NATRĘCTWA - jak sobie radzić z natrętnymi myślami

2009-09-21 14:27

Stosunkowo często zdarzają się niegroźne natręctwa. Np. gdy ktoś zacznie nucić jakąś piosenkę, potem przez cały dzień nie może się jej pozbyć z myśli. Czasem powtarza się też jakiś bezsensowny rym lub wierszyk. Natrętne myśli od czasu do czasu nie są uciążliwe. Choć prawie zawsze są niechciane...

Pewne myśli mogą być bardzo uciążliwe i nachalne („A jeśli jednak mnie zdradza?”). Ludzie doświadczają czasem także natrętnych wyobrażeń – np. jadąc samochodem, staje im przed oczyma wyobraźni własny wypadek samochodowy. Palaczowi wracają myśli o paleniu lub wyobraża sobie, że zaciąga się dymem, mimo że chce się tych myśli pozbyć. Te niechciane myśli nazywane są natręctwami. Choć natrętne myśli nie są objawem chorobowym (występują np. w zaburzeniach lękowych), to doświadczają ich tez często zdrowi ludzie.

Lepiej nie tłumić natręctw

W dodatku natrętne myśli mają taką właściwość, że im bardziej się je tłumi, tym staja się silniejsze. Oto przykład: proszę przez dwie najbliższe minuty siedzieć nieruchomo i nie myśleć o różowym kameleonie. Większość ludzi nie jest w stanie tego zrobić i kameleon przynajmniej 2 razy przemknie przez myśl. Takie zjawisko można potraktować jako drobne natręctwo – myśl wdziera się do świadomości, mimo że zdecydowanie chcemy ją stłumić. To ciekawe odkrycie, oznacza bowiem, że tłumienie niechcianych myśli powoduje, że pojawiają się one częściej. Ba! Czasem zakaz typu: „Nie będę o tym myśleć” lub „Nie waż się o tym myśleć” sprawia, że te myśli przychodzą do głowy częściej. To także dobrze znany fakt z codziennego życia. Gdy o czymś nie chcemy myśleć (np. jutro mamy rozmowę kwalifikacyjną i chcemy się zrelaksować lub co się mogło stać, że dziecko nie wróciło jeszcze z imprezy), to mimo chęci i usilnych prób niepokojące myśli ciągle wdzierają się do umysłu i absorbują nasza uwagę.

Jak sobie radzić z natręctwami?

Na szczęście z takimi codziennymi natręctwami można stosunkowo łatwo sobie poradzić. Gdy wdzierają się do świadomości, zamiast kolejnych prób tłumienia lepiej jest poświęcić im chwilę świadomej uwagi, skoncentrować się na nich, po czym zająć się czymś innym. Np. gdy ktoś nie może rozstać się z jakąś piosenka, powinien przez chwilę ponucić ją, następnie zacząć nucić inną o równie chwytliwej melodii. W efekcie obie piosenki szybko zostają zapomniane.

Więcej:

Wszystko w normie

Ja to już skądś znam, czyli déja vu

Zdrowie psychiczne: jak odróżnić chorobę

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.