PORÓD ze wspomaganiem - kleszcze i próżnociąg (vacuum)

2007-07-05 13:12 Agnieszka Roszkowska | Konsultacja: dr Paweł Kubik, ginekolog położnik

Opowieści o porodach kleszczowych czy z użyciem próżniociągu mrożą krew w żyłach przyszłych mam. Zamiast się bać, lepiej jednak wiedzieć, jak się tych narzędzi używa i po co.

Zdecydowana większość kobiet jest w stanie urodzić (i rodzi!) dziecko w sposób fizjologiczny, naturalny – bez nadmiernej ingerencji medycznej. Czasami jednak poród nie przebiega tak jak należy i wtedy pomoc lekarza jest niezbędna. Jeśli akcja porodowa z jakichś powodów nie postępuje albo stan dziecka jest niepokojący, lekarze podejmują działania, które mają na celu jak najszybsze wydostanie go na świat. Gdy zagrożenie pojawi się w pierwszym lub na początku drugiego okresu porodu (zanim główka wejdzie do kanału rodnego), zwykle wykonuje się cesarskie cięcie. Kiedy jednak poród jest zaawansowany na tyle, że główka jest w dole kanału rodnego, na takie rozwiązanie jest już za późno. Dziecko musi urodzić się dołem, drogami natury, ale – skoro samo ma problem z opuszczeniem łona mamy – trzeba mu w tym pomóc. I do tego służą właśnie specjalne instrumenty położnicze: kleszcze oraz próżniociąg. Warto wiedzieć, jak one wyglądają i po co się ich używa, aby nie wpaść panikę, gdy okażą się potrzebne także przy twoim porodzie. Dobra wiadomość na początek: prawdopodobieństwo ich użycia jest małe – w Polsce porody pochwowe zakończone zabiegowo (czyli z użyciem kleszczy lub próżniociągu) stanowią zaledwie ok. 5 proc. wszystkich porodów. Jednak nawet gdy będzie taka konieczność, pamiętaj, że to nie są narzędzia tortur, ale przyrządy, które ratują twoje dziecko.

Kleszcze i próżnociąg - kiedy są konieczne przy porodzie?

Kleszczy położniczych lub próżniociągu używa się wtedy, gdy ze względu na stan matki lub dziecka istnieje konieczność ukończenia porodu, ponieważ:

  • przedłużający się poród stanowi zagrożenie dla matki, np. jest ona tak wyczerpana, że nie jest w stanie efektywnie przeć albo ma problemy zdrowotne, które dalszy wysiłek może pogłębić (nadciśnienie tętnicze, choroby neurologiczne, problemy z sercem lub oczami, stany po urazach rdzenia kręgowego)
  • zagrożony jest stan dziecka; jednym z najczęstszych powodów porodu zabiegowego jest groźba zamartwicy, czyli niedotlenienia płodu; może tak się dziać, gdy np. zbyt wcześnie odklei się łożysko; także zbyt silne lub częste skurcze macicy wpływają niekorzystnie na dziecko.
  • Uwaga: nie jest prawdą, że porody w znieczuleniu zewnątrzoponowym zwykle kończą się użyciem kleszczy. To opinia dawno nieaktualna. Przy takim znieczuleniu może się wprawdzie nieco wydłużyć drugi okres porodu, ale nie jest to wystarczające wskazanie do użycia instrumentu.

Jeśli któraś z opisanych powyżej sytuacji zdarzy się podczas twojego porodu, lekarz podejmie decyzję o jego zabiegowym zakończeniu. Powinnaś zostać o tym poinformowana, czasami jednak nie ma na to czasu, gdy trzeba działać bardzo szybko. Pamiętaj jednak, że nawet wtedy masz prawo pytać, co się dzieje, a lekarz ma obowiązek odpowiedzieć na twoje pytanie. Decyzja, które z narzędzi zostanie użyte, zależy przede wszystkim od konkretnej sytuacji. Kleszcze można bezpiecznie zastosować, gdy główka jest już stosunkowo nisko w kanale rodnym i istnieje konieczność bardzo szybkiego ukończenia porodu, natomiast próżniociąg może być użyty nawet wtedy, gdy główka jest mniej zaawansowana w drogach rodnych. Pewne znaczenie przy wyborze instrumentu mają też preferencje lekarza.

Poród kleszczowy

Kleszcze to metalowy przyrząd wyglądający trochę jak dwie duże łyżki do sałaty, połączone ruchomym zawiasem. Lekarz wsuwa do kanału rodnego najpierw jedną, potem drugą łyżkę. Gdy obie łyżki obejmą główkę dziecka, kleszcze się zwierają. Podczas skurczu lekarz przesuwa dziecko w stronę ujścia. Zwykle do wydobycia dziecka na zewnątrz wystarczają 2–3 trakcje, czyli zabieg trwa tyle co 2–3 skurcze parte. To wielka zaleta kleszczy – są wręcz nieocenione, gdy liczy się każda minuta. Kleszczy – w przeciwieństwie do próżniociągu – można użyć także w sytuacji, gdy wydobycie płodu wymaga obrócenia główki. Kleszcze to instrument stosowany od XVII wieku, ale doświadczeni położnicy uważają, że ich umiejętne użycie wciąż jest najlepszym sposobem na szybkie wydobycie dziecka na świat, gdy istnieje taka potrzeba. Jednak coraz mniej lekarzy potrafi sprawnie posługiwać się kleszczami. Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn coraz rzadszego ich stosowania. W ostatnich latach w Polsce (i na świecie) notuje się coraz mniej zabiegów z użyciem kleszczy położniczych, a coraz więcej z zastosowaniem próżniociągu.

Ważne

Ogromna większość porodów odbywa się bez żadnych komplikacji. Jeśli zostaną użyte narzędzia, nie obwiniaj się za to, bo nie ma w tym twojej winy! Kleszcze i próżniociąg służą dobru dziecka – mogą uratować mu życie. Oba instrumenty w rękach doświadczonego położnika nie stwarzają dla dziecka większego zagrożenia.

Przeciwwskazania

Kleszczy i próżniociągu nie można używać, gdy masa dziecka jest zbyt niska oraz w sytuacjach, gdy poród drogami natury jest niemożliwy, np.: przy niewspółmierności porodowej (dziecko jest duże, a mama ma wąską miednicę) przy nieprawidłowym położeniu płodu (poprzecznym).

Poród z użyciem próżniociągu

To urządzenie pojawiło się na salach porodowych w latach 50. XX wieku. Używa się go w tym samym celu, co kleszczy: by szybko wydostać dziecko, gdy jest to konieczne. Próżniociąg położniczy (zwany też z języka angielskiego vacuum) składa się z urządzenia wytwarzającego podciśnienie (pompki) oraz połączonej z nim gumowym przewodem końcówki, tzw. peloty. Pelotę, która ma kształt płaskiej miseczki, przykłada się do główki dziecka powyżej ciemienia. Wytworzone podciśnienie sprawia, że pelota przysysa się do główki. Dzięki temu lekarz, pociągając za przyssawkę, pomaga wyjść główce. Ważna jest współpraca lekarza z rodzącą, gdyż (tak jak przy kleszczach) łatwiej wydobyć dziecko, gdy matka prze. Próżniociąg, podobnie jak kleszcze, stosuje się tylko wtedy, gdy płód jest w położeniu podłużnym główkowym.

Skutki dla dziecka

Użycie narzędzi często ratuje dziecku życie, ale jest też związane z pewnym ryzykiem. Na szczęście, nie jest ono duże. Najczęściej jedynymi śladami po porodzie zabiegowym są zmęczenie i niegroźne obrażenia zewnętrzne.
Po kleszczach

  • otarcia naskórka, zasinienie czy odkształcenie na główce; goją się one w ciągu kilku dni
  • bardzo rzadko występują poważniejsze powikłania: uszkodzenie splotu ramiennego lub nerwu twarzowego (po kleszczach); w takim wypadku dziecko musi zbadać neurolog, być może maluszek będzie wymagał rehabilitacji – jest ona niezbędna także wówczas, gdy doszło do niedotlenienia

Po próżniociągu

  • obrzęk i zasinienie na główce w kształcie obręczy – wchłaniają się po kilku dniach
  • krwiaki i krwawienia wewnątrzczaszkowe – trzeba wtedy wykonać USG głowy dziecka, ale zwykle to także są urazy niegroźne i wchłaniają się po kilku lub kilkunastu dniach.

Co czeka mamę

Poród zabiegowy wiąże się, oczywiście, z większą ingerencją w ciało kobiety. Przed użyciem narzędzi położniczych pęcherz moczowy zostanie opróżniony za pomocą cewnika. Nie sposób też uniknąć nacięcia krocza – dotyczy to zwłaszcza kleszczy, bo trzeba zrobić dla nich miejsce. Nacięcie będzie pewnie większe niż przy porodzie fi zjologicznym, ale zwykle stosuje się wcześniej miejscowe znieczulenie. Skutkiem porodu kleszczowego mogą być niegroźne urazy pochwy i szyjki macicy, a także (rzadko) – uszkodzenie zwieracza odbytu. Dlatego kobieta po takim porodzie czuje się gorzej i dłużej powraca do dobrej formy. Wymaga też więcej badań i wizyt u ginekologa. To jednak nie wszystko. Trudny poród zakończony zabiegowo to dla rodzącej przede wszystkim ogromny stres, który może pozostawić ślady w psychice. Niektóre kobiety obwiniają się o to, że zawiodły w tak ważnej chwili. Czują się gorsze, a przez to bardziej skłonne do depresji. Dlatego warto zawczasu wiedzieć, jak taki poród wygląda i z czym się wiąże. A także uświadomić sobie kilka prawd. Nie nastawiaj się na komplikacje, ale jeśli się pojawią, nie panikuj. Tak się po prostu czasem zdarza. Zaufaj lekarzom, współpracuj z nimi i bądź dobrej myśli – w ten sposób zwiększysz szanse na uniknięcie powikłań.

miesięcznik "M jak mama"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie! Z kodem rabatowym: "wiosna" tylko 2,50 zł za 96 stron porad o zdrowiu! Dodatkowo otrzymasz dostęp do numerów archiwalnych. W nr 4/2020 „Zdrowia m.in.: poradnik alergika, choroby zakaźne pod lupą, „młody” zawał serca, mity o recyklingu.

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 4/2020
KOMENTARZE
Kamila
|

Rok temu przeszłam poród kleszczowy. Miałam zatrucie ciążowe, wodonercze do tego leżałam bez okularów przy wadzie
- 10. Personel miał mnie w d...
Od 23 do 3 non stop wymioty i biegunka.. N sali wcale mnie nie było. Nikt nie szukał.
Może mam niski próg bólu, ale nie miałam siły. Prosiłam o cesarke, miałam papier od okulisty że poród nie może się przeciagać... Olali wszystko. Po znieczuleniu mniej odczuwałam skurcze, dziecku tętno zaczęło spadać. Darłam się żeby ktoś przyszedł. Przyszedł, ale jak lekarz wziął papier od okulisty to stwierdził że on tu nic odczytać nie może i robimy sn... Koszmar. Nie odpowiadał nikt co się dzieje gdy z 20 osób wpadło do pokoju, gdy wsadzali mi tam ręce i szeptali cicho do siebie, gdy przyjechał inkubator inkubator. Pytałam co się dzieje. Nikt łaskawie nie odpowiadał. Nacieli mnie bez powiadamiania i użyli kleszczy. Opieka w szpitalu na odwal. Przeżyłam taki stres podczas porodu przez to że nikt o niczym mnie nie informował i to że ledwo widziałam że straciłam mleko w piersiach. 3 dnia używania laktatora wyszło z 2 piersi 10 ml! Wydzielanie mleko na oddziale w szafce na kluczyk! Po porodzie zrobili usg i miałam powiększoną śledzione. Wypisali mnie I kazali się zająć śledziona na własną rękę zamiast wezwać lekarza z oddziału. Dziecko zatrulo sie wodami.. Tydzień czasu w szpitalu antykoterapii. Ślad po kleszczach zniknął po 3 dniach z główki. Nie polecili robić kontrolnie usg przezciemiączkowego a to obowiązek po kleszczach. Dziś dziecko ma PADACZKĘ , genetyk wykluczył genetyczne podłoże. I tak nie mogę im się dobrać do tyłka bo dokumentację świetnie napisali. Nie milczcie jak cierpicie a personel ma was w du.. Wyjmujcie telefon, nagrywajcie, zawiadamiajcie kogo trzeba a przede wszystkim nie bądźcie same. Nie dajcie im wysłać do domu waszego faceta. Bo oni doskonale wiedzą co pisać, a po fakcie ciężko im cokolwiek udowodnić a krzywdy dzidziusia nikt nie cofnie. Na obchodzie nie usłyszałam nawet przepraszam od lekarza który był przy porodzie, tylko że mogę napisać skargę. Blizny bolą mnie tam do dziś, zwłaszcza gdy długo chodzę.

An-a
|

ale dzięki temu moja córeczka nie urodziła się w zamartwicy, sama się domagałam, żeby ją wyciągnęli, kiedy akcja przestała postępować. Niestety nie była to zasługa położnej, tylko mojego głośnego domagania się pomocy, kiedy czułam, że coś jest nie tak. Położna dała totalnie ciała przy moim porodzie i ona by chętnie nic nie robiła czekając na siły natury, chociaż poród przestał postępować. Uważajcie na położne i domagajcie się lekarza, kiedy czujecie, że coś jest nie tak.

Kl
|

Cc to wyszarpywanie dziecka?!!! Nie wierze w to co czytam, jak mała jest świadomość ludzi... miałam poród przy użyciu proznociagu i proszę mi wierzyć ze bardziej przypomina wyszarpywanie, dochodziłam do siebie miesiąc tal silny był ból.

Marek
|

Widziałem to wszystko kilka dni temu na własne oczy. Żona przyznam ma dość niski próg bólu. Więc przy rozwarciu 5cm z bólu już nie kontaktowała. Stąd znieczulenie zewnatrzoponowe. Skurcze nie byly slabsze tylko nie czula ich tak bardzo. Moj syn okazal sie byc ponad 4-ro kilowcem. I gabarytowo nie bardzo mogl sie przecisnac. Zostalem na sali. Lekarka, lekarz, polozna i ja. Kazdy mial jakies zadanie. Naciecie bylo bardzo glebokie. Wyskoczyla glowka rozciagnieta, splaszczona do granic mozliwosci. Sina bez oznak zycia. Z dosc duzym odksztalceniem po vacuum. Barki tez nie bardzo chcialy przejsc i w tym momencie widzialem tez delikatna panike i stres na oczach lekarki bo musiala jak najszybciej uwolnic reszte mojego babla.
Kiedy zostal wyciagniety i lezal w bezruchu czas sie zatrzymal. Lekarz krzyknal do lekarki zeby nic nie robila bo ta chciala chwycic malego. Trwalo to kilka sekund. Najstraszniejsza chwila w moim zyciu bo myslalem ze nie zyje. W tej chwili zdazylem przemyslec calą ciaze zony. Starania, usg, plany jak i gdzie urodzic. Myslalem ile rzeczy mozna bylo zrobic inaczej. Nagle zaczelo cos wyplywac z jego ust, odksztusil wody plodowe wymieszane z krwia i zaczal plakac. I najstraszniejsza chwila mojego zycia zamienila sie w najpiekniejsza. Zarowno ja, jak i zona nigdy nie podejmiemy sie porodu naturalnego. Zona bedzie dochodzic do siebie prawie tyle co po cesarce. Stracila litr krwi. Cisnienie spadlo do 50/30 i wtedy zostalem wyproszony z sali z synkiem na rekach. Szczesliwi Ci ktorzy przeszli porod bez wiekszych komplikacji. Jezeli jednak ktos wie, ze ma niski prog bolu, jest to pierwsze dziecko i lekarz stwierdzil makrosomie, i nie pomylil sie o kilogram, jak u nas, to szczerze polecam przemyslec cesarke. Pozdrawiam.

Mimi
|

Miałam poród zabiegowy. Mojego narzeczonego ginekolog wyprosił zanim użył próznociągu. Sama byłam w takim szoku że nie wiedziałam co się dzieje. Lekarz mi nic nie mówił, tylko na silę wszystko robił.

To jest rzeźnia, nie oddział ginekologiczno-położniczy.

kaśka
|

06.48 masz racje że cc jest najgorszym i ryzykownym porodem. A wpisy robią chyba podszywajacy sie ginekolodzy pod pacjentki! Bardzo często sa komplikacje zdrowotne po cc przecież to jest wyszarpywanie dziecka. Zawsze jest ból gdy minie znieczulenie. Lepszy jest porod naturalny z mezem bo liczą sie z pacjentką chociaz nieraz zaciskają zeby bo wiele położników to chamstwo i niechce świadka zabiegów czy badań! A jest ust 2008 r art 21 Prawo Pacjenta i zawsze decyduje pacjent nie lekarz o obecności. Gdy z badania wyprasza męża to z nim odchodze by nieskonczyc jak wiele pacjentek podczas badań.......Ginekolog zgwałcił pacjentkę? Kobiety ostrzegały się przed nim w internecie

Małgorzata Moczulska

19.02.201

kaśka
|

06.48 masz racje że cc jest najgorszym i ryzykownym porodem. A wpisy robią chyba podszywajacy sie ginekolodzy pod pacjentki! Bardzo często sa komplikacje zdrowotne po cc przecież to kest wyszarpywanie dziecka. Zawsze jest ból gdy minie znieczulenie. Lepszy jest porod naturalny z mezem bo liczą sie z pacjentką chociaz nieraz zaciskają zeby bo wiele położników to chamstwo i niechce świadka zabiegów czy badań! A jest ust 2008 r art 21 Prawo Pacjenta i zawsze decyduje pacjent nie lekarz o obecności. Gdy z badania wyprasza męża to z nim odchodze by nieskonczyc jak wiele pacjentek podczas badań.......Ginekolog zgwałcił pacjentkę? Kobiety ostrzegały się przed nim w internecie

Małgorzata Moczulska

19.02.201

ewa
|

Dlaczego wyprasza sie osobe bliską wbrew woli pacjentki? To pacjentka ma czuć ze jest przy niej osoba ktora psychicznie wspiera ja a nie chamski i niedouczony personel medycznybo tylki taki wyprasza by nie bylo swiadka . Narusza personel medyczny Praeo wypraszajac bo ubezwłasnowalnia pacjenta a to jest KARALNE

Mariusz
|

W dniu dzisiejszym moja zona urodzila nam najwspanialszego synia na swiecie. Z uwagi na zbyt slabe skurcze i wyczerpanie organizmu (skurcze porodowe trwaly 42 godz do momentu urodzenia sie dziecka) lekarz zdecydowal sie na proznociag i chwala my za to. Dzieki trafnej ocenie sytuacji i niezlomnosci mojej najukochanszej zony nasz synio jest razem z nami. Podziwiam kobiety za ich sile i niezlomne poklady energii bo chyba my faceci bysmy przy takim wysilku wymiekli. Pozdrawiam.

Asia
|

Brałam znieczulenie zewnątrzoponowe i to spowodowało zmniejszenie częstotliwości skurczowej, nie mogłam urodzić samodzielnie i dziecko było wyciągane prożniociągiem, więc jest zależność między zzo a zmniejszeniem akcji skurczowej.