Gdy odchudzanie rozczarowuje. Dlaczego nie cieszę się ze szczupłej sylwetki?

Odchudzałaś się już wiele razy? Po wielu miesiącach, latach pełnych wyrzeczeń, próbowania różnych metod w końcu udało ci się „zrzucić” nadmiar kilogramów? Jesteś szczupła, ale nie cieszy cię to? Dlaczego świetne efekty odchudzania mogą sprawić zawód wyjaśnia dr n. o zd. Patrycja Kłósek, dietetyk kliniczny, szkoleniowiec z Centrum Leczenia Otyłości Paleta Diet.

Odchudzanie – tak się potocznie nazywa proces redukcji nadmiernej masy ciała, która jest objawem nadwagi i otyłości. Otyłość jest przede wszystkim chorobą - skomplikowaną, przewlekłą, bez tendencji do samoistnego ustępowania, która prowadzi do innych poważnych schorzeń. Stanowi ogromne ryzyko wystąpienia m.in. zawału serca, cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, niealkoholowego stłuszczenia wątroby.

Jak postrzegamy osoby z otyłością ?

- Niestety, kult szczupłej sylwetki ukazywanej nam w mediach sprawił, że nadwaga i otyłość nie są postrzegane jako choroba, ale defekt estetyczny. Z gruntu trend ten jest dobry dla społeczeństwa z racji powyższych konsekwencji zdrowotnych, ale z drugiej strony u wielu chorych z nadwagą lub otyłością prowadzi do licznych problemów natury wizerunkowej, emocjonalnej i społecznej – mówi dr Patrycja Kłósek.

Osoby chore na otyłość często mają obniżone poczucie własnej wartości i skuteczności, czują się stygmatyzowane. Wiele badań naukowych pokazało, że osoby z otyłością rzadziej wychodzą z domu, mają problemy w kontaktach towarzyskich oraz trudności w nawiązywaniu relacji damsko-męskich. Co więcej często także mają kłopoty na gruncie zawodowym. Są dyskryminowane w pracy, mniej zarabiają, gorzej wypadają na rozmowach kwalifikacyjnych. Przez pracodawców są postrzegane jako osoby z częstą absencją w pracy, leniwe, niezadbane. Takie postrzeganie jest dla nich wysoce krzywdzące.

„Kiedy wreszcie schudnę to..."

Gdy po wielu przejściach emocjonalnych osoba z otyłością postanawia się rozpocząć leczenie i się odchudzić, angażuje się w stosowanie diety, ćwiczeń fizycznych etc. i bardzo często osiąga sukces. - Dzieje się tak ze względu na to, że wszystkie wymienione wyżej czynniki niekorzystnie wpływające na jej zdrowie i samopoczucie bardziej intensywnie motywują ją do działania – mówi dr Patrycja Kłósek.

Doświadczenia związane z otyłością, z bycia osobą otyłą, często brutalne, tragiczne, powodujące wycofanie się z wielu dziedzin życia osobistego i społecznego sprawiają, że pacjenci z otyłością niezwykle mocno wierzą w to, że po odchudzaniu, gdy już uzyskają zdrową masę ciała ich dotychczasowe życie zmieni się na lepsze. Zaczną być lubiani, znajdą stałego partnera, będą bardziej obowiązkowi, będą się sobie podobać, będą atrakcyjni, seksowni, szczęśliwi.

- Ale często zdarza się, że gdy już osiągną swój cel, gdy już patrzą na tą swoją wymarzoną szczupłą sylwetkę, albo wskaźnik na wadze pokazujący upragnioną wartość w kilogramach, czują się rozczarowani. Zdarza mi się słyszeć od pacjentek, które schudły 20, 30 kilogramów słowa: „Nie widzę, abym wyglądała lepiej”, „Dalej wyglądam, tak jak wyglądałam” – mówi dr Patrycja Kłósek. Z czego zatem wynika zawód, który odczuwamy po odchudzaniu?

„Schudłam, ale nikt tego nie dostrzegł”

- Moje pacjentki w trakcie redukcji masy ciała czekają na to aż mąż zauważy, że schudły, aż koleżanki w pracy je pochwalą. Są rozgoryczone, gdy nikt wokoło nich tego nie zauważa. Z zazdrości, z braku zainteresowania lub po prostu dlatego, że ludzie boją się komentować, wyrazić swoją opinię. Nie chcą obrazić osoby, która się odchudziła, więc udają, że tego nie widzą. Zdarza się, że się od niej odwracają, rezygnują ze znajomości z nią, przyjaźni, związku bo obawiają się, że skoro zmieniła się fizycznie, to również zmieniła się jej osobowość, temperament, to wszystko co kiedyś w niej cenili, lubili, kochali – mówi dr Patrycja Kłósek.

A tymczasem, chorzy z nadwagą, otyłością podkreślają to jak bardzo potrzeba im efektu WOW! - zachwyconych spojrzeń i komplementów. To wyraz docenienia ich walki, starań i wyrzeczeń w walce z chorobą.

„Schudłam, ale moje kłopoty nie minęły”

Upatrywanie źródła wszelkich problemów życiowych w chorobie to częsta tendencja wśród pacjentów z otyłością. Myślą: „jestem gruba/gruby, dlatego nikt mnie nie zaprasza na imprezy, nie rozmawia ze mną, nie dogaduję się z partnerem, moje małżeństwo się rozpada, dzieci mnie nie szanują, ale jak tylko zeszczupleję, to wszystkie kłopoty miną”.

- Negatywne doświadczenia związane z otyłością mogą oczywiście wywoływać wiele zmian w osobowości, rzutować na relacje z otoczeniem, stwarzać problemy w codziennym funkcjonowaniu. Ale przyznajmy się sami przed sobą, że choroba i to jak postrzegają ją inni nie są źródłem wszystkich naszych codziennych kłopotów i życiowych porażek. Nie można wszystkiego „zwalać” na chorobę. Może to być wina naszej osobowości, warunków zewnętrznych itp., które nie mają nic wspólnego z grubością tkanki tłuszczowej – mówi dr Patrycja Kłósek.

„Schudłam, ale moje ciało nie wygląda ładnie”

Pacjenci z otyłością często skupiają się na samym procesie odchudzania, a zapominają przy tym zadbać o skórę, która pod wpływem rozrastania się tkanki tłuszczowej rozciąga się, tworzą się na niej rozstępy i cellulit. Na ramionach, brzuchu, udach, pośladkach powstają tzw. nawisy skórne. A im bardziej zaawansowana była otyłość tym są one większe, tym bardziej utrudniają higienę, życie intymne i codzienne funkcjonowanie.

Przeczytaj także:
Otyłość a skóra - problemy dermatologiczne osób otyłych

Zdarza się, że pacjentki z otyłością, w trakcie odchudzania lub po nim, są rozczarowane nowym wyglądem swojego ciała. Marzyły przecież o tym, że po odchudzaniu założą krótką spódniczkę, bluzkę bez rękawów, suknię z dekoltem. Że im więcej stracą kilogramów, tym ich skóra będzie jędrniejsza. No właśnie – marzyły. Nikt im nie powiedział, albo zapomniały o tym, że skóra nie ma właściwości magicznych i nie kurczy się tak jak na zdjęciach retuszowanych w programach graficznych. Usunięcie jej nadmiaru często wymaga interwencji chirurga plastyka.

Rozciąganie się skóry pod wpływem tkanki tłuszczowej jest czymś naturalnym. Niestety, nie da się tego uniknąć. - Ale nadmiar skóry, który pojawia się po odchudzaniu, nie może zniechęcić do samego leczenia nadwagi i otyłości. Dzięki redukcji masy ciała odzyskujemy zdrowie. Organizm jest sprawniejszy, bardziej wydolny, a schorzenia, które są powikłaniami otyłości, albo ustępują, albo mają łagodniejszy przebieg. To największa wartość. Skóra, która pozostała po odchudzaniu to dowód wytrwałości. Rozpoczynając leczenie trzeba być świadomym, że taki skutek uboczny może się pojawić i zawczasu podjąć działania, aby mu zaradzić – mówi dr Patrycja Kłósek.

Zrób to koniecznie

Aby nie czuć rozczarowania po odchudzaniu, podczas terapii:
- pamiętaj, że nie leczysz się dla innych ludzi i dla ich podziwu, ale dla siebie i swojego zdrowia;
- rozmawiaj szczerze z bliskimi o swoimi odchudzaniu i poproś, aby cię wspierali miłymi słowami;
- pamiętaj, twoja skóra po odchudzaniu być może nigdy nie będzie idealna - ruszaj się, ćwicz, używaj preparatów kosmetycznych, aby jej pomóc obkurczyć się, ale licz się także z tym, że będziesz potrzebować pomocy chirurgicznej, aby twoje ciało wyglądało tak, jak wtedy przed chorobą;
- patrz na siebie z podziwem, bądź z siebie dumna i nagradzaj samą siebie za nawet najmniejsze efekty odchudzania – nikt nie doceni cię bardziej, niż ty sama, bo nikt nie wie lepiej od ciebie jak trudna jest twoja walka z nadwagą i otyłością.

Ważne

Poradnikzdrowie.pl wspiera bezpieczne leczenie i godne życie osób chorych na otyłość.
Ten artykuł nie zawiera treści dyskryminujących i stygmatyzujących osoby chore na otyłość.

O autorze
Magdalena Gajda
Magdalena Gajda
Specjalistka ds. choroby otyłości i dyskryminacji osób chorób na otyłość. Prezes Fundacji Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA, Społeczny Rzecznik Praw Osób Chorych na Otyłość w Polsce oraz przedstawicielka Polski w Europejskiej Koalicji na Rzecz Osób Żyjących z Otyłością. Z zawodu – dziennikarka specjalizująca się w tematyce zdrowotnej, a także specjalistka PR, komunikacji społecznej, storytellingu i CSR. Prywatnie – od dzieciństwa chora na otyłość, po operacji bariatrycznej w 2010 r. Waga wyjściowa – 136 kg, waga obecna – 78 kg.
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

Czytaj e-wydanie cenie 1,00 zł i zyskaj dostęp do numerów archiwalnych! W nr 6/2020 "Zdrowia" m.in.: jak działają jelita, 10 pytań o wazektomię, uzależnienia a płeć, dłonie pod ochroną, ćwiczenia na smukłe nogi. "Zdrowie" to 76 stron rzetelnej wiedzy!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie  6/2020
KOMENTARZE
Monia
|

U mnie to był problem raczej z motywacją. Chciałam zgubić 15 kilo ale początki były mega trudne. Na samej diecie schudłam może z 5 kilo, efekty były powolne i powoli zaczynałam się poddawać. Poszłam na siłkę

joleena
|

Wiele razy doświadczałam braku akceptacji ze strony otoczenia, zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Robiłam różne rzeczy, żeby schudnąć, nie zawsze mądre i nie zawsze sumiennie :) Po nieudanych próbach z dietami postanowiłam pójść w bardziej medyczną stronę, mianowicie zdecydowałam się na balon żołądkowy... Pod nóż iść nie chciałam. Teraz mam już drugi balon, po pół roku, kiedy mi wyjmowali pierwszy, w tym samym zabiegu założyli mi kolejny. Miałam dużą nadwagę i docelowo powinnam schudnąć z 40-45 kg, żeby dojść do rozmiaru 38-40 :( Na pierwszym balonie schudłam 23 kg a teraz po 2 miesiącach odkąd mam drugi balon 5-6 kg :) Więc jestem dobrej myśli i nabrałam więcej pewności siebie. Mój świat jeszcze nie zmienił się całkowicie, ale już widzę poprawę i co ważniejsze, czuję, że będzie lepiej a to daje mi niesamowitą motywację! Zakładałam w Pulsmed w Łodzi. Bo tu mieszkam i pracuję, więc miałam blisko ;) Ale nawet polecam :) A i jeszcze jedno, przez pierwszych kilka dni po założeniu, strrrrasznie wymiotowałam, ale po kilku dniach jak ręką odjął, tak jak mówił doktor. Więc warto się przemęczyć :)