Paraliż senny: objawy, przyczyny i leczenie. Czy paraliż senny jest groźny dla zdrowia?

2018-10-10 7:08 dr n. med. Adam Kobayashi, neurolog - Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Paraliż senny (paraliż przysenny, porażenie przysenne) to zaburzenie snu polegające na porażeniu mięśni przy jednoczesnym zachowaniu świadomości, które pojawia się podczas zasypiania lub przy przechodzeniu ze snu do stanu czuwania. Na czym polega paraliż senny i jakie są metody leczenia problemów ze snem?

Paraliż senny (paraliż przysenny, porażenie przysenne) jest naturalnym zjawiskiem w naszym organizmie. Występuje zawsze, gdy nasz sen wejdzie w fazę REM, ponieważ wtedy śnimy najintensywniej.

Dzięki paraliżowi sennemu w ciągu nocy nie ruszamy w pogoń za ściganym w śnie mordercą czy nie tańczymy na wyśnionym balu. Jest to całkiem naturalne, a zanim zdążymy się obudzić, paraliż minie.

Zdarza się jednak, że w pewnym momencie, w fazie REM, nasz umysł się wybudza, a ciało za nim nie nadąża i pozostaje sparaliżowane. Nie możemy się ruszyć, oddychamy szybko i płytko. To przeżycie budzi niemało niepokoju, mija jednak po kilku-kilkunastu sekundach.

Spis treści

  1. Paraliż przysenny: objawy
  2. Paraliż przysenny: przyczyny
  3. Paraliż przysenny: badania
  4. Paraliż przysenny: leczenie

Paraliż przysenny: objawy

Paraliż senny jest zaliczany do parasomnii, czyli zaburzeń snu. Głównym objawem tego stanu jest kompletny lub częściowy bezwład ciała, przemijający paraliż ramion, nóg i górnej części tułowia.

Niekiedy pojawia się silne i nieuzasadnione uczucie niepokoju, strach, przerażenie lub poczucie utraty kontroli nad rzeczywistością. Rzadko występują halucynacje wizualne lub dźwiękowe, które przez osobę dotkniętą tą dolegliwością są opisywane jako odwiedziny obcych istot lub złych mocy.

Paraliż senny przedstawiano dawniej w postaci diabła siedzącego na klatce piersiowej śpiącej osoby.

Osoba cierpiąca na paraliż senny często gwałtownie wybudza się ze strachem, ponieważ jest przekonana, że ktoś lub coś uciska jej klatkę piersiową i uniemożliwia złapanie oddechu.

Mimo starań osoba taka nie może się poruszyć, otworzyć oczu ani wydać żadnego dźwięku. Na szczęście stan ten w dość krótkim czasie sam ustępuje. Paraliż senny nie jest więc groźny dla zdrowia.

Paraliż przysenny: przyczyny

Przyczyny paraliżu przysennego nie są jeszcze do końca określone.

Przypuszczalnie może go powodować nieprzestrzeganie higieny snu, jego niedostatek lub nieregularność albo stosunkowo częste zmiany strefy czasowej.

Uczeni zajmujący się tym zagadnieniem twierdzą, że samoistny paraliż przysenny jest częstym zaburzeniem snu, które dotyka od 5 do nawet 60 proc. populacji.

Innym powodem może być silny stres, napięcie emocjonalne, ale także uzależnienie od alkoholu, leków czy substancji psychoaktywnych.

Wskazuje się również na przyczyny w zaburzeniach immunologicznych oraz w hamującym działaniu neuroprzekaźników GABA i glicyny, uwalnianych z neuronów REM-on.

Czasem towarzyszy innej chorobie z grupy parasomnii - narkolepsji, którą leczy się, łącząc farmakologię z odpowiednim reżimem w trybie życia. Wcześniej konieczna jest jednak konsultacja w poradni zaburzeń snu.

Czytaj również: Problemy ze snem? Jak spać, żeby się wyspać?

Paraliż przysenny: badania

Ważne jest i to, by przeprowadzić badanie EEG i konsultację neurologiczną, aby mieć pewność, że to nie są napady padaczki. Paraliż senny bywa mylony z bezdechem sennym, dolegliwością, która w skrajnej sytuacji może zagrażać życiu, ponieważ łączy się z ustaniem wentylacji płuc i zmniejszeniem wysycenia krwi tlenem.

Paraliż przysenny: leczenie

Jedyną funkcją organizmu, nad którą może panować osoba cierpiąca na paraliż przysenny, jest oddychanie. W tym też kryje się ratunek dla tych osób. Ważne jest, aby podczas stanu lęku panować nad własnym oddechem. Sprawdza się wykonywanie kilku głębokich wdechów i wydechów. Ponieważ stan porażenia trwa zazwyczaj krótko i nie zagraża życiu, regularne oddychanie pomaga uniknąć stanu paniki oraz odzyskać kontrolę nad własnym ciałem.

Paraliż senny jest uważany za stan dysocjacyjny, czyli taki, w którym dochodzi do rozłączenia funkcji pamięci, świadomości, percepcji i tożsamości.

Warto również spróbować poruszyć palcami nóg i rąk - choć w trakcie paraliżu sennego to się nie uda, ciało wyśle mózgowi sygnał, że też już się obudziło, co może przyspieszyć zakończenie paraliżu. Podobnie uczyń z mięśniami twarzy, spróbuj się uśmiechnąć, podnieść brwi ku górze. Staraj się nie panikować, pomyśl o czymś przyjemnym.

O skierowanie na badania do neurologa, najlepiej do poradni leczenia zaburzeń snu, należy poprosić swojego lekarza. W bardzo rzadkich przypadkach lekarz może zalecić leczenie farmakologiczne.

Czytaj również: Spokojny sen - jak szybko zasnąć i zadbać o jakość swojego snu?

miesięcznik "Zdrowie"

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
Magda
|

To kup sobie monitor oddechu, np. Taki jak dla niemowląt - snuza hero

Pyrka
|

Ehhh
Pamiętam pierwszy raz. Miałem wtedy 14-15 lat. Spałem wtedy na brzuchu z głową obróconą na bok. To była wtedy moja ulubiona pozycja i spałem tak praktycznie codziennie. Obudziłem się w środku nocy. Słyszałem strasznie głośne i dziwne szumy. Czułem się nieswojo i miałem wyraźne wrażenie że ktoś stoi po 2 stronie łóżka tam gdzie mam nogi. Wtedy nie wiedziałem że jestem sparaliżowany bo że strachu się nie ruszałem i udawałem że śpię. Aż do momentu gdy poczułem że coś powoli ściąga że mnie kołdrę. Wtedy postanowiłem że szybko się podnoszę, obracam i wale to coś w mordę, jednak coś nie wyszło... nie mogłem nawet drgnąć. Wtedy uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak. Wtedy jeszcze nie wiedziałem że jest coś takiego jak paraliż senny. Spanikowany na maksa leżałem bez ruchu i ciężko łapałem oddech, ale po chwili udało mi się lekko ruszyć palcami i stopniowo zacząłem panować nad ciałem aż w końcu odzyskałem w pełni kontrolę nad ciałem. Tej nocy już oka nie zmrużyłem. Ulżyło mi dopiero jak na 2 dzień wyczytałem w internecie o co chodzi. Od tamtego czasu zdażyło mi się jeszcze kilka razy. Jeden raz był bardzo dziwny, męczący i niezwykle nieprzyjemny gdy jakby obudziłem się w paraliżu sennym. Wiedziałem o co chodzi więc w spokoju to przeczekałem. Wstałem z łóżka pewny że się obudziłem gdy nagle urwał się obraz i znowu się obudziłem leżąc sparaliżowany i tak jeszcze kilka razy. Tak jakby śniło mi się że się budzę sparaliżowany tyle że kilkakrotnie. Co ciekawe jak się obudziłem naprawdę to też byłem sparaliżowany. Podczas całego procesu czułem ogromny dyskomfort. Ciężko mi opisać to uczucie. Po prostu czułem się źle.
Od kiedy nie śpię na brzuchu jeszcze ani razu nie miałem paraliżu.

Sylwia
|

też miałam takie paraliże w czasie snu i czułam obecność, w czasie takiego paraliżu poprosiłam o pomoc Maryję, wszystko minęło , jestem szczęśliwa

Trinity Reaper
|

Podświadomość kolego

Samoistnie wyleczony
|

Ja zmagalem sie z paralizem przysennym przez kilka lat.
Rozpoczelo sie gdy mialem miejwiecej 16 lat i trwalo ok 10 lat, chociaz powtarzalo sie sporadycznie rowniez pozniej.
Najczesciej mialem wrazenie ze ktos podchodzi do lozka i stoi obok niego, czasami slyszalem jego oddech,szepty,dziwne dzwieki.Zdarzalo sie ze widzialem rowniez ciemna postac.Kilkakrotnie czulem, ze cos siada mi na klatce piersiowej.W innych przypadkach czulem, ze wyszedlem ze swojego ciala, nawet czasami widzialem wlasne cialo z gory.Bylem przekonany, ze moglbym udac sie w dowolne miejsce, ale balem sie, ze nie wroce do wlasnego ciala. We wszystkich tych przypadkach nie moglem sie ruszyc.Poczatkowo panicznie balem sie, ale z czasem nauczylem sie z nim iwalczyc. Staralem sie miarowo oddychac i po woli (zawsze zaczynalem od malego palca u nogi) ruszac konczynami.Z czasem udalo mi sie opanowac strach.Powyzsze sytuacje zdazaly sie coraz rzadziej, a nawet gdy nastapily juz sie tak nie balem i szybciej ustepowaly.Ktos powyzej napisal, ze celowo oddzielal sie od swojego ciala, ja wiem ze to prawda tez umialbym to zrobic, ale zawsze zabraklo mi odwagi.

filozof
|

Paraliż jest ok, ale trzeba nad tym popracować. Pozwala śnić świadomie co jest piękne, pomaga rozwijać świadomość, doświadczać pozaziemskich rzeczy, świat, życie to coś więcej niż to co widzimy.

świadomościowypiotr
|

Paraliż senny to autoimunnologiczne usuwanie neuronów przez inne neurony z powtarzającą się informacją

angel123
|

Mózg się wybudza a ciało nie nadąża ??? Ale przecież ciało to mózg , paraliż sterowany jest z mózgu . To kto się w końcu budzi my czy mózg ? Jeśli my to zrozumiałe ale jeśli mózg to znaczy że mamy dwie osoby w mózgu : osobę pierwszą która się budzi i osobę drugą która odpowiada za paraliż senny i inne tego typu podobne funkcjie.

Astral
|

Ja celowo wywołuje paraliże przysenne aby wejść do snu z pełną świadomością (WILD) lub "wyjść z ciała" zależnie od sytuacji.

Rzeszowiak
|

Znane, od kiedy pamiętam czyli od 30 lat (mam 34 lata). Kilka razy na noc, czasem trwa to nawet 2 godziny. Przy czym działa to jak sinusoida, przez 3-4 lata codziennie, potem 3-4 lata sporadycznie, może raz na tydzień (akurat teraz mam takie okres). To jest taki cykl, całe życie tak mam. Dziwne postacie, głosy mówiące i krzyczące do mnie różne rzeczy, otwierające się żyły na rękach z których krew płynie ciurkiem i rozlewa się po pościeli, włączający się telewizor z przerażającymi obrazkami, ludzkie zwłoki przybite do ścian w pokoju, rysunki na ścianach, czarna mgła pod sufitem, śpiewy nie wiadomo skąd, trzaskanie drzwiami jakby ktoś próbował wejść do pokoju i coś w rodzaju obłoku czarnej mgły pod sufitem. Oczywiście nie możesz się ruszyć, ciężko oddychać i człowiek ma wrażenie, że coś na nim usiadło i go przygniata. To tylko przykłady, jest tego o wiele więcej - zawsze się śmiałem, że mógłbym pisać scenariusze do horrorów bo inspiracji mam cały zapas ;) W panikę wtedy nie wpadam, z biegiem lat nauczyłem się z tym postępować - mam świadomość, że to nie dzieje się naprawdę i tylko głowa płata mi figle. Gorzej, że do roboty chodzę kompletnie niewyspany.