Gorączka krwotoczna Marburg - przyczyny, objawy, leczenie

2021-08-12 8:33

Gorączka krwotoczna Marburg (inaczej: gorączka Marburg, choroba marburska) wywoływana jest przez wirus o tej samej nazwie. To bardzo ciężka choroba wirusowa, której pierwsze oznaki w postaci gorączki i męczliwości łatwo zbagatelizować. Szybko jednak do objawów grypopodobnych dołączają liczne krwawienia, a potem wstrząs i niewydolność wielonarządowa. Jak można zarazić się gorączką krwotoczną Marburg i jakie są szanse na jej przeżycie?

Spis treści

  1. Gorączka krwotoczna Marburg - przyczyny
  2. Gorączka krwotoczna Marburg - transmisja wirusa
  3. Gorączka krwotoczna Marburg - objawy
  4. Gorączka krwotoczna Marburg - diagnostyka
  5. Gorączka krwotoczna Marburg - leczenie i rokowania

Gorączka krwotoczna Marburg - przyczyny

Wirusowe gorączki krwotoczne wywołuje ponad 25 różnych wirusów. Wirus Marburg, podobnie jak wirus Ebola, należy do rodziny wirusów Filoviridae. Zidentyfikowano także jego liczne szczepy, o różnym stopniu letalności, czyli śmiertelności.

Z wielu badań i obserwacji wynika, że do pierwotnej infekcji wirusem Marburg u ludzi doszło po nieświadomym kontakcie z wydalinami lub śliną rudawki wielkiej (nietoperza owocowego) - zwierzęcia, które jest naturalnym "rezerwuarem" wirusa Marburg. Rudawka wielka, nazywana też latającym lisem lub latającym psem, lubi przebywać w jaskiniach i starych kopalniach. Wchodzenie do takich miejsc prawdopodobnie było przyczyną pierwszych infekcji.

Dzięki pandemii choroby zakaźne są w odwrocie. Być może jest też mniej zawałów serca

Znane są także rzadkie przypadki zakażeń wirusem Marburg przez kontakt z tkankami dzikich małp, prawdopodobnie także zakażonych przez kontakt z nietoperzami.

Pierwsze udokumentowane zachorowania na gorączkę krwotoczną Marburg miały miejsce w roku 1967 w Marburgu (stąd nazwa choroby) i Frankfurcie nad Menem oraz Belgradzie. Źródłem wirusa były koczkodany zielone (Cercopithecus aethiops) przywiezione z Ugandy.

Do zakażenia wirusem Marburg doszło u osób, które opiekowały się małpami lub preparowały ich tkanki, a konkretnie nerki do celów hodowli komórkowej. Wówczas wystąpiło 25 przypadków pierwotnych i 6 przypadków wtórnych zakażeń Marburgiem od chorych ludzi - w wyniku bezpośredniego kontaktu, zwykle z ich krwią. Ze wszystkich zakażonych zmarło 7 osób.

Gorączka krwotoczna Marburg - transmisja wirusa

Do zakażenia wirusem Marburg dochodzi na drodze kropelkowej oraz pośredniego i bezpośredniego kontaktu. Dwie ostatnie formy kontaktu z wirusem mają największe znaczenie. Najbardziej niebezpieczne są te zakażenia, które wywołuje kontakt z płynami ustrojowymi i kałem osób zakażonych.

Gorączka krwotoczna Marburg jest endemiczną chorobą w środkowej Afryce. Zazwyczaj rozpoznaje się ją w okresie sporadycznych wybuchów małych epidemii (<50 przypadków). Chociaż wystąpiła również jedna większa epidemia wewnątrzszpitalna (>250 przypadków) w Angoli w latach 2004-2005.

Do tej pory odnotowano mniej niż 500 przypadków zachorowań na gorączkę Marburga.

Gorączka krwotoczna Marburg - objawy

Po okresie inkubacji wynoszącym średnio ok. 8 dni (w sumie: od 3 do 21 dni) wybuch choroby jest nagły, a objawy niespecyficzne. Pojawiają się: 

Potem dołączają i bardzo szybko, gwałtownie rozwijają się objawy żołądkowo-jelitowe:

oraz, w niektórych przypadkach, dołącza wysypka plamisto-grudkowa.

W ciężkich przypadkach gorączki krwotocznej Marburg występują takie objawy jak:

Następnie, w krótkim czasie dochodzi do wstrząsu i niewydolności wielonarządowej. Często występują łagodna lub umiarkowana leukopenia i trombocytopenia oraz dochodzi do rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego (DIC), czego wyrazem są obecne D-dimery.

Gorączka krwotoczna Marburg - diagnostyka

Powszechnie stosowane metody diagnostyczne w przypadku gorączek krwotocznych, a więc także i gorączki Marburga obejmują:

  • hodowlę komórkową - wyłącznie w laboratoriach o czwartym stopniu bezpieczeństwa biologicznego,
  • testy serologiczne - metodą immunoenzymatyczną (ELISA), metodą immunofluorescencji pośredniej (IFA) oraz metodami z wykorzystaniem reakcji łańcuchowej polimerazy z odwrotną transkrypcją (RT-PCR). Ze względu na brak dostępnych obecnie komercyjnych zestawów, wymienione testy są zwykle wykonywane w niewielu wyspecjalizowanych laboratoriach.

Gorączkę krwotoczną Marburg trudno odróżnić od innych chorób gorączkowych, przynajmniej w pierwszych stadiach choroby. Prawidłowe postępowanie polega wówczas na wykluczeniu:

Gorączka krwotoczna Marburg - leczenie i rokowania

Chorzy na gorączkę Marburga muszą być izolowani, a podczas opieki nad nimi konieczne jest zachowanie nadzwyczajnych środków ostrożności - osłony twarzy, a także noszenia maseczek chirurgicznych, podwójnych  rękawic, ubrań chirurgicznych i fartuchów. Tylko tak można uniknąć zakażeń szpitalnych.

Niestety, nie istnieją żadne leki przeciwwirusowe na tę chorobę. Leczenie zależne jest od występujących objawów. Ma charakter podtrzymujący życie. Z reguły stosuje się procedury przewidziane dla leczenia ciężkiej posocznicy.

Rokowania dla chorych nie są dobre. Śmiertelność przy gorączce krwotocznej Marburg wynosi ponad 80%. Chociaż podczas epidemii gorączki Marburg zawleczonej od małp przywiezionych do Europy, wskaźnik śmiertelności wynosił tylko 22%.

Wstrząs, krwawienie objawy neurologiczne, wysoka wiremia, wysoki poziom aminotransferazy asparginowej (AST > 150 IU/l) oraz ciąża są złymi czynnikami rokowniczymi. Okres rekonwalescencji może trwać nawet ponad rok, ale u ozdrowieńców nie obserwuje się trwałych następstw zakażenia.

O autorze
Anna Jarosz
Anna Jarosz
Dziennikarka od ponad 40 lat zaangażowana w popularyzację edukacji zdrowotnej. Laureatka wielu konkursów dla dziennikarzy zajmujących się medycyną i zdrowiem. Otrzymała m. in. Nagrodę Zaufania „Złoty OTIS” w kategorii „Media i Zdrowie”, Wyróżnienie Św. Kamila przyznawane z okazji Światowego Dnia Chorego, dwukrotnie „Kryształowe Pióro” w ogólnopolskim konkursie dla dziennikarzy promujących zdrowie oraz wiele nagród i wyróżnień w konkursach na „Dziennikarza Medycznego Roku” organizowanego przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.