Porażenie nerwu twarzowego - przyczyny, objawy, leczenie, rehabilitacja

2017-08-10 15:51 lek. Tomasz Nęcki

Porażenie nerwu twarzowego stanowi jedno z najczęstszych porażeń nerwów czaszkowych. Przyczyny porażenia nerwu twarzowego (siódmego nerwu czaszkowego) są różne, podobnie jak objawy – u jednych pacjentów dochodzi tylko do opadnięcia kącika ust, u innych z kolei porażone są wszystkie mięśnie mimiczne twarzy. Sprawdź, jak rozpoznać porażenie nerwu twarzowego, na czym polega leczenie i rehabilitacja tego schorzenia.

Porażenie nerwu twarzowego stanowi jedno z najczęstszych porażeń nerwów czaszkowych. Nerw twarzowy jest siódmym spośród dwunastu par nerwów czaszkowych. Struktura ta zawiera włókna czuciowe, włókna ruchowe oraz należące do układu autonomicznego włókna przywspółczulne. Z tego względu nerw twarzowy odpowiada m.in. za czucie smaku z przednich 2/3 powierzchni języka, zawiaduje czynnością mięśni mimicznych, a także bierze udział w kontrolowaniu wydzielania łez czy śliny.

Porażenie nerwu twarzowego: przyczyny

Porażenie nerwu twarzowego może być zarówno wrodzone, jak i nabyte. Możliwe przyczyny porażenia nerwu twarzowego to:

Mimo wyjątkowo dużej ilości potencjalnych przyczyn, najczęściej podłoża porażenia nerwu twarzowego nie udaje się określić – rozpoznaje się wtedy idiopatyczne porażenie nerwu twarzowego (porażenie Bella).

Porażenie nerwu twarzowego: rodzaje i objawy

Wyróżnia się dwa rodzaje porażeń nerwu twarzowego:

Porażenie nerwu twarzowego może być obustronne, jednakże jest to sytuacja rzadka – najczęściej obserwowane jest jednostronne porażenie tego nerwu.

  • obwodowe: występuje wtedy, gdy defekt zlokalizowany jest w obrębie samych włókien nerwu twarzowego, objawy dotyczą całej jednej strony twarzy po stronie uszkodzenia nerwu
  • ośrodkowe: związane jest ono z uszkodzeniem jądra nerwu twarzowego w mózgowiu, w jego przebiegu dolegliwości dotyczą przeciwnej co do uszkodzenia strony twarzy, a do tego porażenie dotyczy tylko mięśni dolnej połowy twarzy

W przebiegu porażenia nerwu twarzowego dochodzi przede wszystkim do dysfunkcji mięśni mimicznych twarzy. Pacjenci mogą nie być w stanie:

  • zmarszczyć czoła
  • wyszczerzyć zębów
  • unieść brwi
  • zagwizdać
  • zamknąć oka (na skutek porażenia mięśni otaczających gałkę oczną, występować mogą problemy z zamknięciem oka)

Dochodzić może również do zaburzeń wydzielania łez i śliny, a oprócz tego pojawić się mogą zaburzenia czucia w obrębie twarzy, a także zaburzenia odczuwania smaku z przedniej powierzchni języka.

Porażenie nerwu twarzowego: diagnostyka

Przebieg procesu diagnostycznego w przypadku podejrzenia porażenia nerwu twarzowego jest różny w zależności od tego, jaka jest podejrzewana przyczyna schorzenia. Jak wspomniano już wcześniej, najczęstsze jest porażenie Bella, w którym nie udaje się ustalić jego przyczyny, jednakże taka diagnoza stawiana jest z wykluczenia – można rozpoznać ten stan dopiero wtedy, kiedy odrzuci się wszelkie inne potencjalne przyczyny porażenia nerwu twarzowego.

Podstawowe znaczenie w rozpoznawaniu schorzenia ma badania neurologiczne. Na jego podstawie można wysnuć podejrzenie dotyczące tego, czy porażenie jest ośrodkowe, czy obwodowe. Oprócz tego podczas tego badania ocenia się, czy u pacjenta doszło do porażeń innych nerwów czaszkowych, oraz czy istnieją u niego jeszcze jakieś inne ubytki neurologiczne. Dalsza diagnostyka uzależniona jest od tego, jaka jest możliwa przyczyna choroby. U pacjentów po urazie głowy lub tych, u których istnieje możliwość istnienia schorzeń rozrostowych, przeprowadzane mogą zostać badania obrazowe. Pomocne mogą być również badania laboratoryjne (np. krwi celem oznaczenia wykładników stanu zapalnego przy podejrzeniu infekcji) czy immunodiagnostyka (np. w przypadku podejrzeniu boreliozy). Czasami wykonywane są również badania elektrofizjologiczne, pozwalające ocenić stopień uszkodzenia nerwu twarzowego.

Warto wiedzieć

W przypadku rozpoznania u pacjentów porażenia nerwu twarzowego ciężkość tego stanu można określić przy pomocy skali House'a i Brackmanna. W skali tej wyróżnia się sześć stopni:

  • stopień I: czynność mięśni mimicznych jest w pełni prawidłowa
  • stopnie II-V: związane z niedowładem mięśni mimicznych, od niewielkiego (II), poprzez umiarkowany (III) aż do znacznego (IV) i ciężkiego (V)
  • stopień VI: oznacza porażenie całkowite z brakiem możliwości poruszania mięśniami mimicznymi

Porażenie nerwu twarzowego: leczenie

W przypadku najczęstszego porażenia nerwu twarzowego, czyli porażenia Bella, stosowane jest leczenie farmakologiczne – pacjentom podawane są glikokortykosteroidy. W innych sytuacjach terapia uzależniona jest od konkretnej przyczyny porażenia.

W sytuacji, kiedy nerw twarzowy został uszkodzony trwale (np. wskutek urazu czy w związku z komplikacjami leczenia chirurgicznego innych stanów), zastosowane może zostać leczenie zabiegowe. Zastosowanie znajdują zabiegi transpozycji nerwów (np. możliwe jest połączenie uszkodzonego nerwu z drugim, nieobjętym patologią nerwem twarzowym, czy też z innym nerwem czaszkowym, np. podjęzykowym), jak i przeszczepianie mięśni (dzięki temu pacjent może mieć możliwość wykonywania pewnych ruchów z zakresu twarzy przy pomocy tych właśnie innych mięśni).

Ze względu na ograniczoną zdolność zamykania oka, pacjentom z porażeniem nerwu twarzowego zaleca się szczególną dbałość o narząd wzroku. Nadmierne wysuszenie rogówki może bowiem prowadzić np. do zwiększonego ryzyka jej zakażenia. Do ochrony oka można polecić pacjentom stosowanie tzw. sztucznych łez, oprócz tego przed udaniem się na nocny wypoczynek mogą oni zakrywać oko przy pomocy specjalnych plastrów.

Porażenie nerwu twarzowego: rokowanie

Rokowanie pacjentów z porażeniem nerwu twarzowego uzależnione jest od przyczyny schorzenia. W większości przypadków objawy porażenia z czasem ustępują, jednakże dochodzi do tego w różnym czasie – u jednych pacjentów choroba ustępuje po kilku dniach, a u innych dopiero po kilku miesiącach. Niezależnie do przyczyny porażenia, pacjentom zalecana jest rehabilitacja. Podejmowanie ćwiczeń mięśni twarzy co prawda najczęściej nie przyspiesza procesu zdrowienia, jednakże zapobiega pojawianiu się utrwalonych przykurczów.

Nieco gorsze jest rokowanie pacjentów, u których doszło do całkowitego uszkodzenia nerwu twarzowego – w takich sytuacjach odzyskanie (choćby częściowej) czynności porażonych mięśni jest zazwyczaj niemożliwe bez przebycia leczenia zabiegowego.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 1/2020 "Zdrowia": leczenie zimnem, pielęgnacja skóry w onkoterapii, zimowe kontuzje, odmładzanie bez skalpela, jak zwalczyć nawyk odwlekania, specjały na świąteczny stół. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 1/2020

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Kinga
|

Witam.Sama przeżyłam zapalenie nerwu twarzowego spowodowane zbyt silnym stresem- mobbing w pracy.Niby wszystko było wyleczone porazenie ustąpiło po zastosowaniu zastrzyków,tabletek.Pozniej rehabilitacja w postaci elektrostymulacji.Jednak w momentach przesilania,zmiany pogody,przejścia z wiosny/lato,jesień/zima,zima/wiosna,wiosna/jesień pojawiały się u mnie bóle prawej części całej twarzy,części,w której to doszło do poradnia.Bywalo tak,ze nawet bolał mnie ząb po tej stronie i już miało dojść do kanałowego leczenia ponieważ bolał na zimno i ciepło.Na szczęście do tego nie doszło.W tym roku w maju ból był nie do opisania,żadne tabletki nie działały ponieważ organizm przyzwyczaił się do ketonalu i ból nie ustępował.Wizyty u lekarza neurologa również nic nie dały : zalecenia witamy z grupy B,witamina D,magnez,kwas foliowy a ból był nadal przeogromny.Dobre rady to : na to nic nie da,zasłaniać trzeba twarz,można spróbować akupunktury lub tabletek,które mogą wywołać padaczkę ale trochę uśmierza bol.

Będąc już u kresu wytrzymałości (szczekoscisk,napięcie nerwu) przez dwa tygodnie ból nasilał się w nocy co skutkowało brakiem snu w dzień był w miarę znośny przez przypadek w rozmowie ze znajoma z pracy,która jest logopeda i neurologopeda powiedziałam o swojej przypadłości,wszystko opisałam po czym usłyszałam,ze neurolodzy nie wiedza, bądź nie chcą mówić,ze należy pójść na terapie logopedyczna lub neurologopedyczna i ćwiczyć buzie aby temu zapobiegać bo skutki zostają na całe życie.Kolezanka wzięła mnie na sale ćwiczeń gdzie okazało
się,ze szczękościsk i napięcie było tak ogromne,ze nie mogłam samoistnie otworzyć buzi.Dzieki jej poradom i ćwiczeniom mam święty spokój z tym upiornym bolem.Codziennie poświęcam
na nie 15 minut i ból nie wraca do tego oczywiście stosuje wit z grupy B,wit D, magnez i kwas foliowy.Dlatego osobom które przeszły porazenie nerwu polecam udanie się do logopedy lub neurologopedy.

sylwia
|

Hej. Miałam porażenie nerwu twarzowego (porażenie Bella) prawdopodobnie po przebytym zapaleniu ucha. Zaczęło mnie boleć właśnie za uchem, potem straciłam smak w części języka i wreszcie opadł mi kącik ust, oko przestało się domykać i nie mogłam ruszać w zasadzie połową twarzy. Szybka wizyta u internisty, który od razu przepisał sterydy w zastrzykach i kompleks witamin B też w zastrzykach. Po wizycie u neurologa doszedł jeszcze nivalin (zastrzyki) na pobudzenie zakończeń nerwowych. W sumie zastrzyki brałam codziennie, przez 5 tygodni, oczywiście w odpowiednich dawkach. Ale najważniejsza była codzienna rehabilitacja!!!!! Dużo ćwiczyłam w domu, można sobie poszukać w necie odpowiednie ćwiczenia, często żułam gumę, piłam przez słomkę itp. Po tygodniu od wystąpienia porażenia rozpoczęłam naświetlania lampą solaris, galwanizację, laseroterapię oraz masaże twarzy. Najlepiej znaleźć dobrego rehabilitanta i go słuchać, bo często te osoby mają większą wiedzę i doświadczenie w leczeniu takiej choroby niż niejeden lekarz. Po 6 tygodniach nie było widać żadnej zmiany na buzi. A miałam porażenie 3 stopnia. Bardzo uciążliwe było ciągłe łzawienie oka, warto zaopatrzyć się w dobre krople nawilżające.I bardzo uważać, żeby nie wychłodzić za bardzo chorych miejsc. Z tym rozgrzewaniem porażonej części twarzy to chyba nie do końca jest ok, mi lekarz zabronił, miałam przebywać w cieple ale nie okładać się jakimiś kompresami. Lampa solaris tak, ale w odpowiednich dawkach.Generalnie najważniejsza jest szybka reakcja i szybkie podanie leków, zwłaszcza sterydów. I nie ukrywam, że ta przypadłość źle wpływa na psychikę. Tak, wiem, że jest milion poważniejszych chorób, ale jak nagle przestaje człowiekowi funkcjonować połowa twarzy, ma problemy z tak oczywistymi sprawami, jak jedzenie czy picie, to chwilowo może się załamać. Dlatego trzeba szybko się ogarnąć i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć!!!!!

Paweł
|

Cześć!

Odnośnie porażenia twarzy, poniżej kilka rad co robić. Porażenie pojawiło się po przebytej bardzo mocnej anginie i dużym zapaleniu gardła. Zdążyłem się wyleczyć z choroby i tydzień później siedząc w domu opadła mi prawa strona twarzy. Porażenie było na tyle silne że nie mogłem zamknąć oka, miałem lekki niedosłuch w uchu i brak smaku na części języka. Byłem u wielu lekarzy i neurologów i reasumując ich wypowiedzi ważne jest aby jak najszybciej w przypadku porażenia udać się do neurologa, który przepisze leki sterydowe. Mają one na celu jak najszybsze zmiejszenie stanu zapalnego, infekcji nerwu. Leki sterydowe bierze się w pierwszych dniach wystąpienia paraliżu. Po tygodniu ich branie nie ma większego sensu - dlatego warto działać jak najszybciej, bo efekty są wtedy najlepsze. Niestety w moim przypadku nie udało mi się tak szybko zareagować i musiałem próbować innych sposobów. Najważniejsza rzecz na początek: NIE PANIKUJ, wiadomo twarz to ważna sprawa i wizja posiadania tylko jednej sprawnej połówki jest przytłaczająca. Na szczęście 90% przypadków wraca do stanu pierwotnego. Neurolog zalecił mi abym w pierwszych tygodniach dużo odpoczywał, robił ciepłe okłady na twarz ( nerwy dobrze goją się w wyższej temperaturze), możesz też użyć termofora lub po prostu wlać ciepłą wodę do butelki i przykładać ją do twarzy i miejsca za uchem gdzie nerw się zaczyna. Następnie lekko masować twarz każdego dnia, najlepiej z użyciem olejków ( jest ich duży wybór w sklepach i kosztują grosze, a wiele z nich ma właściwości przeciwzapalne). Ja dostałem swój olejek od koleżanki który miał w składzie: wyciąg z drzewa herbacianego, rozmaryn, eukaliptus. I co NAJWAŻNIEJSZE trenuj mimikę twarzy kilka razy dziennie, jest to o tyle istotne ze pobudza nerwy do działania. Jest wiele filmików na YT jak to robić. Następny krok to akupunktura, w moim przypadku pomogła mi bardzo mocno, czułem że po każdym spotkaniu moje czucie w twarzy wraca coraz mocniej, do tego dostałem jeszcze od swojego akupunkturzysty mieszankę chińskich ziół , które piłem po zabiegach ( mieszkam za granica i nie mam niestety ich nazwy ani wiedzy gdzie można je kupić). Ważna jest to że neurolodzy nie zalecają zaczynania terapii akupunktury za szybko tzn w pierwszych 2-3 tygodniach. Ingerencja w nerwy w tym czasie spowoduje, że nerwy nie bedą się goić poprawnie. Nerwy mają to do siebie że wracają do sprawności nawet miesiącami. Dobry akupunkturzysta powie Ci to samo.

Paraliż wystąpił u mnie w połowie grudnia 2018 roku, teraz mamy 10 kwietnia 2019. Moja twarz wróciła do sprawności gdzie osoby które mnie znają nie widzą różnicy w mojej twarzy z przed paraliżu. Ja niestety jeszcze czuje skutki tzn: mam miejsca na twarzy gdzie jeszcze nie wróciło mi 100% czucie i moja powieka prawego oka czasami działa wolnej niż lewego. Udało mi się to uchwycić na zdjęciu gdzie podczas mrugnięcia lewe oko już mam zamknięte, a prawa powieka jest dopiero w połowie. Mam zamiar stosować jeszcze zioła pobudzające prace układu nerwowego i mam nadzieje wrócić do pełnej sprawności w następnych tygodniach.

Mam nadzieje że pomogłem i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia!

Arasldz
|

Witam chciałbym coś napisac o powiklaniach po ZAPALENIU UCHA. Jestem nowym użytkownikiem i postanowiłem się podzielić swoją historią. Mam 34 lata waże 94 kg (podaje wagę ze względu na ilość podanego leku) Zachorowałem na obustronne zapalenie uszu, nie wiem dokladnie od czego bo kojarzy mi się dwa powody. Prace na działce choć miałem czapkę ale trochę wiało i też się trochę spocilem. Dwa na następny dzień byłem na basenie (nurkowalem, dwa razy sauna mokra i sucha po około 10 min) następnie w ciągu tygodnia czułem się trochę gorzej (bok gardła, zatoki A na koniec tygodnia delikatny bol uszu)za porada kolegi wpuscilem po kropli wody utlenionej Błąd nr1 . A następnie zgnitlem czosnek i wsadzilem w gazie do ucha)błąd nr 2 i już nigdy takich sposobów... zaczęło mi mocno szumic w uszach A następnie bok ucha gdzie był czosnek. Czosnek podraznil skore, naszczescie głęboko nie wsadzilem tej gazy. Minął weekend, bol, szum i dodatkowo jakieś strupy w uchu...
Udałem się do laryngologa. Strup to był gronkowiec od zakażenia... Aż mi głupio pisać... dostałem antybiotyk agumentin
Dodatkowo coś na zatoki i jakieś mazidlo na tego grobowca i tyle. Po około 6 dniach leczenie czułem że coś nie tak z twarzą. Straciłem smak, bolała mnie głowa za uchem A to była zapowiedź tragedii. I nagle ciach w poniedziałek rano porażenie...Na Początku śmiać mi sie chcialo i chciałem normalnie jechać w delegację ale zastanawiałem się i stwierdziłem zapytam o ten stan laryngologa. Prosił o wizytę w gabinecie. Po 16 tego dnia udałem się do niego i olalem pracę (Mądry wybór) obejrzał mnie i skierował do szpitala w Kołobrzegu . Tam ekg i badanie słuchu . Po gronkowcu śladu już nie było. Dostałem przepisane leki i odeslali mnie na drugi dzien do szpitala w Szczecinie. W Szczecinie badanie słuchu, przebicie błony bebenkowej (tragedii nie ma) i kolejne skierowanie do szpitala w Kołobrzegu abym się brak polozyl i dostawał zastrzyki dozylnie. Mi to nie pasowało bo nie lubię szpitali ale zadzwoniłem tam i ze miałem wcześniej przepisane leki kazali je brać i wizyta na drugi dzień u nich. Dostałem Metypred 5 tabletek dziennie czyli około 20mg , nivalim zastrzyki w ramię i antybiotyk dalej. Stan mój 3 stopień porazenia. Mogłem zamykać oko ale nie do końca. Nie musiałem zaklejac oka. Zacząłem czytać fora i doszło do mnie ze to może zostać do końca życia. Jak u wszystkich zalamka ale z drugiej strony ludzie gorzej cierpią i mają większe problemy więc trochę się podnioslem na duchu. Chciałem wszystko wiedzieć o tej chorobie. Przeczytałem masę opisów i ciężko mi było znaleźć przypadki po zapaleniu ucha. Większość od przewiania . okazało się że moja koleżanka fizjoterapeuta miała to dwa razy, koleżanka z pracy też, i okazało się że sporo osób na to cierpiało. Dlatego opisuję swój przypadek bo może komuś to pomoże. Gdzieś wyczytałem że po zapaleniu ucha długo się dochodzi i to ciezki przypadek do wyleczenie. To tez mnientroche załamało. Leki zacząłem brać od wtorku. Poszukalem na ytube jak ćwiczyć. I postanowiłem ćwiczyć razy dziennie po 15 do 20 min
robilem to rzetelnie do tego starałem się wyczuć te mięśnie i wykonywalem mikroruchy nawet po 1mm pod okiem. Do tego dowiedziałem się żeby ćwiczyć z miękką szczoteczką do zebow. Podpierać ćwiczenia i masować wloskami nerwy twarzy. Wieczorem oliwka i masowanie. Codzienne leki i zastrzyki. Po 5 daniach duże postępy bez elektrostymulacji zamykam oczy. Odblokowalem ruchy poprawiłem się na prawdę dużo. Leki zaczely działać. Lampę solux dla mi szwagier i wieczorem tak z 10 min nagrzewam twarz. Taką lampa w necie do 100zl. Jestem po 5 zastrzykach nivalim i efekty są na prawdę Oki . mogę stwierdzić że teraz mam twarz jak przy drugim stopniu . Jak bybtak zostało to by mi nie przeszkadzało A dodam że jestem przedstawicielem. Przede mną jeszcze 2 tygodnie pracy ale nie poddaje się. Poszukam na początku, gdy nie wiedziałem że aż tak się moj stan poprawi, lekarzy specjalistów, rehabilitantów, czytałem o świetnym wpływie akupunktury. O innych też urządzeniach nie tylko elektrostymulacji. Więc póki co chcę ustalić od czego to mi sie stalo, żeby ustrzec się przed nawrotem. Dokończyć leczenie,gdzie dopiero zacząłem i jest na prawdę dobrze (proszę się nie zrażać że u kogoś to nie tak szybko się poprawia, każdy jest inny) koleżanka w pracy gdzie ja przewialo dopiero po 3 tygodniach miała efekty. Mam nadzieję że mój post będzie komuś przydatnym po zapaleniu ucha i nie będzie się poddawać. Sroka za błędy piszę z kom tak tak szybko . I nie ma się co załamywać, na początku starałem się znaleźć oparcie w rodzinie i jak mi koleżanka powiedziała że słabo to wygląda to ja zlalem. Skupcie się na mikroruchach i wyczujcie te nerwy. Też wcześniej chodziłem dużo na siłownię i może dlatego tak szybko mi schodzi. Bo na takiej siłowni kto był można zobaczyć jak ludzie krzywia twarze przy cwiczeniach;)
Powiedzonka dla wszystkich A ja dalej wracam do ćwiczeń. Acha i jeszcze gdzieś wyczytałem że im szybciej się wdraża leczenie tym lepszy efekt . Lekarz mi powiedział że 3 doba to szybko wdrożone leczenia. A im bardziej się odwleka tym gorzej. Dlatego napisałem na początku że dobrze że nie pojechałem do pracy A zająłem się sobą. Pozdrawiam Arkadiusz

Roman
|

Witam. Mam obwodowe porażenie nerwu twarzowego od 4 maja 2018r. Po wirusie varicella zoster z powikłaniem zapalenia opon mózgowych i ucha. Do tej pory nie zauważyłem żadnej poprawy, nawet najmniejszej. Czekam, ale już mało wierzę , że coś się zmieni. Przestałem ćwiczyć mięśnie twarzy po dwóch miesiącach. Nadal nie domyka mi się oko i nie działają mięśnie prawej strony twarzy.

Roman
|

Witam

Blondyna
|

To wielkie szczęście, że udało się po dwóch akupunkturach.Duzy był niedowład? Ja 26 kwietnia dostałam nie domyka mi się oko mam wykrzywione usta mam szum w uchu które jest spuchnieta i dalej boli.Jestem załamana.

wujot
|

A mnie wyleczyły dwa zabiegi akupunktury.

r
|

Trzeba było słuchać lekarza. Nie ma żadnych dowodów na to, że Nivalin działa w tej chorobie, za to sterydy działają. Lek pełnopłatny, bo Ministerstwo Zdrowia podjęło taką decyzję.

Tulipan
|

Po porażenie lekarz z wielką łaska na moja prośbę zapisał mi Niwalin pełnopłatny lek a na początku faszerowal mnie sterydami