Dr Murawiec: "Jedna trzecia osób nadal pozostaje poza możliwościami pomocy"

2022-01-14 11:55
tłum, depresja, brzydka pogoda
Autor: Getty Images

Na depresję lekooporną cierpi ok. ⅓ osób, u których zdiagnozowano zaburzenia depresyjne. W skali świata na ten rodzaj depresji cierpią miliony ludzi. Wraz z nimi cierpią ich bliscy. Jednak teraz pojawiła się nadzieja.

Spis treści

  1. Czym właściwie jest depresja lekooporna?
  2. Czym jest ta “zwykła” depresja w takim razie?
  3. Nadzieja dla pacjentów z depresją lekooporną. Chodzi tu o esketaminę.

Esketamina, która do tej pory była wykorzystywana tylko w anestezjologii jest ostatnią deską ratunku dla osób, które myślą, że nic już nie pomoże. Na pytania dotyczące depresji lekoopornej i esketaminy odpowiada dr Sławomir Murawiec.

Poradnik Zdrowie: depresja lekooporna

Czym właściwie jest depresja lekooporna?

- Mówimy tu o tych sytuacjach, w których depresja nie odpowiada na zwykłe, standardowe leczenie. Precyzując, bo ta depresja lekooporna ma swoją definicję, chodzi o takie sytuacje, w których osoba cierpiąca na depresję nie uzyskuje poprawy po dwóch prawidłowych terapiach tejże depresji. Chodzi o to, że te terapie muszą być odpowiednio dobrany mlekiem, muszą być odpowiednio długie, ten lek ma być w takiej dawce, która powinna okazać się skuteczna. Jeżeli dwie tego typu kuracje - prawidłowo przeprowadzone - nie przynoszą poprawy stanu psychicznego, czyli ta depresja nadal trwa, wtedy wg definicji medycznej mówimy o depresji lekoopornej.

Czym jest ta “zwykła” depresja w takim razie?

- Objawy depresyjne to przede wszystkim pewien depresyjny nastrój. Warto zwrócić uwagę, że depresyjny nastrój to np.: smutek, przygnębienie i to wszystko co kryje się pod słowami “dół psychiczny”. Także nastrój związany z drażliwością, łatwym denerwowaniem się, złością, czy poczucie pustki. To utrata odczuwania przyjemności, satysfakcji - nic nie cieszy, nic nie interesuje.

- Są to objawy dotyczące napędu, takiego motoru do działania. Trudno gdzieś pójść, trudno coś zrobić, trudno znaleźć w sobie siłę, aby się czymś zająć. To może być też nazywane ze zmęczeniem, czyli “jestem tak zmęczony, że nie jestem w stanie”. To także zaburzenia rytmów dobowych, pogorszenia samopoczucia w godzinach porannych, nieco lepsze samopoczucie w godzinach wieczornych, drażliwość, złość. Do tego jeszcze zaburzenie funkcji poznawczych (pamięci, koncentracji, uwagi, niemożność skupienia się i uczenia się, pracy umysłowej). Ten zestaw objawów, jeśli u kogoś występuje, nazywamy klasyczną depresją.

Nadzieja dla pacjentów z depresją lekooporną. Chodzi tu o esketaminę.

W artykule “Depresja lekooporna - nowe możliwości pomocy” można przeczytać, że esketamina bardzo szybko działa - już nawet po 24 godzinach. Jak to się dzieje, że substancja tak szybko może pomóc? Na jakie obszary mózgu wpływa?

- Zacznę od początku. Dysponujemy pewną pulą leków, które są lekami obecnymi na rynku już od lat. To są leki oczywiście skuteczne i możemy przynieść pomoc wielu, często większości pacjentom. Tak jak mówiłem, nie wszystkim, bo ok. ⅓ osób nadal pozostaje poza możliwościami pomocy. W związku z tym od lat trwały intensywne poszukiwania substancji, które mogłyby pomóc tej szczególnej grupie pacjentów. Taką substancją jest właśnie esketamina, która oryginalnie jest stosowana w anestezjologii. W ramach poszukiwań możliwości pomocy osobom z depresją lekooporną odkryto, że jest substancją, która może tym osobom pomóc w sposób szybki i zdecydowany.

Mechanizm tego działania jest inny. Tam jest działanie nie na neuroprzekaźniki, które tradycyjnie kojarzymy z depresją, czyli serotonina, noradrenalina tylko na inne przekaźnictwo - glutaminowe. Jest inny, unikalny mechanizm działania. Ten inny, unikalny mechanizm działania przekłada się na poprawę, która następuje szybko. Przy lekach tradycyjnych, tak jak jest to ujęte w ulotkach, musimy na poprawę poczekać ok. 2 tygodni. Tu ta poprawa następuje w ciągu 24 do 48 godzin. Poprawa nastroju następuje szybko, co jest tym bardziej ważne i spektakularne w sytuacji pacjentów, którzy cierpią na depresję lekooporną, czyli cierpią głęboko. Dotychczasowe próby leczenia nie pomagają i nagle w ciągu stosunkowo krótkiego czasu ta poprawa ma szansę wystąpić.

W wywiadzie dla magazynu medycznego Via Medica “Usłyszeć od pacjenta: Darowała mi Pani kolejne życie” o esketaminie dr Murawiec rozmawiał z dr Jolantą Klemens. Na temat tej substancji powiedziała “[...] Kolejny bardzo ważny etap to odzyskiwanie utraconej pozycji rodzinnej, społecznej, zawodowej. I w tym miejscu z pomocą przyszła esketamina. Niezwykła cząsteczka! Pomijając, że działa „prawie natychmiast”, to najistotniejsze z mojego punktu widzenia jest to, co dzieje się nieco później. [...]”. Esketamina to ogromna szansa dla pacjentów, którzy zaczęli tracić nadzieję. Dzięki szybkiemu działaniu wielu z nich nie tylko poczuje się lepiej fizycznie. Pacjentom, którzy zastanawiali się nad psychoterapią będzie łatwiej podjąć próbę, a to pierwszy krok do polepszenia jakości życia.

O autorce
Dominika Stanisławska
Dominika Stanisławska
Ukończyła polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na planach filmowych jako skrypt i asystent reżysera. Jej zainteresowania koncentrują się przede wszystkim w obszarze nowych technologii wykorzystywanych w medycynie, które mogą zrewolucjonizować leczenie wielu chorób. Interesuje się filmem i nauką języków obcych. Najchętniej czas wolny spędza nad wodą.
dr n. med. Sławomir Murawiec
dr n. med. Sławomir Murawiec
dr n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra, psychoterapeuta, Dyrektor Medyczny ds. Opieki Ambulatoryjnej Allenort, specjalista z ponad 20-letnim doświadczeniem pracy w różnych obszarach psychiatrii. Zajmuje się m.in. trafnym doborem leków w terapii depresji, lęku, zaburzeń snu. Współautor książki „Ornitologia terapeutyczna. Ptaki – zdrowie – psychika” .
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.