uzależnienia od pornografii na cztery stopnie – od najmniej groźnego do tego o największym nasileniu1:

1. Faza poszukiwania przyjemności - rozpoczęcie przeglądania materiałów erotycznych i powrót do nich po to, by osiągnąć podniecenie seksualne. W tej fazie głównymi motywami osoby oglądającej pornografię są: chęć eksperymentowania, przeżycia nowych doznań, zaspokojenia nudy.

2. Faza odurzenia przyjemnością - nasilenie potrzeby oglądania materiałów pornograficznych, również tych, które zawierają treści drastyczne i dewiacyjne. Wzrasta bowiem tolerancja zarówno na bodźce, jak i niestandardowe zachowania seksualne.

Pornografię najczęściej oglądamy w domu, ale już ponad 5 milionów Polaków odtwarza treści pornograficzne na urządzeniach mobilnych: telefonach i tabletach.

3. Faza stanu przyjemności jako celu nadrzędnego - uniewrażliwienie na materiały, które początkowo wydawały się szokujące – na tym etapie są one nie tylko akceptowalne, ale i pożądane. Pojawiają się mechanizmy obronne – zaprzeczanie, racjonalizacja, mające służyć osobie uzależnionej od pornografii do przekonania samej siebie, że nie ma problemu.

4. Faza stanu odurzenia przyjemnością jako normy - zwiększona chęć wypróbowywania obejrzanych treści pornograficznych w swoim życiu seksualnym. Osoba uzależniona od pornografii zamyka się w kręgu przyjemność-przykrość. Wykonywane działania seksualne związane z pornografią przynoszą przyjemność, to, co nie jest z nimi związane, należy do sfery przykrości. Inne obszary działalności danej osoby stają się mniej ważne, pozostają jakby poza jej świadomością.

Uzależnienie od pornografii – co na to nauka?

Badania nad oglądaniem pornografii i ich wpływem na odbiorców tego typu treści prowadzi się od wielu lat. Wynika z nich m. in., że uzależnienie od pornografii działa na mózg tak samo, jak... kokaina. Dr Valerie Voon z Uniwersytetu Cambridge przeprowadziła badanie2 na 19 mężczyznach uzależnionych od seksu, którzy już od wczesnego wieku oglądali pornografię – chciała sprawdzić, jak ich mózg reaguje na prezentowane treści. Okazało się, że szczególnie silne reakcje zaobserwowano w trzech miejscach: brzusznej części prążkowia, ciele migdałowatym i przednim zakręcie kory obręczy. Brzuszna część prążkowia jest powiązana z karaniem i nagradzaniem, przedni zakręt kory obręczy – z samą nagrodą, natomiast ciało migdałowate ulega aktywacji także wtedy, gdy sięgamy po kokainę i heroinę. Badaczka stanowczo jednak podkreśliła, że w żaden sposób nie można porównywać uzależnienia od seksu i od narkotyków – to pierwsze należy do uzależnień behawioralnych, czyli niezwiązanych z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych, a tymi właśnie są narkotyki. Są to więc różne uzależnienia, choć mózg podobnie reaguje na czynnik będący ich źródłem.

Najmniej liczną grupę Polaków oglądających pornografię w internecie stanowią osoby w wieku 55+.

Odkryto również, że samo przekonanie o własnym uzależnieniu od pornografii bardzo negatywnie wpływa na psychikę osoby ją oglądającej, jest dla niej źródłem bólu. Z kolei naukowcy z Case Western Reserve University, Bowling Green State University i Youngstown State University dowiedli3, badając ponad 636 studentów, że w przypadku pornografii nie sam fakt jej oglądania, a poczucie uzależnienia wpływa na wyższy poziom lęku i gniewu wśród osób młodych. Osoby, które postrzegały siebie jako uzależnione od pornografii, a jednocześnie religijne, miały większe poczucie winy i odczuwały wyższy poziom stresu w związku z tym faktem niż osoby twierdzące, że są uzależnione, ale niereligijne. W badaniu włączono do analizy poziom neurotyczności, poziom deklarowanej samokontroli, płeć i tendencje do pozytywnej autoprezentacji u danej osoby.

Warto wiedzieć

Leczenie uzależnienia od pornografii

Osoby uzależnione od pornografii najczęściej szukają pomocy podczas terapii – indywidualnej bądź grupowej. Warto dodać, że nierzadko samo oglądanie pornografii nie jest przyczyną samą w sobie, a wynika z napięcia emocjonalnego, spowodowanego tłumieniem w sobie strachu, smutku, słabości, które uzależniony próbuje rozładować poprzez pornografię. W leczeniu uzależnienia bardzo ważne jest wsparcie partnera/partnerki. Terapie w wielu przypadkach są skuteczne, ich sukces zależy przede wszystkim od samego pacjenta.

Źródła:

1. Dostęp do informacji na stronie: https://pl.scribd.com/document/38709763/Victor-Cline-s-Study-About-Pornography-in-Adults-and-Children

2. Dostęp do badań na stronie: http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0102419

3. Dostęp do badań na stronie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24519108

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.