Alkohol a seks - jak alkohol wpływa na popęd seksualny?

2018-01-09 15:18 Marta Uler

Czy alkohol i seks idą w parze? Cóż, na dwoje babka wróżyła... Wysokoprocentowy trunek bywa niezastąpionym afrodyzjakiem, ale może też sprawić, że stosunek seksualny stanie się niesatysfakcjonujący lub wręcz niemożliwy do odbycia. Sęk tkwi w ilości wypitego alkoholu przed zbliżeniem – mała dawka nieraz wzmaga doznania, ale większa jest zgubna.

Seks i alkohol - dla wielu nie ma przyjemniejszego połączenia. Alkohol rozluźnia, odpręża i sprawia, że znajdujemy w sobie więcej odwagi, dlatego często przed zbliżeniem seksualnym sięgamy po lampkę wina. Ale z drugiej strony, większość mężczyzn uzależnionych od alkoholu przyznaje, że ma problemy z erekcją. Natomiast uzależnione kobiety tracą zdolność do przeżywania orgazmu, zresztą rzadko nawet próbują go osiągnąć – przeważnie nie są zainteresowane seksem, ich libido spada.

Choć przykład alkoholików jest w tym przypadku skrajnością, to nawet te osoby, które generalnie nie mają problemu alkoholowego, po zastosowaniu „wspomagacza” w nieco zbyt dużej ilości, niekoniecznie są tak usatysfakcjonowane z seksu tak jak by chciały. Dlaczego?

Wpływ alkoholu na odbieranie bodźców

Alkohol wpływa na ośrodkowy układ nerwowy w sposób hamujący. Powoduje zobojętnienie (po alkohol sięgają niektóre osoby, w których życiu wydarzyło się coś dramatycznego, by się „znieczulić”) na informacje i bodźce dochodzące z zewnątrz, także te seksualne. Po wypiciu kilku drinków, tak w przypadku kobiety, jak i mężczyzny, dotyk drugiej osoby nie jest już tak podniecający, może stać się niewyczuwalny lub stłumiony. Odczuwanie przyjemności jest bardzo ograniczone.

Eksperymentalne badania mężczyzn zgodnie wykazują, że stężenie alkoholu we krwi od 0,05% do 0,10% (0,5-1 promila) farmakologicznie opóźnia podniecenie seksualne. Gdy wznosi się ono ponad 0,10%, zdolność erekcji i ejakulacji jest osłabiana lub eliminowana. Dotyczy to zarówno mężczyzn nieuzależnionych, jak i alkoholików.

Jeśli chodzi o mężczyzn, wypicie alkoholu może mieć konsekwencje polegające na problemach z podnieceniem się, osiągnięciem wzwodu, a następnie utrzymaniem erekcji. Drugą istotną kwestią jest fakt, że testosteron, męski hormon płciowy odpowiedzialny m.in. za popęd seksualny i potencję, metabolizowany jest w wątrobie, a przecież alkohol etylowy w większych ilościach uszkadza ten narząd. W wyniku tego procesu stężenie testosteronu we krwi maleje, a libido obniża się. Ponadto alkohol pogarsza pracę serca i negatywnie wpływa na natlenienie organizmu, co ma wpływ na obniżenie stężenia testosteronu we krwi. Wszystko razem upośledza procesy związane z erekcją i wytryskiem. Mniej krwi dopływa do penisa, nie jest on wystarczająco sztywny i szybko opada.

Czytaj też: Domowe sposoby na wzmocnienie erekcji

Alkohol jest jednym z głównych czynników powodujących raka

Ważne

Nadużywanie alkoholu powoduje impotencję

Długotrwałe nadużywanie alkoholu często prowadzi do impotencji. Co ciekawe, także niepijący alkoholicy mogą mieć problemy natury seksualnej. W 70 proc. przypadków alkohol trwale uszkadza nerwy układu przywspółczulnego, które odpowiedzialne są za erekcję. Zaburzona zostaje także czynność hormonalna jąder, spermatogeneza. Efekt? Trudności (lub niemożność) osiągnięcia i utrzymania prawidłowego wzwodu oraz doprowadzenia do wtrysku w pożądanym momencie.

Wpływ alkoholu na popęd seksualny

Mówi się jednak, że alkohol ułatwia seks. Na czym to polega?

Cóż, wspomniane zobojętnienie na bodźce, ale w niewielkim stopniu, daje efekt odprężenia, „wyluzowania się”. Po jednym małym drinku, czy lampce wina (jest to norma dla kobiet – dla mężczyzn należy pomnożyć ją przez dwa), zapominamy o stresach minionego dnia, czujemy się zrelaksowani, pojawia się stan delikatnej euforii. Zyskujemy łatwość w nawiązywaniu kontaktów, a tym samym stajemy się bardziej otwarci na seksualne doświadczenia. Zapominamy o konwenansach, a nawet własnych kompleksach i zahamowaniach. Zaburzone postrzeganie rzeczywistości sprawia, że panie czują się piękniejsze niż zwykle, a panowie zabójczo przystojni.

Udowodniono, że kobiety, które piją codziennie jedną-dwie lampki wina mają wyższe libido i kochają się częściej (badanie University of Chicago z 2008 r.).

Mało tego – nie tylko siebie, ale i innych uważamy za atrakcyjniejszych. Możemy zachwycić się osobą, na którą „na trzeźwo” nawet nie zwrócilibyśmy uwagi! Jednocześnie nasze ciało wciąż rejestruje jeszcze wszystkie bodźce, np. wzrokowe czy dotykowe, ponieważ alkohol w pierwszym momencie działa na umysł, dopiero później na ciało. I w tym zakresie trzeba przyznać, że rzeczywiście może on ułatwić zbliżenie seksualne oraz sprawić, że będzie ono satysfakcjonujące.

Pytanie tylko, czy zawsze jest to pożądane. Rzecz może dotyczyć przecież zarówno urozmaicenia życia seksualnego pary, która znajduje się w udanym związku, jak i pary, która się w ogóle nie zna. W amerykańskich badaniach ponad 49% mężczyzn i 38% kobiet przyznało, że alkohol przyczynił się do uprawiania seksu z nieznajomą osobą, a większość z nich później tego żałowała...

Warto wiedzieć

Piwo a seks

Lubisz wieczorem sięgnąć po jedno-dwa piwka? Uważaj – ten trunek produkowany jest z szyszek chmielowych, które w swoim składzie zawierają lupulinę, substancję działającą hamująco na ośrodki seksualne w mózgu, a więc hamującą popęd płciowy. Lupulina obniża także ciśnienie krwi i działa nasennie. Jeśli więc jesteś piwoszem, nie dziw się, że rzadko masz ochotę na seks.

Skutki uprawiania seksu po alkoholu

Uprawianie seksu pod wpływem alkoholu może być ekscytujące. Znikają zahamowania i ograniczenia, konwenanse się nie liczą. Kobiety pozbywają się kompleksów, czują się niezwykle atrakcyjne, a do tego potęgują się ich doznania, bowiem skóra staje się bardziej czuła na dotyk. Również mężczyźni nabierają większej pewności siebie, a ponieważ pod wpływem alkoholu (mówimy tu o niewielkiej ilości!) początkowo rozszerzają się naczynia krwionośne i dopływ krwi do penisa jest ułatwiony, często szybko osiągają erekcję. Człowiek staje się bardziej otwarty i odważny, bez skrępowania daje upust swojej wyobraźni. Łatwo w ten sposób stracić poczucie rzeczywistości, a jednocześnie przekroczyć pewne granice, co, niestety, może skutkować poważnymi konsekwencjami. Poranny kac jest w tym wypadku najmniej przykry. Znacznie gorsze są:

  • obudzenie się w łóżku z obcą lub niewłaściwą osobą;
  • uczucie wstydu, kompromitacji lub utratę szacunku do własnej osoby;
  • łatwo w ten sposób zranić innych ludzi i skomplikować sobie własne życie uczuciowe;
  • nieplanowana ciąża – mało osób myśli o zabezpieczeniu będąc „pod wpływem”;
  • choroby przenoszone drogą płciową, w tym HIV/AIDS;
  • pojawienie się dysfunkcji seksualnych - częste picie alkoholu u mężczyzn może powadzić do zaburzeń wzwodu, przedwczesnego wytrysku, a jednocześnie problemów z osiągnięciem orgazmu. U kobiet zaś spada libido, może pojawić się ból podczas stosunków, zaburzenia orgazmu, a nawet pochwica.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE