FRIENDS WITH BENEFITS: przyjaciel od seksu. Czy takie relacje mają sens?

2018-07-20 13:27 Marcin Komel

Friends with benefits - określenie relacji dwojga ludzi, którzy nie są w stałym związku, widują się ze sobą tylko od czasu do czasu, świetnie się dogadują, często mają podobne pasje, ale jednocześnie żyją w dwóch różnych światach. Na pierwszy rzut oka to zwykli znajomi. Na pierwszy rzut. Bo oprócz tego, że są znajomymi, to chodzą też ze sobą do łóżka.

Reguły układu friends with benefits są proste: regularny seks, ale żadnych uczuć i żadnych zobowiązań. Jeśli któraś ze stron się zakocha, to jej problem. Bo w tym układzie nie ma miejsca na sentymenty.

Posłuchaj, na czym polega układ friends with benefits. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Zalety friends with benefits

Zwolennicy seks układów przekonują, że mają on same zalety pod warunkiem, że od początku ustalone są jasne zasady, w których nie ma miejsca na sentymenty. Reguły gry są jasne - zero uczuć, sama przyjemność.

W końcu nie każda kobieta chce trwałej relacji. I nie każdy mężczyzna jest gotowy na związek. W takich relacjach miłość zastępowana jest przez pożądanie, a zamiast zaangażowania dostajemy niesamowite doznania. Więź seksualną zamiast emocjonalnej.

Czytaj też:

Seks hiszpański - jak wygląda pozycja "na Hiszpana"?

Idealny seks oralny - jak pieścić partnera językiem?

Seks analny - wpływ na zdrowie. Jak się do niego przygotować?

Amatorzy takiego rozwiązania tłumaczą się tym, że każdy człowiek ma swoje seksualne potrzeby. A skoro ktoś nie ma stałego partnera, to dlaczego ma te potrzeby na siłę zwalczać? Może przecież je zrealizować - przekonują ci, którzy od lat odnajdują się w tego typu relacjach. Co więcej, można je spełniać bez żadnych zobowiązań. Bo tu nie ma konieczności deklaracji, obietnic i planowania weekendów czy wakacji. Nie ma też przyzwolenia na pretensje, żale i tęsknoty.

Friends with benefits statystycznie o wiele łatwiej przychodzi mężczyznom. Czysty układ oparty tylko na fizyczności, w którym mogą spełniać swoje seksualne fantazje, a przy tym nikomu nie sprawiają przykrości jest dla nich idealnym rozwiązaniem. O wiele gorzej radzą sobie z tym kobiety. Na początku się nie angażują, ale z czasem do głosu zaczynają dochodzić emocje, a sam seks przestaje wystarczać.

Czy więc relacja opierającą się tylko na seksie bez zobowiązań może być długotrwała i nie powodować negatywnych skutków?

- Seks bez zobowiązań to bardzo niebezpieczny pomysł, który narusza relacje międzyludzkie. W końcu sfera kontaktów intymnych jest zarezerwowana dla osób, które są dla siebie bardzo ważne. Dlatego nawet jeśli powiemy sobie, że to tylko seks, to prędzej czy później do głosu dojdą uczucia. I wtedy seks bez zobowiązań przestanie być dobrą zabawą - mówi psycholog społeczny Andrzej Tucholski.

Negatywne strony friends with benefits

Dlatego seks układ jest tylko dla nielicznych. Bo nie każdy jest w stanie na dłuższą metę oddzielać seks od uczucia. Na to mogą sobie pozwolić tylko ci, którzy są w stanie przewidzieć swoje reakcje. Ci, którzy potrafią w odpowiednim momencie powiedzieć STOP i odejść. Inaczej zaangażowanie w seks relację skończy się sporym problemem. Problemem, z którym jedna ze stron zostanie sama. Bo seks układ z założenia nie przewiduje wsparcia drugiej strony. W końcu chodzi przecież tylko o przyjemność. Fizyczną przyjemność. Wygrywa ten, kto emocje odsuwa na drugi plan. I nie pozwala im przejąć kontroli nad sytuacją.

- Prawie każdy z nas prędzej czy później dojrzewa do decyzji o ustabilizowaniu się. A co jeśli taka potrzeba daje o sobie znać, kiedy jesteśmy akurat w seks układzie, a nasz seks-przyjaciel jest najbliższą nam osobą? Wtedy dochodzi do emocjonalnej tragedii. Bo nawet jeśli na początku deklarujemy, że nic poza seksem nie będzie nas łączyć, to z czasem i tak jedna ze stron podświadomie zaczyna liczyć na coś więcej - tłumaczy Andrzej Tucholski. - I wtedy pojawia się rozczarowanie.

Układ friends with benefits jest także groźny z innego powodu. - Kiedy będziemy chcieli zbudować trwały związek, a przez ostatnie lata tkwiliśmy w relacji opartej wyłącznie na seksie, może się okazać, że nie będziemy w stanie stworzyć niczego więcej, bo będziemy się bali odrzucenia. Bo do tej pory nie uczyliśmy się budowania zaufania, wspólnej płaszczyzny, bliskości innej niż seksualna - ostrzega ekspert.

Problem

Koniec seks układu

W większości przypadków, prędzej czy później, układ friends with benefits zaczyna robić się męczący i nie do zniesienia. Powody mogą być różne - większe zaangażowanie tylko jednej ze stron, zazdrość o partnera, chęć bycia "jedynym" partnerem do seksu. W takiej sytuacji najlepiej porozmawiać o tym otwarcie i, jeśli nie dojdziecie do wniosku, że chcecie spróbować normalnego związku ze wszystkimi tej decyzji konsekwencjami, najlepiej relację zakończyć. Niestety, często razem z zaprzestaniem spotkań na seks, kończy się też przyjaźń. Dlatego wchodząc w tego rodzaju związek z przyjacielem trzeba już na początku liczyć się z tym, że znajomość może się definitywnie zakończyć.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Agnieszka Emilia
|

Gdyby, ktoś z Panstwa zechciał wziąć udział w badaniu dotyczącym związków w tym relacji FWB pozostawiam link do mojego badania, które pzeprowadzam w ramach mojej pracy magisterskiej z psychologii

https://docs.google.com/for...

freederica
|

Ja mam prawie dwa razy tyle lat co Ty i też niedawno weszłam w taką relację... Wydawało się to początkowo jasne i proste, bo zasady ustalone. Niestety z czasem mi zaczęło zależeć na spokaniach i dążyłam do nich częściej niż on. Jemu to zaczęło być niewygodne i odbierał to jak wywieranie presji. We mnie natomiast rosło poczucie nierównych praw w tym układzie - "bez zobowiązań" znaczyło tyle, że to on dyktował warunki a ja je początkowo chciałam spełniać. Gdy zaczelam sama mówić o tym czego chcę i potrzebuję, nie było to respektowane. Teraz myślę, o tym że ludzie często nie do końca zdają sobie sprawę z tego, czego naprawdę chcą i potrzebują, albo brak im wiary w to, że zaslugują na więcej niż tylko drobną część. Z tego miejsca jest już krotka droga do wchodzenia w newłaściwe i w sumie destrukcyjne relacje... Skoro jednak mamy za sobą takie doświadczenia ( a tego nikt nam nie zabierze) warto skupić się na tym czego nas ono nauczyło o sobie samych i relacjach z drugim człowiekiem. Wszystko w sumie ma sens, trzeba tylko umieć go dostrzec...

Monika
|

Mam 24lata i od okresu dojrzewania bardzo poszukiwałam sensu życia. Kiedy byłam na dnie, bez nadzieji na miłość,rozpoczęłam relacje fwb z moim bardzo atrakcyjnym przyjacielem. Dało mi to zyciowego kopa, mineły myśli samobójcze, życie zaczęło mieć smak. Jednak po czasie musiałam oddalić się od przyjaciela żeby się nie zakochać. Zaczęłam czuć się brudna i jakbym umierała w środku.