Pierwsza ofiara śmiertelna grypy. Czeka nas powrót do maseczek? Prof Horban: "Byłoby znakomicie"

2022-12-28 9:14

Objawy grypy w tygodniu poprzedzającym święta rozpoznano u niemal 300 tys. Polaków. To właśnie wtedy odnotowano pierwszy śmiertelny przypadek grypy w tym roku. "Uczciwie mówiąc, gdyby zaczęto używać ponownie maseczek w miejscach publicznych – byłoby znakomicie" - mówi prof. Andrzej Horban – konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych i przewodniczący Rady Medycznej.

Pierwsza ofiara śmiertelna grypy. Czeka nas powrót do maseczek? Prof Horban: Byłoby znakomicie
Autor: Getty Images Pierwsza ofiara śmiertelna grypy. Czeka nas powrót do maseczek? Prof Horban: "Byłoby znakomicie"

Polska ochrona zdrowia walczy z tridemią. 27 grudnia rząd zapowiedział, że w gabinetach lekarzy rodzinnych będą dostępne bezpłatne testy różnicujące, które błyskawicznie wskażą, czy mamy do czynienia z grypą, COVID-19 czy z RSV. Są to tzw. testy combo, które do tej pory znikały z aptek w oszałamiającym tempie.

Wszystko przez ogromny wzrost zachorowań, który w tygodniu przed świętami osiągnął liczbę prawie 300 tys. Niestety - jedna osoba zmarła. Rząd zapewnia, że ma opracowany skuteczny plan działania, jednak eksperci ds. zdrowia mają swoje zdanie na ten temat. 

Poradnik Zdrowie: sezon grypowy - co trzeba wiedzieć o grypie i szczepionce?

Dr Paweł Grzesiowski: "Władze nie podjęły działań profilaktycznych"

Dr Paweł Grzesiowski w rozmowie z OKO.press tłumaczy, że interwencja rządu ma co najmniej dwumiesięczne opóźnienie. Zdaniem Grzesiowskiego, już kilka tygodni temu należało podjąć zdecydowanie działania.

Po pierwsze, oddziały pediatryczne powinny być przygotowane do przyjęcia większej ilości dzieci, ponieważ to one stanowią teraz ponad połowę zakażonych. Kolejny krok to ułatwienie pacjentom dostępu do szczepień, które nie wymagałyby skierowania oraz przeprowadzenie kampanii informacyjnej, która nie tylko miałaby mówić o konieczności szczepień przeciwko grypie, ale także podkreślić rolę noszenia maseczek ochronnych czy ograniczania kontaktów w przypadku wystąpienia objawów infekcji.

"Władze nie podjęły jednak działań profilaktycznych, które są najważniejsze, jeżeli chodzi o choroby zakaźne. Rząd powinien zapobiegać. A teraz próbuje ratować sytuację" - mówi dr Grzesiowski.

Prof. Horban: "Gdyby zaczęto używać ponownie maseczek – byłoby znakomicie"

Czy tak gwałtowny wzrost zachorowań na grypę powinien skłonić rząd do wprowadzenia obostrzeń, podobnie jak w przypadku COVID-19? Głos w sprawie zabrał prof. Andrzej Horban, który w rozmowie z rp.pl powiedział:

"Jak na razie nie ma takiej potrzeby, aby wprowadzać podobne rozwiązania jak przy Covid. Wirus grypy jest znany od lat, i nasz układ immunologiczny razi sobie z nim całkiem sprawnie, przede wszystkim mniej jest zespołów ostrej niewydolności krążenia, zatem system opieki medycznej nie jest jak dotąd, zagrożony".

"Większość przypadków przebiega ambulatoryjnie. Aczkolwiek – uczciwie mówiąc, gdyby zaczęto używać ponownie maseczek w miejscach publicznych – byłoby znakomicie , gdyż zawsze zmniejsza to transmisję wirusów przenoszonych drogą oddechową. I zmniejszy to napór na przychodnie" - dodał prof Horban.