Rzucanie palenia: jak się przygotować i czego unikać? Rzucanie palenia a tycie

2019-02-08 12:39 Katarzyna Szroeder-Dowjat

Rzucanie palenia to niełatwa sprawa. Zwłaszcza że wielu palacze mówi, że nałóg palenia papierosów to słabostka, dla której żądają tolerancji, a dla siebie wolności. A przecież wiedzą, jakie spustoszenie w organizmie czyni palenie tytoniu. Jeśli wreszcie dojrzałeś czy dojrzałaś do decyzji o rzuceniu palenia, zrób to raz na zawsze. Sprawdź, jak się przygotować i jakie korzyści przyniesie zerwanie z nałogiem. Poznaj też zależność między rzucaniem palenia a tyciem - czy po zerwaniu z nałogiem musisz przytyć?

Spis treści:

  1. Jak przygotować się do rzucenia palenia?
  2. Rzucanie palenia a tycie
  3. Rzucanie palenia: czego unikać

Rzucanie palenia to dla wielu osób temat drażliwy. Jak przestać palić? W mojej dawnej redakcji wisiał kartonowy kościotrup, a pod nim napis "Papieros odchudza". Dowcipny – myślałam i paliłam dalej. Statystyki? Znałam. Co roku na świecie w związku z paleniem papierosów umiera 3,5 mln ludzi.

To więcej niż na AIDS. Zagrożenia? Mogłam wymieniać jednym tchem. Widziałam film oświatowy. Zawartość nikotyny z jednego papierosa wstrzyknięto gołębiowi. Natychmiast się przewrócił i skonał. Kamera była nieruchoma.

Długie ujęcie. Zrobiło na mnie wrażenie, ale przecież nie na tyle, żeby skojarzyć to, co zobaczyłam, z papierosami, które miałam w torebce. Bo palący wiedzą wszystko o szkodliwości palenia. Ale nie odnoszą tego do siebie. Im to nie szkodzi (do czasu). Palą, bo lubią.

Lubisz palić i nie masz zamiaru przestać? To nie czytaj dalszego ciągu. Jeżeli jednak palisz, bo nie udało ci się rzucanie, to ci pomożemy. Tu potrzebna jest metoda. Musisz wiedzieć, że każda próba się liczy. Im więcej masz za sobą zmagań i poważnych prób rzucenia palenia, tym większe widoki na sukces.

Jak przygotować się do rzucenia palenia?

  • Podejmij nieodwołalną decyzję i uzasadnij ją na swój użytek.
  • Wylicz powody, najlepiej wypisz na kartce. Jeśli one cię nie przekonują, odłóż decyzję. Dopóki nie nabierzesz pewności, że tego chcesz mimo czekających cię wyrzeczeń, nie uda ci się.
  • Wyznacz sobie termin i umów się ze sobą.
  • W wyznaczonym terminie (najlepiej niech ci wtedy nie wypadnie miesiączka) weź urlop i wyjedź, żeby uniknąć sytuacji, w których zwykle sięgasz po papierosa – związanych ze stresem, ludźmi i miejscami.
  • Zadbaj, by w czasie odwyku otaczali cię niepalący. Będą cię utwierdzać w postanowieniu i podtrzymywać psychicznie.
  • Możesz się poradzić lekarza, jak złagodzić głód nikotynowy.
  • Dużo pij, dużo się ruszaj na świeżym powietrzu (papierosy zwykle nie smakują na dworze, zwłaszcza gdy wieje wiatr).
  • Dużo śpij.
  • Zgromadź wokół siebie wszystko, co może zastąpić papierosa i zawsze staraj się mieć czymś zajęte ręce.
  • Powiedz o swojej decyzji rzucenia papierosów jak największej liczbie ludzi – będzie ci wstyd okazać brak charakteru. Ale jeżeli się nie uda, trudno. Wtedy skorzystaj z pomocy farmaceutycznej lub psychologicznej.

Są palacze uzależnieni od samego nawyku palenia (atmosfery, smaku dymu, rytuałów towarzyszących zapalaniu papierosa, gestów zaciągania się i strzepywania popiołu). Im do pozbycia się nałogu wystarczy decyzja i silna wola. Ale są też osoby, które nęka głód nikotynowy z towarzyszącymi mu fizycznymi dolegliwościami - czyli zespół abstynencki. To rozdrażnienie, kłopoty z koncentracją, bóle głowy, bezsenność, niepokój, kaszel (znak, że płuca się oczyszczają), zaparcia.

Tym prawdziwym nałogowcom, fizycznie uzależnionym od narkotyku, jakim jest nikotyna, nie wystarczy silna wola. Powinni iść do lekarza – najlepiej do poradni antynikotynowej. Tam mogą skorzystać z psychoterapii grupowej (bardzo skuteczna!) i indywidualnej, akupunktury i akupresury, bioenergoterapii, a także z nikotynowej terapii zastępczej – tabletek, plastrów lub gumy do żucia. Lekarz może również przepisać lek bez nikotyny, działający na ośrodkowy układ nerwowy i wywołujący podobną jak ona przyjemność.

Zobacz, jak rzucić palenie [WIDEO]

Rzucanie palenia a tycie

Przede wszystkim nie martw się, że utyjesz. Palenie wprawdzie przyspiesza przemianę materii, ale nawet jeśli w pierwszej fazie troszkę przybędzie ci kilogramów, potem wrócisz do swej właściwej wagi. Musisz się tylko pilnować, bo przed dodatkowymi kaloriami rzeczywiście trudno ci się będzie bronić: przecież nabierzesz smaku i apetytu! Już po tygodniu odkryjesz na nowo różne wprost nieziemskie aromaty! Poziomki z bitą śmietaną dostarczą ci wrażeń zbliżonych do orgazmu.

Nie przekraczaj rozsądnych granic: jedz tyle, ile dotychczas. W chwilach kryzysowych pogryzaj suszone owoce, pestki lub surową marchewkę i dużo, dużo pij. Wody, soków. Jeśli nie wytrzymasz ssania w żołądku, żuj coś niejadalnego – źdźbło trawy, wykałaczkę, gumę bez cukru. W razie silnego rozdrażnienia zażyj łagodny środek uspokajający. Bierz witaminę A, witaminę C i witaminę E oraz magnez, cynk, selen. Nie mogąc się skupić, łyknij preparat z miłorzębem japońskim.

Ważne

Co z popalaniem?

Być może będziesz przez jakiś czas popalać. Trudno. Rób to jednak po kryjomu, aby się nie wydało. Jak się wyda, to sobie odpuścisz i wszystko na nic. Więc niech się to zdarza najwyżej raz na kilka dni. I pamiętaj: twoim celem jest pozbycie się tego świństwa raz na zawsze.

Kiedy możesz uznać, że palenie już za tobą?

Oj, nieprędko! Głód nikotyny i nawyki utrzymują się wiele miesięcy, a nawet lat. U mnie odruch sięgania w pewnych sytuacjach (głównie przy kieliszku) po papierosa zanikł dopiero po 10 latach niepalenia! Jeszcze dłużej wracały sny, w których znowu paliłam. Ale lekarze twierdzą, że po roku szanse na trwałe wyjście z nałogu wydatnie się zwiększają.

Rzucanie palenia: czego unikać?

  • znajomych palaczy (koniecznie! Wytłumacz im, że to tylko na początku, żeby wytrwać; potem zaczniesz ich unikać z innego powodu – będą śmierdzieć);
  • miejsc i okoliczności, w których się paliło;
  • picia alkoholu i kawy;
  • pogaduszek przez telefon (bo wtedy odruchowo, bezmyślnie sięgniesz po papierosa);
  • oglądania telewizji (jak wyżej);
  • stresu, pośpiechu.

Palacze nigdy cię nie zrozumieją. Żaden argument do nich nie dotrze. Jesteśmy w Polsce. Tu się nie ulega propagandzie, a przynajmniej nie wprost. W Ameryce na początku kampanii antynikotynowej głównym hasłem było: "palą ludzie niewykształceni". Tam się przywiązuje dużą wagę do statusu. Papierosy zaczęły być źle widziane. Paląc, dawało się sygnał: "jestem z dołów społecznych". Na Amerykanów to działa. U nas – najsłynniejszy kardiolog, chluba polskiej medycyny, kopcił jak smok. I miał na to przyzwolenie. Był przecież wielki. Wielkich chce się naśladować, a skoro nie można w czym innym, to chociaż w stylu bycia. To łatwa pokusa i fatalny wzór.

Kiedy proszę, by przy mnie nie palono, czuję się śmieszna. Ciebie też to czeka. Podczas spotkań towarzyskich będziesz przeżywać katusze i staczać walkę wewnętrzną: z jednej strony sympatia do ludzi, z drugiej wstręt, poczucie krzywdy i pogłębiające się objawy zatrucia. I uporczywa myśl: za jakie grzechy się tak męczysz? Wrócisz do domu z bólem głowy i spowijającym cię smrodem i zaczniesz zdzierać z siebie wszystkie ciuchy, łączne z majtkami, i wrzucać natychmiast do pralki lub wywieszać na balkon. To znak, że udało ci się odzyskać dwa prawie utracone zmysły: powonienie i smak.

Na swoje nieszczęście. Usłyszałam nieraz epitet "neofitka". Że niby najgorliwsi są nowi wyznawcy. Ironia nie na miejscu. Jeśli ciebie też to spotka, nie przejmuj się tymi bredniami, bo jak się zdenerwujesz, zachce ci się bardziej palić, a przecież się odzwyczajasz!

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
De-Smok-saaan
|

Ja zrobiłem tak.
Rozpoznanie:
Sytuacje w których palę (kawa, po jedzeniu, przerwa w pracy, z psem na spacerze, stany emocjonalne itd)
Liczyłem ile spaliłem w ciągu dnia
O jakich godzinach (włączając tu pety "nawykowe" tj. Do kawy)
Spisywałem wszystko przez tydzień
Ustalenia:
Paliłem ok 18 papierosów dziennie
Chciałem każdego kolejnego dnia palić o 1 papieros mniej
Zatrzymałem się na 8 dziennie i zaczęło rosnąć

FAIL porażka. Okej, trudno, gdzieś robię błąd.

Rozpoznanie po raz drugi

Nawyki, godzina itd

Ustalenia
Nie palić nawykowo
ograniczyć się do godzin
Z dnia na dzień wydłużać odstępy mdzy papierosami
Obserwować myśli
Na bierząco wprowadzać zmiany
Zwalczyć nałóg fizyczny
Papierosy bez nikotyny
Wciąż paliłem koło 18 szt
Powód? Uzależnienie behawioralne
Ok. Odpalam papierosa nie zaciągam się, pozwalam mu płonąć, przykładam do ust, ale nie zaciągam
Obserwacja myśli
Zadaję sobie pytania czy jestem głupi, marnuję pieniądze, kupiłem a nie palę, pozwalam spalać się pieniądzą, Ok.
Po co to robię? To bez sensu, nie kupuje następnej paczki.
Biorę starego epeta i olejek 0 nikotyny
Nie lubię epeta, nienawidzę ale mam jakbym musiał. Efekt? Nie częstuję się, bo mam epeta, nie palę epeta bo go nie lubię. Teraz to już walka psychiczna gdzie logikę tworzę sam, niezależnie czy oparta będzie na sztuczce psychologicznej, czy założeniu nieprawdy gdyż uzyskuję pożądany efekt.

Agnieszka Kruczek
|

Nikotyna to najmniejszy problem w papierosach. Bardziej szkodliwe są inne substancje. Więc jest to jakieś rozwiązanie, żeby sobie pomóc na poczatku się odzwyczaić. Na pewno lepsze niż dalsze kurzenie fajek. No ale na dłuższa metę to racja, trochę bez sensu :]

antosiowamama1
|

Ważne żeby mieć dobre nastawienie i chęć rzucić . Ja nastawiałam się pozytywnie i razem z tabletkami tabex udało mi się rzucić .

Kasia
|

Dzieki tabletka tabex rzucałam palenie bez skutków ubocznych . Cytyzyna która zawierają pobudza układ krwionośny wiec nie chce się palić.

Alicja
|

Ja na szczęście nigdy nie paliłam, ale zauważyłam, że jest to duży problem w naszym społeczeństwie. Palenie to wielkie uzależnienie, czytając Wasze komentarze, podziwiam Was za zmagania z tym problemem. Osoby niepalące nie zawsze zdają sprawę sobie z tego, jak trudno jest rzucić.

Kawski
|

Problem palenia w moim przypadku akurat nie dotyczył mnie. W życiu nigdy nie miałem odpalonego papierosa w ustach. Jednak w moim rodzinnym domu, zarówno rodzice, jak i starsza siostra niestety popadli w ten nałóg. Szukali różnych sposobów. Siostra odpuściła sobie walkę i popala do dziś. Rodzice natomiast spróbowali preparatu i muszę przyznać że na chwilę obecną (6 miesięcy kuracji) nie widuje ich z papierosem w ręku.

Jasper
|

ja po rzuceniu miałam większy problem z zaparciami niż z głodem nikotynowym. Męczyłam się dwa miesiące, dopóki nie natrafiłam na czopki eva qu. Pomogły mi a już byłam prawie gotowa zrobić lewatywę. Na szczęście teraz wszystko mi się uregulowało.

barbra
|

Tabaka? Hm, plastry z nikotyną? A po co mi coś co ma nikotynę jak od niej uciekam? Mnie dopiero oczy otworzyła książka "Nareszcie wolna' Carra, no i to tanie rozwiązanie, bo niecałe 30zł. Od 3 tygodni nie palę i jestem pewna że już nie zapalę :)))))

Janczar
|

No i nie pale miesiąc już, zamiast plastrów i tabletek polecam mocną tabake :]

Janczarek
|

Paliłem jakieś 4 lata, ale postanowiłem rzucić i po paru próbach się udało 1,3 roczna przerwa od papierosa. Zacząłem ćwiczyć i uzyskiwać lepszą kondycje oraz lepsze samopoczucie. Niestety byłem u kumpla podczas zakrapianego wakacyjnego wieczoru, zdenerwowany kłótnią z matką, widząc że kumpel pali, też wziąłem parę machów. Od tego znowu się zaczęło, zacząłem palić coraz więcej, coraz to więcej,od 1-2 dziennie do teraz że chodzę co godzinę palić. Robiłem sobie krótkie przerwy ale zawsze wracałem do nałogu, postanowiłem że od 1 stycznia rzucam czyli jutro, myślę że się uda biorąc pod uwagę wcześniejszą determinacje do walki z paleniem, jakieś 4 miesięczne przygotowania psychiczne do tego dnia, wiedza na temat korzyści zdrowotnych oraz chęć powrotu do tamtych lepszych perspektyw przed powrotem w szpony nikotyny. Życzę wszystkim którzy chcą rzucić determinacji i cierpliwości. Tym którzy palą i chcą palić żeby dojrzeli do tej decyzji ale nikomu na siłę papierosa z ust nie będę wyciągał, nawet nie będę go przekonywał, niech sam się przekona, szkoda marnować na to energie, lepiej ograniczać kontakty z palaczami i to jest naukowo potwierdzone :)