Otyłość i nadwaga - dlaczego jedni chorują, a inni nie?

2007-06-11 9:34

Czy na powstawanie nadwagi i otyłości ma wpływ zła przemiana materii, geny, czy może hormony? Odpowiedzi na te pytania pomogą zrozumieć mechanizm choroby otyłości i ułatwią opracowanie programu leczenia.

Nadwaga to zwiększona masa ciała w stosunku do przyjętych norm. Z kolei otyłość to skomplikowana choroba przewlekła, której objawem jest nadmiar tkanki tłuszczowej pod skórą oraz na organach wewnętrznych. Otyłość jest także przyczyną wielu innych groźnych chorób, które mogą prowadzić do przedwczesnej śmierci.

Nieprawidłowa dieta, za mało ruchu - główne przyczyny otyłości

Czy zauważyliście, jak bardzo zmieniły się nasze nawyki żywieniowe w ciągu ostatnich dziesięcioleci? Aż dwukrotnie wzrosło spożycie tłuszczu. Jemy znacznie więcej węglowodanów i cukru. Nasi pradziadowie i dziadowie zdecydowanie chętniej jadali żywność naturalną z dużą ilością błonnika. Niestety, w naszym jadłospisie dominuje żywność przetworzona. Coraz chętniej sięgamy po gotowe dania, które zawierają skondensowaną energię, czyli w niewielkiej ilości jedzenia jest bardzo dużo kalorii. Poza tym jadamy nieregularnie, często jeden lub dwa bardzo obfite posiłki dziennie. Mało się ruszamy. Samochody, windy, zmechanizowany sprzęt domowy i pilot, który wyręcza nas w zmianie kanałów w telewizorze. Dołóżmy do tego fakt, że mieszkamy w przegrzewanych pomieszczeniach, w których organizm nie musi wykorzystywać wewnętrznej energii do ogrzewania ciała. To zaledwie garstka tzw.  czynników środowiskowych, które mogą doprowadzić u nas do nadwagi. A jeśli w porę nie zaczniemy jej leczyć, nadwaga może rozwinąć się w chorobę otyłości.

Za otyłość i nadwagę mogą być odpowiedzialne geny, hormony i neuroprzekaźniki

Uważa się, że przyczyną nadwagi mogą być geny, hormony, a także neuroprzekaźniki - substancje odpowiadające za procesy zachodzące w mózgu. Rzeczywiście, to one mają wpływ na powstawanie uczucia głodu i sytości oraz szybkość przemiany materii. Badania epidemiologiczne sugerują, że dzieci niedożywione w okresie płodowym mają tendencję do "tycia" w późniejszym okresie.

Mechanizm "tycia"

Po posiłku glukoza i tłuszcze znajdujące się w jedzeniu docierają poprzez krwiobieg do komórek tłuszczowych. Tam zamieniają się w tłuszcz, który będzie wykorzystany jako źródło energii niezbędnej do wszystkich procesów życiowych. Jeśli organizm nie zużyje otrzymanej porcji "paliwa", zapobiegliwie odkłada je na później. Gromadzi je w magazynach, czyli komórkach tłuszczowych, które powiększają się, by pomieścić zapasy. Rośnie ich waga, a z nią masa naszego ciała.
Jeżeli schudniemy, rozmiary komórek tłuszczowych zmniejszą się, ale ich liczba zostanie taka sama. Nawet po ich odessaniu mechanicznie podczas zabiegu liposukcji, organizm może dość szybko nadrobić tę stratę. To tak jakby przechowywał w pamięci dokładną liczbę swoich komórek tłuszczowych i starał się zastąpić nowymi te, które mu zabrano. Jest na to przygotowany. W głębi tkanki tłuszczowej przechowywane są bowiem niedojrzałe komórki. Są maleńkie, ale „żarłoczne”. Jeśli będziemy dobrze je karmić niezdrowym pokarmem niebawem przekształcą się w duże komórki. Proces ten zachodzi najczęściej wtedy, gdy przez jakiś czas jesteśmy na intensywnej diecie redukcyjnej, czyli odchudzającej, a potem z niej rezygnujemy i wracamy do poprzedniego sposobu odżywiania.

Czynniki sprzyjające otyłości

Dla każdego organizmu są różne. To czy wzrośnie nasza waga zależy m.in. od tego, ile energii nasz organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, czyli podstawowej przemiany materii. Osoby, które potrzebują dużo energii do codziennego uruchomienia organizmu, mogą jeść nieco więcej, bo szybciej spalają kalorie, czyli mają szybszą przemianę materii. Ci, którzy do życia potrzebują mało energii, a dostarczają jej do organizmu za dużo, mają nadwagę lub chorują na otyłość.

Czy można mieć "wrodzoną skłonność" do "tycia"?

Tak. To tzw. genetyczne uwarunkowanie do otyłości. Gdy jedno z rodziców jest chore na otyłość, istnieje 40 proc. ryzyka, że każde z dzieci też zachoruje na tę chorobę. Jeżeli zaś oboje rodzice są chorzy, zagrożenie to u każdego dziecka wzrasta do 80 proc. Dzieci i młodzież z nadwagą są bardziej narażeni na otyłość w wieku dojrzałym. Ale nie wszystko jest winą genów. Współczesne społeczeństwo ma genetyczną skłonność do otyłości, ponieważ wszyscy wywodzimy się z czasów, gdy natura preferowała osobniki z oszczędnym typem gospodarowania energią. Ocaleli tylko ci, którzy przetrwali niedostatek żywności i zimne pory roku. Dziś te geny jakby na nowo się w nas obudziły.

Czy przekarmiane dzieci są zagrożone w przyszłości otyłością?

Najczęściej tak. Przekarmianie dzieci jest plagą w naszym kraju. Wciąż pokutuje przekonanie, że tłuściutkie dziecko jest zdrowe. Kolejne pokolenia babć i mam nie przyjmują do wiadomości, że raz wykształcone komórki tłuszczowe nigdy nie znikną. Nawet jeżeli dziecko straci na wadze, komórki tłuszczowe pozostaną. Będą latami czekały na swoją kolej, aby w pełni się rozwinąć, zwiększyć masę ciała dziecka i stworzyć z niego chorego na otyłość najpierw młodzieńca, a potem dorosłego mężczyznę.

Ważne

Poradnikzdrowie.pl wspiera bezpieczne leczenie i godne życie osób chorych na otyłość.
Ten artykuł nie zawiera treści dyskryminujących i stygmatyzujących osoby chore na otyłość.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.