BIOENERGOTERAPIA - uzdrawiająca energia

2018-06-27 11:39 Katarzyna Bonda | Monika Majewska

Bioenergoterapia to naturalna metoda leczenia, znana już w czasach starożytnych. Ma wielu zwolenników, ale ciągle wzbudza kontrowersje. Bioenergoterapeuta czyni cuda, czy tylko naciąga chorych? Przeczytaj ten tekst i dowiedz się, jaka jest różnica między prawdziwym bioenergoterapeutą a szarlatanem i na czym polega bioenergoterapia.

Bioenergoterapia to niekonwencjonalna metoda leczenia, polegająca na oddziaływaniu na chorego energią biologiczną terapeuty. Medycyna nie uznaje bioenergoterapii. Lekarze podkreślają, że skuteczność działania bioenergoterapeutów nie została udowodniona w wiarygodnych badaniach.

Bioenergoterapia - na czym polega?

Bioenergoterapia polega na całościowym podejściu do pacjenta. Jak przekonują bioenergoterapeuci, leczą oni przede wszystkim człowieka, a nie poszczególne choroby i dolegliwości. Al jak trafić na prawdziwego bioenergoterapeuty? Na ulotkach można przeczytać: "Twoja głowa pęka od migreny, masz wszystkiego dosyć, zmęczenie nie ustępuje, nic nie możesz przełknąć albo jesz za dużo, nie wiesz, co się z tobą dzieje i nikt nie wie, co ci dolega? Zwróć się do nas! Przywracamy radość życia i uzdrawiamy zwłaszcza trudne przypadki". Dalej numer telefonu, komórki, adres strony internetowej. Takich ogłoszeń są setki, może tysiące. Jednak skąd wiadomo, kim naprawdę jest człowiek, którego to zdjęcie masz przed sobą?

Bioenergoterapia: czakramy i meridiany, aura

Według medycyny Dalekiego Wschodu w organizmie człowieka oprócz podstawowych układów (krążenia, nerwowego, pokarmowego itd.) jest także układ energetyczny. Tworzą go linie połączone z głównymi organami zwane meridianami (południkami energetycznymi) i zakończone czakramami (punktami wymiany energii). Są ich dziesiątki. Wzdłuż kręgosłupa umiejscowionych jest natomiast siedem głównych czakramów:

  • korzenia (podstawowy)
  • krzyżowy
  • splotu słonecznego
  • serca
  • gardła
  • międzybrwiowy (nazywany także "trzecim okiem")
  • korony (znajduje się tuż ponad czubkiem głowy)

Oprócz tego mamy trzy warstwy aury. Pierwsza to aura eteryczna ściśle związana z ciałem człowieka, druga (około 50 cm od ciała) - aura emocjonalna, astralna. W końcu trzecia - aura mentalna (w odległości około metra). Jej oddalenie od ciała zależy indywidualnie od konkretnego organizmu i osoby.

Energia krąży w naszym organizmie. Wchłaniamy ją i wydalamy - układ energetyczny działa mniej więcej tak jak oddechowy. Jeśli dojdzie do "zatkania" np. czakramu korony (nagromadzi się tam negatywna energia), zaczyna nas boleć głowa lub atakuje migrena.

Zaburzenia pojawiają się najpierw w aurze. Potem przenoszą się na ciało i w ten sposób powstają choroby. Oznacza to, że obserwując aurę, można określić predyspozycje człowieka do niektórych schorzeń lub zauważyć początek nowej choroby, ponieważ zaburzenia energetyczne w aurze wyprzedzają dolegliwości fizyczne.

Jak sprawdzić opinie o danym bioterapeucie

Źródło: x-news.pl/Dzień Dobry TVN

Bioenergoterapia - twoja aura i emocje

- Często lekarze wysyłają do mnie ludzi z powiększoną tarczycą. Dlatego, że kilka razy udało mi się uchronić człowieka przed operacją - podkreśla Zofia Telesińska, od 13 lat bioenergoterapeutka, różdżkarka, prezes Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego oraz inżynier pomiarów energetycznych. Przez 20 lat pracowała jako inżynier elektryk. - Obecnie wykładam medycynę naturalną na Politechnice Warszawskiej. Na moje zajęcia przychodzą księża, lekarze, zakonnice, biznesmeni. Oddziałuję na układ energetyczny, nie jestem w stanie tego wytłumaczyć naukowo - dodaje.

Czy możliwe jest wykorzystywanie bioenergoterapii w medycynie?

- Większość chorób powstaje na poziomie negatywnych emocji - przekonuje Telesińska. - Z punktu widzenia radiestety i bioenergoterapeuty w chorym organizmie energia źle krąży, czakramy są zablokowane. Dla lepszego wyobrażenia sobie tej sytuacji przytaczam moim studentom przykład z zatkaną wanną. Jeśli woda spływa jak należy (tak jak energia w zdrowym organizmie), wszystko jest w porządku, jeżeli natomiast odpływ jest zatkany, woda stoi i wszystkie brudy osadzają się na ściankach wanny.

- Trzeba otworzyć odpływ - dodaje bioterapeutka. Każda energia ma określoną długość fal i rytm (częstotliwość i wibracje). Dzisiaj można już zrobić sobie zdjęcie własnej aury. - Jej różne kolory oznaczają nasz stan zdrowia, emocji oraz myśli. Każdy z nas zmienia ją bezwiednie, bioenergoterapeuci potrafią sterować swoją aurą - tłumaczy Telesińska.

Ważne

- Usłyszałem, że człowiek, do którego trafiłem, nie może tego robić. Zerknął jednak na wyniki, spytał o poziom cukru i o to, czy konsultowałem to z lekarzem. Potwierdziłem. Lekarz uznał, że wszystko w normie - opowiada 65-latek. - Zaczęło się badanie: ściąganie energii, delikatny przyjemny masaż. Ale nie czułem żadnego mrowienia ani ciepła. A tego się spodziewałem, bo tak opowiadali mi znajomi. Prawdę mówiąc, po kilku minutach już nie wierzyłem, że w ogóle coś z tego wyniknie. Po tym całym „przedstawieniu” bioenergoterapeuta wskazał okolice mego brzucha i kazał dokładnie zbadać rejony trzustki i wątroby. Dodał, niby od niechcenia, ale wyczułem napięcie w jego głosie, że powinienem sprawdzić jeszcze raz cukier. To mnie zaniepokoiło, choć nie powiedział nic wprost, nie straszył. Okazało się, że mam cukrzycę. Dziś jestem pod opieką lekarza i raz w miesiącu chodzę do bioenergoterapeuty - mówi pacjent.

Bioenergoterapia - nie ma cudów!

- Kto może być bioenergoterapeutą? Niektórzy ludzie mają zwiększoną wrażliwość na odbiór energii i mogą wykorzystywać ją do odblokowywania zatkanych czakramów, czyli uzdrawiać - mówi Telesińska. - Są ludzie, którzy przekazują energię tylko rękami, inni wykorzystują wahadła lub różdżki (co jest łatwiejsze niż wyczuwanie energii ręką). - Różdżka działa jak antena, jednak odbiornikiem energii jest ciało bioenergoterapeuty. Właśnie dlatego bioenergoterapeuta nie powinien tego samego dnia przekazywać energii wielu osobom, to jest szkodliwe dla jego zdrowia! Wahadło wychyla się i w ten sposób pokazuje odpowiedź na zadawane pytania. Ręka radiestety nie ma prawa nawet zadrżeć, bo wówczas wiadomo, że to człowiek wprawił wahadło w ruch, a nie energia.

- Nie można powiedzieć, że ludzi da się "wyleczyć" bioenergoterapią na 100 procent, bo to bzdura! Przecież wtedy wszyscy byliby zdrowi. I nikt już nigdy by nie chorował! - podkreśla Zofia Telesińska. - Nie ma cudów i nie na każdego to działa. Jednak człowiek w sytuacji ekstremalnej skorzysta z każdej szansy. Oddziaływanie energią z pewnością może wzmocnić i poprawić jego nastrój, dać nadzieję i nastroić pozytywnie. Czasem dokładnie właśnie tego potrzebuje chory organizm i dopiero wówczas sam zaczyna walkę z chorobą.

Czy leczenie dziecka u znachora i bioenergoterapeuty jest niezgodne z prawem?

Źródło: x-news.pl/Dzień Dobry TVN

Ważne

Czego nie wolno bioenergoterapeucie

  • diagnozować konkretnych chorób (może wskazać rejon, który wyczuwa jako zablokowany energetycznie, ale nie stosując medycznego nazewnictwa);
  • polecać i odradzać stosowania lekarstw - może jedynie doradzić witaminy i mikroelementy;
  • straszyć ("widzę początek choroby nowotworowej itd."), przeciwnie powinien pacjenta wspierać, dawać nadzieję;
  • zabraniać kontaktu z lekarzem medycyny konwencjonalnej (wtrącać się w leczenie), powinien skierować do specjalisty, by zrobić konieczne badania;
  • przyjmować wielu pacjentów jednego dnia (gdy prowadzi zabiegi na kilkuset osobach, jest niemal pewne, że to szarlatan);
  • przyjmować ludzi nastawionych negatywnie, zmuszanych do tego przez rodzinę.
Zdaniem eksperta
Kazimierz Pyzia, lekarz pediatra, specjalista medycyny ogólnej, homeopata, mistrz bioenergoterapii i radiesteta, www.pyzia.eu

Bioenergoterapia to nie magia, lecz połączenie predyspozycji energetycznych z rzetelną wiedzą. Podmiotem leczenia w medycynie niekonwencjonalnej, tak samo jak w akademickiej, jest chory człowiek, dlatego też wykonując ten zawód, należy pamiętać o obowiązującej zasadzie etyki lekarskiej. Nieznajomość anatomii, fizjologii, a także psychologii jest elementem dyskwalifikującym terapeutę, ponieważ nieumiejętne korzystanie z energii może wręcz zaszkodzić, zwłaszcza w połączeniu z namową pacjenta do rezygnacji z medycyny tradycyjnej. Ten sposób leczenia wymaga od bioenergoterapeuty kontaktu z innymi specjalistami w tej dziedzinie i stałego podnoszenia kwalifikacji poprzez wymianę wzajemnych doświadczeń. Bioenergoterapię należy traktować jako jedną z metod leczenia, np. jako uzupełnienie medycyny tradycyjnej. Takie połączenie jest niezwykle korzystne dla pacjenta – pozwala na osiągnięcie równowagi wewnętrznej organizmu, wzmacnia też u niego wolę walki z chorobą. Mam nadzieję, iż w przyszłości sceptyczne podejście do bioenergoterapii się zmieni i współpraca z lekarzami medycyny tradycyjnej nie będzie ewenementem, a jedynie zwykłym współdziałaniem dwóch wzajemnie się uzupełniających metod leczenia

Zalety bioenergoterapii

  • ogólne wzmocnienie całego organizmu, dopasowanie diety
  • poprawa komfortu życia, uspokojenie, likwidacja kłopotów ze snem, wyciszenie, inne spojrzenie na świat (dystans)
  • zatrzymanie postępów choroby na jakiś czas lub na zawsze
  • ostrzeżenie przed chorobą, która dopiero może się pojawić

Na co pomaga bioenergoterapia

Co zakłóca nasz układ energetyczny?

  • Usytuowanie mieszkania i terenu, na którym mieszkamy - jeśli źle się czujemy, możemy wezwać radiestetę, który sprawdzi, czy przez naszą przestrzeń życiową przebiegają cieki wodne, i zaproponuje, jak je zneutralizować.

Nie wierz bioenergoterapeucie, jeśli opowiada dziwne rzeczy, np. zabrania oglądać TV, każe wyrzucić łóżko ze sprężynami lub wyłożyć mieszkanie folią aluminiową chroniącą przed negatywną energią, zapalać i gasić światło lub kąpać się po zabiegu itd.

  • Pole energetyczne wytwarzane przez różne urządzenia - lodówkę, mikrofalówkę i inne sprzęty gospodarstwa domowego, telefon komórkowy - nie unikniemy tego, chyba że zamieszkalibyśmy w leśnej głuszy albo na pustyni.
  • Dalsze otoczenie naszego domu, np. transformator, kable wysokiego napięcia - musimy się pogodzić, że wszystko, co nas otacza, jest okablowane liniami elektrycznymi, telefonicznymi itd.
  • Kształty, kolory wnętrz, materiały, z których są zrobione przedmioty nas otaczające.
  • Nasze postępowanie i emocje - gniew, lęk (niskie energie).
  • Sposób odżywiania - wszystko, co spożywamy, jest pierwszym rodzajem energii, którą dostarczamy do organizmu. Tłuste, mięsne potrawy dają niskie energie (jesteśmy skłonni do agresji, gniewu). Wegetarianie mają ładniejsze aury i łagodniejsze charaktery.
  • Używki - alkohol (oprócz wina w niewielkich ilościach), papierosy, narkotyki mocno blokują czakramy człowieka.
  • Sposób leczenia - silne leki blokują przepływ energii, ponieważ mają działania uboczne. Bioenergoterapeuta rozprowadza energię po całym organizmie.
  • Złe myśli (i słowa) to także energia - gdy wciąż narzekamy, denerwujemy się, stresujemy, kombinujemy, wszystko to odbija się na naszym zdrowiu. Bioenergoterapeuci polecają myślenie pozytywne, takie programowanie się na spełnienie życzeń.

Zabieg bioenergoterapii - przekazywanie energii

Każdy zabieg bioenergoterapeutyczny to dynamiczny i aktywny sposób przekazywania dobroczynnej energii. Opiera się na specjalnej technice. Podzielony jest na etapy:

  • oczyszczenie organizmu;
  • energetyzowanie, czyli przenoszenie energii w poszczególne miejsca w ciele człowieka;
  • stabilizację energetyczną;
  • odcięcie energii – ten etap ma na celu pozostawienie u pacjenta bioenergii przekazanej przez terapeutę.

Poszczególne ruchy rąk wykonywane przez bioenergoterapeutę mają ścisły związek z tymi etapami i składają się na całość procedury zabiegu. Efekty terapii są uzależnione od stanu chorego i rodzaju jego problemów – czasem są widoczne już po pierwszym zabiegu (np. złagodzenie bólu głowy lub brzucha), ale w przypadku chorób przewlekłych potrzebny jest cykl zabiegów. Ich liczba zależy od wrażliwości bioenergoterapeutycznej pacjenta: osoby bardzo oporne będą wymagały większej liczby zabiegów niż osoby wrażliwe. W czasie zabiegu pacjent doznaje realnych odczuć związanych z przepływem energii. Ich rodzaj i nasilenie zależą od indywidualnej wrażliwości i zawsze określane są jako miłe. W czasie zabiegu możemy zatem odczuwać: ciepło, gorąco (jest to doznanie pozytywne, a nie ból), zimno, podmuch wiatru, mrowienie. Odczuwanie energii przez pacjenta nie ma jednak większego wpływu na skuteczność terapii. Czas trwania zabiegu bioenergoterapeutycznego wynosi 10-20 minut i dostosowywany jest indywidualnie do konkretnego pacjenta. Najczęściej zabiegi przeprowadza się w cotygodniowych odstępach, a po osiągnięciu spodziewanych efektów powtarza 1 lub 2 razy w miesiącu dla wzmocnienia efektu leczniczego.

Gdzie szukać pomocy

Jeśli ktoś chciałby sprawdzić konkretnego bioenergoterapeutę lub zasięgnąć informacji, może zadzwonić do Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego, tel. 601 560 053, www.psychotronicy.org.

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Stefan Pawłowski
|

wśród znajomych słyszałem o przypadkach, że bioenergoterapia przyniosła pozytywny skutek; ja sam nie miałem takiej potrzeby;

jaszek
|

Uzdrowiciele często (prawie zawsze) opowiadają, że otrzymali dar uzdrawiania od boga. Zawsze wtedy, zastanawiam się czy cennik też. Zarabianie kasy na nieszczęściu innych.

malper
|

Nie polegajcie na komentarzach , bo pozytywy to często manipulacja samego zainteresowanego . Napędzają klientelę , a 700 zł za godzinę piechotą nie chodzi . Policzcie sobie 1 spotkanie na tydzień za 500/700 zł przez dwa lata.... A jak mówisz o braku efektów , to czytasz o swoim przypadku na forum i żałujesz , że poufne informacje o twojej chorobie uzyskane przez taką osobę są bezkarnie ujawniane , bo takiego psychoenergorzemieślnika nie obowiązuje żadna tajemnica zawodowa .

malper
|

Psychoenergoterapia to kosztowna dla kieszeni manipulacja na ludzkiej psychice bez żadnej odpowiedzialności .

metodagayalama
|

terapeuta przekazuje pierwotną energię w celu przywrócenia naturalnego porządku w ciele pacjenta ale współpraca z medycyną tradycyjną nigdy nie może być odrzucona
Narzekanie " zasila" problem zamiast go eliminować
Ze wszystkiego trzeba korzystać " z głową" energia to nie zabawka

Ja
|

Przestrzec?!! Niesamowity człowiek który pomógł wielu osobom! Mi również!

FALKA 1
|

Ten komentarz brak znajomości pisma świętego Jezu uzdwjal ludzi a a szatan jest sprawców horub księga Hioba niewiedza boli

halszka
|

Bardzo prosze osoby ktore leczyly sie u Aruszana o kontakt. Chcialabym wymienic sie doswiadczeniami i przestrzec innych

RR
|

Każdy z was który będzie z tego korzystać prawdopodobnie otrzyma pomoc będą skutki. To prawda , że oni pomagają i robią "cuda" . Skutki są fatalne. To otwarcie furtki diabłu. Przestrzegam Was , nie łapcie się brzytwy , bo Ci najczęściej błądzą.

Polak
|

Jeśli ktoś przestrzega to jest nienawiść ? Ludzie to moc diabła , skąd oni mają tą moc od Boga ? Rozliczy was diabeł po latach , nic za darmo . Albo wierzysz w Boga ale przyjmujesz moc od tego co złe. Osobiście moje życie uległo totalnemu rozpadowi po wizycie u Bioenergoterapeuty oraz Wróżki . Każdy działa na swoją odpowiedzialność. PS. w/w Bioenergoterapeuta dostał moc ale jakim kosztem ? Spytajcie go - w sytuacji kryzysowej bez wiary w Boga i za skutkowało ma moc.