NAPROTECHNOLOGIA alternatywą dla in vitro? Na czym polega naprotechnologia?

2019-04-02 15:16 Monika Majewska

Naprotechnologia to jedna z metod leczenia niepłodności. Niektórzy nazywają naprotechnologię nawet alternatywą dla in vitro. Tymczasem naprotechnologia w pierwszej kolejności pozwala na zdiagnozowanie przyczyn niepłodności, a leczy tylko niektóre z nich. Co to jest naprotechnologia i na czym polega? Jaka jest jej skuteczność?

Spis treści:

  1. Naprotechnologia - skuteczność
  2. Czy naprotechnologia leczy niepłodność?
  3. Naprotechnologia - kiedy jest nieskuteczna?
  4. Naprotechnologia a in vitro

Naprotechnologia (Natural Procreative Technology – Metoda naturalnej prokreacji) to metoda diagnostyki i leczenia niektórych przypadków niepłodności, która zastała opracowana w latach 90. XX w. Jej twórca, prof. Thomas Hilgers, był przekonany, że większość par, która z niewiadomych przyczyn od lat bezskutecznie stara się o dziecko, została źle zdiagnozowana. Jego zdaniem znalezienie prawdziwych przyczyn niepłodności może im umożliwić zajście w ciążę w sposób naturalny.

Naprotechnologia - skuteczność

Naprotechnologia polega na bardzo dokładnej obserwacji kobiecego cyklu w oparciu o model Creightona. Każda para musi nauczyć się skrupulatnej obserwacji (nawet kilka razy dziennie) i zapisywania w specjalnych tabelach następujących parametrów:

Wyniki obserwacji są przekazywane lekarzowi, który dodatkowo wykonuje badania hormonalne i ultrasonograficzne. Dopiero wówczas może postawić diagnozę, tzn. określić jaka jest przyczyna niepłodności, i opracować indywidualną formę leczenia. Może to być leczenie hormonalne, ginekologiczne lub chirurgiczne (histeroskopia, laparotomia, laparoskopia). Niekiedy wystarczy tylko zmiana stylu życia (zmiana diety, większa aktywność fizyczna, rzucenie palenia) lub współżycie w czasie wyznaczonym na moment owulacji, aby starania przyniosły oczekiwane efekty.

Pełny cykl naprotechnologiczny trwa 24 miesiące, jednak w niektórych przypadkach para może zacząć starać się o dziecko znacznie wcześniej. Moment planowanego poczęcia konsultuje się z lekarzem, który określa najbardziej sprzyjający czas do zapłodnienia w cyklu kobiety.

Czy naprotechnologia leczy niepłodność?

W większości przypadków (ok. 97 proc.) lekarz stawia prawidłową diagnozę. Nie gwarantuje to jednak wyleczenia niepłodności, a co za tym idzie - ciąży. Należy pamiętać, że naprotechnologia umożliwia wyleczenie niepłodności tylko za pomocą niewielkich zabiegów chirurgicznych, środków hormonalnych lub terapii. W związku z tym szansę na wyleczenie mają np. kobiety z zaburzeniami owulacji, endometriozą, torbielami jajników czy zaburzeniami hormonalnymi. W innych przypadkach jest nieskuteczna.

Czy naprotechnologia leczy niepłodność? Wyjaśnia ginekolog, Grzegorz Południewski

Źródło: x-news.pl/Dzień Dobry TVN

Ważne

Naprotechnologia - kiedy jest nieskuteczna?

Naprotechnologia nie pomoże w przypadku bezpłodności albo niepłodności, która wynika z:

  • problemów genetycznych;
  • defektów anatomicznych u kobiety i mężczyzny;
  • uszkodzenia narządów rozrodczych, a co za tym idzie - ich dysfunkcji;
  • nieodwracalnych zmian spowodowanych endometriozą;

Naprotechnologia a in vitro

Naprotechnologia nie jest alternatywą dla in vitro. Celem naprotechnologii jest przywrócenie możliwości naturalnego poczęcia, w związku z tym nie pomoże ona parom, u których przyczyny niepłodności są niemożliwe do wyleczenia i wykluczają możliwość naturalnego zapłodnienia. W tym przypadku ratunkiem jest tylko metoda in vitro.

Ginekolog: Naprotechologia posługuje się osiągnięciami jeszcze z lat 30. ubiegłego wieku

Źródło: x-news.pl/Dzień Dobry TVN

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Jadwiga
|

I tak właśnie lewackie dno postępuje z "wolnymi" głosami. Tchórzostwo i debilizm razem wzięte. Godni politowania, zastanawiam się czy jeszcze ludzie ...

Jadwiga
|

Otóż, po pierwsze, proszę wszystkich grzeszących ciężką ignorancją o zgłębienie na nowo czym rzeczywiście było średniowiecze a było najwspanialszą epoka w dziejach nowożytnych. My prezentujemy dno w porównaniu do kunsztu prezentowanego w średniowieczu we wszystkich dziedzinach a szczególnie w dziedzinie medycyny, która obśmiana w internecie, była na najwyższym poziomie. Co do naprotechnologii natomiast, jest ta sama rzecz. Ignorancja sięga zenitu a porównanie metod naprotechnologii do metod in vitro (tfu), to tak jak porównanie odpowiednio życia do śmierci. Jedno z drugim nie ma kompletnie nic wspólnego a jesli ma to znaczy, ze znów ktoś mataczy. Ohyda spustoszenia, manipulacji i deformacji umysłów ludzkich obecnie sięga zenitu i obejmuje szczególnie nauki medyczne. I tym jest obecny nasz poziom, czyli kompletnym dnem. Im wyż
szy tytuł tym gorzej. Brrrrrrrrrrrrrrrr .........

Lidia86
|

Leczę się naprotechnologicznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły.

Lidia86
|

Leczę się naprotechnologicznie od roku. Już na pierwszej wizycie zostaliśmy z mężem gruntownie przebadani. Okazało się, że mam PCO, rozchwiane hormony, chorą trzustkę, endometriozę i niedrożny jajowód. W klinice In Vitro powiedzieliby mi, że jedynym wyjściem jest zapłodnienie pozaustrojowe. Na szczęście trafiliśmy do Instytutu Rodziny - tam po kolei zaradzili wszystkim moim problemom (operacyjne bądź farmakologicznie). Wyniki męża - ciężka oligozoospermia - także klasyfikowałby go tylko na In Vitro. Lekarze Napro odkryli jednak, że przyczyną tak słabego nasienia były żylaki powrózka nasiennego. Po ich operacyjnym usunięciu i dodatkowej suplementacji zarówno hormonalnej (clostilbegyt/letrozol) jak i witaminowej (l-karnityna, astaksantyna, koenzym q10, witamina E) wyniki znacznie się poprawiły. Polecam opinie innych par ze strony naproinfo pl

ania
|

Droga Sylu, nie wiem, czy wiesz, ale przy in vitro można zastosawać diagnostykę preimplantacyjną PGD, która pozwala na wykrycie wad genetycznych i implantacje tylko zdrowego zarodka!

SYLA
|

CO ZA BZDURY Z TYM IN VITRO PISZECIE,NAWET PO TAKIM ZAPLODNIENIU JAK ZARODEK MA WADE GENETYCZNA TO PRZESTAJE SIE ROZWIJAC LUB ORGANIZM ODRZUCA USZKODZONY EMBRION,A I Z CIAZY NATURALNEJ RODZA SIE CHORE DZIECI, STATYSTYCZNIE NIEWIELE MNIEJ NIZ Z INVITRO,ALE TAKIE BZDURY PISZA TYLKO LUDZIE NIE WIEDZAC NIC NA TEN TEMAT.SREDNIOWIECZE !!!!!

Gianna
|

Niestety artykuł nie jest napisany rzetelnie. Natomiast w jednym autorka ma rację. Naprotechnologia nie jest alternatywą dla in vitro, bo nie omija problemy lecz leczy. Jej zadaniem jest przywrócenie zdrowia rodziców tak, by mogli począć dziecko. Natomiast metoda in vitro jest ukierunkowana jedynie na uzyskanie dziecka nie licząc się ani ze stanem zdrowia matki (często mocno nadwyrężonym stymulacją hormonalną) ani stanem relacji małżonków (nadwyrężonym instrumentalnym traktowaniem ich ciał) ani konsekwencjami zdrowotnymi dziecka (które o wiele częściej cierpi na różnorodne wady i choroby - gdyż naturalnie po prostu do poczęcia by nie doszło i choroby te nie byłyby przekazywane).

konio
|

zjaść w ciążę można, ale jak organizm woła "NIE, mam teraz zły stan i ZŁE geny" to i wyjedzie wybryk natury, bo ona wtedy się broni przed powielaniem wadliwych genów. No, ale później można żebrać w TV jak się takie coś urodzi, 'dajcie bo nieznana choroba dzieciaka".

niona
|

Na szczęście jest coraz więcej możliwości zajscia w ciąże... bardzo się z tegi cieszę!
Jeslic chodzi o in vitro to polecam ksiązke, która napisaa jest prostym językime i chyba mozna znaleźc w niej wszytsko o tym zabiegu: in vitro wazne rozmowy na trudny temat bogny pawelec.