Dyskopatia: choroba na własne życzenie [WYWIAD]

2015-03-25 14:12

Podstawa w leczeniu dyskopatii jest fizjoterapia. W skrajnych przypadkach, by powrócić do zdrowia, potrzebna jest interwencja neurochirurga. Co robić, by nie znaleźć się na stole operacyjnym? O tym, czym jest dyskopatia, rozmawiamy z dr. fizjoterapii Arkadiuszem Sosnowskim.

Na uciążliwe bóle pleców narzeka – jak podaje TNS – ponad połowa Polaków. Dyskopatia, choroba kręgosłupa, staje się więc kolejną plagą społeczną. Może ona dotyczyć każdego, bowiem statystycznie każdy z nas przechodzi co najmniej raz w życiu incydent bólowy związany z kręgosłupem.

  • Dyskopatia, najczęstsza choroba kręgosłupa, to już problem społeczny?

Dr Arkadiusz Sosnowski: Widać to też z perspektywy mojego gabinetu – zdecydowana większość pacjentów to chorzy z dysfunkcjami kręgosłupa. Uważam jednak, że obecnie słowo "dyskopatia", które pani przywołuje, jest nadużywane. To nie jedyna choroba w obrębie kręgosłupa. Od kiedy media zaczęły ją nagłaśniać, ludzie zaczęli kojarzyć ból pleców wyłącznie z dyskopatią i masowo na nią "chorować". A przecież nie każdy ból pleców automatycznie oznacza chory kręgosłup. Bolesność występująca w tej części ciała, będącą także rezultatem różnych stanów zapalnych, często ustępuje samoistnie w efekcie samoleczenia i samoregulacji naszego organizmu. Przyczyną bólu pleców mogą być również poważne choroby narządów wewnętrznych, np. nerek, płuc, serca, a także rak kości.

  • Głównym objawem jest ostry ból?

A.S.: Ból ma różny charakter i przebieg; może być przewlekły, a także nagły i ostry. Możemy odczuwać promieniujący ból w zajętym odcinku kręgosłupa, zaburzenia czucia, drętwienie, mrowienie, kłucie, niedowład czy porażenie mięśni. Niektórzy w dyskopatii lędźwiowej nie są w stanie, na przykład, podnieść nogi w pozycji leżącej.

  • Jakie są przyczyny dyskopatii?

A.S.: Mówi się, że to choroba siedzących ludzi. Niewątpliwie to choroba cywilizacyjna związana z naszym niezdrowym stylem życia. Rozleniwieni wygodą codziennego życia, oderwaliśmy się od natury. Przestaliśmy się ruszać, choć zostaliśmy "zaprogramowani" na aktywność fizyczną. W tym kontekście nasz kręgosłup, by pozostał sprężysty i elastyczny, powinien być sensownie poddawany mechanicznym obciążeniom, co oczywiście nie jest tożsame z jego nadwerężaniem. Po prostu jesteśmy stworzeni do ruchu, a jego brak prowadzi do patologii. Drugą przyczyną dyskopatii jest nieodpowiednia dieta sprzyjająca otyłości. A trzecią to życie w przewlekłym stresie.

  • A wina genów?
  • A.S.: Jest grupa osób bardziej predysponowanych do dyskopatii – to osoby, które rodzą się ze zniesioną lordozą, czyli z prostym kręgosłupem w odcinku lędźwiowym, i ich odporność na przeciążenia jest mniejsza. Ale generalnie nie jest to choroba uwarunkowana genetycznie, choć są naukowe hipotezy, nie do końca udowodnione.

  • Dyskopatia to choroba niepeczalna? Możemy jedynie powstrzymać jej rozwój i złagodzić objawy?
  • A.S.: To zbyt kategoryczne określenie. Tak jak nie można powiedzieć, że starzenie jest niepeczalne. Przecież to naturalny i nieunikniony stan każdego organizmu. Kręgosłup, tak jak każdy inny organ, zużywa się z wiekiem i podlega zmianom zwyrodnieniowym. Długość życia nieustannie się wydłuża, natomiast nasz kręgosłup nie jest do końca gotowy na takie wyzwanie. Inną natomiast sprawą są stany zapalne w obrębie kręgosłupa i incydenty bólowe po różnych urazach, które wymagają medycznego postępowania i które są całkowicie peczalne. Dowód z życia wzięty? Tysiące wyleczonych pacjentów w ciągu dziewiętnastu lat mojej pracy zawodowej.

  • Jakie są metody leczenia dyskopatii?
  • A.S.: W zdecydowanej większości przypadków stosuje się leczenie zachowawcze czyli nieinwazyjne, niewymagające pobytu w szpitalu. Dyskopatia jest chorobą, którą leczy się wieloma metodami wzajemnie się niewykluczającymi. Nie ma tu jednego cudownego sposobu postępowania. Pacjentom podaje się leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, stosuje się masaż mięśni, czasami zaleca się noszenie gorsetu ortopedycznego. Zresztą, co sezon pojawiają się nowinki, może nie tak rewolucyjne, jak to się na początku wydaje, ale nie ma w tym nic złego. Najbardziej radykalną metodą jest operacja neurochirurgiczna, do której kwalifikuje się ok. 3 proc. chorych niepoddających się leczeniu zachowawczemu. Ale wśród tych wszystkich metod podstawą leczenia dyskopatii pozostaje fizjoterapia. Stosujemy tu różne sposoby w zależności od stopnia zaawansowania choroby: inne w stanie ostrym, inne już po jego ustąpieniu.

  • Miał Pan pacjentów, którzy zostali już zakwalifikowani do operacji, ale dzięki fizjoterapii uciekli spod skalpela?
  • A.S.: Mam wielu, trzech takich wystartowało w ostatnim Maratonie Warszawskim. Czy w Polsce nadużywa się operacji jako metody leczenia? Myślę, że ten problem niewątpliwie istnieje. W przypadku dyskopatii musimy być szczególnie ostrożni, decydując się na operację w miejscu tak wrażliwym, jakim jest kręgosłup. Zawsze zanim podejmiemy ostateczną decyzję, warto wybrać się do wykwalifikowanego fizjoterapeuty i dać sobie jeszcze jedną szansę.

  • Nie ma schematów działania?
  • A.S.: W leczeniu dyskopatii nie ma dowolności, istnieją ścisłe procedury. Podstawą jest diagnostyka, która pozwala zakwalifikować pacjenta do określonej grupy, związanej ze stopniem zaawansowania choroby. To ustalenie pozwala przyjąć odpowiedni tryb leczenia i program ćwiczeń rozpisany z dokładnością co do każdego dnia. To nie jest kuracja na chybił trafił. Skraca czas leczenia i pozwala szybko dojść do zdrowia.

  • Czyli mamy "happy end"?
  • A.S.: Zależy dla kogo. Dyskopatia może nawracać. Zawsze namawiam pacjentów na zmianę stylu życia na bardziej prozdrowotny. Niestety, czasami na próżno. I wtedy to jest "krótka piłka". Jest duże prawdopodobieństwo, że ponownie spotkam u siebie w gabinecie pacjenta, który po "zgaszeniu pożaru" nie nabrał nowych nawyków.

  • Chorujemy więc na własne życzenie?
  • A.S.: W życiu może zdarzyć się wiele nieszczęśliwych przypadków, urazów przez nas niezawinionych, ale tak w ogóle to od naszego "prowadzenia się" zależy jakość naszego życia. Często zapominamy, że zdrowie leży w naszych rękach. Wystarczy tylko częściej wychodzić z domu, dobrze jeść i żyć w harmonii z sobą i otoczeniem, starając się budować dobre relacje z ludźmi. To prostsze, niż nam się wydaje, i nie wymaga wielkich inwestycji.

    Ważne

    Czy to na pewno dyskopatia?

    Objawy nie dają jednoznacznego obrazu choroby. Z jednej strony, są chorzy, którzy nie są tego świadomi, ponieważ ich choroba przebiega bezobjawowo. Dowiadują się o tym dopiero, gdy np. przytrafia im się incydent bólowy po jakimś urazie i wtedy badania obrazowe wykazują zmiany dyskopatyczne. Z drugiej strony, wiele innych chorób internistycznych czy nowotworowych ma podobne objawy imitujące dyskopatię. Kluczowe jest zatem dokładne interdyscyplinarne, kliniczne zbadanie pacjenta (ortopedyczne, ruchowe, biomechaniczne, neurologiczne) uzupełnione badaniami obrazowymi (RTG, tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny). Czasami mamy do czynienia z nietypowymi objawami towarzyszącymi domniemanej "dyskopatii". Puzzle nie pasują do obrazka, wtedy diagnostyka komplikuje się. Zagadka wyjaśnienia choroby wymaga więcej czasu. Jednak jest to konieczne – właściwe postawienie diagnozy jest fundamentem efektywnego leczenia.

    miesięcznik "Zdrowie"
    Czy artykuł był przydatny?
    Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.