Bezsenność: laboratorium snu, czyli jak diagnozuje się bezsenność?

2021-04-06 13:08 Beata Prasałek

Bezsenność jest rozpoznaniem klinicznym. Diagnozowanie bezsenności odbywa się na podstawie wywiadu uzupełnionego o badanie fizykalne. Jeśli zauważysz u siebie problemy ze snem, nie zwlekaj - idź do poradni leczenia zaburzeń snu. W laboratorium snu uzyskasz diagnozę, a dobrze dobrana terapia pomoże ci wreszcie wyspać się do syta.

Gdy cierpisz na bezsenność, udaj się do poradni leczenia zaburzeń snu. W Polsce jest ich kilka. Niestety, potrzebne jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, a kolejki są długie (na wizytę trzeba czasem poczekać nawet pół roku), ale z pewnością warto spróbować. Specjalne testy pozwolą lekarzowi ustalić, czy twoje kłopoty są natury psychiczno-emocjonalnej, czy ich źródłem jest jakieś niedomaganie. 

Spis treści

  1. Wstępna diagnoza bezsenności
  2. Na czym polega badanie w laboratorium snu?
  3. Dalsze metody diagnozowania bezsenności
  4. Farmakologiczne leczenie bezsenności

Wstępna diagnoza bezsenności

Przyczyną bezsenności mogą być różnego rodzaju choroby. W tym przypadku czekają cię rutynowe badania:

Lekarz sprawdzi także, czy nie masz problemów z kręgosłupem lub układem oddechowym (w spaniu przeszkadza czasem skrzywienie przegrody nosowej przez wielu ludzi uważane za banalną przypadłość).

Lekarz przeprowadzi także wywiad rodzinny, zwracając szczególną uwagę na to, czy ktoś z krewnych cierpiał na bezsenność. Po rozpoznaniu często wystarczy wyleczyć podstawową przypadłość (np. wyprostować przegrodę nosową, unormować poziom hormonów we krwi), w celu zniwelowania bezsenności.

Na czym polega badanie w laboratorium snu?

Jeśli lekarze mają kłopoty z precyzyjnym postawieniem diagnozy, zaproszą cię do swej poradni na dwie, trzy doby i poddadzą badaniom. Szpitalny pokój jest niewielki. Nad łóżkiem zamontowany jest mikrofon, a na szafie kamera pracująca w podczerwieni. Dzięki nim lekarze mogą w drugim pokoju słyszeć i widzieć cię, gdy śpisz. 

Przez pierwszą dobę w poradni nosisz mały aparat przypięty do paska w talii. Odchodzące od niego elektrody przyklejone są w różnych miejscach na głowie. Aparat wykonuje badanie EEG, czyli rejestruje wykres aktywności bioelektrycznej mózgu.

Wieczorem czeka cię mierzenie ciśnienia, tętna i temperatury. Potem twoja przepona zostanie opasana przepaską monitorującą miarowość oddechów. Gdy ułożysz się w łóżku, lekarz na palec wskazujący założy ci czujnik pulsoksymetru, czyli kapturek z elektrodą, który zbada nasycenie krwi tlenem. Wszystkie dane zarejestruje komputer. 

Następnej nocy badanie jest bardziej szczegółowe. Do głowy przykleja się żelem 25 elektrod między włosami, dwie za uszami i dwie nad oczami.

Kolejne dwie mocuje się do skóry w okolicy serca. Końcówki elektrod połączone są z komputerem. Całą noc rejestruje on tzw. polisomnogramy, czyli:

  • zapisy EEG (aktywność bioelektryczną mózgu),
  • EMG (napięcie mięśni),
  • EOG (ruchy oczu)
  • i EKG (pracę serca).

Z polisomnogramu lekarze mogą odczytać pełny obraz przebiegu snu, z podziałem na kolejne cykle. To pozwoli im przekonać się, czy rzeczywiście masz kłopoty ze snem, czy tylko wydaje ci się, że je masz.

Jak się wysypiać? Sprawdź!

Ważne

Ludzie cierpiący na bezsenność często lekceważą tę dolegliwość i nie idą do lekarza po pomoc. Sami próbują sobie radzić z problemem, stosując np. zioła czy pijąc alkohol przed snem. Tymczasem powinni poszukać specjalisty, który znajdzie jej przyczynę i pomoże ją wyeliminować.

Dalsze metody diagnozowania bezsenności

Następnego dnia przechodzisz wiele testów. Mają wykazać, czy sen był efektywny: czy się wyspałaś i zregenerowałaś siły. Sprawdza się więc twoją spostrzegawczość, możliwość koncentracji i zapamiętywania.

Testy są skonstruowane podobnie jak w badaniu ilorazu inteligencji. Co dwie godziny kładziesz się na 20 minut do łóżka. Lekarze na monitorach śledzą wtedy, czy łatwo zasypiasz po około pięciu minutach.

Dane z badań specjaliści analizują przez trzy miesiące. To żmudna praca. Jak wynika ze statystyk warszawskiej Pracowni Leczenia Zaburzeń Snu, co 10-ty pacjent kwalifikuje się do dłuższego leczenia (zwykle jest to farmakoterapia i psychoterapia). Reszcie wystarczą fachowe rady.

Farmakologiczne leczenie bezsenności

Tabletki stosowane w terapii zaburzeń snu pomagają zasnąć i wypocząć, ale nie leczą bezsenności. Przepisuje je lekarz i to on ustala dawkę, sposób zażywania i moment odstawienia leku. Co może przepisać specjalista?

  • Środki starszej generacji, tzw. barbiturany (np. veronal, luminal) już po kilku miesiącach przyjmowania uzależniają tak samo jak narkotyki. Potrzebne są coraz wyższe dawki, a następnego dnia po zażyciu pacjent czuje się rozbity. Nagłe odstawienie leku powoduje objawy neurologiczne (drżenie, napady drgawkowe), psychiczne (niepokój, lęki, omamy) i wegetatywno-somatyczne (zaburzenia krążenia, silne pocenie, bóle brzucha). Środki te mogą  kumulować się w organizmie, co bywa powodem zatrucia. Na szczęście specyfiki z tej grupy  odchodzą do historii.
  • Pochodne benzodwuazepiny (np. nitrazepam, flurazepam). Do nowszych leków z tej grupy nie przyzwyczajamy się tak silnie jak do barbituranów, ale i one uzależniają i pogarszają jakość snu. Spłycają efektywny sen głęboki, co powoduje, że następnego dnia jesteśmy rozbici, zdekoncentrowani.
  • Preparaty nowej generacji (np. stilnox, imovane, zopiratio, hypnogen) można brać tylko w razie potrzeby (nie muszą być stosowane przez dłuższy czas). Znacznie mniej uzależniają, nie spłycają snu głębokiego i nie ma po nich tzw. efektu odstawienia.

Czytaj też:

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.