Hazardzista u psychoterapeuty - leczenie uzależnienia od HAZARDU

2010-03-31 12:59 Katarzyna Zielonka

Jak rozpoznać, że zabawa w kasynie przestaje być hobby, a zaczyna stawać się uzależnieniem od hazardu - radzi Ludmiła Szawdyn, psycholog, psychiatra, która od 40 lat zajmuje się hazardzistami i osobami cierpiącymi na inne uzależnienia.

Podatność na uzależnienie od hazardu

Hazardziści to osoby, które zawsze chcą wygrać, mają trudności z pogodzeniem się z porażką. Podczas terapii okazuje się, że większość z nich w dzieciństwie nie radziła sobie z emocjami - z gniewem, smutkiem. Rodzice im w tym nie pomagali, podnosząc bez przerwy poprzeczkę. A oni nie umieli sprostać wymaganiom. I właśnie takie osoby są najbardziej podatne na uzależnienie od hazardu.

Jak rozpoznać kiedy zaczyna się uzależnienie od hazardu?

O uzależnieniu od hazardu można mówić, kiedy zauważymy, że to już nie my kierujemy naszym życiem. Wtedy na tę ścieżkę nie powinniśmy już więcej wchodzić. Bo za chwilę stracimy kontrolę i nie będziemy już w stanie nawet nazwać tego, co się z nami dzieje. Kiedy kompromitujemy się, popadając w długi, a nawet wyłudzając pieniądze. To powinien być dla nas znak ostrzegawczy.

Hazardzista nie przychodzi do mojego gabinetu, aby się leczyć. Na początku wcale nie chce wyzdrowieć, rzucić grania. Przychodzi do mnie, by pozbyć się kłopotów. Żeby jakoś dalej żyć... i grać. Nie chce się pozbywać grania. To jego kochanie, dom, radość największa. Przychodzi, bo nie wie, co robić, gdy już przegrał mieszkanie, w którym dotychczas mieszkał z rodziną, i ma długi na kilka milionów. Przychodzi, bym pomogła wyjść z kłopotów. I jest bardzo zdumiony, kiedy okazuje się, że musi przestać grać.

Podczas terapii uzależnienia od hazardu lekarz pomaga zrozumieć pacjentowi samego siebie i zmienić swoje życie

Hazardzista rozpoczynający leczenie dowiaduje się, że nie jest – jak mu się wydawało – mistrzem wyścigów czy królem kasyna. Ta pycha, brak umiaru zabrały go od samego siebie gdzieś daleko. Trzeba go włożyć w jego macierzysty garnitur emocjonalny, rodzinny, społeczny. Dopiero wtedy można z nim pracować i pomóc odnaleźć się na nowo.

miesięcznik "Zdrowie"
Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Judka
|

Witam.,ma Pani, ten sam klopot co ja..moj partner od czasu jak go znam6 lat, caly czas mnie oklamuje ze nie gra, byl moment po urodzeniu dziecka ze nie chodzil..tak mi ise wydaje..Ale od dwoch lat mysle ze chodzi, wlasciwie jestem pewna, tez gina pieniadze , chodzi do pracy, ale pieniedzy nie przynosi..Nie ..wiem jedno on sie nie zmieni..wczoraj nakrylam go w salonie gier, ale nawet nie bylo skruchy..to jest juz norma..wiem ze sie nie zmieni..i szkoda mi naszego dziecka..wiec decyzja jest jedna..pozdrawiam.milo by bylo gdyby Pani napisala..czy U Pani sie zmienilo cos ..na lepsze

kTOS T
|

MOZNA OGŁOSIC BANKRUCTWO W SĄDZIE WTEDY DLUGI PRZEZ SĄD ZOSTANĄ ANULOWANE !!! LECZ NIE MOZNA MIEC ZADNYCH RUCHOMOSCI I NIE RUCHOMOSCI NA SIEBIE ... I MOZNA PRAWDOPODBNIE RAZ W ZYCIU TO ZROBIC I ZALECANE JEST TO NP. TAK JAK TU PISZECIE OGROMNYCH tys ... BO JESLI JEST JEDNA SZANSA W ZYCIU W SĄDZIE NA TAKIE DZIALANIE TO LEPIEJ NIE MARNOWAC TEJ SZANSY NA MAŁEJ KWOCIE

Hazardzista
|

Zapraszam na mój profil - opisuję swoje tragiczne konsekwencje hazardu ! http://hazardzistaja.blogsp...

aga
|

ja juz nie wiem co robic!wzielam rozwod bo przechulal nasze obraczki narobil kredytow a teraz wmawia mi ze nie gra a wiem ze klamie nie ma pieniedzy a pracuje! czy mozna tak po prostu przestac grac?!!