Nawilżacz powietrza - w trosce o zdrową skórę, zatoki i sen

2017-10-03 13:03 Joanna Malik

Nawilżacz powietrza najbardziej potrzebny jest jesienią i zimą, kiedy zmuszeni jesteśmy więcej czasu spędzać w zamkniętych pomieszczeniach. Centralne ogrzewanie i klimatyzacja sprawiają, że powietrze staje się suche, a to źle wpływa na nasze zdrowie. By nawilżyć powietrze można położyć mokry ręcznik na kaloryferze, ale ma to swoje wady, dlatego lepiej postawić na profesjonalny nawilżacz powietrza. Dowiedz się, jakie nawilżacze powietrza dostępne są na rynku, czym się charakteryzują i który będzie idealny właśnie dla ciebie.

Czy nawilżacz powietrza powinien być w każdym domu? Rozpoczynający się właśnie sezon grzewczy nie w każdym aspekcie służy naszemu zdrowiu. Suche i ciepłe powietrze źle wpływa na włosy, które stają się łamliwe i szorstkie, oraz na skórę, która się wysusza, łuszczy. Mogą się także pojawić problemy z zatokami, a to pogarsza koncentrację i wpływa na jakość snu. Najbardziej wrażliwi mają trudności z oddychaniem, a nawet duszności. Wysuszona śluzówka woła o wodę, co objawia się nie tylko wzmożonym pragnieniem, ale i spadkiem odporności. Cierpią także nasze oczy. By nie dopuścić do takich sytuacji, powinno się mieć pod kontrolą wilgotność powietrza – przynajmniej w domu, a w szczególności w sypialni. Służy do tego higrometr, który pokazuje stan wilgotności w mieszkaniu. Wilgotność powinna wahać się między 40 a 60 %, minimum 30%. Ale gdy jest niższa, trzeba wkroczyć do akcji!

Powietrze nawilży… mokry ręcznik

Doraźnie można załatwić sprawę układając na kaloryferze zwilżony ręcznik lub prześcieradło. Pamiętajmy jednak, że kurz zalegający między żeberkami grzejnika, który pod wpływem ciepła unosi się do góry, wnika w materiał. Ciepło, wilgoć i kurz to idealne środowisko dla rozwoju roztoczy, więc za każdym razem korzystajmy z czystego ręcznika i stosujmy tę metodę naprawdę sporadycznie. Dobrym pomysłem jest natomiast wstawienie sobie na noc do sypialni suszarki z rozwieszonym mokrym praniem.

Tradycyjne nawilżacze powietrza

Są to popularne, ceramiczne, czasem szklane, nawilżacze – czyli naczynia, do których nalewa się wodę, a ta, parując pod wpływem ciepła, nawilża powietrze. Występują w najbardziej fantazyjnych wzorach. Można je powiesić lub postawić na kaloryferze. Czasem stanowią jednocześnie ciekawą ozdobę pomieszczenia.

Plusy - tanie (koszt od kilku zł), ozdobne
Minusy - niezbyt wydajne, nadają się raczej do bardzo małych pomieszczeń

Nawilżacze parowe (termiczne, grzewcze)

Działają podobnie jak tradycyjne nawilżacze. Tym razem jednak parowanie uzyskujemy przez podgrzewanie wody znajdującej się w zbiorniku za pomocą grzałki elektrycznej. Powstała mgiełka wyrzucana jest do pomieszczenia, a tym samym powietrze jest nawilżane. 
Plusy - podgrzewanie wody (do temperatury wrzenia) eliminuje bakterie, dlatego nawilżacz parowy idealnie sprawdzi się np. w pokoiku dziecięcego. Mgiełka jest ciepła, przyjemna, delikatnie podnosi temperaturę w pomieszczeniu. Ponieważ jest sterylna, nadaje się także do inhalacji, a gdy dodamy do wody odrobinę olejku eterycznego, może pomóc w leczeniu infekcji. Parowy nawilżacz nie wymaga filtrów, ani innych dodatkowych elementów, zatem jest prosty w obsłudze. I stosunkowo niedrogi.

Minusy – zużywa sporo prądu (400-500W), ponieważ przez cały czas pracuje w nim grzałka, która doprowadza wodę do wrzenia (podobnie jak w czajniku elektrycznym). Niektóre modele są niedoskonałe i można się poparzyć.

Nawilżacze ewaporacyjne

Tu również wykorzystywana jest naturalna zasada parowania, ale nie w wyniku podgrzewania. Wewnątrz urządzenia, poza zbiornikiem na wodę, znajduje się wkład - filtr z higroskopijnego materiału (rodzaj maty), oraz turbinka tłocząca powietrze. Z otoczenia zasysane jest powietrze, które następnie przechodzi przez ten filtr, oczyszcza się, nawilża i w takiej postaci wyrzucane jest do pomieszczenia.

Plusy - niewidoczna para, małe zużycie energii elektrycznej (20W), dobre oczyszczanie powietrza
Minusy – niewielka wydajność i dość głośna praca (ale są też urządzenia ciche), mata ewaporacyjna wymaga systematycznej wymiany

Nawilżacze ultradźwiękowe

Wewnątrz nawilżacza ultradźwiękowego znajduje się moduł, który emituje ultradźwięki rozbijające cząsteczki wody. W ten sposób powstaje chłodna mgiełka, która po wydostaniu się z urządzenia nie tylko nawilża, ale i schładza powietrze.
Plusy – zimna mgiełka ułatwia oddychanie astmatykom i osobom z np. zapaleniem krtani, ponadto jest niezastąpiona także latem, podczas upałów. Cechuje się niewielkim zużyciem energii elektrycznej (40-70W) oraz cichą pracą. Nawilżacze ultradźwiękowe umożliwiają także sterowanie wilgotnością w mieszkaniu.

Minusy – konieczność systematycznej wymiany filtra (chyba że urządzenie jest bezfiltrowe, ale wtedy zanieczyszczenia z wody dostają się do powietrza). Nie można stosować olejków eterycznych. Mgiełka osadza się na meblach i zostawia ślady przypominające biały kurz. Nawilżacze ultradźwiękowe mają mniejszą żywotność od innych typów nawilżaczy.

Chcesz kupić nawilżacz powietrza? Zwróć uwagę na kilka kwestii

Cena – zarówno nawilżacz parowy, ewaporacyjny, jak i ultradźwiękowy, można kupić już za ok. 100 zł, ale i za ponad 500. Za ceną idzie oczywiście wydajność, funkcjonalność, łatwość obsługi, wbudowane dodatkowe funkcje, itp.:

  • Pojemność zbiornika na wodę – może to być 1l, ale i nawet 3,5 l wody. Im większy zbiornik, tym rzadziej trzeba go uzupełniać, ale i tym większe i cięższe urządzenie.
  • Jaka woda? – zwykła z kranu, czy destylowana? Niektóre urządzenia pracują właśnie na tej drugiej.
  • Wydajność – czyli ile wody zostanie odparowane w określonym czasie. Podawana w litrach na dobę. 13 l wody/dobę to już jest dużo. Trzeba pamiętać, że im większe pomieszczenie chcemy nawilżyć, tym większą wydajność powinien mieć nawilżacz powietrza. Przy 40 m2 powierzchni wystarczy nawilżacz o pojemności 5-6 litrów na dobę. Najwydajniejsze są nawilżacze parowe. Decydując się na taki sprzęt musimy to dobrze przekalkulować, wziąć przede wszystkim pod uwagę rachunki za energię elektryczną…
  • Zużycie prądu – czasem lepiej kupić droższy nawilżacz, bo może się okazać, że jeśli chodzi o eksploatację, tak naprawdę taki drogi nie jest. Weźmy jednak pod uwagę, jak często potrzebujemy uruchamiać nawilżacz powietrza.
  • Poziom hałasu – jeśli nie przeszkadza ci, że coś nieustannie buczy, kiedy usiłujesz spać, nie jest to być może parametr wart rozwagi… Najcichsze nawilżacze, to nawilżacze parowe. Ciche są również nawilżacze elektrodźwiękowe, aczkolwiek nie wiadomo, czy także dla zwierząt domowych.
  • Opcja automatycznego wyłączania się urządzenia w momencie, gdy zbiornik z wodą zostanie opróżniony. Nie każdy nawilżacz wyposażony jest w tę funkcję i gdy woda skończy się np. w środku nocy, może okazać się, że urządzenie będzie pracować „na sucho”, co nie jest dla niego korzystne.
  • Wbudowany timer, higrostat, wyświetlacz elektroniczny, czujnik reagujący na aktualną wilgotność powietrza, możliwość inhalacji, zastosowanie substancji antybakteryjnej (tzw. bioabsorber, który zapobiega powstawaniu i rozwojowi bakterii oraz pleśni), automatyczne włączanie i wyłączanie urządzenia, czas pracy na pełnym zbiorniku, design – to dodatkowe, często bardzo przydatne funkcje. A czasem… przerost formy nad treścią. Przed zakupem nawilżacza powietrza trzeba jasno określić swoje potrzeby i dopasować do nich sprzęt. Wybór na rynku jest ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie.
Ważne

Nawilżanie powietrza powinno się odbywać pod kontrolą. Zbyt duże nawilgotnienie powoduje rozwój i pleśni praz grzybów, a to z kolei sprzyja roztoczom odpowiedzialnym za alergie. Jeśli wilgotność przekroczy 60 procent może utrudni życie alergikom uczulonym na roztocza. Dlatego też tak ważne jest rozsądne nawilżanie.

Należy też pamiętać, że mgiełka z nawilżacza ultradźwiękowego może u niektórych osób wywoływać reakcje uczuleniowe.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE