Rozsiany rak piersi (z przerzutami) - objawy i leczenie

2014-06-02 11:27 Monika Majewska

Rozsiany rak piersi to ostatni stopień zaawansowania nowotworu. Oznacza to, że doszło do przerzutów komórek rakowych z piersi do odległych narządów. Rozsiany rak piersi jest praktycznie nie do wyleczenia, a pacjentka od rozpoznania przeżywa średnio 19 miesięcy. Sprawdź, jak dochodzi do rozwoju rozsianego raka piersi, jak rozpoznać jego objawy i jakie podejmuje się próby jego leczenia.

Rozsiany rak piersi (rak piersi z przerzutami) to czwarty i ostatni stopień zaawansowania raka piersi. Oznacza to, że komórki nowotworowe z pierwotnego guza (z piersi) rozprzestrzeniły się na inne, odległe narządy, gdzie tworzą nowe guzy (przerzuty).

Rozsiany rak piersi zwykle jest wynikiem późnego zgłoszenia się chorej pacjentki do lekarza. Jednak do rozsiania raka po organizmie może dojść także u kobiet, u których rozpoznano nowotwór we wczesnym stadium rozwoju i pomyślnie przeszły leczenie. Usunięcie zmienionej przez nowotwór tkanki nie zawsze oznacza całkowite wyleczenie.

Jak wynika zbadań, u blisko połowy wyleczonych pacjentek należy brać pod uwagę ryzyko wznowy raka w miejscach innych niż pierś. Nawrót raka może wystąpić w każdym okresie od zakończenia terapii (nawet po 10-12 latach), ale najczęściej dochodzi do niego w okresie pierwszych trzech do pięciu lat od zakończenia leczenia.

Posłuchaj o objawach rozsianego raka piersi. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.

Rozsiany rak piersi - objawy

Objawy przerzutów raka zależą od miejsca, w którym dochodzi do jego ponownego rozwoju.

Rozsiany rak piersi - przyczyny. Jak dochodzi do przerzutów?

Komórki nowotworowe mogą oderwać się od pierwotnego guza i przejść do naczyń krwionośnych i chłonnych. Stąd mogą rozprzestrzenić się do innych różnych miejsc w organizmie i utworzyć nowe guzy (przerzuty). Inny mechanizm dopuszczający komórki nowotworowe do krwiobiegu to wzrastanie zmienionych tkanek bezpośrednio w ściany naczyń krwionośnych.

Najczęściej przerzuty raka piersi są umiejscowione w węzłach chłonnych dołu pachowego. Węzły chłonne są zajęte u 1 z każdych 3 kobiet z rakiem piersi. Inne narządy, do których rak piersi często daje przerzuty, to mózg, skóra, płuca, wątroba i kości.

Rozsiany rak piersi - czynniki ryzyka

Naukowcy zakładają, że im bardziej zaawansowany proces nowotworowy w chwili rozpoznania, tym większe niebezpieczeństwo, że procesem rozrostowym zajęte są węzły chłonne i powstaną przerzuty odległe. Choć zdarza się też, że bardzo małe ogniska nowotworu niemal od pierwszych chwil rozwoju rozprzestrzeniają się bardzo intensywnie.

Rozsiany rak piersi - diagnostyka

Oprócz wywiadu i badania lekarskiego wykonywane są także badania krwi. W zależności od wyników tych badań i informacji zebranych podczas wywiadu, lekarz może pojąć decyzję o wykonaniu:

Bardzo ważne są także regularne badania ginekologiczne, ponieważ rak może dać przerzuty do jajników i macicy.

Rozsiany rak piersi - leczenie

Wczesne stadia raka piersi są w większości przypadków uleczalne, natomiast wyniki leczenia rozsianego raka piersi nie są dobre. Niepowodzenie leczenia rozsianego raka piersi w dużej mierze wiąże się z rozwojem lekooporności klonów komórek nowotworowych. Dlatego w rozsianym stadium rozwoju choroba jest praktycznie nieuleczalna, a leczenie ma charakter paliatywny (łagodzenie objawów choroby u nieuleczalnie chorych).

Jednym z zabiegów paliatywnych jest mastektomia paliatywna. Operacja polega na usunięciu piersi u kobiety, u której zdiagnozowano IV stopień zaawansowania choroby nowotworowej. Inną metodą leczenia paliatywnego jest resekcja (wycięcie) zmian przerzutowych.

Aby poprawić wyniki leczenia, podejmowane są próby intensyfikacji chemioterapii. Cel ten można osiągnąć poprzez zwiększanie dawek leków przeciwnowotworowych, skrócenie przerw pomiędzy cyklami lub też połączenie obu tych metod.

Ważne badania kontrolne i samobadanie piersi

Wznowa raka w odległych narządach może nastąpić nawet po 12 latach od zakończenia leczenia. Dlatego każda kobieta po leczeniu raka piersi powinna być objęta indywidualnie dopasowanym planem kontroli w celu jak najszybszego wykrycia ewentualnej wznowy lub przerzutów. W czasie pierwszych dwóch lat od rozpoznania choroby, badania kontrolne powinny odbywać się co trzy miesiące, następnie do pięciu lat – co sześć miesięcy, a później raz w roku. Jednak najważniejsze jest samobadanie piersi - bo nikt tak dobrze nie zna własnego ciała, jak pacjent. W związku z tym to on sam może najszybciej zauważyć nawet najmniejsze zmiany w wyglądzie czy strukturze piersi. Samobadanie piersi jest zalecane osobom po 20. roku życia i powinno się odbywać co miesiąc, najlepiej po zakończeniu miesiączki.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.
KOMENTARZE
Małgorzata
|

moja kuzynka zdrowo sie odzywiala i co ? zmarla na nowotwor. Nawet lekarze nie wierza w diety cud. geny sa bardzo wazne nawet dawno temu chorowali ludzie naraka tylko nie wiedzieli. wiec nie praw tu ludziom ze zle jedza badz inne rzeczy.

CZARNA00220
|

mądre słowa BRAWO

Mona
|

Ania, w jakim szpitalu taka kompleksowa obsługa była?

zytka
|

hej,,,człowieku życzę zdrowia, a nauki tego typu zachowaj dla siebie i swojej rodziny

Ola
|

Bylam operowana na raka piersi 16 lat temu(mastektomia), teraz stwierdzili torbiel w wątrobie, nie wiem czy to moze być po tylu latach przerzut?? lekarz bagatalizuje , mowi ze torbiele się wchlaniają, teraz wyczytalam w internecie , że są przerzuty po latach i rorbiel moze być takze nowotworowy (wtorny). Musze walczyć aby dali mi skierowanie na jakiekolwiek badania, bo wiadomo oszczędności. To jest ta profilaktyka
Zycze zdrowia pozdrawiam

xyz
|

U mojej kuzynki poszły przerzuty na miednicę była radioterapia itd a potem na ramiona, jutro ją wiozą znowu w inne miejsce. Co do leczenia co miesiąc była u lekarza, a nawet każdego miesiąca u kilku tylko kazdy jednego nie maa to nie moja działka bo ja jestem np od oczu i koniec wysilania się. Co do jedzenia uważała ponad normę: wieprzowiny nie, sztucznych przypraw nie, drób raczej z umiarem lub kupowany gdzieś u kobiet we wsi, soczki naturalne, słodyczy nie, z warzyw tylko takie a takie z owoców takie a takie. Według mnie to też niedobrze, bo zauważyłam że wszystkie osoby które tak uważają szybciej odchodzą :(

RENKLEIN
|

A ja jestem załamana wynikami mojego męża i wyleję swoje zale z tego załamania tu przypadkiem. Dzisiejsze badanie scyntygrafii kości potwierdziło obawy - rozsiany proces meta do układu kostnego. Juz dochodzi rok od jego pierwszego pobytu w szpitalu na SOLCU - przyjęty z powodu mocnych krwawień z odbytu. Tam wiele badań zbagatelizowali, bo zadowoliło ich znalezienie polipów i uchyłków na jelicie wątrobie i osicy. Nawet jak badali palcem gruczoł krokowy i stwierdzili że, cytuje." gruczoł powiększony ale to nieistotne" nieistotne było aby to zapisac w karcie albo co ważniejsze w wypisie.( moze to dałoby sygnal innym lekarzom aby dalej zrobic inne badania min.np. PSA! ) Ale .... może dla oszczędności a moze dlatego za minęła juz 70-tka! Trwało prawie rok na dojscie do tego dlaczego go boli... akceptując skierowania wg prawa w Polsce. Juz ból nie dawał żyć,więc 3 miesiace temu poszlismy do prywatnie leczącego znanego onkologa urologa i mamy : badanie biopsji, dzisiaj też scyntygrafii a w poniedziałek anestezjolog - przygotowanie do operacji. Ale gdyby inni tzw. kompetentni zainteresowali sie dogłębnie problemem męża moglby byc leczony minimum juz rok temu. Ale co tam czy to wazne ze będzie żył 5 miesięcy krócej czy dłużej !. Polacy Polakom wilkiem. Serce nie ma znaczenia ale kasa, kasa, kasa Kiedyś wierzyłam ze są dobrzy ludzie dzisiaj patrze na ludzi i nikomu nie wierze . A jak już patrzy persona posiadająca przed nazwiskiem dr lub prof na "niżej" postawioną spracowana osobę np. sprzątaczkę (patrze z boku) to już jest skazana na śmierć......... Żadna praca nie hańbi ale... nie każda zasługuje na szacunek do życia ...............to jest polska . To wydaje sie być motto naszego rządu i kraju. Polak okrada polaka. Pieniądze, pieniądze i praca i pieniądze to cel nadrzędny, kazdy sposób dobry aby .... tylko sobie pomóc a jak Państwo daje za mało to zrobic absolutne minimum, dać mało od siebie na miare tego co sie dostanie, albo uciec gdzies daleko za kase. A może najlepiej kogoś okraść... dlaczego polaka zawsze interesowały czyjeś pieniądze ? bo ich pożąda bardziej niż inni i to cudze pieniądze chcą mieć a sami nie chcą pracować uczciwie. LUDZIE NIGDY NIE BĘDĄ MIELI DOŚĆ. GDZIE NASZA STARA SZKOŁA KULTURY PRAWDZIWEGO CZŁOWIECZEŃSTWA. Nie biło się dzieci i było DOBRE wychowanie był wzajemny szacunek a dzieci miały respekt do starszeństwa dzisiaj patrz jak jedni drugim plują w twarz. Kiedyś bym tego nie napisała a dzisiaj nawet więcej bym dodała.

usuneli
|

najlepiej oskrżać lekarza za raka
a prowadzimy sie aby dobrze?????
dbamy o siebie??
jemy byle co i byle jak przyrządzone., stres, pogoń za pieniądzem...
rak to kara za cywilizację

rakowi pzrychylna
|

hej...ludzie przecież śmierć jest wpisana w nasze życie, więc o co chodzi ???
Nie rozumiem
Prowadzmy się tak dalej...jedzmy mięcho...przetworzone jedzenie, kramy nasze dzieci czpisami, pijmy cole ... denerwujmy się byle czym, gonmy na dwa etaty... i chorujmy

xyz
|

Moja kuzynka wyczuła guzek i zgłosiła się na leczenie. Biopsja itd... Potem chemia poskutkowała, ale lekarz zalecał profilaktycznie po skończonej chemii , chociaż w/g badan nic nie było operację piersi. Bardzo to przeżyła, i jedną niby czysta po chemii ale zapobiegawczo usunęła, i część drugiej ( miała tam jakieś zwapnienie) też zapobiegawczo. Minęło pól roku była cały czas pod opieką profesorów zaczęły się problemy ze wzrokiem ( podwójne widzenie), ból pleców itp Ciągle było że to po chemii organizm ciągle zatruty a a podwójne widzenie przesilony i uszkodzony nerw. Badania niby ok, zaczęło mnie to zastanawiać ale się nie wtrącałam. Podobno we wczesnej fazie nie zawsze pokazuje się podczas badania. Następna wizyta, ustalony termin ale profesora brak, bo poszedł w politykę, inny lekarz nie chciał przyjąć aby się nie narazić profesorowi, który prowadził bo był kierownikiem katedry. Następna wizyta ponownie. W efekcie przepadły dwie. Dodatkowo ponieważ był problem z oczami podejrzewano podłoże neurologiczne była wizyta u profesora neurologa, który skierował na dodatkowe badania do szpitala. Szpital nie chciał przyjąć. Padło stwierdzenie jak profesor skierował to niech profesor leczy. W końcu jakoś przyjęli, cały dzień czekania, a chora wymiotowała już od kilku dni co zjadła. Zaniepokoił ich zwiększony poziom wapna we krwi, podobno wyniki były krytyczne. Dopiero jeden lekarz zwrócił na to uwagę. Chemia, chemią, ale te oczyszczanie juz za długo trwa i te bóle kości. Zlecił dokładne badania, okazało się że są przerzuty na kręgosłup i osłabiona miednica ( łapał już paraliż czasami), trwają badania czy nie ma przerzutów do mózgu. Kuzynka ma 44 lata, w przyszłym roku dziecko idzie do komunii, ale chyba nie doczeka, bo co miesiąc na podtrzymaniu w szpitalu, więc w najbliższym czasie może być różnie. Tu zawinili lekarze. U jednego polityka stała się priorytetem a drugi sobie zlekceważył zamiast zlecić badania już wcześniej.