Autyzm wczesnodziecięcy: przyczyny, objawy, terapia

2019-06-19 12:54 lek. Tomasz Nęcki

Autyzm wczesnodziecięcy (zespół Kannera) to postać zaburzeń ze spektrum autyzmu, która związana jest z najwcześniejszym występowaniem różnych nieprawidłowości rozwojowych - jego objawy mogą się pojawiać już w pierwszym roku życia dziecka. Sprawdź, jakie objawy daje autyzm wczesnodziecięcy, przekonaj się, jakie są możliwości terapii, a także dowiedz się, jakie są rokowania pacjentów z autyzmem wczesnodziecięcym.

Spis treści

  1. Autyzm wczesnodziecięcy: przyczyny
  2. Autyzm wczesnodziecięcy: objawy
  3. Autyzm wczesnodziecięcy: zaburzenia mowy i komunikacji
  4. Problemy z funkcjonowaniem społecznym w przebiegu zespołu Kannera
  5. Autyzm wczesnodziecięcy: specyficzne, nietypowe zachowania dzieci
  6. Autyzm wczesnodziecięcy: rozpoznawanie i różnicowanie
  7. Terapia autyzmu wczesnodziecięcego: na czym polega?
  8. Autyzm wczesnodziecięcy: od czego zależą rokowania?

Autyzm wczesnodziecięcy (zespół Kannera) ma jedną cechę, która odróżnia go od innych zaburzeń ze spektrum autyzmu (chociażby od autyzmu atypowego). Mowa tutaj o momencie pojawienia się pierwszych zaburzeń – otóż autyzm wczesnodziecięcy doprowadza do pojawiania się różnych nieprawidłowości jeszcze przed ukończeniem przez dziecko 3. roku życia.

Autyzm wczesnodziecięcy spotykany jest u dzieci obojga płci, zdecydowanie jednak częściej – bo nawet aż czterokrotnie – stwierdza się go u chłopców. Dane dotyczące częstości występowania tego problemu bywają różne, ogólnie jednak, według statystyk, z zespołem Kannera zmaga się od 5 do 10 na 10 tysięcy ludzi.

Termin autyzm wywodzi się od greckiego słowa autos, tłumaczonego jako "sam". Obecnie jest on kojarzony przede wszystkim ze znajdującym się w kręgu zainteresowania psychiatrii dziecięcej problemem, pierwotnie jednak wcale tak nie było. Otóż terminu autyzmu po raz pierwszy użył E. Bleuler – zastosował go on jako nazwę jednego z objawów schizofrenii.

O autyzmie jako o dziecięcej przypadłości zaczęto mówić w 1943 roku - wtedy właśnie Leo Kanner opisał grupę dzieci przejawiających specyficzne zaburzenia rozwojowe. Określone one zostały one ostatecznie mianem autyzmu wczesnodziecięcego (ang. early infantile autism). Od nazwiska autora ich pierwszego opisu bywają one również nazywane zespołem Kannera.

Autyzm wczesnodziecięcy: przyczyny

Ze względu na to, do jakich problemów w funkcjonowaniu może prowadzić autyzm wczesnodziecięcy, nad jego patogenezą - jak i nad przyczynami innych zaburzeń ze spektrum autyzmu - zastanawiało się już wielu różnych uczonych.

Jednoznacznych wniosków nie udało się do tej pory jednak wysunąć. Postuluje się obecnie, że autyzm wczesnodziecięcy jest uwarunkowany wieloczynnikowo. Wpływ na jego występowanie mogą bowiem mieć m.in.:

  • dziedziczone geny (taki wniosek wysunięto po tym, kiedy to zauważono, iż jeżeli jeden z bliźniaków ma autyzm, to u drugiego ryzyko rozwinięcia się takiego samego problemu może być nawet 100-krotnie zwiększone)

  • różne komplikacje związane z przebiegiem ciąży i porodu (związek z autyzmem mogą mieć bowiem zarówno infekcje wewnątrzmaciczne, jak i niedotlenienie okołoporodowe)

  • różne anomalie dotyczące budowy ośrodkowego układu nerwowego (taki wniosek wysunięto m.in. na podstawie obserwacji, iż dzieci z autyzmem miewają np. poszerzony układ komorowy mózgu)

Ogólnie uważa się, że do autyzmu wczesnodziecięcego prowadzą, występujące w bardzo wczesnych etapach życia, zaburzenia rozwoju układu nerwowego. Co jednak stanowi bezpośrednią ich przyczynę, tego nadal nie wiadomo, w związku z czym zespołowi Kannera najzwyczajniej w świecie, niestety, zapobiegać się nie da.

Czytaj też:
Rodzaje autyzmu i zaburzenia ze spektrum autyzmu
Jak wygląda życie dorosłego autysty?
Autyzm atypowy daje późne objawy

Autyzm wczesnodziecięcy: objawy

Autyzm wczesnodziecięcy przebiegać może bardzo różnie, różnorakie mogą być też odchylenia występujące u poszczególnych pacjentów.

Niektórzy specjaliści zajmujący się tym zagadnieniem zwracają uwagę na to, że pewne przejawy zaburzeń ze spektrum autyzmu widoczne mogą być już nawet w wieku niemowlęcym.

Takowymi miałyby być np. brak utrzymywania kontaktu wzrokowego z matką czy nietypowe reakcje na dochodzące do dziecka z otoczenia dźwięki (np. całkowite ignorowanie bardzo głośnych z nich przy jednoczesnym dużym zainteresowaniu wyjątkowo cichymi dźwiękami).

Dyskretne objawy autyzmu dość łatwo przeoczyć, w miarę jednak upływu życia dziecka różne zaburzenia stają się coraz wyraźniej widoczne. Objawy autyzmu wczesnodziecięcego dotyczą trzech sfer: mowy, funkcjonowania społecznego oraz przejawianych przez dziecko zachowań.

Autyzm wczesnodziecięcy: zaburzenia mowy i komunikacji

Duża część osób z autyzmem wczesnodziecięcym w ogóle nie mówi. U innych zaś mowa może być w pewnym stopniu rozwinięta, aczkolwiek może ona wcale nie służyć do komunikowania się z innymi.

Pacjentowi może być ciężko zrozumieć wypowiedzi innych elementów - m.in. przez to, iż mowa bywa przez niego rozumiana bardzo dosłownie. Przykładowo, kiedy usłyszy on, że ktoś "siedzi na komputerze" (zwrot zasadniczo niepoprawny, aczkolwiek często stosowany przez wiele osób) osoba z autyzmem może wpaść w wielkie zdziwienie - w końcu na komputerze się nie siada.

Zaburzenia komunikacji w przebiegu problemu nie dotyczą jednak wyłącznie mowy. Osoba z zespołem Kannera - nawet wtedy, jeżeli w ogóle nie mówi - może nie wykorzystywać (chociażby do kompensowania swoich zaburzeń) komunikacji niewerbalnej (czyli mowy ciała).

Problemy z funkcjonowaniem społecznym w przebiegu zespołu Kannera

Kolejnym istotnym przejawem autyzmu wczesnodziecięcego są zaburzenia funkcjonowania społecznego. Pacjentowi ciężko jest nawiązywać związki z innymi ludźmi - z rówieśnikami, a czasami nawet i z członkami własnej rodziny.

Spowodowane to bywa tym, że nie rozumie on emocji innych ludzi, co więcej - na uczucia innych może on reagować w całkowicie nieprzewidywany sposób. Charakterystyczne bywa również to, że w kontaktach z innymi osobami dzieci z autyzmem w ogóle nie wykorzystują kontaktu wzrokowego.

Jeszcze kolejnym problemem z tej sfery jest brak potrzeby angażowania innych osób do wspólnej zabawy czy dzielenia się swoją radością - to m.in. z tego powodu mawia się, że dzieci z autyzmem są zamknięte w swoim własnym świecie.

Czytaj też:

Autyzm wysokofunkcjonujący: przyczyny, objawy, terapia

Autyzm wczesnodziecięcy: specyficzne, nietypowe zachowania dzieci

Pacjent z autyzmem wczesnodziecięcym zazwyczaj jest zwolennikiem rutyny. Wszelkie odstępstwa od niej mogą budzić u niego skrajnego nawet rodzaju lęk.

Jeżeli dziecko zaczyna dzień od posiłku, potem ogląda bajkę, a następnie wychodzi na spacer, to jakakolwiek zmiana tego rytmu dnia może doprowadzić do płaczu, wybuchu złości czy nawet zachowań agresywnych.

W przypadku zespołu Kannera zetknąć się można również i z tym, że dziecko będzie przejawiało zainteresowanie jedną, wyjątkowo wąską dziedziną (np. dinozaurami - będzie ono wszędzie ich wyglądało, kolekcjonowało ich figurki czy oglądało filmy z nimi, a wszelkie inne zabawki mogą w ogóle nie wzbudzać w nim jakiegokolwiek zainteresowania).

Zdarza się również, że dziecko z autyzmem wczesnodziecięcym przejawia ruchy stereotypowe, np. stuka ciągle palcami lub kręci się bez celu wokół własnej osi.

Autyzm wczesnodziecięcy: rozpoznawanie i różnicowanie

W postawieniu diagnozy autyzmu wczesnodziecięcego znaczenie ma stwierdzenie aktualnie występujących u dziecka odchyleń, ale i to, jak w ogóle przebiegał wcześniej cały jego rozwój – to właśnie dlatego rodzicom zadawanych jest aż tak wiele różnych pytań.

Zazwyczaj pierwsze kroki w przypadku podejrzenia zaburzeń ze spektrum autyzmu rodzice kierują do psychiatry dziecięcego, w praktyce jednak ostateczne rozpoznanie stawiane jest przez cały zespół, w skład którego wchodzi nie tylko lekarz, ale i psycholog, pedagog czy logopeda.

Czasami u dziecka z podejrzeniem autyzmu wykonywane są różne badania, m.in. badania obrazowe czy badania genetyczne. Celem ich przeprowadzenia jest wykluczenie innych potencjalnych przyczyn istniejących zaburzeń - w diagnostyce różnicowej zaburzeń ze spektrum autyzmu uwzględnia się m.in. zespół Retta, zaburzenia psychotyczne o bardzo wczesnym początku czy zespół Downa.

Terapia autyzmu wczesnodziecięcego: na czym polega?

Jak najwcześniejsze stwierdzenie autyzmu wczesnodziecięcego jest bardzo ważne z tego powodu, iż umożliwia to po prostu szybsze wdrożenie u dziecka niezbędnej mu terapii.

Oddziaływania terapeutyczne, stosowane u dzieci z zespołem Kannera, są wielokierunkowe. Stosowane są metody usprawniające komunikację (m.in. praca z logopedą), ale i terapia behawioralna czy treningi umiejętności społecznych. Pozytywnie na stan dziecka wpływać mogą także i inne oddziaływania, m.in. dogoterapia czy różne zajęcia artystyczne.

Co prawda żadnego leku na autyzm absolutnie nie ma, jednak pomimo tego czasami u dzieci zmagających się z tym problemem wdrażane jest leczenie farmakologiczne.

Ma ono na celu zredukowanie różnych objawów psychopatologicznych, m.in. wahań nastroju, zachowań agresywnych czy zaburzeń nerwicowych.

W przypadku pierwszych z nich pacjentom mogą zalecane być leki normotymiczne (np. kwas walproinowy), przy dużej tendencji do agresji wykorzystanie mogą znajdować różne neuroleptyki, a w razie występowania np. obsesji i kompulsji, zalecane pacjentowi mogą z kolei być leki z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI).

Autyzm wczesnodziecięcy: od czego zależą rokowania?

Trudno jest jednoznacznie szacować rokowania dzieci z autyzmem wczesnodziecięcym - stanowi to wyjątkowo indywidualną kwestię. Zauważono jednak m.in. to, że im później pojawią się pierwsze przejawy zaburzeń ze spektrum autyzmu (czyli im dłużej rozwój dziecka przebiega bez odchyleń), tym jego rokowania są lepsze.

Niektórym ludziom wydaje się, że autyzm przekreśla możliwość samodzielnego funkcjonowania obarczonego nim człowieka. Takie przekonanie jest skrajnie wręcz nieprawdziwe.

Otóż pacjent, u którego rozpoznano w przeszłości autyzm wczesnodziecięcy, może ostatecznie ukończyć edukację, zdobyć pracę czy nawet założyć rodzinę.

Dużo zależy tutaj od terapii i jej efektów - to właśnie dlatego aż tak podkreśla się istotność wczesnego rozpoznawania autyzmu i szybkiego rozpoczynania oddziaływań terapeutycznych u dotkniętego nim człowieka.

Źródła:

1. Psychiatria, tom 2, Psychiatria kliniczna, red. S. Pużyński, J. Rybakowski, J. Wciórka, wyd. II, wyd. Elsevier Urban&Partner, Wrocław 2011
2. Psychiatria dzieci i młodzieży, red. I. Namysłowska, wyd. PZWL, Warszawa 2012
3. Brasic J. R., Autism, Apr 2017, Medscape; dostęp on-line: https://emedicine.medscape.com/article/912781-overview

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.

NOWY NUMER

W numerze 11/2019 "Zdrowia": padaczka odczarowana, dla kogo przeszczep nerki, e-papieros - nowa plaga, cera wolna od przebarwień, porażka źródłem sukcesu, lunchbox wegetarianina. Miesięcznik "Zdrowie" to pakiet rzetelnej wiedzy i sprawdzonych porad!

Dowiedz się więcej
Miesięcznik Zdrowie 11/2019

Materiał partnerski

KOMENTARZE
astrosalus
|

Bzdura. Autyzm może mieć następujące przyczyny: wrodzony (z powodu defektu genetycznego - jest ZANIM dziecko jest zaszczepione), a ponadto wywołany np.: ciążą wysokiego ryzyka, niedotlenieniem okołoporodowym (ma je PRAWIE KAŻDE dziecko rodzone naturalnie, chyba, że urodziło się przez cesarkę), trudnościami okołoporodowymi, przedwczesnym porodem, starsi rodzice (po 35 roku życia), poważne infekcje (np. gdy dziecko niezaszczepione przejdzie ospę, grypę itp) + parę innych przyczyn, ale wśród ŻADNEJ nie ma szczepień. Ostatnio antyszczepionkowcy ufundowali niezależne badania pomiędzy autyzmem a szczepionkami i udowodnili, że nie ma związków pomiędzy szczepieniem a autyzmem. A facet, który rozpowszechnił bzdury o korelacji autyzmu ze szczepionkami 1. badał dzieci już autystyczne - w tym część z nich NIGDY nie była szczepiona! 2. Pobierał krew dzieciom na urodzinach własnego ośmioletniego syna bez wiedzy i zgody rodziców tych dzieci (czy to jest normalne?!) 3. Dostał kupę kasy od koncernu farmaceutycznego, co wyszło na jego sprawie sadowej. Ciekawe, za co przyjął te pieniądze? Za szerzenie tych bzdur. Dochód koncernów ze szczepionek to poniżej 1%. Mało istotna jego część. Za to leczenie powikłań spowodowanych tym, że dziecko nieszczepione zachoruje to już bardzo droga sprawa. Jeśli koncernom ma się coś opłacać, to nieszczepienie. Szczepionka to jakieś 300 zł - 400 zł w zależności od rodzaju, a leczenie szpitalne dziecka z powikłaniami spowodowanymi chorobą, na które nie było szczepione to od 20 000 zł za dobę wzwyż.

Autyzm był zawsze. Po prostu mamy lepszą diagnostykę. Kiedyś np nie było schizofrenii? Była, tylko nazywano ją opętaniem.

Wszyscy w mojej rodzinie - począwszy od babci i dziadka - byli szczepieni. NIKT nie ma autyzmu.

Ludzie, którzy są przeciwko szczepionkom nie wiedzą nawet, jak funkcjonuje układ odpornościowy i jak pomaga mu się uczyć szczepionka. Układ odpornościowy uczy się reagować na patogeny. Kiedy pierwszy raz styka się z danym patogenem, często reaguje jak "strzałem z armaty do muchy". Stąd takie reakcje mogą rodzić poważne powikłania - łącznie ze śmiercią. Dlatego kiedyś masowo umierano np. na ospę czy krztusiec, a odkąd są szczepionki nie ma przypadków śmiertelnych. Szczepionka zawiera zabite bakterie lub ich części albo nieaktywne wirusy. Wstrzykując je wywołuje się reakcję w układzie immunologicznym (stąd może też wystąpić gorączka) - układ zauważa martwe patogeny, uczy się je rozpoznawać i na nie reagować. Szczepionka to po prostu taka szkoła dla układu odpornościowego.

Rtęć? Po pierwsze związek z atomem rtęci ma zupełnie inne właściwości, niż sama rtęć. Podobnie np chlor jest gazem silnie trującym i sód jest trucizną. Ale chlorek sodu - czyli sól kuchenna - to coś, co nie jest trucizną i dodajecie to do większości potraw.

Poza tym w szczepionkach kiedyś był (ze 20 lat temu w USA) związek, który zawierał atom rtęci, ale nie był trucizną. Po pierwsze nie wchłaniał się - był wydalany z organizmu. Po drugie służył do zabezpieczania szczepionki przed zepsuciem się, konkretnie przed pleśnią. Były to szczepionki w dużych słojach. Pobierało się je strzykawką ze słoja, stąd po otwarciu taka szczepionka była podatna na zepsucie. A kiedy ostatnio widzieliście szczepionkę pobieraną ze słoja? No właśnie. Od dawna są w jednorazówkach.
Szczepionka nie chroni przed chorobą, a przed nadmierną reakcją organizmu na nią, czyli przed powikłaniami i śmiercią.

Psy szczepicie, a dzieci nie chcecie szczepić. Wścieklizna jest chorobą śmiertelną - bez zastrzyku. Nie zaszczepisz dziecka pogryzionego przez wściekłego psa? To umrze. Co wolisz?
Pojedziesz do Afryki, nie zaszczepisz się przeciwko malarii, żółtej febrze, żółtaczce itp? To powodzenia, o zapewne zachorujesz i umrzesz.
Szczepionka ma też jeszcze jedną funkcję. Trzyma w ryzach ewolucję bakterii. Jeśli zbyt mała liczba ludzi się zaszczepi, to pewnego dnia czeka nas niezła mutacja, która wybije do 3/4 ludzkości. Odpowiadać za tę tragedię będą antyszczepionkowcy, którzy widać nie chodzili na lekcje biologii. Jesteście manipulowani strachem i tego nie zauważacie. Wystarczy trochę wiedzy na temat funkcjonowania układu immunologicznego, faktów związanych z tym, co się naprawdę opłaca koncernom oraz wiedzy na temat tego, jak się uczy układ odpornościowy. I jaką funkcję w tej nauce pełni szczepionka.

Pamiętam bardzo stary grób na mazurskim cmentarzu. Ośmioro dzieci z jednej rodziny w wieku od roku do 14 lat. Wszystkie zmarły na krztusiec - chorobę, na którą obecnie się nie umiera, bo jest na nią szczepionka. Chcecie powtórki takich tragedii? To nie szczepcie.

Dalej Razem Edu
|

Zapraszamy do sprawdzenia pomocy terapeutycznych przeznaczonych do pracy z osobami z zaburzeniami ze spektrum autyzmu:
https://edu.dalejrazem.pl/p...

Przy wykonywaniu pomocy pracują osoby z autyzmem.

mczay
|

Najważniejsza jest szybka diagnoza - bez niej niewiele można zdziałać. Gdy tylko zauważymy u swojego dziecka objawy, które mogą wskazywać na autyzm, powinniśmy udać się do odpowiedniej kliniki psychiatrycznej.

kik
|

poradnik zdrowie powinien wiedziec, ze autyzm, to nie choroba, tylko zaburzenie... i nie wypisywac glupot, bo potem sa powtarzane i wprowadzaja w blad. chorobe sie leczy, autyzmu sie nie leczy. mozna zlagodzic, ale nei wyleczyc.. leczyc to mozna grype. dziecko czasem ma jakies dodatkowe zaburzenia, albo problemy, ale nie dotyczy to autyzmu..

Megi
|

W mojej rodzinie autystyczne dziecko bez przerwy przytula się do innych i to bardzo mocno, w nocy budzi się i po kilka godzin przytula się do swojej mamy. W tej kwestii na dwoje babka wróżyła: albo nie lubi wcale przytulania, albo w drugą stronę, nie ma pośrednich.

mamam
|

Ja z moim dzieckiem również miałam podobne problemy. Na początku w ogóle nie umiałam sobie z tym poradzić, nie wiedziałam co jest nie tak z moim dzieckiem. W końcu trafiłam na fora internetowe dot. autyzmu i zespołu Aspergera i tam znalazłam kontakt do lekarzy i psychologów. Taka fachowa pomoc jest nieoceniona, teraz mój syn funkcjonuje coraz lepiej, a ja też nauczyłam się z nim postępować. Zostawiam link z filmikiem, może komuś się przyda https://www.youtube.com/wat...

Lovelymummy
|

Moj syn z autyzmem wcale nie byl cichy ciagle plakal i okazywal zlosc az za bardzo. Tego czytac sie nie da. Kocha sie przytulac. Piszecie ze nie ma dwoch takich samych dzieci z autyzmem a opisujecie jeden przypadek. Autyzm to nie choroba!

Paulina
|

Porażka jak dla mnie. Po moim dziecku nie było nic widać i dobrze wiem, które szczepienie wywołało u niego regres (zanik gaworzenia, zanik raczkowania i utrata kontaktu wzrokowego)...dziwne, dziś tej szczepionki nie da się dostać...wycofywanie?

Maja
|

A dla mnie ten artykuł jest słaby. Nie dowiedziałam się niczego niwego. I nie zgodzę się, że wiele autystycznych dzieci lubi przytulanie oraz tego typu reakcje, wiele ich nie lubi, a tylko mała wręcz niewielka część zgadza się na bliskość zachowując i tak obojętność.

bnm
|

dokładnie