Leczenie alkoholizmu: metody. Leczenie alkoholizmu stacjonarne i na oddziale zamkniętym

2017-08-31 15:41 Jolanta Dyjecińska - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"

Leczenie alkoholizmu w Polsce jest dla wszystkich bezpłatne. W zależności od sytuacji i możliwości leczenie może mieć charakter terapii ambulatoryjnej (stacjonarnie) lub na oddziale zamkniętym. Niektórym wystarczy psychoterapia, inni powinni poddać się również farmakologicznemu leczeniu alkoholizmu. Przeczytaj, jak przebiega leczenie alkoholizmu i dowiedz się, gdzie się zgłosić, aby rozpocząć terapię.

Leczenie alkoholizmu to proces długotrwały - wynosi on około 18-24 miesiące. Leczenie polega przede wszystkim na psychoterapii indywidualnej i grupowej (najlepsze efekty daje łączenie obu tych metod).

Leczenie alkoholizmu: terapia ambulatoryjna lub w oddziale zamkniętym

1. Leczenie alkoholizmu w poradni leczenia odwykowego

Psychoterapia związana z leczeniem alkoholizmu powinna być rozpoczęta w poradniach leczenia odwykowego. Prowadzona jest 2-3 razy w tygodniu w godzinach popołudniowych. Pierwszy, podstawowy etap psychoterapii trwa 4-6 miesięcy. W poradniach odwykowych udziela się pomocy także rodzinom alkoholików, czyli współuzależnionym.

2. Leczenie alkoholizmu na oddziale dziennego pobytu

Można też udać się na ambulatoryjne leczenie alkoholizmu w oddziałach dziennego pobytu. Zajęcia odbywają się 5 razy w tygodniu od 8 do 14. Podstawowy etap terapii trwa 8 tygodni. Nie dla wszystkich formy ambulatoryjnego leczenia są dobrym rozwiązaniem. Niektórzy mają za daleko do poradni odwykowych lub też trudno im utrzymać abstynencję, np. ze względów społecznych (wszyscy w rodzinie piją). Oni mogą skorzystać z leczenia w całodobowych oddziałach, które trwa 6-8 tygodni. Na przyjęcie muszą jednak poczekać od kilku do kilkunastu tygodni (osoby zobowiązane sądownie do leczenia nawet do kilku miesięcy).

3. Leczenie alkoholizmu na oddziale leczenia zespołu abstynencyjnego

Natomiast na oddziały leczenia zespołu abstynencyjnego przyjmuje się pacjentów natychmiast, ponieważ zagrożone jest ich życie. Hospitalizacja trwa 7-10 dni. Po skończeniu podstawowego etapu terapii pacjenci kierowani są w celu kontynuowania leczenia do poradni odwykowych oraz do samopomocowych grup anonimowych alkoholików i klubów abstynenta.

Psychoterapia jest podstawą leczenia choroby alkoholowej

Pomimo postępów w zakresie farmakologii najważniejszą formą leczenia jest psychoterapia. Zadaniem specjalistów leczenia odwykowego jest w pierwszej kolejności uświadomienie pacjentowi jego problemu i zmotywowanie go do terapii, co jest niełatwe. Uzależnieni często zaprzeczają, że piją nałogowo, a jeśli nawet to przyznają, znajdują wiele powodów, dla których nie mogą tego zmienić. Nie chcą rozstać się z alkoholem, dlatego też tak ważne jest zmotywowanie chorego do abstynencji lub przynajmniej ograniczenia picia. W tym celu terapeuta tworzy tzw. dysonanse moralne. Uzmysławiają one, że nałóg stoi w opozycji do tego, co stanowi dla uzależnionego największą wartość (pozycja zawodowa, ojcostwo), niszczy marzenia, plany. Dysonans moralny uświadamia choremu, że pije przeciwko sobie, a nie całemu światu. Wtedy terapeuta stara się rozbudzić w pacjencie gotowość do zmiany i radzi, jak ją przeprowadzić. Z wielu różnych sposobów wybiera te możliwe do zrealizowania w przypadku konkretnej osoby.

Farmakoterapia  w leczeniu alkoholizmu

Farmakoterapia ma duże znaczenie tylko w leczeniu zespołu abstynencyjnego, który pojawia się po odstawieniu alkoholu. Polega głównie na podawaniu leków nawadniających (doustnie lub dożylnie), witaminy B1 i benzodiazepin, które zmniejszają ryzyko majaczenia, mają działanie przeciwdrgawkowe, przeciwlękowe, nasenne. Benzodiazepin nie stosuje się dłużej niż przez 10 dni, ponieważ łatwo się od nich uzależnić.

Niezależnie od tego leczy się choroby towarzyszące uzależnieniu od alkoholu. Psychoterapię natomiast mogą wspomóc cztery leki. Pierwsze dwa to podskórne wszywki lub doustne tabletki z dysulfiramem. Po wypiciu alkoholu powodują one bardzo nieprzyjemne reakcje (np. pulsujący ból głowy, kołatanie serca), które zniechęcają do spożywania trunków. Trzeci lek obniża euforyzujące działanie alkoholu, czwarty zaś osłabia przymus picia. Żaden z tych czterech specyfików nie jest refundowany. Pojawił się także nowy lek, który budzi pewne nadzieje. Ogranicza on ilość wypijanego alkoholu. Przyjmuje się go na 1-2 godziny przed sięgnięciem po trunek. Na ile jest on skuteczny, okaże się za kilka lat.

To ci się przyda

Dobrze rozwinięta sieć placówek leczenia alkoholizmu

Mamy dość dużą sieć placówek publicznych i niepublicznych korzystających ze środków NFZ, które się tym zajmują: 487 ambulatoryjnych zakładów lecznictwa odwykowego, 91 dziennych oddziałów terapii uzależnienia od alkoholu, 94 całodobowe oddziały i 63 oddziały detoksykacyjne (dane PARPA). W 2010 r. było w nich zarejestrowanych ponad 230 tysięcy uzależnionych i ponad 37 tysięcy członków rodzin (tzw. współuzależnionych). Poza statystyką znajduje się część placówek prywatnych niekorzystających ze środków finansowych NFZ. Prowadzone w nich leczenie sporo jednak kosztuje. Miesięczny pobyt w prywatnym ośrodku to koszt powyżej 6 tys. złotych.

Co robić, gdy alkoholik nie chce podjąć leczenia?

Leczenie alkoholizmu jest dobrowolne, jedynym wyjątkiem są sytuacje, w których dana osoba została sądowo do niego zobowiązana - w takich sytuacjach, na mocy decyzji sądu, jest odprowadzana do placówki terapeutycznej. Droga do sądowego zobowiązania alkoholika do leczenia jest jednak bardzo długa: postępowanie może wszcząć gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych na wniosek np. sąsiada wobec sąsiada, rodzina wobec uzależnionego, instytucja wobec podopiecznego. Aby postępowanie zostało wszczęte, muszą zaistnieć dwie przesłanki: alkoholik trwa w nałogu bardzo długo i nie chce z własnej woli poddać się leczeniu. Drugim czynnikiem są przesłanki społeczne, gdy alkoholik swoim zachowaniem stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia innych - jest sprawcą przemocy w rodzinie, utrudnia wychowanie dzieci.

Po zebraniu wywiadu gminna komisja zaprasza osobę uzależnioną do siebie i stara się przekonać ją do samodzielnego podjęcia leczenia, jeśli jednak nie wyraża ona takiej chęci, może skierować sprawę do sądu. Takie postępowanie jednak bardzo długo trwa, a w międzyczasie alkoholik może wyżywać się na osobach, które uważa za odpowiedzialne za rozpoczęcie procedury (nie otrzymuje on informacji o tym, kto rzeczywiście zgłosił taki wniosek).

Gdy decyzja o konieczności leczenia już zapadnie, alkoholik czeka na nie nawet kilkanaście lub więcej miesięcy.

Rodzina alkoholika sami mogą szukać pomocy u terapeuty - jeśli alkoholik nie chce się leczyć, podejmowane są próby pomocy osobom najbliższym, także tym współuzależnionym.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 9/2019 "Zdrowia": jak leczyć schorzenia stóp, fakty o chorobie Hashimoto, czerniak pokonany, miłość w jesieni życia, co mówią nasze sny, pomidory palce lizać. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i praktycznych wskazówek!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 9/2019
KOMENTARZE
Malwina
|

Mi pomogła terapia w ośrodku uzależnień NEFO. Co prawda ciężko mi było wyjechać z dala od rodziny ale postanowiłam sobie, że chce się zmienić. Że chce zacząć żyć od nowa. Terapeuci mówili mi że to już połowa drogi do sukcesu, bo najważniejsze jest nastawienie. Z tą drugą połową pomogli mi oni, naprawdę wspaniali ludzie. W ośrodku czułam się jak w domu... miła atmosfera, spokój, cisza, zrozumienie, czułam pełne bezpieczeństwo i zaufanie. Naprawdę polecam.

marcinxxx
|

Proszę a oprócz jakiś tych waszych metod proszę i o ceny jakiś zastrzyków zaszyc się chce a niby ja jakieś, zastrzyki nie daje już sobie rady. Plizz

elwira
|

Prosze o pomoc.Moj syn jest po odtruciu,jego stan zdrowia jest bardzo zly/niewydolnosc serca/,chce sie leczyc lecz nie chca go przyjac nawet na dochodzace mittingi.Gdzie mam szukac pomocy.

Elena
|

Mój mąż nie chciał się leczyć, kilkakrotnie namawiałam go. Podejmował próby i wracał do nałogu. Ja tego już tego miałam dosyć. Sama udałam się po pomoc do psychiatry dr. P. Sowińskiego w Trójmieście i szukałam wsparcia, pomocy, dobrych rad i najbardziej mi zależało by dowiedzieć się jak postępować z mężem alkoholikiem? Dopiero gdy psychoterapeuta przepracował ze mną sposoby, metody i jak zrozumieć męża, mogłam inaczej z nim rozmawiać. Efektem bylo to, że pewnego dnia mąż sam podjął decyzję, że chce się leczyć i to był największy sukces i zasługa pana doktora. Mąż jest już pół roku w ośrodku, wierzę, że tym razem wyjdzie z tego.

Anika
|

Ja byłam w Ośrodku Nowe Życie w Wapnicy. Gdyby nie oni pewnie moje losy potoczyłyby się niezbyt ciekawie. Codzienna kilkutygodniowa terapia przyniosła efekty.

Magda Ta
|

najważniejsze by prawidłowo ocenić jaki sposób leczenia nadaje się dla konkretnego pacjenta.

AAndrzej
|

Próbowałem wyleczyć się z alkoholizmu kilkakrotnie. Byłem nawet w ośrodku zamkniętym, ale tak na prawdę oszukiwałem siebie i żonę. Chyba nawet bardziej ja niż siebie. Po wyjściu była roczna przerwa i ponowny powrót do nałogu. Po kolejnej namowie żony i zagrożeniu, że odejdzie i stracę rodzinę dałem się jak dziecko zaprowadzić na psychoterapeuty P. Sowińskiego w moim mieście. Głupio mi było, bo obawiałem się, że na sesjach spotkam twarze, które znam. Jednak fachowe podejście lekarza i przytoczone argumenty oraz uświadomienie spowodowało, że jednak sam z własnej woli i z przekonaniem postanowiłem uczestniczyć w mityngach. Po 6 miesiącach doceniam trudną pracę terapeuty i zaczynam rozumieć, że na siłę nic się nie da zrobić, jeżeli w psychice się nie zmieni myślenia.

AA
|

Jestem z Lublina i borykam się z problemem odstawienia alkoholu. Jak wiadomo uzaleznienie jest bardzo sinle... szperałam w internecie i znalałam cos takiego jak odtruwanie organizmu. Niby to pomaga w ogólnej walce, ja się nad tym zastanawiam.

Henryk
|

Uważam, że leczenie alkoholizmu musi zacząć się pod kierunkiem. dobrego specjalisty do którego nabierzemy zaufania. Ja zawdzięczam wyjście z nałogu bardzo dobremu psychoterapeucie dr. P. Sowińskiemu, który najpierw uświadomił mi problem i zmotywowanie do terapii, co jest niełatwe. Często zaprzeczałem, że piją nałogowo, a jeśli nawet to znajdowałem 1000 powodów, dla których nie mogą tego zmienić. Nie chciałem się rozstać się z alkoholem, dlatego też tak ważne jest zmotywowanie chorego do abstynencji lub przynajmniej ograniczenia picia. Kierunek leczenia zależy od poprowadzenia przez kompetentnego lekarza.

Ania
|

nie znam twojej historii, ale myślę że niepotrzebnie się obwiniasz. Życia nic już nie wróci, więc żyj i za niego. Mniej lub bardziej świadomie sam wybrał swoją drogę. Czy obwiniałabyś siebie, gdyby zmarł na raka albo na zawał serca?